Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1336

NHL: Owieczkin nie trafił, ale Capitals są liderem (WIDEO)

2017-12-31 07:01:27

Aleksandr Owieczkin jak zwykle strzelał najczęściej ze wszystkich zawodników. Do bramki nie trafił ani razu, ale i tak miał wielki wkład w to, że jego zespół awansował na pierwsze miejsce w dywizji metropolitalnej NHL.


Rosjanin tej nocy w meczu na szczycie dywizji pomiędzy Washington Capitals, a New Jersey Devils oddał 6 strzałów, czyli najwięcej ze wszystkich graczy obecnych na tafli. To żadne zaskoczenie, bo w tym sezonie strzela najczęściej w całej lidze (179 strzałów), a od kiedy trafił do NHL oddał już 4 720 strzałów, podczas gdy drugi w tej klasyfikacji w tym okresie Eric Staal o prawie półtora tysiąca mniej. Wczoraj jednak żadne z uderzeń Owieczkina do bramki nie trafiło, ale Rosjanin znalazł inny sposób, by pomóc drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Trzykrotnie asystował, a jego zespół pokonał "Diabły" 5:2. Najpierw w 12. minucie po fantastycznym trójkowym rozegraniu krążka z Nicklasem Bäckströmem i Christianem Djoosem przyczynił się do gola tego ostatniego, a w drugiej i trzeciej tercji podawał przy bramkach Johna Carlsona i Matta Niskanena. Mimo że nie strzelił, "Aleksander Wielki" pozostaje liderem ligowej klasyfikacji snajperów razem z Nikitą Kuczerowem i Andersem Lee. Każdy z nich zdobył w tym sezonie po 24 gole.

Pierwszą gwiazdą meczu wybrano właśnie Carlsona, który do swojego gola dołożył dwie asysty, a do tego zablokował najwięcej w zespole, bo 3 strzały i miał 2 przechwyty. To on już tradycyjnie grał wczoraj najdłużej w swojej drużynie, niemal 26 minut. Bäckström również zaliczył dwie asysty i gola, którego zdobył strzałem do pustej bramki w ostatniej minucie. Djoos do swojej bramki dorzucił jedną asystę, a trafił też Tom Wilson. Matt Niskanen po meczu przyznał, że mecz z bezpośrednim rywalem do wygrania dywizji metropolitalnej był dla jego drużyny bardzo ważny. - Mecze wewnątrz dywizji zawsze mają duże znaczenie. Oni w tym sezonie są bardzo dobrzy, więc miło było ich pokonać - skomentował obrońca "Stołecznych". - Wiemy, że będą się liczyć na koniec sezonu i już do końca będziemy musieli z nimi i kilkoma innymi drużynami walczyć.

Zwycięstwo nad "Diabłami" było 737. w trenerskiej karierze w NHL Barry'ego Trotza, co dało mu awans na samodzielne piąte miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Capitals mają teraz 51 punktów zdobytych w 40 meczach. Devils są w dywizji metropolitalnej drudzy i tracą do nich jedno "oczko", ale mają do rozegrania o dwa spotkania więcej. Wczorajszy mecz był ich pierwszym przegranym w regulaminowym czasie gry od trzech tygodni. Do bramki rywali trafili tylko John Moore i Travis Zajac. Ich trener John Hynes po meczu ocenił, że o porażce przesądził zły początek jego zespołu. - To był ważny mecz, ale od początku było widać, że Capitals wyszli na niego, żeby go wygrać, a my nie. Tak wyglądało pierwsze 10 minut. To oni byli lepszym zespołem - powiedział Hynes.

Washington Capitals - New Jersey Devils 5:2 (2:1, 1:0, 2:1)
1:0 Wilson - Djoos - Carlson 02:26
2:0 Djoos - Bäckström - Owieczkin 11:09
2:1 Moore - Zajac - Johansson 17:35
3:1 Carlson - Bäckström - Owieczkin 27:01 (w przewadze)
4:1 Niskanen - Smith-Pelly - Owieczkin 44:25
4:2 Zajac - Johansson - Vatanen 49:00
5:2 Bäckström - Carlson 59:19 (pusta bramka)
Strzały: 35-27.
Minuty kar: 4-4.
Widzów: 18 506.





Ottawa Senators grają w tym sezonie tak słabo, że po wczorajszym meczu z Boston Bruins jeden z kibiców w rozpaczy zdecydował się rzucić na lód klubową bluzę. "Senatorowie" przed własną publicznością ulegli ekipie z Bostonu aż 0:5. Ryan Spooner strzelił dwa gole, czyli o jednego więcej niż w poprzednich 16 meczach tego sezonu, David Krejčí raz trafił i raz asystował w pierwszym występie po sześciomeczowej przerwie spowodowanej kontuzją, a trafiali także Noel Acciari i Patrice Bergeron. Bramkarz Bruins Tuukka Rask obronił 25 strzałów i zachował "czyste konto" po raz 40. w NHL. Fin jest dziesiątym w historii bramkarzem urodzonym poza Ameryką Północną, który przynajmniej 40 razy nie dał się w tej lidze pokonać. Najwięcej w tej grupie meczów "na zero" ma Dominik Hašek (81). Bruins zdobywali punkty w ośmiu ostatnich meczach i mają ich 48, co pozwoliło im awansować na drugie miejsce w dywizji atlantyckiej. Tymczasem Senators, którzy w poprzednim sezonie dopiero w siódmym meczu przegrali finał konferencji wschodniej NHL, z 32 punktami są w tej konferencji przedostatni.

