Hokej.net Logo

Wyświetleń: 4541

Baranyk: Wierzę w nasz sukces

2013-02-09 20:55:57

- My chcemy grać o najwyższe cele, myślę, że nas na to stać. Play-Off to całkiem inne rozgrywki. Gram w Polsce już parę lat i nie jeden sezon mi pokazał, że jeżeli się chce, ma się szacunek do przeciwnika, a z drugiej strony wiarę, ambicje i charakter, to wszystko jest możliwe. Wierzę w nasz sukces i dam z siebie maksimum możliwości - zapewnia w rozmowie z Hokej.Net, Milan Baranyk napastnik GKS Tychy.


HOKEJ.NET: - W ostatnim meczu nie grałeś, czy to wynik jakiegoś urazu?

Milan Baranyk, skrzydłowy GKS Tychy: - W meczu z Sosnowcem zderzyłem się z obrońcą i miałem kłopot z kolanem. Było to stłuczenie, noga bolała mnie przez kilka dni, ale teraz jest już lepiej. Trenuje na sto procent.

W Tychach nastąpiła zmiana trenera, Jana Vodilę zastąpił jego asystent Peter Krzemen. Jak ci się układa współpraca z obecnym szkoleniowcem?

- Tak naprawdę to była dla mnie bardzo dobra i przyjemna wiadomość. Jeszcze nie spotkałem trenera, który tak bardzo nie szanował swoich zawodników, a taki właśnie był Jan Vodila. Dla mnie to już temat zamknięty. Trener Krzemen ma swoją filozofię i wszyscy ufamy, że jest ona dobra. Wierzymy, że doprowadzi nas do realizacji zakładanych przez nas celów.

15 goli, 13 asyst - to dorobek Milana Baranyka w tym sezonie - czy jesteś z niego zadowolony?

- Szczerze mówiąc, to stać mnie na dużo więcej! Zrobię wszystko co w mojej mocy, by lepiej wypaść w fazie play-off, bo to najważniejszy okres sezonu, który każdy kibic pamięta.

Macie wahania formy, był czas, że seriami wygrywaliście spotkania, teraz gracie w kratkę. Od czego to zależy? Czy to leży w psychice czy są jakieś inne problemy?

- Nie, myślę że nie mamy problemów z psychiką meczową. Wiąże się to z dłuższymi przerwami w rozgrywkach. Każdy z naszych czołowych zawodników wyjeżdża na kadrę. Wtedy kiedy trzeba pracować, to ich nie ma. Właśnie po tych przerwach gra wolniej nam się "rozkręca". Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to najważniejsze jest przed nami.


Kibice zarzucają, że w zespole jest za dużo gwiazd, a atmosfera nie jest najlepsza. Jak odeprzesz te zarzuty?

- Myślę, że to akurat nie jest temat dnia. Jesteśmy wszyscy profesjonalistami i wiemy o co gramy i na co nas stać. Taką opinie może wychodzi tylko z tego, że naprawdę w drużynie jest dużo zawodników, którzy już pokazali swoją wartość i każdy chce jak najlepiej dołożyć swoją cząstkę. Mogę zapewnić wszystkich naszych kibiców, że idziemy wszyscy w tym samym kierunku.

Walka o drugie miejsce jest fascynująca, będzie trwać do ostatniej kolejki PLH. Czy zdajecie sobie sprawę, że teraz nie wszystko zależy od was?

- Tak, mecze w Sanoku i w Katowicach nie skończyły się po naszej myśli. Te spotkania są dla nas nauczką i wiemy, że nic podobnego nie może się nam już przydarzyć! Mamy przed sobą dwie ostatnie kolejki i na pewno oba mecze chcemy wygrać. Potem zostanie już tylko przygotowanie do fazy play-off.

W Katowicach ostatnio doszło do poważnych roszad w składzie. Odszedł najpierw Craig Cescon, a teraz niespodziewanie Jamie Milam. Co sądzisz o tych sytuacjach, znając z przeszłości "ucieczki" partnerów z zespołu Davida Lemanowicza i nie tak dawno Kelly'ego Czuya z Nowego Targu?

- Cescona nie będzie mi brakowało. Dla mnie to był chamski zawodnik, który starał się więcej faulować niż grać w hokeja. Milam to z kolei klasowy defensor. Myślę, że jest to osłabienie dla Katowic, bo grał bardzo dobrze w przewagach. To, że zawodnicy z Kanady i USA uciekają z Polski jest troszkę nie fair dla klubów, które ich zatrudniają. Ale z drugiej strony, nie pierwszy raz się tak stało, chodzi o to, że w marcu kończy się sezon w PLH a za oceanem trwa do kwietnia i czasami dłużej. Myślę, że to jest główny powód ich odejścia. A co do Katowic, to sprawa pomiędzy zawodnikami a ich prezesem.

Na co stać GKS Tychy w tym sezonie. Czy oczekiwania kibiców o złotym medalu, was nie przerastają?

