Hokej.net Logo

Wyświetleń: 10096

Tako rzecze prezes Ingielewicz

2012-01-28 11:15:23

W Mistrzostwach Świata elity gra 18 drużyn, Polska kiedyś "równo lała" Finlandię, a PZHL transmituje mecze ligowe w internecie - takie rzeczy opowiadał posłom w Sejmie prezes PZHL, Zdzisław Ingielewicz. Prezes zagroził także, że może zmienić swoją decyzję o tym, by nie kandydować na drugą kadencję.

Prezes Ingielewicz, wraz z sekretarzem PZHL, Markiem Bykowski oraz szefem szkolenia Marianem Pyszem pojawił się na czwartkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Jedynym punktem porządku dziennego było na nim rozpatrzenie informacji Ministra Sportu i Turystyki na temat działalności Polskiego Związku Hokeja na Lodzie oraz planów na przyszłość. Jeśli jednak ktokolwiek liczy na to, że w uporaniu się z nieudolnością PZHL-u pomoże ministerstwo, to może się mocno rozczarować. Podsekretarz stanu w ministerstwie Jacek Foks już na wstępie posiedzenia komisji poinformował z rozbrajającą szczerością, że informacja jest oparta na materiałach dostarczonych przez PZHL i poprosił o przekazanie głosu prezesowi Ingielewiczowi.

Opowieści dziwnej treści

A prezes opowiadał rzeczy bardzo ciekawe. Zapoznając posłów z formatem rozgrywania hokejowych Mistrzostw Świata powiedział, że w jej elicie występuje... 18, a nie 16 drużyn. O ile można to potraktować jako przejęzyczenie, bo posłowie otrzymali najważniejszą informację o tym, że nasza seniorska kadra znajduje się na trzecim poziomie rywalizacji, o tyle nie wiadomo, o co chodziło prezesowi, gdy kadrę juniorów umieścił na 16. pozycji na świecie. - Nasi juniorzy zajęli w tym roku w rozgrywkach w Krynicy czwarte miejsce w Dywizji I, z tym, że to oznacza 16. miejsce w świecie, ponieważ w elicie juniorskiej jest 12 drużyn - mówił Ingielewicz.

Mimo zmian na ostatnim Kongresie IIHF, w juniorskiej elicie gra nadal 10 zespołów, a Polacy owszem zajęli czwarte miejsce, tyle że na turnieju w Tychach, a nie w Krynicy, który rozgrywany był na trzecim, a nie drugim poziomie rywalizacji. Ergo - w hierarchii Mistrzostw Świata daje to nie 16., a 20. miejsce. Reszta się zgadza, czyli Radio Erewan.

To jednak tylko szczegóły, więc może bardziej ogólnie. Ingielewicz jako jedną z przyczyn obecnego stanu polskiego hokeja wskazał zbyt małą liczbę lodowisk, co wśród kibiców kontrowersji nie wywoła. Zamierzył się jednak bardzo wysoko, bo wspominając stare, dobre czasy porównał Polskę do Finlandii, którą "myśmy jak to się nieelegancko mówi lali równo w latach 60. i 70.". Ani prezes, ani posłowie pewnie nie wiedzą, ale w latach 60. z 13 meczów Polski z Finlandią nasza reprezentacja przegrała 11, a wygrała jeden. W 70. nie wygrała w ogóle, a przegrywała szesnastokrotnie! Rzeczywiście równo lali nas wówczas raczej Finowie. Dziś już nie leją, bo nawet nie mamy okazji się spotykać. Faktycznie, jest gorzej niż wtedy i tylko to się w wypowiedzi prezesa zgadza.

Orkiestra przeszkodziła

Ingielewicz jako swój sukces wskazał posłom fakt, że transmisje z Mistrzostw Świata z udziałem Polaków od tego roku przenoszą się z Polsatu Sport do TVP Sport, nie zważając na to, że stacja ta ma znacznie niższą oglądalność. Chwaląc się działaniami marketingowymi związku przywołał organizację Meczu Gwiazd, ale zapomniał (?) dodać, że kilka dni temu mecz ten się nie odbył. Gdy poseł Marek Matuszewski (PiS) zapytał dlaczego, okazało się, że wśród winnych jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. - Były kolizje terminowe i nie potrafiliśmy tego dopiąć, była kwestia Owsiaka itd., więc to wszystko się nie poukładało - powiedział prezes. Cóż, skoro samo miało się układać...

