Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5719

Stabilizacja, czyli biała flaga

2011-05-29 14:41:01

Długo zajęło zarządowi PZHL-u udzielenie odpowiedzi na pytanie, jak wyobraża sobie przyszłość hokejowej reprezentacji Polski. Środowa decyzja o pozostawieniu na stanowisku trenera Wiktora Pysza wyraźnie jak nigdy pokazała bezradność związkowych władz.

Przyjmijmy nawet, że zbierając się w środę w sprawie oceny występów reprezentacji Polski zarząd PZHL zmieścił się w statutowym wymogu odbywania posiedzeń przynajmniej co dwa miesiące, a z kilku dni w jedną, czy drugą stronę nikt nie będzie robił problemów. Najważniejsze, że zgodnie z § 31 Statutu PZHL posiedzenia zarządu mają się odbywać "w razie potrzeby". I oto potrzeba zaistniała. 32 dni po zakończeniu Mistrzostw Świata Dywizji I w Kijowie udało się ocenić występ na nich reprezentacji Polski.

W tym samym czasie z reprezentacjami światowej elity, która swój turniej kończyła ponad 3 tygodnie później zdążyło pożegnać się trzech selekcjonerów, a jeden został zwolniony dzień później. Licząc z trenerem reprezentacji Niemiec, który odejdzie niemal na pewno oraz szkoleniowcami Kanady i USA powoływanymi tylko na konkretne turnieje w 11 dni po Mistrzostwach Świata elity nie było prawie połowy trenerów prowadzących na nich drużyny.

Polskiemu Związkowi Hokeja na Lodzie podjęcie decyzji zajęło nieco więcej czasu, ale trudno się dziwić. Nie jest łatwo znaleźć dogodny termin posiedzenia pasujący wszystkim członkom zarządu równego liczebnie zarządowi Microsoftu i tylko o jedną osobę mniejszemu niż zarządy dwóch największych polskich spółek, PKN Orlen i PGNiG razem wzięte.

Słowacy trenera zwolnili, bo spadli na najgorsze w historii miejsce w światowym rankingu. Łotysze dołożyli do tego ex aequo najniższe od 15 lat miejsce w Mistrzostwach Świata. Polskie połączenie najgorszych miejsc w MŚ i rankingu pozwoliło Wiktorowi Pyszowi posadę zachować. Z Rosjanami, którzy ostatnio pozbyli się Wiaczesława Bykowa też Polskę coś łączy. Obie reprezentacje w tegorocznych turniejach z cyklu MŚ zajęły 4. miejsce...

Jeśli pisaliśmy, że decyzja w sprawie Pysza będzie symboliczną odpowiedzią na pytanie czy polski hokej myśli jeszcze o robieniu postępów, to środowe postanowienie zarządu jest de facto wywieszeniem białej flagi. Zarząd powiedział - na lepszego trenera i jakąkolwiek nadzieję na przyszłość nas po prostu nie stać. Być może powinniśmy więc wzorem hokejowych środowisk w krajach takich jak Litwa, czy Holandia cieszyć się z utrzymania gdziekolwiek, choć i brak utrzymania jak widać po ostatnich wydarzeniach nie jest uważany za niepowodzenie.

Najważniejsi ludzie polskiego hokeja stworzyli bowiem w środę formułę w skali świata niespotykaną oceniając występ reprezentacji seniorów i U-18 negatywnie i wyciągając z tego wniosek, że ich trenerzy powinni pozostać na stanowiskach. Mało tego, dowiedzieliśmy się jedynie o elementach ocenionych (mniejsza czy słusznie) pozytywnie. O tym, co było źle cisza. Operacja się udała, tyle że pacjent zmarł.

Dwa lata temu występ reprezentacji na Mistrzostwach Świata I Dywizji w Toruniu zakończył się tym samym miejscem, co w Kijowie, z tą różnicą, że wówczas nie oznaczało to spadku do światowej trzeciej ligi. Mimo to Peter Ekroth za słabe wyniki zapłacił posadą, ponieważ Wiktor Pysz i działał i czuł się źle jako szef wyszkolenia i trzeba było go rzucić na inny odcinek.

Choć o nominacjach selekcjonerskich decyduje zarząd PZHL, to los Pysza rozstrzygnął wcześniej jego prezes mówiąc, że reprezentacja potrzebuje stabilizacji. Doprawdy dziwna to stabilizacja, której efektem jest stoczenie się pod każdym względem na najniższy poziom w historii. W środę zarząd PZHL przyznał, że na zsuwanie się Polski w światowej hierarchii nie ma odpowiedzi i musi zaakceptować istniejącą sytuację. Nie było bodaj dotąd wyraźniejszego świadectwa zupełnej bezradności władz polskiego hokeja wobec tego, co się z nim dzieje.

