Hokej.net Logo

Wyświetleń: 6436

Polskiego hokeja wyjście z mroku

2014-09-20 15:09:25

Polscy działacze wreszcie zrozumieli, że promować hokej w Polsce można tylko wychodząc z nim poza swoje środowisko. Mistrzostwa Świata dywizji I grupy A w Krakowie będą tak naprawdę pierwszą dużą imprezą hokejową w naszym kraju w XXI wieku.


Organizacja dużej międzynarodowej imprezy w jakiejś dyscyplinie sportu może być albo wisienką na torcie trwającej od lat popularności danego sportu w jakimś kraju (vide trwające Mistrzostwa Świata w siatkówce), albo okazją do jego wypromowania, czasem średnio wykorzystaną jak Eurobasket 2009 w Polsce. Kibice hokeja w naszym kraju w ostatnich latach mogli tylko z zazdrością przyglądać się turniejom z cyklu Mistrzostw Świata czy Europy organizowanych w poszczególnych grach zespołowych. Nawet zostawiając na boku startujące w osobnej kategorii Euro 2012 Polska organizowała, organizuje lub niedługo zorganizuje duże imprezy w koszykówce, siatkówce czy piłce ręcznej. Dam głowę, że wielu z czytających te słowa często oglądając te turnieje myślało o hokeju.

Za włosy z bagna

Ale od 2000 roku, gdy MŚ ówczesnej grupy B gościły w katowickim Spodku, kolejne hokejowe turnieje międzynarodowe rozgrywane w Polsce odbywały się wyłącznie w halach, w których na co dzień występują drużyny ligowe. Reprezentacja Polski grała w Toruniu, Gdańsku, Sanoku, Krynicy-Zdroju czy Tychach, oglądali ją ci sami kibice co ligę, a popularność hokeja wzrosnąć nie mogła. Nie chodzi nawet o to, że kadra Polski stała się niechcianym dzieckiem polskiego hokeja, bo wielu kibiców traktuje ją jak zło konieczne, domagając się, by ich ulubieni zawodnicy na jej zgrupowania nie jeździli, by nie doznać kontuzji, które uniemożliwią im grę w klubie. I nie o to, że np. w Sanoku w ostatnich latach najwięcej chęci do kibicowania polskiej kadrze przejawiali fani Łotwy obecni na turnieju, a gdy w Sosnowcu na turnieju towarzyskim reprezentacja grała z tamtejszym Zagłębiem, jej gole niektórzy kibice przyjmowali gwizdami.

Problemem jest to, że w XXI wieku jeszcze nigdy nie zaprezentowaliśmy reprezentacji tzw. przeciętnemu kibicowi, który na co dzień hokeja nie śledzi. Pomijając pokazowy mecz z gwiazdami NHL z 2004 roku naprawdę dużej hokejowej imprezy w Polsce w XXI wieku nie było. A organizowanie turniejów tylko w halach, w których grają drużyny klubowe wyglądało na symboliczne zamknięcie się hokejowego środowiska w swoim gronie, bez możliwości dopuszczenia innych. Jeśli ktoś chciał w ten sposób wypromować dyscyplinę, to przypominało to próbę wyciągnięcia się z bagna za własne włosy.

Jak to robią inni?

Od wspomnianych MŚ w Katowicach Polska organizowała Mistrzostwa Świata dywizji I w Gdańsku, Toruniu i Krynicy-Zdroju. Na dwóch pierwszych średnia frekwencja wynosiła ok. 2,9 tys., na tych ostatnich 2,3 tys. widzów. Wszystko to w czasie, gdy Węgrzy rozgrywali MŚ na zapleczu elity w László Papp Arenie w Budapeszcie, a Słoweńcy w Arenie Stožice w Lublanie. W obu halach mecze gospodarzy oglądało po 10 tysięcy fanów. Nawet Litwini od których wciąż Polacy grają w hokeja lepiej potrafili do hali Siemens Arena na turnieje z cyklu MŚ przyciągać ponad 7 tys. kibiców.