Najważniejsze, że są transmisje z meczów ligowych. TVP Sport, zgodnie z umową musi pokazać 35 spotkań w sezonie, a pozostałe transmituje w internecie... PZHL. Tak, PZHL, a nie lokalne portale internetowe. - Udało nam się wyłączyć [z umowy z TVP] kwestie internetowe, więc tam, gdzie telewizja nie transmituje, transmitujemy to my poprzez internet - powiedział prezes Ingielewicz. Brawo. Wcześniej było przejęzyczenie, więc może teraz skrót myślowy. Spory skrót.

Prawda według prezesa

Pytany dlaczego, mimo kiepskich wyników, nie zmienia się selekcjonera reprezentacji, Zdzisław Ingielewicz bronił Wiktora Pysza, jako najlepszego polskiego trenera, przypominając, że to on jako ostatni 11 lat temu wprowadził naszą kadrę do elity. Nie dodał już, że od tego czasu Polska dwa razy spadała o poziom niżej i tak się akurat złożyło, że za każdym razem prowadził ją ten sam Wiktor Pysz.

O ile słowa o trenerze kwalifikowałaby się w tischnerowskiej typologii prawd do kategorii drugiej, to już opowieści prezesa o pozycji Polski w rankingu światowym należy ze smutkiem zaliczyć do grupy trzeciej. Według Ingielewicza pozycja Polski od kilku lat się "w zasadzie specjalnie nie zmienia". Dość osobliwe to twierdzenie, biorąc pod uwagę, że obecne 23. miejsce jest najniższym w historii, a z pięciu ostatnich rankingów w trzech Polska spadała. Spadek o 4 miejsca w porównaniu do pierwszego rankingu mógłby posłom wydawać się niezbyt dużym, ale hokej to nie futbol, gdzie ranking powstaje co miesiąc, wlicza się do niego mecze towarzyskie, a notowanych jest ponad 200 państw. Przypomnijmy więc tylko, że Norwegia, która w 2003 roku była za nami, dziś wyprzedza Polskę o 14 pozycji.

Prezesowi Ingielewiczowi pomyliło się także, ile lat zawodnicy z podwójnymi paszportami muszą grać w lidze krajowej, by móc wystąpić w reprezentacji, a kwestia naturalizacji interesowała posłów dość mocno. Nie bardziej jednak niż sprawa sponsorów dla ligi i kadry ("nie udało mi się") oraz współpracy z Mariuszem Czerkawskim. Współpracy nie ma, bo - jak stwierdził prezes - "Mariusz to nie jest człowiek do roboty". Człowiekiem do roboty, a nie ceremonii jest za to prezes, który w ten sposób odpowiedział na pytanie jednego z posłów, dlaczego nie uczestniczy w ceremoniach wręczania medali. Zastrzegł jednak także, że zawsze wręcza medale po finale Mistrzostw Polski.

Młodzi, zdolni, 25-letni

Ingielewicz najmocniej oburzył się w trakcie posiedzenia komisji na sugestię posła Zbigniewa Babalskiego z PiSu, by rozważył podanie się do dymisji, skoro sobie z pracą w związku nie radzi. Nie wiadomo czy na serio - odparł, że po takim apelu zastanawia się, czy nie zmienić zdania w sprawie rezygnacji z kandydowania na drugą kadencję.

Na tematy szkoleniowe wypowiedział się kierownik wyszkolenia PZHL, Marian Pysz, który poinformował, że w hokeju jest dobrze, gdy szkolenie zaczyna się od 8 roku życia, a kończy je w wieku... 25-26 lat. Według tej nowatorskiej koncepcji taki Jonathan Toews wygrał wszystko, co jest do wygrania, choć nie jest jeszcze wyszkolony. A może wygrał właśnie dlatego, że nigdy nie trafił w zasięg oddziaływania polskiej myśli trenerskiej, szkolącej "młodych, zdolnych" 25-latków z przyszłością.

