Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3340

Trener ukraińskiej drużyny: rozumiem Polaków

2014-09-15 21:59:11

Ukraiński trener Serhij Suprun, który stał za pomysłem dołączenia drużyny Łewy Lwów do polskiej ekstraklasy przyznaje, że rozumie odmowną decyzję PZHL, choć ma nadzieję, że w przyszłości ulegnie ona zmianie.


Jak informowaliśmy wcześniej, PZHL poinformował Ukraińców, że nie ma możliwości, by ich zespół w tym sezonie wystąpił w polskiej ekstraklasie. Trener Suprun tę decyzję przyjął ze zrozumieniem. - Zdajemy sobie sprawę, że na dwa tygodnie przed startem rozgrywek skłonienie krajowego związku, by zgodził się przyjąć do ligi drużynę z innego kraju jest mało realistyczne, ale do końca mieliśmy nadzieję - mówi Suprun w rozmowie z serwisem Xsport.ua. Ukraiński trener nawet nie wspomniał o tym, że de facto polska liga wystartowała już wczoraj.

Suprun ostatnio był zarówno grającym trenerem, jak i dyrektorem sportowym ekipy Łewy Lwów. Zespół z Lwowa w ubiegłym sezonie ukraińskiej ekstraklasy zajął czwarte miejsce wśród pięciu startujących drużyn, wygrywając 7 z 24 spotkań. W półfinale play-offów przegrał z późniejszym mistrzem kraju, Kompańjonem-Naftohaz Kijów. Łewy w dawnej formie właściwie jednak dziś nie istnieją, bowiem nie ma ukraińskiej ligi. Suprun wyjaśnia, że do polskiej ligi chciał zgłosić pod tą nazwą drużynę złożoną z graczy, z którymi aktualnie prowadzi treningi.

Są to ukraińscy hokeiści, którzy po upadku kolejnych klubów jeszcze nie znaleźli nowych pracodawców. Wśród nich są m.in.: etatowy reprezentant Ukrainy Dmytro Nimenko, który wrócił do kraju po tym, jak nie zmieścił się w składzie kazachskiej Saryarki Karaganda i doświadczony obrońca Ołeh Błahy, który też czterokrotnie był z Ukrainą na Mistrzostwach Świata. - Na liście mamy teraz około 30 zawodników, zawsze trenują przynajmniej trzy formacje. Teraz potrzebujemy treningów, a to czy i gdzie będziemy grać zależy od tego, gdzie ktoś nas przyjmie i ilu zawodników będzie chciało grać w drużynie. Myślę, że wszyscy oni powinni być tym zainteresowani - tłumaczy Suprun.

Trener liczy, że być może w przyszłym sezonie uda mu się zebrać drużynę, która będzie mogła wystąpić w polskiej lidze. - PZHL poinformował nas, że w tym sezonie nie będziemy mogli zagrać, ale chcą to rozważyć w przyszłym. My na razie się nie martwimy. Trenujemy i będziemy szukać nowego rozwiązania problemu tego, gdzie mamy grać - mówi.

Trener Suprun, który jako zawodnik większą część kariery spędził w Berkucie Kijów/Browary, zdaje sobie sprawę z faktu, że wyrasta na "ostatniego Mohikanina", który próbuje uratować upadający hokej na Ukrainie. Dziś bowiem trudno mówić o jakichkolwiek hokejowych rozgrywkach w tym kraju, a zawodnicy masowo uciekają za granicę. - Widać prawdziwy exodus naszych hokeistów do innych państw. Już nawet dzieci rozumieją, że jeśli chcą gdzieś grać, to muszą wyjechać, bo u nas hokeja już nie ma - smutno kończy 35-letni szkoleniowiec.



Powrót

Komentarze:

Podhale niech tam szuka wzmocnień zamiast zatrudniać bardzo przecięnych grajków zza południowej granicy. Strzału nie mają, szału na obronie też nie robią
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V