Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3374

Zacharkin: Odchodzę, ale o was nie zapominam

2014-04-08 00:14:34

Polski hokej zmaga się z dużymi problemami, przede wszystkim organizacyjnymi. Rozwój dyscypliny bez wsparcia państwa i strategicznego sponsora nie jest możliwy – Igor Zacharkin. Selekcjonerem reprezentacji Polski pozostanie tylko do końca kwietnia.


Mistrzostwa świata grupy IB w Wilnie  (20–26 kwietnia) będą ostatnim turniejem, w którym Rosjanin poprowadzi naszą kadrę jako pierwszym szkoleniowiec. Teraz zostanie asystentem Wiaczesława Bykowa w SKA Sankt Petersburg.

 

Przemysław Osiak: Po imprezie w Wilnie zrezygnuje pan z prowadzenia polskiej kadry?
Igor Zacharkin: Tak. Wierzę jednak, że na Litwie zwyciężymy i później w innym charakterze będę mógł kontynuować współpracę z kadrą.

W jakim konkretnie?
Igor Zacharkin: Konsultanta, asystenta – jak zwał, tak zwał. W Sankt Petersburgu postawiono przed nami ambitne zadania, dlatego nie obejrzę wszystkich meczów ligowych, nie porozmawiam indywidualnie z hokeistami. W Polsce zostawiłem jednak dużo serca i nie chcę, aby moja praca pozostała niedokończona. Dlatego nowemu selekcjonerowi chciałbym służyć pomocą i dobrymi radami. Plany są rozpisane na dwa lata do przodu. Celem jest kwalifikacja do grupy IA. Rok temu nie byliśmy na to gotowi, ale dziś stworzyłem zespół, który stać nie tylko na awans, ale i na pewne utrzymanie. A w 2017 roku Polska być może pokusi się o wejście do światowej elity.


Ma pan na oku następcę?
Igor Zacharkin: W ciągu dwóch lat duże postępy zrobił Jacek Płachta. Poznał moje metody pracy, wie czego wymaga praca selekcjonera, potrafi wpłynąć na psychikę zawodników. Nie powinien narzekać na brak wsparcia ze strony innych młodych trenerów z Polski, którym też poświęciliśmy sporo czasu, a i ja z przyjemnością mu pomogę. Wspólnymi siłami możemy kontynuować drogę, którą rozpocząłem, obejmując zespół dwa lata temu.


Podczas igrzysk w Soczi mówił mi pan, że nie zamierza się nigdzie przenosić. Co się od tego czasu zmieniło?
Igor Zacharkin: Zapowiadałem, że wrócę do kraju, jeżeli poczuję, że jestem tam naprawdę potrzebny. Rosja jest moją ojczyzną, a podczas igrzysk mogłem się przekonać, że nasz hokej nie jest w szczytowej kondycji. Wiedzę i doświadczenie, wspólnie z Wiaczesławem Bykowem, chcemy przekuwać również na rosyjski grunt. W Sankt Petersburgu stworzono nam taką możliwość. Nie chodzi jedynie o stworzenie silnego zespołu z SKA, ale także o rozwój hokeja w Sankt Petersburgu i północno-zachodniej części kraju. Podkreślam jednak, że o Polsce nie zamierzam zapominać.


Sowieckiemu Sportowi Bykow powiedział: jeśli Polacy przejawialiby więcej inicjatywy, to moglibyśmy rozważać dalszą pracę z kadrą.
Igor Zacharkin: Polski hokej zmaga się z dużymi problemami, przede wszystkim organizacyjnymi. Rozwój dyscypliny bez wsparcia państwa i strategicznego sponsora nie jest możliwy. W pracę włożyliśmy dużo wysiłku i w innych warunkach skuteczność tych działań okazałaby się o wiele wyższa. Widać zaangażowanie młodych zawodników, zainteresowanie kibiców. Hokej ma potencjał, aby zostać jedną z najważniejszych dyscyplin w Polsce.

 

Finansowe kłopoty związku dotknęły pana bezpośrednio?
Igor Zacharkin: Problem istnieje, ale wszystkie kłopoty można rozwiązać. Być może nawet dobrze się stało, bo te problemy sprawiają, że sytuację polskiego hokeja oceniamy bardziej realistycznie. Wierzę, że zdołamy się ze wszystkim uporać, a zwycięstwo w turnieju w Wilnie zwróci na kadrę uwagę państwa i sponsorów.

Przemysław Osiak - Przegląd Sportowy




Powrót

Komentarze:

No nie, tylko nie Patałachta. A gdzie plany szkoleniowe do 2018? Czy może są dalej w tej szufladzie pod kopertą sponsora?
Dawaj doswidanja! A Wilnie jak nie wygramy to będzie surprise!
Plachta ha ha ha , mam nadzieje ze nowy prezes znajdzie niedrogiego a zarazem dobrego trenera który będzie na miejscu przez 10 miesięcy w roku a nie gościa co nawet ligi nie oglada
byli konkretni trenerzy teraz i co poprostu widzieli ze polska nie ma szans grac w elicie i ze traca tylko czas na trenowanie tej kadry ,skoro tacy trenerzy nic nie zrobili to juz nam nikt nie pomoze taka prawda
Może to zabrzmi nieobiektywnie, bo jestem z Oświęcimia. Ale uważam, że Mikula mógłby być świetnym kandydatem. Przerabialiśmy już to, że trener łączył funkcje klubowe i kadrowe. Póki mamy tego trenera na naszym podwórku trzeba z niego korzystać ile wlezie. Skoro zrobił świetny kolektyw z jednak przeciętnego składu, to może z kadry też wycisnąłby trochę więcej.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V