- My chcemy grać o najwyższe cele, myślę, że nas na to stać. Play-Off to całkiem inne rozgrywki. Gram w Polsce już parę lat i nie jeden sezon mi pokazał, że jeżeli się chce, ma się szacunek do przeciwnika, a z drugiej strony wiarę, ambicje i charakter, to wszystko jest możliwe. Wierzę w nasz sukces i dam z siebie maksimum możliwości.

Rozmawiał: Sebastian Królicki



Powrót

Komentarze:

"Jeszcze nie spotkałem trenera, który tak bardzo nie szanował swoich zawodników, a taki właśnie był Jan Vodila." Pytanie tylko, czy tyscy zawodnicy szanują swoich trenerów, bo co roku ktoś nie pasuje i leci głowa trenera. Na przestrzeni ostatnich kilku lat personalnie Tychy było mocne, a gra bardzo przeciętna, już kilku trenerów się przewinęło i nikt nie pasował?
Dziwne .......Milan daj na luz i tak nie ma sensu :))))
sorki...
Kolo,Baranyk wie co mowi he,he i tego sie trzymaj ;)))
jak ci dobrze płacą to grasz i mówisz jaki ty jesteś , dam z siebie wszystko hohoho alleluja gracz tylko za kase i nic podobne kto da więcej tam milan pójdzie pogoń za kasą i nic więcej sprzedawczyk.


moje zapytanie do wszystkich

Kto chciałby mieć takiego *...o grajka?
A w jakiej lidze na świecie niby obcokrajowcy grają dla czegoś innego niż kasy? To ich praca i jakby chciał grać dla czegoś innego niż kasa to mógłby grać w Porubie, bo z tego co pamiętam to mieszka w Ostrawie.
Pewnie Bartos , Vozdecki , Kolusz , Zapała , Pasiut , Łopuski itp. itd. grają za czapkę gruszek , po to trenują żeby zarabiać i graja tam gdzie dostają więcej , na tym polega zawodowy sport. Sprzedawczyki !!!
Pier...lisz jak potłuczony .
to żeś wymyślił nową teorię iron!!!
Milan!!! Wracaj w przyszłym sezonie tttaaammm gdzie Twoje miejsce! To znaczy nigdzie indziej jak do.... NOWEGO TARGU! Hej
Milan Baranyk jest perfekcyjny , gdy dostanie krążek na czas w przodzie , zgubi przy swej szbkości każdego obrońcę w PZHL , a i z bramkarzem robi co chce na 90% wkłada krążek do siatki. Oj marny los Odrobnego gdy będzie go miał przed sobą . Takiego zawodnika warto mieć w swojej drużynie młody człowieczku ze sląska z mas pracujących ciężko . Oj umie strzelać bramki , jak nikt w Polsce obecnie , jego wadą jest że jest mięki i nieodporny w starciach,ale inaczej nie umią go zatrzymać przeciwnicy i faulują niemiłosiernie powodując kontuzję jego uniemożliwiającą dalszą grę w meczu.
cieniutko to wyglądało do tej pory ale play off wszystko wybacza
tak tak Milan narazie średnie występy ...mam nadzieje że weżniesz się do roboty w play off!!!
Baranyk ty chyba sam nie wiesz co mówisz jakie najwyższe cele??? Dobrze wiesz że gks tychy ma od wielu wielu lat pakę na Mistrza a kończy sezon na 2 miejscu albo i nawet gorzej.... tyszanie powiem wam tak śmiejecie się że skończymy sezon na 5 miejscu bo prawdopodobnie na tym własnie miejscu skończymy bo Katowice się osłabiły a jak nie to na 6 ale bardzo cieniutkim składem więc tragedii nie będzie a popatrzcie jakim wy składem skończyliście poprzedni sezon miałbyć majster paka na Mistrza a było 5 miejscewięc wasze komentarze że UNIA będzie 5,6 na koniec są nie na miejscu
Skończ pociskać kit i pisać bzdury, bo my w zeszłym sezonie to mielismy skład na papierze a grało z tego 60% chłopaków, więc daruj sobie...
Ile byłaby warta Barcelona bez Messiego,Iniestey, Xaviego, Alby, Pedro i Fabregasa gdyby doznali mniej więcej w tym samym czasie kontuzji i nie grali pół sezonu?
co sie tu wpinkalasz między wódke a zakąske!!wypad
Nie będę komentował już wypowiedzi kibiców Tyskich na temat Milana bo zostanie usunięty komentarz :)
Niestety koniec sezonu dla Kotlorza :(((
Będzie musiał Ciura i Zion pokazać coś więcej w innym przypadku może być krucho. Baranyk ma rację że PO to inna bajka, tam nie można mieć słabszego meczu bo może to być ten który zadecyduje o awansie do następnej rundy bądź medalu. Mam nadzieję, że napastnicy strzelą zawsze o tą jedną bramkę więcej. Mamy super atak i średnią obronę, ale nawet z takim składem przy 100% zaangażowania można osiągnąć sukces.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.


Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X