Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5054

Brandon Bochenski: Chcę zagrać na MŚ w Polsce

2015-02-24 19:34:57

Mający polskie korzenie Brandon Bochenski potwierdził, że chce wystąpić na kwietniowych Mistrzostwach Świata dywizji I grupy A w Krakowie. - Zobaczymy, jak szybko uda mi się załatwić dokumenty - mówi były gracz Boston Bruins.


Bochenski, który jest kapitanem występującego w KHL Barysu Astana od pewnego czasu stara się o obywatelstwo Kazachstanu. Już w listopadzie ubiegłego roku informowaliśmy, że 32-letni hokeista zamierza zagrać w kadrze tego kraju na Mistrzostwach Świata dywizji I grupy A w Krakowie. Amerykanin teraz w wywiadzie dla portalu vesti.kz potwierdził, że trwa załatwianie kwestii formalnych związanych z przyjęciem przez niego nowego obywatelstwa. - Mam nadzieję, że niedługo te problemy zostaną rozwiązane i będę mógł zagrać na Mistrzostwach Świata w Polsce - mówi zawodnik. - Te papierowe sprawy muszą trochę trwać i zobaczymy, jak szybko uda mi się załatwić dokumenty.

Brandon Bochenski w swojej karierze rozegrał rozegrał 156 meczów w NHL i zdobył 68 punktów. Na taflach najlepszej ligi świata reprezentował barwy Ottawa Senators, Chicago Blackhawks, Boston Bruins, Nashville Predators, Anaheim Ducks i Tampa Bay Lightning. Obecny sezon jest dla niego już piątym w barwach klubu z Astany. Jako że reprezentował on w 2007 roku USA na Mistrzostwach Świata, to by móc wystąpić na turnieju mistrzowskim w barwach Kazachstanu potrzebuje czterech sezonów gry w klubie z tego kraju. A że ten wymóg już spełnił, to ostatnią przeszkodą w powołaniu go do kadry jest otrzymanie obywatelstwa.

Kiedy już Bochenski zostanie Kazachem, to trener Andriej Nazarow z pewnością natychmiast powoła go do reprezentacji, ponieważ Rosjanin jest znany jako orędownik wzmacniania drużyny narodowej zawodnikami naturalizowanymi. Zwłaszcza takimi, którzy mogą poważnie wzmocnić reprezentację walczącą o powrót do światowej elity. A Bochenski takim graczem z pewnością jest. W 60 meczach obecnego sezonu KHL zdobył 56 punktów za 20 goli i 36 asyst. Daje mu to drugie miejsce w klubowej klasyfikacji punktowej i 11. wśród najskuteczniejszych graczy całej ligi.

Jeśli wystąpi na MŚ w Krakowie, będzie to dla kapitana Barysu podróż sentymentalna, bo jego dziadkowie urodzili się w Polsce i uciekli do Stanów Zjednoczonych podczas drugiej wojny światowej. Dziadek zawodnika nazywał się Bocheński, a nazwisko panieńskie babci to Soreńska. Były reprezentant USA nie mówi po polsku, ale bardzo pozytywnie się o ojczyźnie swoich dziadków wyraża. - Polska to fantastyczny, piękny kraj. Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę - mówił 3 lata temu w jednym z wywiadów. Okazja może nadarzyć się już w kwietniu.

Dla Polski grać nie może, za to w wywiadzie dla vesti.kz Bochenski wytłumaczył powody swojej decyzji o ubieganiu się o kazachski paszport. - Mam w Kazachstanie mnóstwo przyjaciół i znajomych. Gram w tym kraju i czuję się jego częścią. Będę zaszczycony mogąc reprezentować Kazachstan - mówi. Szlak graczom zza Oceanu chcącym reprezentować Kazachstan przetarł pochodzący z Kanady ofensywny obrońca Kevin Dallman, na co dzień kolega klubowy Bochenskiego z Barysu Astana. - Kevin zawsze jest pierwszy. Ja będę drugi i przyznaję, że dzięki temu będzie mi łatwiej - mówi prawdopodobny przyszły reprezentant Kazachstanu.

W niedalekiej przyszłości reprezentację Kazachstanu mogą wzmocnić także dwaj inni Kanadyjczycy występujący w Barysie - Dustin Boyd i najlepiej punktujący gracz tego zespołu Nigel Dawes. Obaj rozgrywają aktualnie czwarty sezon w najsłynniejszym kazachskim klubie.



Powrót

Komentarze:

Karwaaa, myślałem że w kadrze Polski. Autor tego nagłówka musiał kiedyś pisać dla onetu...
.... i dlatego dobrze by mieć polską drużynę w KHL. Tylko tak moglibyśmy sciągnąć bardzo dobrych zawodników polskiego pochodzenia do wzmocnienia kadry. Ale jak zwykle wszystko rozbija się wyłącznie o kasę. Kilka hal w Polsce już jest do wykorzystania np. Gdańsk Ergo Arena , Kraków Tauron Arena, Łódź Atlas Arena ( wystarczy tak do 10 tyś miejsc ) tylko zebrać sponsorów i kasę i zgłosić drużyne do KHL. Skoro może być Zagrzeb to dlaczego nie Krakow , Łódź czy Gdańsk lub inne miasto. Tylko że budżet roczny klubu KHL musi być pomiędzy 15 ( minimum ) a 50 ( maximum ) mln Euro , a w tym zakresie np. z polskich klubów piłkarskich jest tylko Legia Warszawa z budżetem 80 mln zł czyli jakieś 17 mln. Euro. Czy dałoby co roku zbierać taka kasę na hokeistów ??? Może być ciężko!!!! Pozdrawiam.
Jesteś nie na bierząco, "znafco" ty ... Budżet Legii ( Na PLUS oczywiście ), to obecnie ponad 120 milionów złotych ;)
Dlatego właśnie z tych względów (finansowych) zamiast drużyny w KHL warto mieć drużynę w aust*ackiej międzynarodowej EBEL. Tak właśnie zaczynał Zagrzeb, a wiadomo, że nie od razu Kraków zbudowano. Najlepsi polscy reprezentanci plus ogórki z AHL z polskimi korzeniami i skład na ligę aust*acką gotowy. Bo na KHL to czołowi reprezentanci Polski są za słabi, jedynie czołowi gracze z AHL i ogórki z NHL oczywiście z polskimi korzeniami.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V