W sporze z Katarzyną Zygmunt z firmy "Cogito ergo sum" na temat tego, czy Comarch był sponsorem reprezentacji Polski, prezesa Ingielewicza pogrążył nawet sekretarz generalny związku, Marek Bykowski, który przyznał, że owszem - był, ale dawał za mało pieniędzy.

"Nie mają jaj"

O ile spore braki w hokejowej wiedzy prezesa były dość kompromitujące, o tyle u posłów nie zaskakiwały. Jan Cedzyński z Ruchu Palikota do grona reprezentacji, które kiedyś Polacy bili, a dziś z nimi przegrywają zaliczył także Holandię. Poseł zna się na hokeju, bo przecież - jak mówił - często bywa w Sanoku, gdzie drużyna radzi sobie świetnie i "ma mistrza Polski".

Gwoli sprawiedliwości należy prezesowi Ingielewiczowi oddać, że powiedział w trakcie swojego wystąpienia kilka rzeczy absolutnie słusznych. Miał rację, że gdy polska młodzież będzie odpowiednio dobra, będzie wygrywać rywalizację o miejsca w drużynach z mocno przeciętnymi Czechami i Słowakami występującymi w Polsce. Miał, gdy zarzucał klubowym działaczom, że także oni odpowiadają za taki, a nie inny stan polskiego hokeja, m.in. zadłużając się przez podpisywanie kontraktów, z których nie potrafią się wywiązać. Słusznie wytknął, że choć spółkę PLH powołano lata temu, to od tego czasu nie zrobiono nic, by stworzyć zawodową ligę i oderwać ją od PZHL-u, choć stwierdzenie, że działacze klubowi "nie mają jaj" było jak na dyskusję w parlamencie mało parlamentarne.

Nie chciał, ale musiał

Ogólnie jednak Ingielewicz zaprezentował się na posiedzeniu sejmowej komisji jako prezes bezradny i to mimo, że jej przewodniczący, Ireneusz Raś (PO) ukazywał go nieomal jako ostatnią deskę ratunku, którą na stanowisko wyniosła wałęsowska maksyma "nie chcem, ale muszem", bo nikt inny nie chciał się tego podjąć. Nawet niezwykle jak na swoje standardy spokojny poseł Jan Tomaszewski (PiS) pochwalił Ingielewicza za to, że ten - co w swoim wystąpieniu wyraźnie podkreślił - pełni funkcję społecznie.

Społeczny prezes przyznał, że sponsora pozyskać się nie udało, co i rusz wskazywał także na niemożliwe do pokonania przeszkody w rozwoju dyscypliny. Nie pokazał jednak wystarczająco wyraźnie, co zrobił, by ten stan zmienić. Jego dobiegająca końca czteroletnia kadencja, w związku z niezadowalającym - co sam ostrożnie przyznał - stanem dyscypliny musi się jawić jako nieudana, nawet jeśli retoryką i przemilczeniami starał się ją pokolorować.

Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki na następne posiedzenie przygotuje w tej sprawie dezyderat. I to by było na tyle.

Wszystkim, którzy chcą spędzić dwie godziny w towarzystwie prezesa Ingielewicza, Marka Bykowskiego, Mariana Pysza i Zenona Hajdugi polecamy retransmisję posiedzenia komisji na stronach sejmowych. Przynajmniej dopóki nie zablokuje ich kolejny atak hakerów gwałtowny wzrost zainteresowania obywateli.



Powrót

Komentarze:

