Hokej.net Logo

Wyświetleń: 9654

Besch: Takich podziękowań za medal jeszcze nigdy nie dostałem

2013-07-23 16:34:09

- Chciałem zostać w Krakowie, ale nie dostałem wypłaty za dwa miesiące i premii za złoty medal. To główna przyczyna mojego odejścia - mówi trenujący od poniedziałku w Krynicy Nicolas Besch.


HOKEJ.NET: - Jaka była przyczyna twojego odejścia z Krakowa?
Nicolas Besch: - Czekałem długo by porozumieć się z klubem. Nie chciałem iść do związku w sprawie zaległości, bo działacze obiecali, że wszystko uregulują po mistrzostwach świata. Jednak później nikt nie odbierał ode mnie telefonów, nie dostałem też żadnego przelewu. Jeździłem do klubu i rozmawiałem, ale już po kilku minutach stwierdziłem, że nie ma to sensu. W końcu pan Jakub Tabisz powiedział, że nic nie dostanę, ale mogę przecież podpisać nowy kontrakt...

Grałeś w Krakowie dwa lata, zdobyłeś srebrny i złoty medal, nie żal odchodzić z drużyny, w której byłeś jednym z czołowych graczy?
- Na pewno żal, bo poznałem wielu ludzi, którzy mi pomogli. Kibice też byli bardzo przyjaźnie nastawieni, a do tego żywiołowo nas dopingowali. Ale takich podziękowań za złoty medal jeszcze nigdy nie dostałem, dlatego oddałem sprawę do związku. Nie chciałem w taki sposób rozwiązywać sprawy, jednak gdy jeździłem do klubu z własnej inicjatywy, kolejne rozmowy nic nie wnosiły.

Od czego zaczął się ten konflikt?
- Dostawałem sygnały, że psuję atmosferę w szatni, co nie było prawdą. Każdy, kto mnie zna wie, że jestem przyjaźnie nastawiony do ludzi. Cóż, w każdym meczu dawałem z siebie wszystko. Przecież na papierze nie mieliśmy najlepszej drużyny, a jednak udało nam się zdobyć najwyższy laur. Starałem się grać, jak najlepiej potrafię. 

Trener nie wstawił się za tobą?
- Nie. Nie starał mi się nawet pomóc, zresztą od pewnego czasu wiedziałem, co się święci i dlatego postanowiłem odejść.

Od poniedziałku zacząłeś treningi w Krynicy. Jak się tam znalazłeś?
- Po mistrzostwach świata miałem kilka ofert za granicy, jednak chciałem zostać w Polsce, bo dobrze się tutaj czuję. Zadzwonił do mnie Teddy Da Costa i poinformował mnie, że działacze z Sosnowca szukają kontaktu do mnie. Po rozmowach z ludźmi związanymi z tym projektem przystałem na ich warunki. Podoba mi się ten plan.

Jak wygląda budowa nowej drużyny z siedzibą w Krynicy?
- Na razie nie trenuje nas zbyt dużo, ale to tylko kwestia czasu, bo wkrótce dojadą kolejni zawodnicy zza granicy. Zaczynamy ciężko trenować na lodzie, a wiadomo że początki nie są łatwe. Tworzymy fajną ekipę, mamy zaplanowane ciekawe mecze towarzyskie między innymi ze Szwajcarami czy Słowakami. Mam nadzieję, że wszystko będzie już jasne.



Powrót

Komentarze:

No pięknie Panowie Filipak, Tabisz i Zięba. Ciekawe co by powiedział w tej sprawie Leszek L. Trzeba uderzyć się w pierś i zapłacić zawodnikom. Widzę, że dwa krakowskie kluby Wisła i Cracovia są w podobnej sytuacji finansowej.
Dziwne ze zgarneli kase za mistrza a nie placa.
Po prostu polska rzeczywistość, tutaj się nie da rządzić bez długów i przekrętów...
Lider buntowników "dla dobra polskiego hokeja" Cracovia i jej profesjonalizm :D
Przecież to nic nowego, dla tych co trochę bliżej interesują się sekcją hokejową Cracovii... Jak się traktuje zawodników i sztab szkoleniowy Cracovii (masażystów a nawet drugiego trenera), to pomału już zaczynają legendy się w krakowskim środowisku hokejowym tworzyć. Niby stabilny sponsor i z zewnątrz wszystko ładnie, a centusiowanie to mało powiedziane. To zwykła nieuczciwość. Machlojki Tabisza, zwalanie odpowiedzialności na innych, traktowanie zawodników jak pionków (może poza paroma zawodnikami którzy mieli wysoką pozycję u Filipaka jak bracia Laszkiewiczowie). Jak się popyta niektórych obcokrajowców albo tzw. najemników, to do Cracovii już nie chcą wrócić bo wiedzą że sytuacja jeśli chodzi o zarządzanie i finanse jest chora. A że będą cię próbować wyrolować, szansa wielka.
Może szkoda, że Cracovia zdobyła w ostatnim sezonie mistrzostwo, bo udaje się że wszystko jest OK, Filipiak zadowolony, że jak można po takich cięciach wygrać ligę, to może jeszcze by przyciąć na czymś koszty. Choć nie wiem czy na czymś się jeszcze da, bo podobno w ostatnim sezonie zawodnikom brakowało wody mineralnej.
Dla dobra sekcji hokejowej chyba lepiej by było, żeby w przyszłym sezonie się nie udało (na co się zapowiada z resztą), może wtedy by to wszystko pierdykło i ktoś by rozpieprzył ten chory układ z Tabiszem na czele a wprowadził profesjonalne standardy, bez kolesiostwa, kręcenia wałków i szachowania czy się komuś przedłuży kontrakt w ostatni dzień albo zapłaci za to, co mu się należy.