Wreszcie po latach wydaje się, że i PZHL zrozumiał, gdzie leżał problem. Mistrzostwa Świata dywizji I grupy A w Kraków Arenie wreszcie są ruchem w stronę prawdziwej popularyzacji hokeja w Polsce. Na razie trzeba o nich mówić ostrożnie, bo biorąc pod uwagę, że to właśnie PZHL ma je zorganizować pewnie jeszcze wielu kibiców nie wierzy, że na pewno się uda, ale na dziś musimy przyjąć, że turniej będzie w Krakowie. I to nie na lodowisku Cracovii, a w dużym, multifunkcjonalnym obiekcie, który z dumą Polacy mogą pokazywać całej Europie. Władze polskiego hokeja miały dobry pomysł i na razie, choć udało się dopiero przy drugiej próbie odpowiednio go realizują. A jeśli jeszcze - jak zapowiada prezes Chwałka - udałoby się zrobić z Kraków Areny naszą hokejową "halę narodową", to tym lepiej.

"Janusz" idzie na hokej

Istnieje oczywiście ryzyko, że skoro na poprzednich MŚ w mniejszych halach nie zawsze udało się zgromadzić komplet publiczności, to tym bardziej trudno będzie wypełnić Kraków Arenę. A 3 tys. widzów na trybunach obiektu mieszczącego 15 tysięcy wyglądałoby wyjątkowo przygnębiająco. Można się jednak spodziewać, że zadziała efekt dużego wydarzenia. Że sam fakt rozgrywania turnieju w dużej hali przyciągnie trochę mniej zorientowanych. I że przyjadą oni obejrzeć reprezentację Polski w hokeju, co nie przyszłoby im do głowy, gdyby turniej odbywał się na jakimś ligowym lodowisku.

Żeby hokej w Polsce zyskał na popularności musi przyciągnąć właśnie takich nieco "przypadkowych" kibiców. Nazwijcie ich "Januszami", "piknikami" czy jak chcecie. Niech przyjdą, niech zobaczą, niech strzelą sobie "selfie" na Facebooka. Nikt przecież nie wierzy, że w ten weekend siatkarzy w walce o złoty medal Mistrzostw Świata dopingować będą z trybun sami siatkarscy eksperci, którzy z pamięci wyrecytują podstawowy skład piątej drużyny ligi włoskiej i godzinami będą dyskutować o technice odbicia sposobem górnym. Jeśli nie większość, to co najmniej duża część z nich przychodzi na tego typu imprezę bardziej "do kina" niż "na film".

Właśnie tego w ostatnich latach brakowało w polskim hokeju. Prawdziwego hokejowego fana nie trzeba do dyscypliny przekonywać. Na mecz przyjdzie i tak. Ale choć hokej w skali świata, a także Europy pod względem popularności bije siatkówkę na głowę, to w Polsce takich fanów jest za mało, by dyscyplina mogła poważnie zaistnieć w społecznej świadomości.

Miś na skalę naszych możliwości

Wiadomo, że Mistrzostwa Świata dywizji IA to impreza relatywnie mniej znacząca w hokeju niż ME w koszykówce czy MŚ w siatkówce w tych dyscyplinach. Tam grają w danym sporcie najlepsi, w dywizji IA w hokeju dość przeciętni. Nie oszukujmy się też, że będzie to turniej, który odbije się szerokim echem na świecie. Media w silnych hokejowo krajach o wynikach mistrzostw grupy A I dywizji informują właściwie wyłącznie po ich zakończeniu, by podać kto awansował i będzie rywalem Rosji//Finlandii/Czech itd. w przyszłym roku. Szwedzi wszystkie hokejowe MŚ poniżej elity lekceważąco nazywają "blåbärs-VM", co można dowolnie przetłumaczyć jako "borówkowe MŚ".

Ale w skali polskiego hokeja będzie to jak dotąd największa impreza XXI wieku. Cytując klasyka taki "miś na skalę naszych możliwości". A jeśli krakowskie mistrzostwa mają przyczynić się do popularyzacji hokeja w naszym kraju to nie będzie to uwieńczenie tych starań, a jedynie ich początek. Szansa na wyjście polskiego hokeja z mroku. Dopiero później będziemy mogli powiedzieć "patrzcie - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo".

