Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1892

Red Wings gorsi od mistrza swojej nowej konferencji (WIDEO)

2013-10-06 09:54:24

Jeśli hokeiści Detroit Red Wings myśleli, że z konferencji wschodniej dostać się do finału NHL będzie im łatwiej niż z zachodniej, to wczoraj w Bostonie przekonali się, że wcale nie musi tak być.


"Czerwone Skrzydła", które od tego sezonu w związku z reorganizacją formatu rozgrywek NHL trafiły na Wschód, po raz pierwszy zmierzyły się z aktualnym mistrzem swojej nowej konferencji i od razu uległy Boston Bruins 1:4, nie mając zbyt wiele do powiedzenia. Na listę strzelców w ekipie z Detroit wpisał się jedynie Henrik Zetterberg, który w 17. minucie doprowadził do remisu 1:1, odpowiadając na trafienie Toreya Kruga. Wówczas jeszcze podopieczni Mike'a Babcocka mogli mieć nadzieję na korzystny wynik, ale później trafiali już tylko przeważający przez większość meczu rywale. Brad Marchand już po 36 sekundach drugiej tercji uderzył tak, że krążek odbity od słupka wpadł do bramki, później Jordan Caron po świetnym podaniu Reilly'ego Smitha podwyższył na 3:1, a w trzeciej tercji w nietypowej roli wystąpił Zdeno Chára.

Samo to, że Słowak strzelił gola nie było specjalnie zaskakujące, ale fakt, że zrobił to stojąc tuż przed bramką Jimmy'ego Howarda jak rasowy napastnik już tak. Bruins wygrali 4:1 będąc zespołem niemal pod każdym względem lepszym. Oddali i zablokowali więcej strzałów, częściej atakowali ciałem i tylko we wznowieniach byli gorsi. - Byli dzisiaj lepsi w każdej statystyce, wygrali każdy pojedynek - przyznał po meczu Jimmy Howard. - Nie będę używał żadnych wymówek i mówił, że jesteśmy zmęczeni. Po prostu musimy bardziej się starać. Bramkarz "Czerwonych Skrzydeł" nawiązywał do faktu, że jego zespół rozpoczął sezon od trzech meczów w cztery dni, a poprzednie spotkanie z Carolina Hurricanes rozegrał dzień przed pojedynkiem w Bostonie.

Bruins i Red Wings to dwa zespoły z tzw. "Oryginalnej Szóstki", które kiedyś nawet dwukrotnie spotkały się w finale NHL. Działo się to jednak w trakcie II wojny światowej, a o ich rywalizacji nieco zapomniano, bo w ostatnich latach znajdowały się w różnych konferencjach. Teraz, gdy obie drużyny razem grają w dywizji atlantyckiej, w ich meczach znów powinno być bardzo ciekawie. Na razie to Bruins jako ubiegłoroczni mistrzowie Wschodu są zespołem, który trzeba pokonać, by móc rządzić w konferencji. Podopieczni Claude'a Juliena udowodnili to również wczoraj. - Jeśli zawsze będziemy w stanie strzelać po 4 gole, to będzie świetnie - mówi bramkarz "Niedźwiadków", Tuukka Rask. - Chłopcy świetnie rozgrywali krążek i stwarzali sobie sytuacje, a kiedy już te sytuacje były, to oddawaliśmy dużo strzałów. W przeszłości nie zawsze tak było.

Boston Bruins - Detroit Red Wings 4:1 (1:1, 2:0, 1:0)
1:0 Krug - Lucic - Krejčí 09:11 5/4
1:1 Zetterberg - Abdelkader - Daciuk 16:49
2:1 Marchand - Boychuk 20:36
3:1 Caron - Smith - McQuaid 27:58
4:1
Chára - Krug - Lucic 52:17 5/4
Strzały: 37-26.
Minuty kar: 4-8.
Widzów: 17 565.





Nietypowy przebieg miały rozegrane w Toronto derby prowincji Ontario między miejscowymi Maple Leafs a Ottawa Senators. Tym razem bowiem nie doszło w nich do żadnej bójki. Lepszy okazał się zespół gospodarzy, który po rzutach karnych wygrał 5:4. W decydującej rozgrywce z karnych trafili Mason Raymond i Tyler Bozak. Raymond, który wcześniej strzelił gola i miał dwie asysty, nie po raz pierwszy w karierze wykonał karnego z obrotem przed strzałem. Trener "Sens" Paul MacLean miał do sędziów pretensje, ale mimo przymiarek do zakazania tego zagrania, karne wykonywane w ten sposób wciąż są zgodne z przepisami. Po golu i asyście dla "Klonowych Liści" zaliczyli Nazem Kadri i Joffrey Lupul, a trafił również James van Riemsdyk.



Montréal Canadiens pokonali u siebie Philadelphia Flyers 4:1. Rene Bourque, Lars Eller, Brendan Gallagher i Brian Gionta zanotowali po golu i asyście, a Carey Price obronił 22 z 23 strzałów rywali. Swojego pierwszego gola dla Flyers zdobył Vincent Lecavalier urodzony w miasteczku L'Île-Bizard, które obecnie jest częścią
Montréalu. Każdy kontakt Lecavaliera z krążkiem był przez kibiców w Bell Centre witany buczeniem. Wszystko przez to, że 33-letni zawodnik latem nie chciał przenieść się do Canadiens.