Mam nadzieję, że Prezes chociaż wie, że w hokeju na lodzie, jeździmy na łyżwach i gramy krążkiem, bo to też może być trudne do określenia dla tego Pana...
Haha, dzięki za poprawę humoru!:)
widzę ze tam na gorze deb...l na deb...lu siedzi
Genialny artykuł, dawno się tak nie uśmiałem, brawa dla autora!:D
do pełni kabaretu brakuje tylko słów p.Rokickiego z PZHL "Z roku narok idziemy do przodu i mam nadzieję, że polscy kibice mają świadomość ogromu pracy, która codziennie jest wkładana w rozwój polskiego hokeja" (Świat hokeja nr3)
Gdzie pan prezes widział finał orkiestry? mecz gwiazd miał się odbyć w terminie 20 lub 21 stycznia!! Finał Orkiestry był 9 stycznia, więc gdzie tu konflikt terminów?! w terminie wspomnianym jako Mecz Gwiazd odbywał się Puchar Świata w skokach w Zakopanem i ztymże Pucharem mecz Gwiazd przegrał jesli chodzi o transmisję live!!! pod takim zarządem nie długo nasz piekny hokej będzie przegrywał prawa do transmisji (z całym szacunkiem dla dyscypliny sportu) nawet z mistrzostwami w pływaniu synchronicznym!!!
Co do finału orkiestry, to pan prezes powinien podziękować organizatorom meczów w Janowie, Sanoku i Tychach, za zorganizowanie imprez, które promują hokej własnie podczas ogolnoplskiej akcji Owsiaka. Powiem więcej, te imprezy nie kiedy są szerzej komentowane w mediach niż nawet finały Play Off PLH!!! Panowie obudźcie się i do roboty w ratowaniu naszej pieknej dyscypliny sportu!!!
hahahahahhahahahahahhaha oj prezesiku ...
Prezes niech zmieni dilera albo niech bierze połowe hehehehehe !
fajny akrtykuł. A może by tak tym artykułem uświadomić członkow Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki jakie bajki im sie sprzedaje?
oto członkowie:
http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADKOMST&NrKadencji=7&KodKom=KFS

a tu pozbierane ich maile:
Ireneusz.Ras@sejm.pl; kontakt@ireneuszras.pl; Andrzej.Biernat@sejm.pl; a.biernat@platformapabianice.pl; Jacek.Falfus@sejm.pl; Adam.Hofman@sejm.pl; Zbigniew.Babalski@sejm.pl; Maciej.Banaszak@sejm.pl; Andrzej.Betkowski@sejm.pl; Leszek.Blanik@sejm.pl; Andrzej.Bula@sejm.pl; Jan.Cedzynski@sejm.pl; Jaroslaw.Charlampowicz@sejm.pl; Tomasz.Garbowski@sejm.pl; Mieczyslaw.Golba@sejm.pl; trojakm1@wp.pl; Artur.Gorczynski@sejm.pl; Tomasz.Gorski@sejm.pl; Andrzej.Gut-Mostowy@sejm.pl; biuro@mostowy.pl; Eugeniusz.Klopotek@sejm.pl; Roman.Kosecki@sejm.pl; Tomasz.Latos@sejm.pl; Marek.Latas@sejm.pl; Jagna.Marczulajtis-Walczak@sejm.pl; Marcin.Mastalerek@sejm.pl; Marek.Matuszewski@sejm.pl; Malgorzata.Niemczyk@sejm.pl; Jacek.Osuch@sejm.pl; Zbigniew.Pacelt@sejm.pl; celebanski@interia.pl; Pawel.Papke@sejm.pl; Wojciech.Penkalski@sejm.pl; Jakub.Rutnicki@sejm.pl; biuro@jakubrutnicki.pl; Grzegorz.Schreiber@sejm.pl; Marek.Stolarski@sejm.pl; Jan.Tomaszewski@sejm.pl; biuro@tadeusztomaszewski.pl; Piotr.VanderCoghen@sejm.pl; Robert.Wardzala@sejm.pl; Zbigniew.Wlodkowski@sejm.pl; Boguslaw.Wontor@sejm.pl; Maciej.Zielinski@sejm.pl; Wojciech.Ziemniak@sejm.pl; wojciech@ziemniak.pl; Jan.Ziobro@sejm.pl; janpawel.ziobro@gmail.com

ja wyśle zapytanko (z linkiem do tego artykułu) jak oni sie odniosą do tych bajeczek ;)
aaa zapomniałem - tu jeszcze kontakt do całej komisji:
http://orka.sejm.gov.pl/ListydoS7.nsf/JK1?OpenForm&KFS