Śledź autora na Twitterze - gra8owski_j 



Powrót

Komentarze:

PZHL mowil ile to ludzi na mecz chodzi i jakie jest zainteresowanie hokejem?
wiec niech PZHL powie jaki cyrk Oni zrobili z polskiej ligi hokejowej? jakie zadluzenie jak wyglada liga? zamiast działac z Klubami wola na własna reke wpakowac Klub np KTH w problemy finansowe? dawac kluba kary by kase wpływała na konto PZHL? z takim podejsciem zal mi władzy PZHL.
Zwiazek PZHL jest od tego by to Oni pierwsi pukali do Klubow tym bardziej tych co upadły lub upadaja ale tego juz od lat niema w tym kraju poniewaz zwiazkiem kieruja nieodpowiedzialni ludzie bez pomysłu bez planu by liga wkoncu była zawodowa, jak narazie w tym sezonie mamy 1 lub WIDOMO HC KATOWICE? PZHL o tym nic niepowie? sezon sie zaczyna a klub WIDOMO ma licencje od PZHL? wiec?
tak chcecie promowac lige? pokazac ze w tym kraju nawet zwiazek hokejowy umie dobrze grac i dac licencje klubowi WIDMO?
załosne i zycze by wkoncu w PZHL byli ludzie z sercami do hokeja a nie jak teraz BEZMOZGI
Czxłowieku ogarnij się!!! Pan Kaszowski nie mając zabezpieczenia finansowego,tylko puste obietnice sam załatwił KTH!!! Tyle w temacie.A kluby same się miszczą. Komu był potrzebny zeszłoroczny lockout.Same straty wizerunkowe i finansowe.Nakręcanie spirali zbrojeń,kontraktowanie zbyt dużej liości obcokrajowców,przepłacanie ligowych gwiazdorów. Mało?Budżety trzeszczą w szwach,ale kogo to obchodzi. Liczy się tylko obecny wynik sportowy. Nie ma polityki myślenia na kilka lat naprzód!
"Budżety trzeszczą w szwach"
znaczy te worki takie pełne że nie wytrzymują na szwach :):):)
Podhale2014 ma racje a ty przy*sie PZHL sam się ogarnij
Bardzo trafny artykuł.
... i niech się uda. Wiele dotychczasowych imprez tj. MŚ i ME w różnych dyscyplinach sportu pokazały, że jesteśmy świetni w organizowaniu dużych imprez. Tak więc nie marudzić i wziąć się już za robotę bo jedynie o co mogę się martwić, że za długo możemy świętować przyznanie nam tej imprezy i zabraknie kilka dni na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. A może oddajmy szczegóły jej organizacji w ręce tych, którzy dziś robią w Polsce MŚ w Siatkówce? a związek niech zajmie się medialną promocją! Jak wyjdzie super to kiedyś zrobimy MŚ Elity!!!!!?????
Człowieku!!! Co ty wypisujesz! Nie porównuj hokeja do siatkówki,albo innych dyscyplin. Tam panują zwyczaje z 21-tego wieku,a hokej mentalnie jest w latach osiemdziesiątych.Patrząc realnie na profesjonalizm naszxych działaczy,ciarki przechodzą po grzbiecie.
Dostaliśmy los od Boga,bo na Ukrainie jest wojna domowa. A czy wykorzytamy swoją szansę,trudno dziś powiedzieć że tak. Rodzimi włpodarze klubów PLH wolą walczyć z kolejnymi prezesami,niż myśleć o naprawie związku!
Dobrze napisane a ja bym dodał jeszcze jedno: nie wystarczy zapełnić hali w Krakowie, ale i trzeba zachęcić kibiców by zechcieli jeździć za granicę w następnych latach w sile co najmniej 100 a nie kilkunastu osób. Czy stoi coś na przeszkodzie by powołać oficjalny fan-club reprezentacji choćby na wzór GB? Tam hokej medialnie w ogóle nie istnieje a jednak co roku ich jeździ 150-200 osób gdziekolwiek w Europie turniej się nie odbywa. Drugi przykład: Węgrzy pojechali do Korei w sile 300 osób a więc w Krakowie można się spodziewać nawet i 2tys. A na jakiej to podstawie b. prezes Hałasik zapowiadał przyjazd 1000 Polaków do Wilna skoro nie została przeprowadzona absolutnie żadna kampania promocyjna. Mało tego, nawet redakcja hokej.net zachęcała by kupować bilety do Mińska i wspierać finansowo reżim Łukaszenki zamiast naszą reprezentację. Czy Panowie działacze ds. marketingu mają jakiś pomysł aby przyciągnąć polską publikę w UK na mecze towarzyskie PL-GB w Nottingham i Coventry 9 i 10 kwietnia? Bez odpowiedniej promocji nic z tego nie będzie.
