Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3490

Roman Steblecki: - W grze biało-czerwonych widać postęp

2016-05-02 17:27:04

O zakończonych niedawno Mistrzostwach Świata Dywizji I Grupy A w Katowicach rozmawiamy z Romanem Stebleckim, byłym znakomitym zawodnikiem Cracovii oraz reprezentacji Polski, a obecnie hokejowym ekspertem.





HOKEJ.NET: Turniej rozpoczęliśmy od dwóch porażek z Włochami i Koreą. Co mogło być przyczyną tak słabej dyspozycji Polaków na początku mistrzostw?


Roman Steblecki: - Moim zdaniem drużynie brakowało świeżości i polotu. Gdzieś również zatraciła się ta szybkość, którą widzieliśmy w grze Polaków w poprzednich spotkaniach. Drużyna źle wystartowała i zabrakło jej dnia lub dwóch do takiej dyspozycji jaką zaprezentowała w meczach ze Słowenią i Austrią.

W tych spotkaniach obserwowaliśmy zupełnie inną drużynę. Skąd taka metamorfoza?

- Tak jak już powiedziałem, gdzieś wkradł się malutki błąd w przygotowaniu cyklu treningowego. Reprezentacja o te dwa dni za późno złapała formę. Należy jednak  pochwalić naszych zawodników za naprawdę wyśmienitą grę w kolejnych meczach. Zwycięstwa z wyżej notowanymi rywalami jakimi są drużyny Słowenii i Austrii mogą napawać nas dumą. Bądźmy zadowoleni z gry Polaków, przecież ekipa Jacka Płachty musiała rozegrać pięć naprawdę ciężkich spotkań w tydzień.

Czy trzecie miejsce na tych mistrzostwach to sukces?

- W grze biało-czerwonych widać postęp i uważam, że wynik jest lepszy niż w poprzednim roku. Tam wprawdzie również zdobyliśmy trzecie miejsce, ale tych punktów było mniej. Zagraliśmy trzy dobre spotkania i to też jest istotne. Najważniejszym czynnikiem w ocenie występu kadry powinien być wygrany 4:1 mecz ze Słowenią oraz następne spotkanie, w którym jedną bramką pokonaliśmy Austriaków. Są to drużyny, które jeszcze rok temu grały w hokejowej elicie i to należy rozpatrywać w kategoriach sukcesu.

Który z zawodników reprezentacji Polski zasługuje na wyróżnienie?

- Nie będę oryginalny, jeśli powiem że mimo wszystko najbardziej podobał mi się Patryk Wronka. Byłem również pod wrażeniem gry Rafała Radziszewskiego, który znakomicie bronił w meczu ze Słowenią. Tak naprawdę to na pochwały zasługuje cały zespół. Z meczu na mecz było widać, że ta drużyna coraz lepiej funkcjonuje, a trener pracował nad tym, by poszczególne ogniwa jeszcze lepiej ze sobą współpracowały. Gdyby od samego początku zespół był tak dysponowany jak w tych meczach, o których mówiłem to moglibyśmy świętować awans.

Wspomniał Pan o Rafale Radziszewskim, który jednak po dobrym meczu został ponownie odesłany na ławkę. Była to słuszna decyzja?

- Ja mógłbym powiedzieć, że nie, ale przecież to trenerzy pracują z zawodnikami. Mają możliwość ich obserwacji z bliska, znają mocne i słabe strony graczy i to oni decydują oraz biorą pełną odpowiedzialność za to kto gra. Jak pokazały ostatnie trzy spotkania te zmiany okazały się trafne, aczkolwiek można by mieć pretensje, że Rafał Radziszewski po dobrym występie nie otrzymał już szansy w tym turnieju. Trener Jacek Płachta sam zresztą wypowiadał się na konferencji, że są to decyzje całego sztabu szkoleniowego i to on odpowiada za wyniki.

A jak Pan oceni organizację oraz atmosferę jaka panowała w katowickim "Spodku"?

- Uważam, że mistrzostwa się udały i wszystko funkcjonowało bez zarzutu. Organizacja turnieju była na naprawdę przyzwoitym poziomie. Podkreślali to przecież zarówno trenerzy, jak i zawodnicy. Można powiedzieć, że wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Mistrzostwa już za nami, pora spojrzeć w przyszłość. Już we wrześniu Polska zagra w Mińsku o awans do igrzysk olimpijskich. Widzi Pan jakieś szanse biało-czerwonych w tym turnieju?

- Faworyci są znani i są to w zasadzie wszyscy nasi rywale, a więc gospodarze - Białoruś, Dania oraz Słowenia, choć z tą ostatnią udało nam się wygrać w Katowicach. Będzie jednak niezwykle ciężko. Dużo zależeć będzie od tego jak drużyna zostanie przygotowana i czy Jacek Płachta dalej będzie prowadził ten zespół. Trener sam powiedział przecież, że w czerwcu kończy mu się kontrakt. Póki co poczekajmy jeszcze z pytaniami. Z pewnością przed samym turniejem kwalifikacyjnym będą jakieś gry kontrolne, będziemy widzieć w jakim składzie nasz zespół będzie występował i w jakiej jest formie.

Jacek Płachta powinien pozostać selekcjonerem?

- To nie jest pytanie do mnie. Ja osobiście uważam, że Jacek wykonał naprawdę kawał dobrej roboty przez cały okres swojej pracy na stanowisku selekcjonera kadry. O tym czy pozostanie trenerem drużyny narodowej powinny wypowiadać się jednak osoby decyzyjne.


Rozmawiał: Łukasz Sikora



Powrót

Komentarze:

Fakty są takie, że od kilku lat brak sukcesu w postaci awansu do elity. Niby jest postęp, są niespodzianki, ale również te same powielane co roku. Stara gwardia musi odejść mowa o ekspertach, doradcach. Trzeba zmienić myślenie, praca z młodzieżą, ale także naturalizowanie = poszerzenie grupy kadrowiczow. I to co mówił M.Czerkawski = silna liga, mniej drużyn, mocna I liga itd.
błędy..
Wszyscy starają się przypudrować porażki z Włochami i Koreą,ponieważ wygraliśmy ze spadkowiczami z elity.W zeszłym roku sytuacja identyczna,choć o awans było łatwiej.Jako gospodarz należy wykorzystywać sytuację ponieważ w Austrii będzie dużo,dużo trudniej.
Dobry gość! Jechali po kadrze na wizji. Nie pozostawili suchej nitki a teraz kolesie chcą się wybielić na pseudo portalu!
k... jak się czyta czasem komentarze kibiców to można się za serce złapać. Fotograf mówisz tak jakbyś szukał jakiegoś spisku....

To samo na interii komentarze kibiców z calej Polski. za przeproszeniem h...ja wiedzą jaki jest stan polskiego hokeja ale najwięcej maja do powiedzenia i to pewnie kibice z dużych miast typu warszawa, poznan łódź, wroclaw co hokeja widzieli wiele lat temu a narzekają na naszych
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X