Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5477

Felieton: Czy jest się czym martwić?

2013-01-23 14:15:04

Hokeiści Ciarko PBS Bank KH Sanok nie zachwycają ostatnio swoją postawą – to prawda. Przyzwyczajona do zwycięstw (przynajmniej w ostatnich 12 miesiącach) sanocka publiczność zaczyna okazywać pewne oznaki nerwowości i zaniepokojenia, co przekłada się zarówno na frekwencje w Arenie, jak i na falę negatywnych komentarzy pod artykułami dotyczącymi występów drużyny z Podkarpacia. Sanoczanie się martwią, rywale z satysfakcją zacierają ręce. Powstaje pytanie – czy słusznie?


Zanim postaram się przedstawić swoją opinię na ten temat, krótki rzut oka na sytuację Sanoczan w tabeli. Drużyna z Podkarpacia zajmuje 1 miejsce, mając w dorobku 78 punktów i bezpieczną przewagę 12 punktów nad drugim w tabeli – GKS Tychy. Za nami jest 33 rundy, sezon zasadniczy w bieżącej kampanii liczy ich 38. Do zakończenia pierwszego etapu rozgrywek pozostało więc 5 spotkań, czyli 15 punktów do zdobycia. Jak łatwo policzyć, aby zapewnić sobie pierwsze miejsce Sanoczanie potrzebują jedynie 3 punktów (mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań z GKS). Jeden wygrany mecz.

Jak wspomniałem wcześniej, drużyna z Sanoka ma na koncie 78 punktów. W minionym sezonie zdobyła ich 93, co dało 74% możliwej do zdobycia puli (126 pkt). W tym sezonie, ze względu na wycofanie się z rozgrywek drużyny z Torunia, maksymalna liczba punktów do zdobycia to 114. Szybka matematyka – KH Sanok obecnie ma 68% pełnej puli. Aby wyrównać osiągnięcie z zeszłego sezonu, Sanoczanie musieliby zdobyć 84 punkty, czyli 6 więcej niż mają dotychczas. Dwa wygrane mecze.

Przeanalizujmy jeszcze wyniki spotkań Ciarko PBS Bank KH Sanok z minionego sezonu, od momentu zapewnienia sobie pierwszego miejsca w tabeli. Pozycję lidera po sezonie zasadniczym zapewniliśmy sobie 3 lutego 2012, po wyjazdowym zwycięstwie 4:3 nad Unią Oświęcim.

KH Sanok – GKS Tychy 1:4

Cracovia Kraków – KH Sanok 4:1

KH Sanok – Zagłębie Sosnowiec 5:1 (Zagłębie nie walczyło już o nic, ot taki towarzyski mecz)

KH Sanok – Nesta Toruń 6:3 (zryw w ostatniej tercji, po dwóch było 1:2)

MMKS Podhale – KH Sanok 5:2

Dlaczego o tym piszę? Głównie po to, aby uzmysłowić Wam drodzy czytelnicy sympatyzujący z sanocką drużyna, że nie ma powodów do paniki. Nasza ekipa ciężko pracowała przez cały sezon walcząc na trzech frontach, właśnie po to, aby teraz mieć komfort gry dużo poniżej swoich możliwości. To inni niech się martwią o pozycję w tabeli, niech drżą o rozstawienie przed play-off. My możemy spokojnie przygotowywać się do decydujących spotkań.

Spotkanie z HC GKS Katowice było ewidentnym przykładem na różnice w przygotowaniu fizycznym obu drużyn. Sanoczanie byli wolniejsi, mniej dynamiczni itd. Nie jestem ekspertem od motoryki, ale potrafię rozpoznać zawodnika po ciężkim treningu siłowym. I na takich wyglądali mi zawodnicy z Podkarpacia.

Nie jestem z drużyną, nie wiem jaka jest atmosfera w szatni – wydaje mi się jednak, że opowieści o grze przeciwko trenerowi itd. należy włożyć między bajki. Hokeiści z Sanoka wiedzą o co grają, wiedzą jaki mają cel. Zeszłoroczne play-off pokazały, że wiedzą również jak się przygotować do jego osiągnięcia.

Zaufajmy im więc. Wiem, że grają słabo. Wiem, że czasem bolą zęby gdy widzi się próby konstruowania akcji w wykonaniu zawodników z Sanoka. Weźmy jednak poprawkę na okoliczności o których napisałem powyżej. Cieszmy się, że mamy ten komfort. Możemy grać w ten sposób, więc grajmy. Traktujmy te mecze jako rodzaj nieco cięższego treningu i nie wyciągajmy daleko idących wniosków. Będzie dobrze.

Autor: Wojciech Świerkot, źródło: 3tercja.com




Powrót

Komentarze:

