Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 10315

Zapała: Nie wierzę już w ten projekt

2013-10-15 12:56:12

- Byłem już zmęczony sytuacją panującą w klubie, miałem już dość. Postanowiłem więc, że poszukam klubu, w którym dalej będę mógł się rozwijać i grać o wysokie cele bez kłopotów organizacyjnych - zdradził w rozmowie z Hokej.Net Krzysztof Zapała, który powrócił do Ciarko PBS Bank KH Sanok.


HOKEJ.NET: - Twój rozbrat z Sanokiem nie trwał zbyt długo. Jakie uczucia teraz ci towarzyszą?
Krzysztof Zapała: - Przerwa była krótka, więc czuje się dobrze. Wiadomo, że znam całe sanockie otoczenie, ale z drugiej strony czuję taką nutkę podniecenia, jakbym był praktycznie w nowym klubie. Chciałbym, aby moja gra niosła za sobą korzyść dla zespołu.

Dlaczego zdecydowałeś się odejść z Krynicy?
- Byłem już zmęczony sytuacją panującą w klubie. Miałem już dość, więc postanowiłem, że poszukam klubu, w którym dalej będę mógł się rozwijać i grać o wysokie cele bez kłopotów organizacyjnych.

Miałeś już dość czekania?
- Zdecydowanie. Nie można skupić się na grze w klubie, który od dłuższego czasu nie ma stabilizacji finansowej i organizacyjnej. Owszem, prezes Kaszowski stara się, ale ma na swojej głowie dwa kluby, choć na początku miał się zająć tylko tym pierwszoligowym. Wiem, że jest mu ciężko, ale z drugiej strony niepotrzebnie trzyma chłopaków w niejasnej sytuacji. O tajemniczym sponsorze na razie sporo się mówi, ale jak na razie jego wsparcia po prostu nie ma. A my też musimy za coś żyć.

Czy koledzy z krynickiej drużyny nie mieli do Ciebie żalu, że odchodzisz?
- Nie mieli żalu, chociaż przypuszczam, że paru skrycie może sobie myśleć, że ich wykolegowałem. Ale ja wcześniej powiedziałem oficjalnie, że nie będę tych terminów przeciągał i że po meczu z JKH odchodzę, bo ten projekt traci dla mnie sens. Pożegnałem się ze wszystkimi, podaliśmy sobie ręce i życzyliśmy sobie powodzenia. Tak powinny wyglądać rozstania w takich przypadkach.


Zagrałeś dwa spotkania w barwach KTH przeciwko Sanokowi. Z trybun padło kilka niezbyt miłych epitetów. Byłeś zdziwiony tymi okrzykami?
- Ogólnie wszystkie takie teksty z trybun spływają po nas, jak po kaczce. Na pewno niektóre były słyszalne i nie były one zbyt miłe. Jednak po części rozumiem kibiców, którzy gdzieś tę frustracje i złość muszą wyładować i koncentrują się na zawodnikach, którzy odeszli. Osobiście nie pochwalam takich zachowań, każda forma dopingu jest dobra, ale bez chamstwa i takich haseł. Z drugiej strony każdy ma wolną wole i może krzyczeć co chce.

Jak oceniasz współpracę z Igorem Zacharkiem podczas pobytu w Krynicy?
- Na pewno pomysł ściągnięcia takiego szkoleniowca jest bardzo dobry. Gdyby cała drużyna miała zaplecze finansowe, to przyniosłoby to efekt. Może tego nie widać tak od razu, ale każdy z zawodników zrobił solidny postęp. Przegraliśmy tylko jeden mecz w Sanoku. Jeśli byłyby pieniądze i gdyby drużyna grałaby w EBEL, to byłby bardzo dobry pomysł dla rozwoju hokeja w Polsce.

Czy według ciebie są jeszcze jakieś szansę na powodzenie tego projektu?
- Nie wierzę w to już od dłuższego czasu.

Dlaczego?
- Ponieważ historie z tego tytułu są opowiadane jak bajki. Póki co żadna z obiecanek, które dostawaliśmy od prezesów, nie została spełniona. Jest dużo zwodzenia, zapewnień, że wkrótce cała sytuacja się zmieni, ale każdego z chłopaków ta sytuacja już męczy. Myślę, że na pewno będą kolejne odejścia i nawet przed końcem miesiąca. Może być tak, że niektórzy nie będą mieli gdzie grać, więc zostaną. Sam jestem ciekaw jak to będzie. Mimo, że sam odszedłem, to kibicuję temu projektowi, niech będzie w tym polskim hokeju lepiej.


Dziś twój "ponowny debiut" w Sanoku. Będziesz chciał coś udowodnić kibicom?
- Na pewno nie przyjechałem się tutaj, żeby się "wozić", bo moje ambicje są wysokie. Myślę, że przede wszystkim muszę sobie coś udowodnić, bo wracam do miejsca, w którym już byłem. Z drugiej strony czuję, że jest to nowy zespół, nowa karta w historii. Dam z siebie sto procent. 

