Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3750

Wakacje z kadrą, czyli po pierwsze nie szkodzić

2011-09-01 15:35:20

Dwa zwycięstwa nad prawie reprezentacją Francji cieszą, ale po ostatnich sparingach drużyny Wiktora Pysza nie wiemy ani czy zrobiła ona choć cień postępu, ani po co w ogóle gra w sierpniu.

Prawie w ogóle nie widziałem letnich harców hokejowej reprezentacji Polski. Tak wyszło. Nie żeby mi zależało.

Po raz kolejny reprezentacja Polski objechała polskie i zagraniczne klubowe turnieje towarzyskie i choć była razem długo, to nie zagrała żadnego oficjalnego spotkania międzypaństwowego. W sierpniu takich meczów po prostu nie ma z kim grać.

Jak przed rokiem celem miało być właściwe przygotowanie do gry w Mistrzostwach Świata, choć do nich brakuje jeszcze 8 miesięcy. Fakt, że w 2010 roku szalone granie sparingów z klubami nie pozwoliło uniknąć historycznego spadku na trzeci poziom rozgrywek międzynarodowych nie zraził Wiktora Pysza. Selekcjoner podążył jeszcze raz tą samą ścieżką, by osiągnąć postawiony przed nim przez PZHL ambitny cel awansu do grupy A I Dywizji.

Od zeszłego roku niewiele się zmieniło. A jeśli już, to na gorsze. W sierpniu 2010 w Sosnowcu Polacy doznali porażki 1:2 ze słabym Metalurgsem Lipawa, w skali europejskiej rywalem wagi co najwyżej lekkopółśredniej. Niemal rok później w Toruniu z tym samym przeciwnikiem przegrali 1:4. Różnica w umiejętnościach, mimo kolejnych zgrupowań polskiej kadry widocznie się zwiększyła.

Tyle tylko, że niewiele z tego wynika. Mecze towarzyskie z klubami, choćby najlepszymi nie decydują o awansie/spadku w hierarchii Mistrzostw Świata i nie dają punktów do rankingu IIHF.

Francuzi też zorientowali się w sytuacji i na mecze do Polski nie przysłali pierwszej reprezentacji, a młoda drużynę A' w niemal całkowicie krajowym składzie. Bardziej interesowało ich bowiem to, co Polacy pokazują na Mistrzostwach Świata, a zupełnie nie było istotne, z kim grają sparingi w sierpniu. Rok temu, gdy Polska była jeszcze w dawnej I dywizji, na mecze do Tychów i Opola przyjechała pierwsza reprezentacja "Trójkolorowych". Nie jest przypadkiem, że gdy nasza reprezentacja stoczyła się o jeden poziom niżej, rywale pierwszej kadry nie wystawili.

Wbrew miłym dla polskiego ucha opowieściom podopieczni Wiktora Pysza nie pokonali więc reprezentacji występującej w światowej elicie, ani znajdującej się w rankingu IIHF o 9 miejsc wyżej, bo francuska kadra A' nie ma bodaj w hokejowym świecie odpowiednika i ani w MŚ elity, ani w rankingu IIHF taki twór nie istnieje. Polacy po prostu sprawili, że Francja A' przegrała piąty i szósty mecz tego lata. Nie wygrała żadnego.

Skoro już kończące sierpień mecze się odbyły, to jasne, że lepiej było je wygrać, niż przegrać. Ale ciesząc się ze zwycięstw, pamiętajmy, że nawet oficjalne międzypaństwowe mecze towarzyskie (nie mówiąc o nieoficjalnych) nie mają w hokeju wielkiej wartości. Przepisy sprawiają, że mogą w nich grać zawodnicy bez obywatelstwa kraju, który reprezentują, a wyniki w żaden sposób nie wpływają na układ rankingu światowego.

Weźmy przykład Francji. Z jej pierwszą kadrą Polska wygrała 4 z ostatnich 7 sparingów, a żadnego nie przegrała w regulaminowym czasie gry. Nic nam to jednak nie daje, bo w meczu o stawkę "Trójkolorowych" nie pokonaliśmy od 24 lat. Warto o tym pamiętać, nim zaczniemy snuć rozważania o odrodzeniu polskiej reprezentacji po dwóch zwycięstwach nad prawie pierwszą reprezentacją znad Sekwany.