blendne myslenie panie gra sie do konca dla kibicow pamietaj kolego . od tych zawodnikow sie cos wymaga przynajmniej wygrywanie z katowicami . ja tam tesknie za moim ukochanym sts to byli inni zawodnicy inne czasy torsan to bylo cos sts sanok tak samo
Jest się czym martwić. Część zawodników bez formy na co wpływ może mieć pozasportowy tryb życia o czym coraz głośniej się plotkuje na mieście. Wcześniej były wyniki to na takie rzeczy przymykało się oko. Teraz wyników zaczyna brakować to i szybciej takie wieści się rozchodzą. A finał PP - dlaczego tak słabo w drugim meczu? Tutaj postawię "..." i parę domysłów.
Patrząc od strony zakładanego celu, czyli obrony tytułu, na pewno nie ma się co martwić. Jednocześnie wiedząc, że do końca sezonu zasadniczego tak będzie to nie ma się co spodziewać pełnych trybun. Ot, coś za coś.
P.i.e.r.d.o.l.e.n.i.e o szopenie drużyna wyrażnie gra słabo pod wodzą tego trenejro co do samych najemników popie... im sie w głowie balujac po imprezach a pan "jutro prawdopodobnie zalega z kasa co nie zmienia faktu ze najemniki maja w dupie Miasto Sanok sa tu tylko dla kasy.
a pro po szopena to jest do wzięcia :)
ja tam kibicuje tylko wychowanka sts przyjezdnym nie . sts sanok torsan
Hahaha pucharu już nie macie i tytuł też zaraz oddacie!!!
teraz chwila zastanowienia dla Pana Prezesa... może warto się zastanowić nad ludźmi którzy kupują karnety i przez sezon zasadniczy zapewniają jakąś cześć pieniędzy za bilety już z góry? bo widać jacy kibice przychodzą tylko gdy drużyna gra fajne mecze i o wysokie stawki :)samo miejsce to jest jakiś gest dla karnetowców, bilety na puchar w pierwszeństwie też fajne, ale miejmy nadzieje że np na play-off zostanie też ta zasada 2-óch biletów w pierwszeństwie :) w krakowie był kiedyś karnet na play-off, tez fajny mieli pomysl.
zgadzam sie z uzytkownikiem obiektywny_Polak wielka druzyna bo kasa jest taka jest prawda pare sezonów temu sanok to była drużyna do bicia a teraz pełna hala i kibice wielcy fani a czemu nie chodzili na mecze jak był sts i jak sanok dostawał baty od kazdego po 10:0 ale prawda jest taka ze ta druzyna jest zbyt pewna siebie ciesze sie ze przegrali ten puchar bo myslą ze maja pare dobrych grajków to wszystko sie im należy zaniedlugo sponsor sie wycofie i zas baty beda a zawdonicy sie wypnom na ten klub pozdrooo.
"bo kasa jest taka jest prawda pare sezonów temu sanok to była drużyna do bicia a teraz pełna hala i kibice wielcy fani a czemu nie chodzili na mecze jak był sts i jak sanok dostawał baty od kazdego po 10:0" To powiadasz, że jak "byliśmy drużyną do bicia" ludzie nie chodzili na mecze? Weź się zastanów dwa razy zanim coś napiszesz...
cóż, w Tychach jak nie było kasy, to tez byli chłopcami do bicia.... no taka kolej rzeczy panie, taka kolej rzeczy...
Ludzi chodziło nie mniej jak teraz.
Jak się czyta takie komenty jak tego marotychy to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
marotychy ale pierd.... ludzie chodzili i przynajmniej byli to prawdziwi kibice,koło których siedziało się miło-kiedy przychodził dzień hokeja to aż cały promieniałem ze szczęścia że idę tam i spotkam tych ludzi którzy mają pojęcie o hokeju(nie jak teraz).Z jedną rzeczą się zgodzę,sponsorzy odejdą może nie już teraz ale 2-3 lata-ale nie zapominajmy jaki był cel .A był taki zakładany że drużyna jest na poziomie ciągnie młodych i szkolenia u nas startuje-no i tak na razie jest.
Zresztą wole iść na mecz w których gra 80procent wychowanków i kiedy wygrają mieć święto i satysfakcje niż oglądać te wybryki "gwiazdeczek" jak i na lodzie tak i po knajpach gdzie myślą że są bogami.
Nie rozumiem zupełnie dlaczego człowiek ma zadowalać się ewidentnym oddawaniem meczy przeciwnikom? człowiek, który wchodzi na halę, płaci 15 zł za bilet i widzi patałachów, którym się nie chce wychodzić do wznowień, przewracają się na łyżwach, nie walczą o krążek i definitywnie wkładają mniej serca w grę od drużyny przeciwnej, która jest gościem spotkania... Co mnie ma zadowalać w takim obrazie? to, że ktoś gra jakimś systemem? to samo było przed turniejem w Norwegii - nic nie osiągneli... prześlizneli się do PP - ledwo do finału doszli a w nim nie pokazali ducha walki... teraz tłumaczy się statystykami procenty zdobytych punktów... Ani to nie interesuje sponsora, ani to nie interesuje kibica.. Jak dla mnie mogą dostać po dupie raz, drugi, trzeci.. ale jak przychodzę na mecz chcę widzieć w nich duch walki, chęć do gry... to tak dużo???? gwiazdorzy się znaleźli... grają zaledwie 2-3 sezony na szczycie i wypinają się dupą na kibiców.
Czy wy wiecie co to felieton? To koło felietonu nawet nie leżało!
Felieton - krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający osobisty punkt widzenia autora.

tzn, o co Ci chodzi? czy ten tekst nie spełnia tych warunków?
marotychy ma racje
jest kasa jest gra. zawsze tak jest
na poczatku sezonu jest kasa i jest gra pod koniec niema kasy nie ma gry
jestem za tym zeby sanok nic nie ugral w tym sezonie bo ilu sanoczan gra w sanoku w podstawowym składzie?? 5 ??
super prezes, prawda doprowadzil ze klub zdobył w koncu puchar i mistrza. ale panowie to jest sanok a nie reprezrntacja polski.
gdzie w tej druzynie sa sanoczanie?? powiedziec wam gdzie.....
,,,na ławce i na trybunach....

STS SANOK to byla drużyna
Prawdziwa historia: Właściciel klubu zauważył że drużyna przestała grac, tak o! bez przyczyny. Wezwał wszystkich na naradę, przyjechali swoimi wypasionymi furami. Podczas narady goście bez szyi, ale z bejsbolami. Kompletnie zniszczyli wszystkie samochody. Drużyna znowu zaczęła grać, tak o! Po prostu :) To może by w Sanoku zrobił narade :)
No i tu chlop ma racje.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X