Kibic Ottawa Senators rzucił klubową bluzę na taflę



Trwają: zwycięska seria Florida Panthers i passa porażek Montréal Canadiens. "Pantery" pokonały ekipę z Montrealu 2:0 i było to już ich piąte zwycięstwo z rzędu. Tymczasem ich rywale przegrali po raz czwarty z kolei. Wspaniały mecz w bramce zespołu z Sunrise rozegrał James Reimer, który obronił wszystkie 38 strzałów i po raz drugi w trzech ostatnich spotkaniach nie wpuścił gola. Tydzień wcześniej Reimer także zatrzymał 38 uderzeń w wygranym 1:0 meczu z Ottawa Senators. Ten bramkarz stoi między słupkami bez przerwy już od 11 spotkań, gdy kontuzji nabawił się Roberto Luongo. W pięciu ostatnich wygranych meczach wpuścił tylko sześć goli. Wczoraj Connor Brickley strzelił dla zwycięzców gola i zaliczył asystę przy trafieniu Vincenta Trochecka. Panthers podczas swojej serii wyprzedzili w dywizji atlantyckiej Canadiens. Obecnie z 39 punktami zajmują w niej czwarte miejsce. Ich rywale z 36 punktami są na piątej pozycji. "Habs" przegrali 5 z 7 meczów zakończonej wczoraj serii wyjazdowej.

Zakończyła się najdłuższa w tym sezonie, bo czteromeczowa seria zwycięstw Carolina Hurricanes. Zespół z Raleigh przegrał ze słabo ostatnio dysponowanymi St. Louis Blues 2:3. Kyle Brodziak strzelił dla zwycięzców gola i zaliczył asystę, Scottie Upshall zdobył bramkę na wagę zwycięstwa, a trafił również Patrik Berglund po świetnym rozegraniu akcji z Alexem Pietrangelo. To dopiero drugie zwycięstwo Blues w siedmiu ostatnich meczach. Z 50 punktami ekipa Mike'a Yeo zajmuje trzecie miejsce w dywizji centralnej. Z legitymującymi się identycznym punktowym dorobkiem Winnipeg Jets przegrywa, ponieważ ma rozegrane o dwa mecze więcej. Do prowadzących Nashville Predators traci jeden punkt. Dla Hurricanes swojego pierwszego gola w NHL strzelił Szwed Lucas Wallmark. Jego zespół ma 43 punkty i zajmuje szóste miejsce w dywizji metropolitalnej, a trzecie w wyścigu po dwie "dzikie karty" do play-offów w konferencji wschodniej.

Nashville Predators odzyskali pierwsze miejsce w dywizji centralnej dzięki zwycięstwu 3:0 nad Minnesota Wild. Bohaterem wieczoru był ich bramkarz Juuse Saros, który najwyraźniej lubi datę 30 grudnia. Fin wczoraj obronił 29 strzałów i zachował "czyste konto" dokładnie rok co do dnia po tym, jak pierwszy raz nie dał się pokonać w meczu NHL. Wtedy jego drużyna pokonała St. Louis Blues 4:0. Saros jest także pierwszym bramkarzem o statusie debiutanta, który w tym sezonie zaliczył dwa mecze bez wpuszczenia gola. Wczoraj P.K. Subban strzelił nietypowego gola, gdy krążek po jego uderzeniu z dystansu odbił się od kija Zacka Mitchella, od tafli i poszybował pod poprzeczkę bramki Alexa Stalocka. Kanadyjczyk asystował także przy bramce Viktora Arvidssona, a zwycięskie trafienie było dziełem Scotta Hartnella. Predators przerwali serię trzech porażek u siebie. Wild mają 43 punkty i zajmują piąte miejsce w dywizji centralnej, ale na dziś ich dorobek dawałby awans do play-offów dzięki drugiej pozycji w klasyfikacji "dzikiej karty" na Zachodzie.

Gol P.K.'a Subbana po dwóch rykoszetach



Drew Doughty dał Los Angeles Kings zwycięstwo nad Vancouver Canucks. Obrońca "Królów" w 47. minucie strzelił zwycięskiego gola na 4:3, rehabilitując się za sytuację, w której pięknym zwodem ograł go Nikołaj Gołdobin przy golu na 2:2 w drugiej tercji. Przy zwycięskim trafieniu asystował Tyler Toffoli, który skończył mecz z golem i dwiema asystami, Marián Gáborík zaliczył bramkę i asystę, a Kyle Clifford trafił po raz pierwszy w tym sezonie. Doughty spędził wczoraj na lodzie ponad połowę całego czasu gry - aż 30 minut i 58 sekund. Obrońca Kings jest wspólnie z Ryanem Suterem z Minnesota Wild najdłużej przebywającym na lodzie graczem NHL. Każdy z nich gra średnio 27 minut i 9 sekund na mecz. Drużyna z Los Angeles ma 51 punktów i zajmuje drugie miejsce w dywizji Pacyfiku. Canucks z 37 "oczkami" są w niej przedostatni.

Piekny gol Nikołaja Gołdobina





WYNIKI NHL
TABELE



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V