Może dla polskiego kibica to przykre, ale o pozycji naszego hokeja będą decydowały przyszłoroczne mecze z Australią, Koreą Południową, czy Litwą, a nie z Kölner Haie i HC LEV Poprad.

Po gorącym reprezentacyjnym miesiącu trzeba mieć nadzieję, że nieznana pod żadną inną szerokością geograficzną metoda przygotowań do Mistrzostw Świata przez rozgrywanie sparingów w sierpniu tym razem chociaż wynikom polskiej drużyny narodowej nie zaszkodzi. To, że nie pomaga widzieliśmy już przed rokiem.



Powrót

Komentarze:

ot cala prawda o przygotowaniach(dla mnie to bardziej szkodzeniu klubom)naszej wielkiej kadry w lecie.Brawo panie redaktorze.
Chyba Grabowski calkiem na glowe upadl piszac takie glupoty. Kadrowicze graja z mocnymi przeciwnikami zeby sie ograc i robic postepy jako zawodnicy a nie zeby reprezentacja zyskala punkty w swiatowym rankingu. Gdyby nie mecze w kadrze to reprezentanci nigdy by nie mieli okazji skrzyzowac kiji z tak mocnymi ekipami jak Koelner Haie, Poprad, Lev Poprad czy reprezentacja Francji a propos w ktorej wystepowalo dziewieciu etatowych reprezentantnow.
żadna poważna reprezentacja nie gra sparingów w lipcu i sierpniu, tym bardziej nikt nie powinien się podniecać wynikami. A zawodnicy powinni sie ogrywać w swoich klubach, trenować a nie marnować czas na śmieszne mecze z klubami czy drugim garniturem Francji. Przychodzą Mistrzostwa Świata, nasi są po długich zgrupowaniach, a wyników jak nie było tak nie ma.
To chyba jakis zart ze kadrowicze "marnuja" czas z takimi przeciwnikami jak Koelner Haie, Lev Poprad czy reprezentacja Francji. Ale oczywiscie lepiej "ogrywac" sie w klubach ze slabymi pierwszoligowcami slowackimi lub grac z innym polskim klubem. Powinnismy sie cieszyc ze kadra moze grac z tak dobrymi przeciwnikiami i zawodnicy moga sie rozwijac zamiast kisic sie na wlasnym podworku.
na tym etapie - tak to jest żart. Lipiec i sierpień są to miesiące, w których trzeba zadbać o przygotowanie fizyczne w klubach. Wątpie, czy dobrze wpłynie na zawodników fakt, że muszą opuszczać co praktycznie dwa tygodnie swoje kluby i grać sparingi, które ani tej kadry nie zgrają ani żadnych wniosków nie wyklują. Poza tym takie drużyny jak Sanok, Tychy czy Oświęcim mogły pojechać na turnieje międzynarodowe, gdzie poziom aż taki słaby nie był/nie będzie.
Żałośni jesteście- nie mam ochoty i czasu rozwijać tematu. Napiszę tylko tyle. Nasze kluby nie znaczą wiele i kto zdobędzie majstra . A reprezentacja i to gdzie będzie grać - To ma znaczenie dla sponsorów i mediów!
ZTCracovia1906 - 100% racji!
ludzie, chcemy wyciągnąć polski hokej z dołka poprzez ligę (jaką ligę - 8 drużyn, 4 drużyny play-off -śmiech) czy występy Reprezentacji?
Spójrzcie jak inne dyscypliny promują się w Polsce. Przez Reprezentację!!! Kto ogląda mecze ligii siatkówki czy koszykówki czy ręcznej? A Reprezentacje tych dyscyplin wielu!!! Proste? Czy skomplikowane?
Jarosław Grabowski - to napisał ? Nie wieże!!!!!!!!!
Przez samo ż to napisalem - specjalnie!!!