Małymi kroczkami, najwazniejsza jest TV i profesjionalny przekaz.
Jak pisał autor tekstu, jest ostatnia szansa na promocję jednego z najpopularniejszych sportów w swiecie.Siatakówka do hokeja, sport podwórkowy. WYKORZYSTAJMY TO.
Zakopmy topory, zabierzmy znajomych. KRAKÓW-ARENA ma być pełna.
Panowie z PZHL-u nie są od przyciągania publiki w UK!!! Zarabiacie tam kasę,a czujecie się Polakami to kupcie bilety na mecz!
Przypadkowy "Janusz"/"piknik" zawita na ten portal z jakimiś pytaniami itp. i od razu zostanie zbesztany przez pewnych użytkowników za to, że się nie zna na hokeju albo jest sezonowcem. Taka prawda.
Panowie, wszystko o czym piszecie to tylko techniczka ,,otoczka,, tej imprezy (oczywiście bardzo ważna) ale najważniejszy jest SUKCES reprezentacji na tym turnieju, jeśli reprezentacja skończy swoje występy na ostatnim lub przedostatnim miejscu to niestety będzie ,,gwoździem do trumny,, dla tej dyscypliny...kto chce oglądać jak kadra wszystko przegrywa???
Po fenomenalnym turnieju naszych siatkarzy kibice i media nie będą w najmniejszym stopniu zainteresowane tą dyscypliną..niestety!
Aby pociągnąć tą dyscyplinę NAJPIERW jest potrzebny sukces a później przyjdzie reszta, nie odwrotnie!
Hałasik to rozumiał i taki miał pomysł na promocję hokeja w mediach ale chciał za szybko to osiągnąć no poprzez to trochę ,,przeholował,, z metodami:))
Bardzo dobrze napisane.
Moje gratulacje,rozumiesz dobrze o co właśnie w tym chodzi! Bez sukcesu sportowego to będzie "bardzo ładna katastrofa" jak mawiał Grek Zorrba!
alek sukcesu sportowego nie będzie i być nie może - jak się przeciętny kibic (janusz czy jak tam go zwał) zorientuje jaki to jest poziom rozgrywek to powie nara - patrz kosz, ręczna, skoki (czasy przed Małyszem - Piotr Fijas też miał jakieś tam wyniki i szału nie było). Ten typ jest nastawiony na sukces (czytaj medale) a nie walkę o miejsca 12-14 (czyli utrzymanie w elicie) i bęcki od CAN, RUS (oj, teraz to już szczególnie), SWE i FIN.
Autor napisał, że Eurobasket był średnio wykorzystany. A ja się pytam - które miejsce zajęła na nim Polska? Ręczną się interesował mało kto do czasu medalu. Potem był hype (2007-2010), a następnie nie było walki o medale i wszystko wróciło do normy.
Do piotr nt! Jak nie rozumiesz tekstu.to nie produkuj się na forum. Worek załóż sobie na głowę,osobiście wątpię aby pomogło. Jak nie masz pojęcia co to jest budżet,z czego się składa,jak się go określa za dany okres to nie zabieraj głosu. Szkoda z takim niedouczonym oszołomem prowadzić dialog. Bez napinki.
Do wszystkich wielbicieli z NT! Wiem że wiele moich wypowiedzi się wam nie podoba,nie jest za waszym tokiem rozumowanie rzeczy po drodze. Jest demokracja,każdy ma to co chce. Dziękuję za minusy. Pozdrowienia da fanów Podhala NT!!!
Ręce opadaja że naprawa hokeja koncentruje się tylko wokoł mistrrzostw.
Mistrzostwa to dobry pomysł ale to potrwa tydzień pieniądze pozbierają prezesi i problemy będą te same. Ja bym proponował wcielic w życie hokejowe przedszkola i wykorzystanie hokeja w terapii ADHD.
Piszę o tym bo nie chce igrzysk bez Polski ale widocznie będe musiał poczekać.