Rzuty karne dały Columbus Blue Jackets zwycięstwo 3:2 nad New York Islanders. Decydującego karnego wykorzystał Cam Atkinson, a z gry na listę strzelców wpisali się Mark Letestu i Nick Foligno. Atkinson asystował również przy bramce Letestu. Blue Jackets odnieśli pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie, mimo że do 48. minuty przegrywali 0:2.

Ekipa Pittsburgh Penguins pokonała 4:1 Buffalo Sabres. Gole dla "Pingwinów" strzelali Sidney Crosby, Chuck Kobasew, Chris Kunitz z karnego i Craig Adams, a Marc-André Fleury obronił 20 strzałów. Do drugiego w sezonie meczu bez wpuszczenia gola zabrakło mu jednak niespełna 5 minut. Jedynym zawodnikiem, który pokonał bramkarza "Pens" był Thomas Vanek. W bramce Sabres stanął nie Ryan Miller, a Jhonas Enroth. Sidney Crosby punktował w 15 ostatnich spotkaniach przeciwko drużynie z Buffalo.

Pierwszej porażki w sezonie 2013-14 doznali obrońcy mistrzowskiego tytułu, Chicago Blackhawks, którzy po rzutach karnych ulegli 2:3 Tampa Bay Lightning. Karnego jako jedyny wykorzystał Valtteri Filppula, a Ben Bishop w decydującej rozgrywce zatrzymał wszystkie trzy strzelające gwiazdy "Hawks" - Jonathana Toewsa, Patricka Kane'a i Mariána Hossę. Ponadto obronił 37 z 39 strzałów z gry. Lightning wygrali, mimo że do 51. minuty przegrywali 0:2. Do remisu doprowadziły gole Martina St. Louisa i Teddy'ego Purcella.

Zespół St. Louis Blues rozgromił 7:0 Florida Panthers. Jaden Schwartz strzelił gola i miał dwie asysty, po bramce i asyście zaliczyli Brenden Morrow, Derek Roy i Władimir Tarasienko, a pozostałe gole zdobywali Partik Berglund, Ryan Reeves i Alexander Steen z rzutu karnego. Jaroslavowi Halákowi 19 skutecznych interwencji wystarczyło do zanotowania 17. meczu bez straty gola w barwach ekipy z St. Louis. To nowy klubowy rekord. Słowak łącznie w NHL rozegrał już 26 spotkań z "czystym kontem". Sędziowie nałożyli wczoraj na obie drużyny 100 minut karnych, w tym aż sześć 10-minutowych kar indywidualnych.

Aleksandr Owieczkin strzelając czwartego gola w sezonie wyszedł samodzielnie na czoło ligowej klasyfikacji strzelców, ale Washington Capitals ulegli Dallas Stars 1:2. Na bramkę Rosjanina z 5. minuty odpowiedzieli celnymi strzałami Erik Cole i Alex Chiasson. Kari Lehtonen obronił 25 strzałów i również on pomógł Lindy'emu Ruffowi odnieść pierwsze zwycięstwo w roli szkoleniowca "Gwiazd".

Anaheim Ducks wygrali po dogrywce 4:3 z Minnesota Wild. Przesądził o tym pierwszy w nowych barwach gol Mathieu Perreaulta zdobyty na zaledwie 5 sekund przed końcem dodatkowego czasu gry. Perreault, pozyskany tuż przed sezonem z Washington Capitals, wcześniej asystował przy golu Jakoba Silfverberga, a na listę strzelców w ekipie "Kaczorów" wpisali się również Saku Koivu i Nick Bonino.

W swoim pierwszym w tym sezonie meczu przed własną publicznością Vancouver Canucks nie dali szans Edmonton Oilers, odnosząc zwycięstwo 6:2. Henrik Sedin nie strzelił żadnego gola, ale trzykrotnie asystował, jego brat Daniel zaliczył bramkę i asystę, a ponadto trafiali Brad Richardson, Dan Hamhuis, Jannik Hansen, Ryan Kesler i Jason Garrison. Kesler stoczył także pięściarski pojedynek z Willem Actonem, ale do hat tricka Gordie'ego Howe'a zabrakło mu asysty. Devan Dubnyk zjechał z bramki Oilers po wpuszczeniu 5 goli. Jason LaBarbera, który go zastąpił nie dał się pokonać żadnym z 12 strzałów, które musiał bronić.

San Jose Sharks wygrali z Phoenix Coyotes 4:1, a bohaterem wieczoru był rozgrywający swój drugi mecz w NHL Tomáš Hertl. 19-letni Czech już w 8. minucie miał na koncie 2 gole i został wybrany pierwszą gwiazdą spotkania. Znakomicie spisał się również stojący w bramce "Kojotów" Mike Smith, który obronił aż 47 z 50 strzałów. Oprócz Hertla, wybranego przez Sharks z numerem 17 ubiegłorocznego draftu, bramki dla gospodarzy strzelali Logan Couture i Patrick Marleau.



Powrót

Komentarze:

Mike Smith w bramce rekinów? A to ci dopiero.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V