A co do Bescha, to naprawdę sympatyczny gość i z dużym potencjałem. Podobno w szatni lubiany, a w playoff-ach podpadł tylko (albo i aż) Rohaczkowi, bo miał odwagę kwestionować jego decyzje czy metody treningowe. A że finalnie Cracovia wygrała, to Rohaczek niejako zatriumfował, a Rohaczek pewnie powiedział Tabiszowi że nie chce takiego zawodnika w drużynie, co podważa jego autorytet. Z tym że warsztat warsztatem, Rohaczek miał kupę szczęścia w zeszłym sezonie. Nie wiem jak dużo zarabiał Besch, ale odpuszczanie takiego klasy obrońcy jest dużym kadrowym błędem, których z resztą Cracovia popełnia w ostatnich latach co niemiara. Do tej pory wyniki obroniły tą politykę, ale miarka w końcu się przebierze...
ostatni akapit to lekki bełkot, a co do meritum sprawy, na miejscu zawodnika dziś od razu oddałbym sprawę do odpowiednich organów przy pzhl lub sadu, w sprawie nie uregulowania wynagrodzenia
Może plotki, ale dlaczego od razu bełkot?
sam sobie po części odpowiedziałeś trenera bronią wyniki i to nie tylko z ostatniego roku, stawianie sprawy zawodnik - trener w kwestii szczęścia jednego czy drugiego jest trochę nietaktem, zresztą nie ma ludzi nie zastąpionych, trener decyduje kogo chce, jest z tego rozliczany i koniec a zawodnik jest od grania a nie dyskusji
Kiedys bylo cos takiego jak klub nie uregulowal zaleglosci finasowych to nie mogl otrzymac licecji. Teraz nie chcą placic licecje mają a Halasik nic z tym nie moze zrobic, bo jest dogadana cala piątka. Jak tak dalej pujdze to w przyszlym roku bedzie jeszcze wiekszy balagan i same sądy
No i prosze nawet Cracovia stała się nie wypłacalna ...Hehe Filipiak obieceywał premie za majstra grajkom itd ,no i naobiecywał obiecanki cacanki a głupiemu radość :).to już kolejny klub z ekstraklasy po Sanoku ,HC K-ce,tam tez zawodników oszukano ...Gdzie teraz jest PZHL?PZHL to na ręke bo do swojego DT zbierze grajków ;)
Hałasik mówił że w tym dziwnym tworze nie znajdą zatrudnienia obcokrajowcy którzy w przyszłości nie będą mogli grać w naszej reprezentacji a teraz widać że tworzy coś takiego jak kilkanaście lat temu w Warszawie,nazywało się pierwszy SMS a grał tam Prima i wielu innych zawodników którzy nijak nie pasowali do SMSu .
Teraz zapewne będzie oświadczenie Cracovii, że wszystko jest wypłacone a Besch nie strzelił karnego i dlatego mu ucięli hehe
Trzeba przyznać, że niezła szumowina się zebrała w Cracovii. Ten cały Tabisz i spółka. Ale wszystkich tych na łeb bije Rochaczek. Kompletny brak charyzmy i kompetencji, ale duże mniemanie o sobie. Mało kto wie, że wszystkie zmiany personalne w czasie play-off, to były pomysły samych zawodników. Gdyby nie ich fantastyczna motywacja i atmosfera w zespole, Rochaczek byłby nikim dzisiaj. Mało kto zauważył po meczu finałowym, że nikt nie cieszył się z Rochaczkiem, nikt go nie podrzucał. Mało tego, przed ostatnim meczem Rochaczek oskarżył Laszkiewiczów o sprzedanie finałów Jastrzębiu. Trzeba oddać Leszkowi szacunek, że nie chcąc dalej współpracować z taką szumowiną odszedł z Cracovii i praktycznie zrezygnował z bardzo wysokiej premii za majstra.(Craxa nigdy nie wypłaca premii zawodnikom którzy nie podpiszą na nowy sezon). Jeżeli chodzi o Boescha, to weżcie pod uwagę że ten chłopak to jedyny zawodnik grający w PLH, regularnie występujący w grupie A. Naprawdę zawodnik z klasą. Nie zasłużył na takie traktowanie. Wstyd Panie Filipiak! To jest kurde Europa?
Nie w pełni opłacone mistrzostwo.
Jest i komunikat Cracovii w tej sprawie:
http://cracovia.pl/hokej/news/wiadomosci/komunikat_mks_cracovia_ssa

Wynika z tego, że Besch dostał przelew ale twierdzi że nie dostał!

Nie wiem jak zawodnicy mają skonstruowane kontrakty (albo raczej "lojalki") i czy premie mogą być wypłacane tylko zawodnikom pozostającym w drużynie na nowy sezon. Ale wydawałoby się to co najmniej niegodziwe, bo przecież zapracowali na nie wszyscy grający. Z tego co mi wiadomo, Beschowi po prostu skończył się kontrakt i nie doszedł do porozumienia w sprawie nowego. Należna premia nie powinna mieć nic do tego. Jeśli zawodnicy na to pozwalają i godzą się na takie warunki - ich błąd!

Jedno jest pewnie, jak Besch ma na pieńku z Rohaczkiem a trener decyduje o przydziale premii, to efekt dla Bescha jest łatwy do przewidzenia :-)
Pracownikowi nie można zatrzymać lub zmniejszyć wynagrodzenia jako ekwiwalent za sprzęt. Jeżeli jest to np nagroda sportowa naliczana na podstawie decyzji zarządu klubu wtedy można to zrobić. Jednakże w artykule jest mowa o wynagrodzeniu. Oj coś Pan Tabisz chyba nie do końca działa zgodnie z prawem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V