Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5222

Łyszczarczyk: Daliśmy z siebie wszystko, jednak rywal był nieznacznie lepszy

2017-12-20 22:12:28

Reprezentacji Polski do lat 20 nie udało się wywalczyć awansu na zaplecze elity. Tym razem na drodze biało-czerwonym stanęli Norwegowie, którzy w decydującym meczu pokonali nas po rzutach karnych. Jak całe Mistrzostwa Świata Dywizji I Grupy B podsumował najlepszy zawodnik turnieju? Oddajemy głos Alanowi Łyszczarczykowi.


Hokej.Net: Jak teraz już kilka dni po mistrzostwach podsumujesz ten turniej?

Alan Łyszczarczyk: - Jakiś smutek jeszcze jest, bo była to dla nas ogromna szansa. W decydującym meczu doprowadziliśmy przecież do dogrywki, a następnie do rzutów karnych. Ale jak wiadomo, to zawsze jest już loteria. Daliśmy jednak z siebie wszystko, a w najazdach zabrakło nam po prostu szczęścia. Zadowoleni możemy być z tego, że zagraliśmy nie na 100, ale nawet na 120 procent.

Czego zatem zabrakło, bo przyznam szczerze, że te karne nie do końca wam wyszły? Pracujecie nad tym elementem na treningach?

- Każdy przed wykonaniem najazdu układa sobie w głowie plan na jego wykonanie. Nie ma czegoś takiego, że ktoś nakazuje ci jak masz go wykonać. Cała odpowiedzialność spoczywa na zawodniku, ale też zależy to od tego jak bramkarz się ustawi czy skróci pole widzenia itp. Na pewno nie zjadła nas trema, gdyż po każdym treningu ćwiczyliśmy rzuty karne i nam to wychodziło. Być może to dobra forma bramkarza Norwegii, który bronił doskonale najazdy. Oni to wykorzystali i wygrali mecz.

Nie macie uczucia niedosytu, że do upragnionego awansu zabrakło tak niewiele?


- Wiemy, że zagraliśmy dobrze w tym meczu. Pewien niedosyt oczywiście jest, bo jednak przegraliśmy i awans uciekł nam sprzed nosa. Nie jesteśmy jednak jakoś specjalnie źli na siebie, jak w poprzednich latach. Jak już mówiłem daliśmy z siebie wszystko, jednak rywal był nieznacznie lepszy.

Trzy lata z rzędu nie możecie wywalczyć awansu na zaplecze elity. Niby niewiele, ale zawsze czegoś brakuje…

- Każdy chce awansować. Mogę jedynie ze swojego punktu widzenia stwierdzić, że mecz z Norwegią toczony był na najwyższym poziomie spośród wszystkich, w jakich grałem w juniorskiej reprezentacji Polski. Nie możemy się załamywać. Wiadomo, że elita składa się z dziesięciu zespołów, więc relatywnie patrząc jesteśmy na takim samym miejscu jak nasi seniorzy. Mam nadzieję, że w końcu uda nam się awansować.

Czy wraz ze sztabem szkoleniowym podsumowaliście już wasz występ na słoweńskim turnieju?

- Z każdym zawodnikiem trenerzy rozmawiali na osobności. Sztab podziękował nam za grę i zaangażowanie. Wiadomo, że czasu już nie cofniemy. Wypada mieć nadzieję, że kolejne roczniki ten awans wywalczą.

A jak ocenisz swój występ na tych mistrzostwach?

- Mówiłem już we wcześniejszych wywiadach, że przyjeżdżając na kadrę chcę pomóc drużynie i grać jak najlepiej. Chcieliśmy udowodnić, że nie jesteśmy przypadkową zbieraniną, ale że stać nas na dużo i możemy wywalczyć miejsce w pierwszej reprezentacji, a koledzy w składach swoich klubów. Mam nadzieję, że udało się pokazać, iż nie należy się bać i można na nas postawić.

Przed tobą coraz więcej gry w seniorskim hokeju. Czy miałeś już sygnały o zainteresowaniu ze strony pierwszej reprezentacji?

- Były zapytania kiedy mógłbym przyjechać na zgrupowanie i pokazać się trenerowi. Niestety występując w Kanadzie nie mogę przyjechać w żadnym dostępnym terminie, chyba że już po sezonie. Wszystko zależy od tego, ile potrwa ten sezon i czy jeśli dostanę ewentualne powołanie będę w stanie przyjechać na mistrzostwa.

W poprzednim klubie to nie był większy problem, bo szybko odpadaliście z play-off. Teraz jednak Twój nowy klub ma większe szanse na dłuższą grę w tej fazie i może to kolidować z terminami kadry.


- Hokej rządzi się swoimi prawami, więc nie wiem jak to będzie. Póki co skupiam się na grze w klubie i chcę grać tam jak najlepiej, a o tym co będzie w kwietniu na razie nie myślę.

Na koniec jeśli pozwolisz zapytam o Wojtka Stachowiaka, który również gra w mocnej lidze w Stanach Zjednoczonych. Jest Polakiem, ale już zostaje powoływany do juniorskich reprezentacji Niemiec. Ty miałeś podobne dylematy. Co sądzisz na ten temat?


- Myślę, że to indywidualna sprawa i nie chcę się na ten temat wypowiadać. Wszystko zależy od danej sytuacji, ja miałem swoją i wielokrotnie o tym mówiłem w wywiadach, dlatego nie chcę się powtarzać. Jeśli chodzi o Wojtka to tylko on powinien mówić na ten temat.

Rozmawiał: Sebastian Królicki






Powrót

Komentarze:

Brawo ALANO #11# # 8 # Jesteś Najlepszy Brawo Brawo
Alan dziękuje za włożone serducho!! naprawdę kibice to widzą i doceniają.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V