Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1566

Łezka się w oku kręci

2008-07-26 21:57:38

Jeszcze kilka sezonów temu był jednym z czołowych strzelców sanockiej drużyny. W trudnych czasach dla hokeja w tym mieście nie odwrócił się od zespołu. Od dwóch sezonów kibice nie oglądają go już w akcji. - Ten etap życia mam już za sobą – mówi w rozmowie z portalem Hokej.Net Marcin Niemiec.


Dwa lata temu skończyłeś przygodę z zawodowym hokejem. Jaki był główny powód rezygnacji?

- W ostatnim sezonie mojej gry doznałem poważnej kontuzji. Wysunął mi się dysk, nie wyleczyłem schorzenia do końca. Za wcześnie wróciłem do treningów i gry, przez co ból pleców doskwierał mi do końca sezonu. Zresztą to nie był udany rok w moim wykonaniu. Do tego nie wypłacono nam wszystkich pieniędzy w terminie, a w lecie kazali trenować za darmo! Musiałem z czegoś żyć, więc poszedłem do pracy. Z prezesem Krysiakiem nie przepadaliśmy za sobą, w efekcie czego nie podjął ze mną żadnych rozmów odnośnie nowego sezonu. W międzyczasie Sebastian Pajerski, którego znam od dziecka, wysłał mi zaproszenie do USA na swój ślub, więc postanowiłem polecieć. Na początku planowałem kilkumiesięczny pobyt, ale skończyło się na nieco dłuższym.

Jak wspomniałeś sezon nie był zbyt udany, kibice wyraźnie dawali temu wyraz. Masz im to za złe?

- Nie, bo wiadomo, że kibic oczekuje od zawodnika najlepszej gry. Jak ktoś wychodzi na lód, musi dawać z siebie 100 procent. Ja niestety nie mogłem. Sam byłem zły na siebie, bo wiedziałem, że stać mnie na lepszą grę. Całej drużynie nie szło. Spadliśmy wtedy z ekstraligi i w ogóle nie dziwię się zażenowaniu kibiców.

W ostatnim czasie coraz więcej sanockich wychowanków kończy kariery. Kilka tygodni temu taką decyzję podjął Maciek Radwański, z którym przez wiele lat grałeś w jednym ataku.

- Prawdę mówiąc, byłem w szoku, jak o tym przeczytałem! Znam Maćka bardzo dobrze i wiem, że stać go było na co najmniej kilka dobrych sezonów. Nie rozmawiałem z nim jeszcze o szczegółach takiej decyzji, ale jestem pewny, że chodziło o nie dogadanie się z prezesami. Uważam, że zarząd powinien coś zrobić w kwestii zatrzymania go w drużynie, bo to naprawdę wartościowy wychowanek.

Czym zajmujesz się po zakończeniu kariery?

- Pracuje w firmie remontowej Tadeusza Krajnika z Sanoka, który bardzo wiele mi tutaj pomógł i pomaga. W międzyczasie skończyłem szkołę na masażystę a teraz przygotowuję się do egzaminu na licencję.

Czy przez te ostatnie dwa lata miałeś styczność z lodem? Trenujesz gdzieś?

- Tak, gram tutaj w polonijnej drużynie, złożonej z zawodników, którzy kiedyś grali w polskiej lidze czy reprezentacji, jak choćby wspomniany Sebastian Pajerski, Tomek Rysz, Darek Zabawa czy Mariusz Trzópek. Ponadto w tym sezonie będę grał w amerykańskiej drużynie Chicago Sharks.

Bierzesz w ogóle jeszcze pod uwagę powrót do profesjonalnego hokeja?

- Nie, to wykluczone. Nie ukrywam, że jak oglądam jakieś filmiki czy relacje z meczów w naszej nowej hali, to łezka się w oku kręci i żałuję, że nie mogę wyjść z chłopakami i zagrać dla sanockich kibiców. Ale ten etap życia mam już za sobą.

Jesteś zadowolony z tych kilkunastu lat gry w hokeja?

- Ogólnie tak, mimo że nie osiągnąłem wiele, była to niesamowita przygoda i niezapomniane przeżycia. Atmosfera na Torsanie była wyjątkowo! Kiedy wchodziło się la lód czy zdobywało bramkę… do końca życia będę za tym tęsknił.

Które momenty najbardziej utkwiły Ci w pamięci?

- Jest ich wiele, ciężko wymienić wszystkie… Jednym z nich było utrzymanie się w lidze, po zaciętych bojach z GKS-em Katowice. W ostatnim meczu Maciek Mermer zdobył gola w dogrywce, ludzie wbiegli na taflę… Często wspominam też mecz z Katowicami wygranym przez nas 5-1 a ja zdobyłem 4 bramki , kibice wtedy rzucali czapki na lód. Tych chwil jest wiele i na zawsze pozostaną w moim sercu.


Rozmawiał: Sebastian Królicki
Zdjęcie: Piotr Dąbrowski


S. Królicki
Hokej.Net



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V