Z jednej strony rację mają ci co twierdzą,że w tym terminie jest to jedyna okazja aby zagrać przeciwko zawodnikom,którzy graja na poziomie elity.Z drugiej strony pytania o sens gier w tym okresie jest słuszne.O ile dobrze wiem to w lecie znacznie ważniejsze jest odpowiednie przygotowanie w klubie niż na poziomie reprezentacji.Ponadto ilość tych gier jest z pewnością zbyt wielka.Znacznie lepszym wyjściem byłoby,aby wzorem najlepszych w Europie zorganizować w tym okresie więcej gier reprezentacji młodzieżowych w różnych kategoriach wiekowych,oczywiście bez zbędnych zgrupowań.Tym bardziej,że w przeciwieństwie do seniorów na niektórych turniejach nasza młodzież miałaby okazję pograć z najlepszymi rówieśnikami z silnych hokejowo krajów.
....o sens gier są....
Fajnie się popastwić nad kadrą, ale jedna poważna nieścisłość- w zeszłym roku to była niemal taka sama reprezentacja Francji, też tzw. kadra "A"- Teddy był najstarszym zawodnikiem...
Trzymajmy się faktów. W tym roku to nie była kadra A, tylko A'. W zeszłym roku grała pierwsza reprezentacja. Oczywiście nie w najsilniejszym składzie, bo nie mogła być w najsilniejszym poza terminem międzynarodowym, ale to nie jest argument na rzecz rozgrywania takich meczów, tylko raczej przeciwko. Przy czym chodzi tu przede wszystkim o szyldy, bo obie drużyny były mniej więcej podobne jeśli chodzi o możliwości. Najstarszym zawodnikiem tamtej drużyny sprzed roku był Damien Raux, a nie Teddy Da Costa, ani Teddy Trabichet. Pozdrawiam.
jrk1 - trzymając się faktów - czy nasza Reprezentacja grała optymalnym składem? Czy my wiemy jak wygląda nasz optymalny skład? Po to są mecze towarzyskie!
1 podstawowe pytanie: Czy dla Was ważniejszy jest klub czy Reprezentacja?
piszcie odpowiedzi... czy dla Was ważniejszy klub czy kadra? Czego oczekujecie od kadry?
Prawda jest taka ze gdyby nie przygotowawcze mecze kadry to mielibysmy wielkie problemy z Litwa czy Estonia na MS tak mamy slaba lige.
prawda. Trzeba grać sparingi reprezentacją ile się da. Sądząc po opiniach "kibiców", że klu jest najważniejszy - pomyśl, jesteś zawodnikiem powołanym do kadry (a mamy aż ok. 370 seniorów w lidze)i myśląc tak jak "kibice", że ważniejszy jest klub niż reprezentacja - to niedobrze wróży. Kaska za gre w klubie? I co? A skąd reprezentanci? Na kadrze muszą się zgrywać i grać i bez myśleniu w ogóle o przynależności klubowej tak jak co poniektórzy tutaj piszą.
Chyba dla każdego normalnego kibica ważniejszy jest klub niż reprezentacja, która nawet niektórych zawodników nie interesuje.
Artykuł odpowiedział mi na pytanie kto gra w tej reprezentacji Francji, które nurtowało mnie w czasie oglądania meczu.
no to się nie zgodzę z Tobą. Dla kibiców najważniejsza powinna być reprezentacja. Normalnych kibiców. Nie interesuje Cię reprezentacja - no to siedź na lodowisku w mieście i oglądaj naszą ligę. Może kiedyś coś ruszy, normalny kibicu.
i Tobie polecam wywiad, tylko obejrzyj do końca, kibicu: http://www.tvkrynica.pl/film/wywiad_z_andrzejem_zabawa-181.html
Kluby też są ważne, bez hokeja ligowego nie byłoby reprezentacji - to oczywiste, ale kadra jest lokomotywą dla każdej dyscypliny sportu! AMEN!
"Tyle tylko, że niewiele z tego nie wynika."Czysta polszczyzna panie redaktorze.Uczył Marcin Marcina,.....itd.?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X