Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2347

Spełnienie marzeń

2012-12-07 10:36:35

W czwartek (6.12 br.) Zarząd PZHL powołał 32-letniego Grzegorza Klicha na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski kobiet. Nowy trener jak mało kto zna realia kobiecego hokeja, bo trenuje żeńską drużynę MUKS Naprzód Janów od momentu jej powstania, czyli już siódmy sezon. Zapraszamy na krótką rozmowę z trenerem Klichem.


Jak traktuje Pan wybór na selekcjonera kadry Kobiet?

Grzegorz Klich: - Muszę przyznać, że jestem w wielkim, oczywiście bardzo pozytywnym, szoku. Od wczorajszego wieczora otrzymałem wiele gratulacji i ciepłych słów, za które chciałbym wszystkim podziękować. Wybór Zarządu PZHL to dla mnie duża nobilitacja i wyróżnienie. Myślę, że każdy trener marzy, aby kiedyś stanąć w boksie reprezentacji Polski. Wiem, że jest to wielka odpowiedzialność, ale w zawodzie trenera trzeba się regularnie rozwijać. To mnie kolejny krok w pracy szkoleniowej i nie ma co ukrywać - spełnienie marzeń.

Środowisko polskiego hokeja kobiecego nie jest chyba Panu obce?

- Można tak powiedzieć, bo pracuję z dziewczynami MUKS Naprzód Janów od momentu założenia drużyny, kiedyś żeński hokej w Polsce dopiero raczkował, a ja byłem wówczas studentem AWF w Katowicach. Prowadzę tę drużynę, z roczną przerwą, po dziś dzień. Oprócz tego pracuję z grupami młodzieżowymi w Zagłębiu Sosnowiec, moim rodzinnym mieście. Obecnie mam pod opieką drużynę juniora młodszego i odpowiadam za nabór młodych adeptów hokeja.

Jak będzie wyglądać w takim razie Pana praca po wczorajszej decyzji Zarządu?

- Myślę, że obowiązki klubowe nie będą przeszkadzać mi w pracy z kadrą. Chciałbym je kontynuować. Dzięki meczom z udziałem dziewczyn z MUKS Naprzód Janów będę miał możliwość obserwacji wszystkich drużyn, które grają w Polskiej Lidze Hokeja Kobiet. Spotkania w PLHK nie zawsze się nakładają i w miarę możliwości będę oglądał inne mecze PLHK jako obserwator.

Przyznał Pan na wstępie, że praca z kadrą to wielka odpowiedzialność. Jaka w takim razie jest Pana wizja tej reprezentacji?

- Trudno na to pytanie odpowiedzieć w kilku zdaniach, ale spróbuję. Przede wszystkim trzeba pamiętać o specyfice pracy z płcią piękną. Trzeba stworzyć w drużynie dobrą atmosferę, aby dziewczyny lubiły się nawzajem. Na co dzień grają w swoich klubach i ostro ze sobą rywalizują. Te emocje muszą zniknąć z chwilą wejścia do szatni reprezentacji. Wiem, że relacje między kadrowiczkami są już coraz lepsze. Chciałbym, aby dziewczyny z przyjemnością przyjeżdżały na zgrupowania. Jeśli drużyna będzie tworzyć kolektyw, to dobry wynik sportowy będzie znacznie łatwiej osiągnąć. Chciałbym także wpoić dziewczynom odpowiedzialność, jaką niesie ze sobą gra w kadrze. To znaczy ciężką, dodatkową pracę poza zgrupowaniami reprezentacji i treningami w klubach oraz poczucie, że rozwój kobiecego hokeja na lodzie w Polsce zależy przede wszystkich właśnie od nich.

Rozmawiał Patryk Rokicki

W dniach 8-14 kwietnia 2013 r. hokejowa reprezentacja Polski kobiet wystąpi na MŚ Dywizji IIA (czwarty poziom światowy) w Auckland, w Nowej Zelandii. Rywalkami Polek będą Australijki, Węgierki, Włoszki, Słowenki i Nowozelandki.



Powrót

Komentarze:

Gratuluję wyższego wykształcenia Grzegorzowi Klichowi.
Powtórzę jeszcze raz to samo !!!

Kadra kobiet nie dla Czecha?

Po ustąpieniu przez jastrzębianina Marka Kozyrę ze stanowiska selekcjonera żeńskiej hokejowej reprezentacji Polski, PZHL rozpisał konkurs na jego następcę. Jednym z kandydatów okazał się być 44-letni Czech Tomas Vytisk, który ma za sobą sześcioletnie prowadzenie żeńskiej kadry Czech U-18, a także pracę w Hawirzowie i Karwinie. Ponadto Vytisk był drugim trenerem reprezentacji Austrii. Za jego kadencji w roli selekcjonera młode Czeszki należały do światowej czołówki.
Wydawałoby się, iż taki szkoleniowiec byłby murowanym kandydatem do stanowiska selekcjonera. Tymczasem PZHL postawił warunek, iż trener kadry musi koniecznie mieć wyższe wykształcenie, a Czech takowym nie dysponuje, bo gdy inni kończyli studia, to on... grał w hokeja. Namówiony przez polskich znajomych Vytisk skontaktował się z władzami PZHL i miało nawet dojść do spotkania w tej sprawie, ale zamiast zwracać uwagę na jego dotychczasowe sukcesy, przede wszystkim zauważono brak wyższego wykształcenia. Zdziwiony takim werdyktem Czech stwierdził w rozmowie z polskimi znajomymi, że teraz "przestaje dziwić się, że polski hokej jest w takim miejscu, w jakim jest"
Poniekąd masz dużo racji. Cóż, w dziwnym kraju żyjemy, gdzie liczy się papier, a nie umiejętności.
trener grup młodzieżowych,trener rep. Polski kobiet a do tego sędzia w PLH i nauczyciel wf-u w szkole czy nie za dużo obowiązków Panie Hałasik jak na jedną osobę ale może się mylę!
Grzesiu gratulacje i pełne poparcie z Janowa.
Żałosny wybór... a wyniki jego drużyny juniora młodszego Zagłebia mówią same za siebie. Wiem od znajomych, że odkąd trenuje drużynę dziewczat z Janowa, to ta z roku na rok gra gorzej. Niczego ich nie nauczył. A otworzeniu atmosfery to nie powinin się w ogole wypowiadać, Jeszcze raz powtarzam żałosny wybór. Szkoda dziewczat.
junior młodszy w sosnowcu gra rocznikiem 97/96 dlatego takie wyniki cymbale! w poprzednim sezonie właśnie ta sama drużyna pod jego okiem zdobyła wicemistrzostwo polski
moim zdaniem najlepszy wybór
cymbał i to do potęgi ntej cie zrobił bemag !!! a mistrzostwo przez małe "m" to zrobili wam sędziowie czerwony psie.
żałosnym wyborem to był Kozyra
I to pokazuje tylko, że nie zależy im na Polsce i byciu Polakami, tylko kariera międzynarodowa im w głowach, smutne ale prawdziwe.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X