bono- krzykaczu! Ogarnij się i nie krytykuj klubów, bo dzięki klubowym działaczom jeszcze w Polsce hokej istnieje. Mnie też się nie podoba krótkowzroczność niektórych działaczy klubowych, brak zainteresowania szkoleniem młodzieży, tak jak w Cracovii. Jednak PZHL bez klubów by nie istniał...
Filozofie z Krakowa! A który związek istniałby bez klubów? Jaka jest definicja związku sportowego? Żale fanów Podhala do PZHL-u zaczynają być nudne. Wiem że mianują się stolicą polskiego hokeja,ale to na razie historia.Niech zejdą na ziemię!Do wszystkich mają pretensję. O co? Że dotknął ich spadek z ligi,nie uzyskali awansu,że musieli zapłacić za "dziką kartę" ? A krzykacz to jesteś sam. Pozdrowienia.
bono6703 nie ma czym sie za bardzo podniecac bo w przeciwieństwie do np.piłki siatkowej całe te mistrzostwa i halo zwiazane z tym to tylko 1 impreza w dodatku pod batutą trenera na 1 impreze,zawodnicy powołani na nia mają zrobic jakis wynik/Tabacek/ i nie wazne co bedzie dalej i czy w tej reprezentacji graja młodzi Polacy i na nastepnej imprezie rangi mistrzowskiiej to zaprocentuje...to jest na sztukę
A czym ja się podniecam? Od siatkówki dzieli nas różnica całego pokolenia,jeśli chodzi o podejście do profesjonalizmu. Przecież napisałem wcześniej wyraźnie że dostaliśmy te zawody z powodu wojny domowej na Ukrainie.Nie my przecież dostaliśmy organizację.Denerwuje mnie tylko tępy upór niektórych znawców że całe zło w hokeju pochodzi od PZHL-u! To zwykły skrót myślowy. Od 1971 roku chodziłem na mecze hokeja w Oświęcimiu,na różne szczeble rozgrywek,,zacząłem jak nie było nawet dachu. Były wtedy gorsze warunki do uprawiania dyscypliny,zawodnicy w większości klubów trenowali po pracy.A dzisiaj przepłaca się krajowych graczy bo jest ich mniej jak dekadę temu. Szkolenie młodzieży w wielu klubach leży na czterech literach. Opłaca się za to sprowadzać tabuny wyrobników zza południowej granicy. Tam mają trudność z zatrudnieniem,bo nastąpiła recesja,i ograniczono środki. A w Polsce płacą za ślizganie się. Przecież chyba dobrze się orientujesz że to kluby wymuszają na PZHL zwiększanie limitu obcokrajowców. A trenerom zza południowej granicy to pasuje. Koszty tych decyzji ponoszą nasi juniorzy którzy w każdym klubie co roku przedwcześnie wieszają łyżwy na haku. To ma być wizja rozwoju hokeja w kraju. Osobna kwestja zmiana narodowości naturalizowanie graczy. To proces który istnieja na całym świecie. Nasz kraj nie jest tak bardzo atrakcyjny żeby ten proceder miał jakiś gigantyczny wymiar. Daj spokój z Tabackiem,on sam się do kadry nie powołał. Bądźmy poważni. Masz rtację że chcesz by w kadże dano szansę gry młodym. Ale oni muszą się od kogoś uczyć. Jak kluby nie zrewidują polityki watrudniania całych stad przeciętny graczy którzy będą blokować miejcse do gry młodierzy to nic z tego nie będzie.
Na koniec. Zainwestować można w 2-3 bardzo dobrych graczy zagranicznych którzy będą ciągnąć grę,będą wzorem dla młodych.Zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na trenerów dla grup młodzieżowych. Mam na myśli trenerów zagranicznych. Bo w kraju z całym szacunkiem wyboru jak na lekarstwo. To co mamy powinno się samodokształcać.Możesz mieć inne zdanie od mojego ale winić za wszystko związek to nadużycie. Piłka też leży po stronie klubów. A kluby walczą od dawna z kolejnymi prezesami,żaden z nich nie pasuje. Wojna polsko-polska. Do czego to doprowadzi powinieneś sam wiedzieć .Pozdrawiam!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.


Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X