i żeby było śmieszniej to mozna dać DW:
Joanna.Mucha@sejm.pl

:DDDDDDDD
"...działacze klubowi "nie mają jaj"... by stworzyć zawodową ligę i oderwać ją od PZHL-u..." jedyne stwierdzenie ktore popieram ,....
"Kończ waść wstydu oszczędź"....
no i teraz obiad mi nawet bedzie lepiej smakował po takiej lekturze ;p to zapewne portal hokej.net tez jest PZHL idac tym tokiem myslenia bo przecież promocja jest najwazniejsza a promocje robi jedynie PZHL...
to sie dzisiaj usmialem, Boze, i to jest prezes, ktory nie ma pojecia o hokeju, i co sie dziwic ze taki burdel jest u nas
Co tu się dzieje ? Komentarze znikają ?
Tak moj tez znikl...! pewnie ACTA ! eh :D
Z całym szacunkiem do Pana Prezesa, który podkreśla to, że jest społecznikiem, ale czasami zachowuje się tak, jakby sprawował to funkcję na zasadzie łaski. Chwalenie się fanpagem czy II liga hokeja oraz wynikami reprezentacji kobiet - chociaż tutaj mam wątpliwości w duży wkład PZHL-u, to trochę mało. Poza tym już totalną bzdurą jest to, że zawodnicy są nie przygotowani i źle trenowani w Klubach, dlatego organizuje się tak długie zgrupowania - znaleźli się wielcy fachowcy, przecież w niektórych klubach pracują szkoleniowcy o klasę lepsi obecnego trenera repry. Szkoda nerwów na to.
Znajduje trzy możliwości wytłumaczenia takiego postępowania prezesa. Albo jest niedouczonym ignorantem, kompletnym laikiem w temacie hokeja. Albo też karierowicz celowo wprowadzał członków sejmowej Komisji żeby zachować stołek. Możliwe też że zwyczajnie jest chory i powinien się leczyć. Co by nie było wszystkie te powody eliminują go z piastowania tej funkcji i mam nadzieję że członkowie komisji szybko dowiedzą się jak zostali potraktowani przez władze związku(Ingielewicz nie był tam sam ale nikt nie wyprowadzał ich z błędu) i w końcu ktoś weźmie się za ten nieudolny twór. A hokejem zaczną rządzić ludzie zaangażowani, uczciwi znający realia i kochający ten sport. I oby zdążyli zanim leśne dziadki nie zniszczą u nas tej dyscypliny bo odrodzić się w czasach kryzysu może być ciężko.
Panie Prezesie a ile Pan i Pana rodzina zarobiliście na prywatyzacji Zakładów Chemicznych "Dwory"?
Czerkawski na prezesa. Niech pokaże jak wyglada promocja hokeja która cieżko zobaczyć w mediach a która była obiecana przez prezesa??? w zeszłym roku. Podobno miały pisać o hokeja wszystkie portale internetowe a tymczasem cisza i cieżko znaleźć wzmianke na ten temat.
zapomniałem jeszcze o jednej rzeczy, a mianowicie taki tekst do posła "Pan ma pojęcie o hokeju jak ja o tym czym Pan się zajmuje" oraz "ja wiem, kto jest autorem tych pytań" - na prawdę nie przystoi, po co czekać do maja i się męczyć, odpuść Pan!
Na dzień dzisiejszy polski hokej jest na bardzo słabym poziomie tak jak jego prezes i tylko zmiana całej tej komunistycznej kliki może coś pomoc. Jeżeli nowi młodzi ludzie nie wejdą do zarządu to nigdy nie będzie dObrze. Potrzebni są ludzie którym zależy na hokeju a nie na napakowaniu własnych kieszeni i niszczeniu wszystkiego co im sprawia problemy
A gdzie jest moja wypowiedź ?! Co Panie redaktorku nie była po Waszej myśli ?
widze ze nas "usunietych" tu wiecej!!!! ACTA panuje !!!! he:p
Pogadał do posłow i oni wysłuchali i jak zwykle wniosków nie bedzie z takiego gadania. Ach Ci polscy prezesi!!!! jak zwykle są świetni i pracują zbyt ciężko tylko zawsze ktoś im kłody pod nogi podrzuca a już w ostateczności winne jest społeczeństwo co nie płodzi uzdolnionych chłopaków. Można powiedzieć że np. winna jest tez Norwegia bo nas raczyła przeskoczyć o kilka klas sposrtowych. Ręce opadają Panowie
