Derek Hulak, urodzony w Kanadzie syn polskich emigrantów, opowiada portalowi Hokej.Net o swoich wakacjach w Polsce. - To były piękne chwile - mówi 21-letni hokeista, który po raz czwarty odwiedził ojczyznę swoich rodziców i dziadków. Utalentowany hokeista 10 września będzie testowany przez Phoenix Coyotes.
O Hulaku pisaliśmy już w listopadzie. Rodzice hokeisty pochodzą z miejscowości Cieplice, na południu Polski. W młodym wieku oboje wyemigrowali do Kanady, gdzie urodził się Derek. Po raz pierwszy łyżwy założył wieku 4 lat, idąc w ślady swojego brata.
W lipcu spędził wraz z rodziną kilka tygodni w Polsce.
- Bawiłem się świetnie i podczas tego pobytu uświadomiłem sobie, jak bardzo kocham Polskę - mówi Hulak.
- Większość czasu spędziłem z rodziną, na farmie moich dziadków. Trochę im pomagaliśmy, bo pracy w lecie jest sporo. Czasami było ciężko, ale zawsze cieszyłem się, że mogę pomóc - uśmiecha się nasz rozmówca. Wolny czas spędzał także na zabawach z kuzynami.
- Szczególnie jazda na rowerze sprawiała mi najwięcej frajdy! Jeździliśmy po przepięknych okolicach. Mam teraz co wspominać. Moja rodzina w Polsce świetnie gotuje, szczególnie polską kuchnię. Chciałbym, żeby takie dania były serwowane tutaj w Kanadzie - uśmiecha się hokeista.
- Polska to piękny kraj i uwielbiam tam przyjeżdżać. Dzięki mojej rodzinie w Polsce, te wizyty zawsze są niezapomniane...
Derek wraz z rodziną odwiedził także muzeum w Auschwitz.
- Wizyta w tym miejscu na długo zostanie w mojej pamięci. To straszne co działo się na terenie naszego kraju - mówi.
Mający polskie korzenie hokeista podzielił się także z nami informacjami o swojej karierze. -
Cały sezon rozegrałem w lidze WHL, w drużynie Saskatoon Blades. Zdobyłem łącznie 31 bramek i zaliczyłem 53 asysty. Nasza drużyna była całkiem niezła, ale niestety odpadła w drugiej rundzie play-off. Już 10 września wybieram się do Phoenix, na testy do drużyny "Kojotów", która gra w lidze NHL. Mam nadzieję, że uda mi się załapać do jednej z drużyn farmerskich.
Derek Hulak chciałby na koniec podziękować swojej najbliższej rodzinie, z którą spędził wspaniałe chwile w Polsce.
- Cioci Małgorzacie, wujkowi Adamowi, kuzynom Iwonie i Dominikowi (rodzina Strusiów), cioci Marii, wujkowi Piotrowi i kuzynom Pawłowi i Kacprowi (rodzina Ciurków) oraz babci Julii i dziadkowi Michałowi (rodzina Strusiów). Na pewno będę Was odwiedzał tak często, jak tylko będę mógł! - kończy Hulak.