Na co może stać tą drużynę?
- W sparingowym meczu z KTH sanoczanie zaskoczyli mnie bardzo pozytywnie, bo przyjechaliśmy na sparing, a tu był bardzo mocny i twardy mecz. W tym drugim meczu - już ligowym - wiedzieliśmy czego możemy się twardej, ale też technicznej gry. Poza tym świetnie bronił John Murray. Wydaje mi się, że bez spinania się zespół jest w stanie wygrać z każdym, ale na każde zwycięstwo składa się wiele czynników. Wiem, że ten zespół ma spory potencjał.

W zeszły piątek zagrałeś po raz ostatni w barwach KTH. Jednak meczu nie dokończyłeś z uwagi na pojedynek pięściarski z Maciejem Urbanowiczem...
- Podchodzę do swoich obowiązków profesjonalnie. Nie chciałem kończyć swojej przygody z tym klubem w sposób bez wysiłkowy. Podczas przewagi Jastrzębia doszło do sytuacji, w której musiałem zareagować. Troszkę poboksowaliśmy się z "Urbanem" i to tyle. Najważniejsze, że nic poważnego nam się nie stało.

Rozmawiał: Sebastian Królicki



Powrót

Komentarze:

witaj synu marnotrawny hehe
aaa.. to Kazek do domu wrócił, heheheheheee...

Kazek chce zarobić, póki jeszcze jest coś wart, co jest jak najbardziej zrozumiałe. Wrócił dla kasy, a nie dla sentymentów - będzie kasa, będzie grał dla Sanoka, nie będzie, to i grał nie będzie. Tak jak Wasi pozostali najemnicy.

Powodzenia w nowym/starym miejscu pracy ;)
Dzisiaj Kazek hat trick :)
pewnie i 8 asyst !!!!! TY mądry jesteś ????
Masz coś przeciwko hat trickowi? Bo ja nie...
Oj Kaziu Kaziu. Święty to ty nie jesteś. Tak czy siak witamy w nowym starym zespole. Pokaż nam na lodzie tą wspomnianą przez ciebie ambicję. Powodzenia!
Dziś już zagra?Fajnie by było.Życzę Ci zbierania w każdym meczu dużo punktów zarówno za gole jak i asysty.
Dobrze widzieć Cie znowu u nas, Powodzenia!
Podobno jesteśmy narodem katolickim trzeba dać szanse Kazkowi niech udowodni swoją przydatnośc drużynie.
Dzięki Kazek za grę w Krynicy!
Każdy ma swoje zdanie na ten temat jedni się cieszą że wrócił inni nie za bardzo, myślę że zarząd wie co robi ale wolałbym go nie oglądać w naszej drużynie, dużo plot chodziło o tym jak w tamtym sezonie m.in psuł atmosferę (choć nie sam), teraz nagle Kaziu mówi o tym że będzie dawał z siebie 100% bo ambicje ma wysokie, a gdzie były Twoje ambicje pół roku temu? a może znowu zacznie je okazywać jak przyjdą najważniejsze mecze. Zobaczymy jak się potoczy sytuacja nie mniej jednak niezależnie od tego czy będziesz czołową postacią czy też nie dla mnie jesteś spalony tak jak i reszta która grała w poprzednim sezonie (może poza 2 wyjątkami), wole już oglądać grę Panów M M mimo iż maja niższe umiejętności.
nie pij więcej albo zmień dealera !!!! Kazek jako jedyny z tych którzy odeszli zachował się jak należy więc jak masz jakieś chore i niesprawdzone informacje to siedz cicho a jak masz tyle odwagi to zrób transparent "KAZEK WON" i pokaż się wszystkim !!!!!
Mam gdzieś jak odszedł ale oceniam go za grę i ambicję którą pokazał w PO a skoro jesteś jego fanem to kup mu kwiaty i ucałuj w rączkę że łaskawie zechciał do nas wrócić, poza tym Ty się cieszysz z jego powrotu to nie znaczy że i ja muszę
Według mnie zasłużył na drugą szansę więc poczekajmy z pochopnymi wnioskami.
Rzucicie mu dzisiaj snickersy?
Just yoo - 100% poparcia
Księże Robaku snickersy były rzucane na śmianie, a dzisiaj to juz nie żarty pasuje poczęstować czymś na wzmocnienie po takiej głodówce w Krynicy skoro juz ma grać u nas np: potrójna porcja bigosu a nie słodkie snickersy które tylko chwilowo zapychają człowieka :)
Powodzenia Kazek

BYŁO JEST NA ZAWSZE PODHALE
Najlepszy przykład braku honoru.
Wracaj Kazek w przyszłym roku na stare śmieci, jeśli oczywiście będą chcieli cię puścić... :D
Jak grał w Podhalu to było przysłowie " Paluszek i główka to Kazia wymówka". Inni zawodnicy grali mimo,k stłoczeń i innych kontuzji a Kaziu od razu przerwa w grze bo go coś tam boli . Teraz w pogoni za forsa może jest inaczej.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V