Panowie Ingielewicz i M.Pysz swoimi wystąpieniami niejako podsumowali swoją prawie czteroletnią działąlność w PZHL (choć w zasadzie powinno się pisać o braku działalności).Pan Ingielewicz nie ma zielonego pojęcia o elementarnych rzeczach dyscypliny,którą kierował.Natomiast wypowiedż na temat wieku szkolenia i stwierdzenie,że w Polsce jest ono dobre utwierdza mnie w przekonaniu,że pan M.Pysz to najgorszy szef wyszkolenia spośród wszystkich zajmujących analogiczne stanowisko na całym świecie.
Marian opowiadał takie dyrdymały że głowa boli. 95 % wypowiedzi to bzdura.
Do młodzika gra bez ciała :) hahahah a w juniorach ich pozabijają :)KABARET :)
Formacje oznaczone kolorami :) 17 zawodników :) Nawet niema regulaminu rozgrywek młodzieżowych na sezon 2011/2012 !!! Tylko na śląsku sobie zrobili !!! to może niech Śląsk zarządza przynajmniej na południu !
Na Śląsku nikt sobie nie zrobił regulaminu sam, tylko jest to regulamin, którego twórcą jest Pan Marian Pysz. A że tylko na Śląsku są normalne rozgrywki ligowe to tu ten regulamin obowiązuje i jest egzekwowany z całą stanowczością przez pewną osobę... Na temat gry bez ciała, sztafet, gry na minuty, obowiązkowych 17 zawodników, wiele by można mówić. To totalna porażka wydziału szkolenia PZHL. A przecież jeszcze mamy testy, które co jakiś czas muszą przeprowadzać trenerzy pod groźbą utraty licencji trenera. Śmiech na całego - co taki test może oceniać? Jeżeli młody człowiek pomiędzy jednym testem, a drugim podrośnie z 10 cm i nabierze więcej siły to z założenia będzie szybciej jeździł i taki test szybkościowy zdecydowanie lepiej wypadnie w jego wykonaniu. I to ma oceniać pracę trenera? Na ile on w tym czasie wyszkolił zawodnika? To jakieś kolejne nieporozumienie...
Na śląsku wykorzystują regulamin , który obowiązywał w poprzednim sezonie. Ostatnimi laty taki ogólnopolski regulamin obowiązywał i był dostępny na oficjalnej stronie związku. Niestety teraz takowego niema :(
Kolejny satyryk to Słowakiewicz, który jest koordynatorem w mzhl i nie potrafi do klubów przesłać regulaminu dla swojego okręgu. Nawet terminarza zrobić nie potrafi, a to co tu się wyprawia to już jest kabaret. Można tylko pozazdrościć takiej osoby jak jest Pani Danuta Piorun, która trzyma to wszystko w szhl. Mamy koniec stycznia a np. Cracovia nie grała jeszcze z Sanokiem, a Krynica z Podhalem w żaku młodszym.
NIKT za to nie odpowiada i tak co rok połowa spotkań się nie odbywa. Jedyną rzeczą która funkcjonuje to są zmiany co 60 sekund i jest to dobre rozwiązanie ponieważ są trenerzy co by jednym dzieckiem obrobili cały mecz dla wyniku.
Panowie,tu nie chodzi o takie za przeproszeniem pierdoły jak gra ciałem,albo sztafety (choć te ostatnie to jest wymysł typowy dla Polski).Tu chodzi o to,że np.Węgrzy,Austriacy,Chorwaci interesują się swoimi graczami z roczników 98 i 99 i tworzą swoje reprezentacje na turnieje w Europie.Z tego co wiem,to PZHL nie jest zupełnie zainteresowany tymi kategoriami - tymi,które mają otwartą drogę na silne turnieje w Europie (i nawet za Atlantykiem).Czyli tymi,które jeszcze mogą coś pograć.Bo w U-16 przy całym "geniuszu" szefa wyszkolenia PZHL nasi gracze już zdecydowanie odstają od reszty Europy.
W kanadyjskiej prowincji Quebec grają ciałem od 13 roku życia,ale tam mają takie szkolenie odnośnie jazdy na łyżwach,że ci gracze nie mają w dalszych latach problemów z poradzeniem sobie z tym elementem hokeja - ale sztafet tam nie ma!
