Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2083

NHL: Hertl kontuzjowany, Sharks znów wygrali (WIDEO)

2013-10-13 08:58:31

55 sekund meczu z Ottawa Senators potrzebował robiący furorę w swoich pierwszych dniach w NHL czeski debiutant Tomáš Hertl, by zdobyć kolejnego gola, ale meczu nie dokończył z powodu kontuzji. San Jose Sharks poradzili sobie bez niego i po 5 meczach mają najlepszy bilans w całej lidze.


19-letni Hertl zadziwił hokejowy świat we wtorek, strzelając 4 gole w meczu z New York Rangers. Wczoraj przeciwko Ottawa Senators potrzebował zaledwie 55 sekund, by dołożyć swoje kolejne trafienie w NHL. Młody Czech najszybciej dopadł do krążka odbitego przez Robina Lehnera po strzale Dana Boyle i dał San Jose Sharks prowadzenie 1:0. Był to jego siódmy gol w tym sezonie, co umocniło go na pierwszym miejscu w klasyfikacji strzeleckiej NHL. Więcej bramek jednak wczoraj nie zdobył, a przed końcem drugiej tercji po zderzeniu z Clarkiem MacArthurem doznał kontuzji i już do gry nie wrócił. Trener Todd McLellan twierdzi, że uraz Hertla nie jest poważny. - Jest trochę obolały, ale myślę, że jutro wszystko będzie w porządku - mówił zaraz po meczu szkoleniowiec gospodarzy.

Hertl doznał urazu przy stanie 2:2, bowiem na jego gola z odpowiedzieli Zack Smith i Bobby Ryan, a do remisu w drugiej tercji doprowadził podczas gry "Rekinów" w przewadze Patrick Marleau, który szczęśliwie dostał krążek odbity przez obrońców Senators po strzale Matta Irwina. Ostatecznie to gościom z San Jose udało się w trzeciej odsłonie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 48. minucie Brent Burns dostał podanie od Joe Pavelskiego i pokonał Lehnera, dając swojej drużynie wygraną 3:2. - Nie mogłem nie trafić. Dostałem tak świetne podanie od Joe, że nie miałem już zbyt wiele do zrobienia - skomentował Burns, który w trakcie meczu stracił zęba, gdy dostał w twarz kijem od bramkarza Senators.

Sharks wygrali piąty mecz w tym sezonie. Podopieczni McLellana jeszcze nie znaleźli w obecnych rozgrywkach pogromcy i mają jak na razie najlepszy bilans w całej lidze. W ekipie z Ottawy, mimo porażki wyróżnił się wczoraj bramkarz, Robin Lehner, który obronił aż 47 z 50 strzałów rywali. Szwed wyrównał w ten sposób klubowy rekord liczby skutecznych interwencji w meczu sezonu zasadniczego. Wśród graczy, którzy wcześniej bronili 47 uderzeń w jednym spotkaniu był również on sam. Poprzednio dokonał tego w kwietniowym meczu z Boston Bruins.

San Jose Sharks - Ottawa Senators 3:2 (1:2, 1:0, 1:0)
1:0 Hertl - Boyle - Burns 00:55
1:1 Smith - Phillips - Greening 15:21
1:2 Ryan - Spezza - Wiercioch 18:31 5/4
2:2 Marleau - Pavelski - Irwin 36:12 5/4
3:2 Burns - Thornton - Nieto 47:08
Strzały: 50-23.
Minuty kar: 13-17.
Widzów: 17 562.





Boston Bruins pokonali 3:1 Columbus Blue Jackets. Loui Eriksson strzelił swojego pierwszego gola w barwach finalisty ubiegłego sezonu po letnim transferze z Dallas Stars, a bramki zdobywali również Chris Kelly i Milan Lucic. Zespół z Bostonu uczcił w ten sposób 700. mecz w NHL swojego trenera, Claude'a Juliena. 53-letni szkoleniowiec, który wcześniej prowadził również Montréal Canadiens i New Jersey Devils, ma na swoim koncie 378 zwycięstw, 312 porażek i 10 remisów w najlepszej lidze świata. Columbus Blue Jackets jeszcze nie wygrali w tym sezonie u siebie i jeszcze nie przegrali na wyjeździe.

Dogrywka dała Toronto Maple Leafs zwycięstwo w bardzo zaciętym meczu z Edmonton Oilers. W jej 3. minucie trafił Dave Bolland, a "Klonowe Liście" wygrały 6:5. Po dwa gole zdobyli dla nich Joffrey Lupul i James van Riemsdyk, a Nazem Kadri zanotował gola i asystę. Dla Oilers dwa razy trafił doświadczony Ryan Smyth. Drużyna z Toronto zdobyła w 6 meczach 10 punktów i jak na razie prowadzi w tabeli konferencji wschodniej. Oilers z 3 oczkami zdobytymi w 5 meczach są ostatni na Zachodzie.

Drugi mecz pod wodzą Craiga Berube przegrała ekipa Philadelphia Flyers, która uległa na wyjeździe Detroit Red Wings 2:5. Henrik Zetterberg strzelił dla "Czerwonych Skrzydeł" dwa gole i asystował, zwycięskiego gola zdobył Pawieł Daciuk, który także dwukrotnie asystował, Niklas Kronwall także zaliczył bramkę i dwa punktowe podania, a na listę strzelców wpisał się jeszcze Todd Bertuzzi. Red Wings strzelili aż 3 gole w przewadze, podczas gdy w pierwszych 4 meczach sezonu nie udało im się zdobyć ani jednego.