chłopak od połowy tercji jedzie sam na sam i ....gwizdek,ponieważ po 60 sekundach następuje zmiana z jednego koloru na drugi,dziękujemy MARIANOWI P.(polska myśl szkoleniowa)
Ale głupoty szef wyszkolenia opowiada na komisji sportu... Zasady gry w młodzieży mamy takie jak w Czechach... Większej głupoty nie słyszałem proponuję szefowi pojechac na mecz mikrusa lub żaka w Polsce i w Czechach a spali się ze wstydu jakie udziwnienia gry w hokeja wymyślił my się bawimy w hokej i dla tego nie ma wyników a jest tak dlatego że myśli się co jest teraz a nie za 10 lat!!! Mistrzowie świata są teraz w przedszkolu jak ich wyszkolimy to ich będziemy mieli... słuchając szefów pzhl to możemy o nich zapomniec!!! No i zapomniał o jednej grupy wiekowej- mikrusy ale jest ich tyle że ma prawo...:) Panie prezesie a sprzęt dla dzieci kupują rodzice i dzięki nim ten hokej jakoś jeszcze żyje nie dzięki wam!!!
Panie prezesie nie dość że jest pan nieudolnym, nie robiącym nic w celu poprawy sytuacji sternikiem związku, to jeszcze na dodatek jest pan kłamcą i oszustem wprowadzającym w błąd sejmową komisję.
A to że preezes nie ma pojęcia o tym ile drużyn gra w elicie, nie mówiąc już o historii występów reprezentacji - świadczy tylko o tym jacy ludzie rządzą naszą ukochaną dyscypliną . Smutne i przykre to co się dzieje z tą rozwijającą się niemal we wszystkich krajach Europy dyscypliną! Niestety u nas jest na odwrót. Miedzy innymi za sprawa takich przypadkowych ludzi jak sam prezes PZHL Ignielewicz!!!
A miałem dziś nie kląć AWRUK !
Do Therack: Mam syna który gra w niemczech w rocznikach 98-99 i tam gra się ciałem. Róznica polega na tym że tam chłopaków uczą jak się gra ciałem i się zastawiać ale tak aby nie zrobić sobie krzywdy a u nas w niektórych klubach uczy się złośliwej gry ciałem. Efekt jest taki że chłopaki w niemczech graja ciałem bez fauli i wykluczeń w meczu a jak przyjedzie drużyna z Polski to za kazde ciało dostają karę i zawsze są zdziwieni. Czas zacząć trenować i przestać gwiazdować - jak kazdy rodzic przyszłego hokeisty to zrozumie to napewno bedzie lepiej.
To racja. Szkolenie młodziezy u sąsiadów niemieckich przebiega kompletnie inaczej. Ale nie jest też tak jak większość myśli że rodzice nie ponoszą kosztów.
mam pytanie. czy kiedyś były plany aby Teddy Da Costa grał w reprezentacji ?
Panie Prezesie jak już Pan się pofatygował do Warszawy na komisję aby wygadywać bzdury i użalać się nad sobą i Polskim hokejem, trzeby było kupić piękne kwiaty, butelkę dobrego wina i poświęcić 2 godziny na spotkanie z Panią minister sportu i porozmawiać z nią nad stanem Polskiego hokeja, który jest tragiczny. Pierwsze co powinien Pan zrobić to załatwić z Panią Muchą dodatkowe środki na współpracę PZHL z mediami np. podpisać ze wszystkimi telewizjami umowę aby po każdej kolejce PLH lub meczów reprezentacji poinformowali o wynikach tych meczów. TYLE naprawde Panie prezesie na początek wystarczy. Tu nie ma czasu na płacz tu trzeba działać!!! Pozdrawiam z hokejowej Krynicy gdzie nie stety hokej umiera śmiercią naturalną.
moj poprzedni komentarz zniknal, nie ma to jak wolnosc slowa w demokratycznym kraju!! kon by sie usmial hahahha
a moze tu pan Tusku robi za admina i w trosce o dobro innych usuwa niepoprawne politycznie komentarze? hahaha
zeby nawet do hokeja na takim poziomie jak u nas polityke mieszac!!
K U R W A M A C!!!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X