Ósmy w historii występów w NHL hat trick Sidneya Crosby'ego pomógł Pittsburgh Penguins pokonać 5:4 Tampa Bay Lightning, ale to gol Matta Niskanena na 19 sekund przed końcem spotkania przesądził o zwycięstwie "Pingwinów". Niskanen zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie i zaliczył asystę, a gola dla "Pens" strzelił także Brooks Orpik. Crosby ma na koncie już 9 punktów zdobytych w tym sezonie i prowadzi w klasyfikacji punktowej NHL. Jego zespół wygrywając w Tampie zrehabilitował się za piątkową porażkę 3:6 z innym zespołem z Florydy, Florida Panthers.

Trwa świetna passa ekipy Colorado Avalanche, która pod wodzą Patricka Roy na razie wyłącznie wygrywa. Wczoraj zespół z Denver pokonał na wyjeździe Washington Capitals 5:1. Alex Tanguay strzelił dwa pierwsze gole w barwach Avalanche, pierwszą bramkę w NHL zdobył numer 1 ostatniego draftu, Nathan MacKinnon, trafiali również Matt Duchene i Jamie McGinn, a Siemion Warłamow obronił 40 z 41 strzałów swoich byłych kolegów. Avalanche zaczęli sezon od 5 zwycięstw po raz pierwszy od przeniesienia klubu do Denver.

Broniący mistrzowskiego tytułu Chicago Blackhawks pokonali przed własną publicznością 2:1 Buffalo Sabres. Gole dla zwycięzców zdobyli Ben Smith i Patrick Kane, a Corey Crawford obronił 28 strzałów rywali. Po drugiej stronie tafli Ryan Miller interweniował skutecznie 38 razy, ale po raz kolejny w tym sezonie zjeżdżał z lodu pokonany. Sabres jeszcze w rozgrywkach 2013-14 nie wygrali i z jednym punktem zajmują ostatnie miejsce w tabeli całej ligi. Blackhawks są na trzeciej pozycji w dywizji centralnej.

St. Louis Blues pokonali New York Rangers 5:3 dzięki świetnej grze swojej pierwszej formacji ataku. David Backes strzelił dwa gole i asystował, Alexander Steen zaliczył bramkę i 3 asysty, a TJ Oshie podawał przy dwóch golach swoich kolegów. Ponadto, z golem i asystą kończył mecz Derek Roy, a listę strzelców uzupełnił Władimir Tarasienko. Blues wygrali 10. z rzędu mecz przed własną publicznością i zmusili wczoraj do zjechania z bramki Martina Birona, który zastępował Henrika Lundqvista. Ten pierwszy wpuścił 4 z 17 strzałów w dwóch pierwszych tercjach, a drugi w trzeciej odsłonie został pokonany raz na 17 uderzeń rywali.

W Nashville tamtejsi Predators pokonali New York Islanders 3:2. Dan Ellis przesądził o zwycięstwie gospodarzy w trzeciej tercji, a wcześniej gole zdobywali Seth Jones i Patric Hörnqvist. Dla każdego z wymienionej trójki były to pierwsze trafienia w sezonie 2013-14, a dla Jonesa wybranego z numerem 4 ostatniego draftu NHL, dodatkowo pierwszy gol w tej lidze. 19-letni obrońca został wyróżniony tytułem pierwszej gwiazdy meczu, mimo że kończył spotkanie z wynikiem -1 w kategorii +/-.

Minnesota Wild pokonali Dallas Stars 5:1. Matt Cooke raz trafił do bramki i raz asystował, Justin Fotaine i Mathew Dumba zdobyli swoje pierwsze bramki w NHL, Nino Niederreiter trafił po raz pierwszy w barwach Wild, a strzelanie zakończył Zach Parise. Josh Harding stojący w bramce ekipy z St. Paul nie miał najcięższego dnia, bo rywale oddali w jego stronę tylko 19 strzałów, ale jak na razie spisuje się w obecnych rozgrywkach znakomicie. Bilans 94,4 % obron oraz 1,07 goli wpuszczonych na mecz to wynik znakomity dla każdego bramkarza, a tym bardziej dla Hardinga, który zmaga się ze stwardnieniem rozsianym.

Montréal Canadiens wygrali z Vancouver Canucks 4:1. Bohaterem wieczoru był Carey Price, który obronił aż 39 z 40 strzałów rywali, a gole dla jego drużyny zdobyli Max Pacioretty, Lars Eller, Tomáš Plekanec i Josh Gorges. Eller właściwie sam gola nie zdobył, a jedynie był ostatnim graczem Canadiens, który dotknął krążka zanim gracze Canucks w kuriozalnych okolicznościach wepchnęli go do własnej bramki. Dan Hamhuis próbując wyprowadzić krążek zza bramki zahaczył o łyżwę Jasona Garrisona i zgubił "gumę", która odbijając się jeszcze od Roberto Luongo przekroczyła linię bramkową. Pacioretty mógł wczoraj zdobyć drugiego gola, ale w 42. minucie nie wykorzystał rzutu karnego.

Gol Larsa Ellera




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V