Uczciwie trzeba jednak przyznać, że przynajmniej pod względem tempa podejmowania decyzji Polska ustępuje tylko związkom krajów elity, ale już nie wyżej notowanych państw I Dywizji. Występów swoich reprezentacji na MŚ nie oceniły jeszcze choćby federacje Węgier, czy Ukrainy.

Węgrzy, których wciąż wielu w Polsce uważa za równorzędnych rywali mieli zresztą ostatnio inny problem. W czasie, gdy u nas rozważano przyszłość trenera Pysza, "Madziarzy" próbowali za równowartość niespełna 2 milionów złotych ściągnąć na mecz towarzyski do Budapesztu drużynę New York Rangers. Nie udało się, bo w László Papp Sportarénie na początku października zabrakło wolnych terminów.

Może też powinni wywiesić białą flagę. A może pierwszy raz w historii sprowadzą drużynę NHL na Węgry za rok. Jeśli wcześniej reprezentacja Wiktora Pysza spełni wyznaczone jej ambitne zadanie awansu do Dywizji IA, a Węgrom nie uda się awansować do elity, to znów będziemy na jednym poziomie. I tylko coś mi mówi, że podczas gdy jedni wywieszają białą flagę inni mają podstawy, by zakładać różowe okulary.



Powrót

Komentarze:

Popieram każde słowo..
Autor dał popis całkowitego umysłowego zgnuśnienia. Żonglowanie posadą trenera kadry może spełniłoby czyjeś oczekiwania ale z całą pewnością nie byłoby lekarstwem na nędzę polskiego hokeja. Naszej kadrze nie pomoże ani trener czeski ani słowacki, ani kanadyjski, ani skandynawski. Jej nie pomoże ŻADEN trener. Wpadanie obecnie w histerię, obwinianie o całe zło Pysza i spektakularne zmiany na stanowisku trenera byłyby typowym polskim samooszukiwaniem się. Z tego prostego względu, że to co obserwujemy w kadrze jest jedynie skutkiem całego bardzo długiego łańcucha zaniedbań, którego na poziomie reprezentacji odkręcić się po prostu już nie da. Żaden, nawet światowej klasy trener nie zrobi rasowych hokeistów z zawodników, którzy są produktami patologicznego systemu. Tylko, że na zmianę systemu trzeba czasu oraz długiej i wytężonej pracy. A tego w Polsce nikt nie lubi. Tu w cenie jest machanie szabelką i wiara w cuda. Może ni z tego ni z owego przydarzy się nam jakiś hokejowy Małysz ?! Albo od razu 20 Małyszów ! Wierzcie dalej w cuda. W szczególności w trenerów - cudotwórców.
Nie chodzi o obwinianie Pysza bo to oczywiście nie tylko jego wina.Ale jego również,i dlatego powinien odejść wraz z całym sztabem pzhl-u.Pysz był szefem szkolenia i co zrobił? Nic.Tak samo (jak mówił Jan Tomaszewski) w pzpn-ie powinni wy...bać wszystkich od prezesa po sprzątaczkę,bo tam dalej jest jak w komunie.I taki sam los powinien spotkać pzhl i inne pseudo związki,których śmieszni pseudo prezesi zarabiają po 50-100 tys.miesięcznie a nie robią nic lub prawie nic poza pozoranctwem.
Ja pamietam czasy ,jak chodziłem do podstawówki i ze Szwajcarią na MŚ(grupy B,-wtedy a=10 i b=10) zremisowalismy 2:2.Wynik roczarował wszystkich,bo pwinnismy byli wygrać,oglądałem ten mecz bo zasumolowałem chorobę i nie poszedłem do szkoły(transmija była w TVP1 a było wtedy dwa kanały telwizyjne).Węgrzy w tych czasach uczyli sie jeżdzic na łyżwach,nic wiecej.A dziasiaj czytamy: cyt." zarząd PZHL przyznał, że na zsuwanie się Polski w światowej hierarchii nie ma odpowiedzi i musi zaakceptować istniejącą sytuację".Dziwię się prezesom klubów PLH,że łożą na tę bandę ścierwa bo dokąd zaprowadzi to naszą dycyplinę-chyba widac gołym okiem !
Będzie tak:
1.trenerem dalej będzie Pysz
2.nie będzie prawidłowego szkolenia młodzieży, bo rodzice mają już tego wszystkiego po dziurki w nosie ,i coraz więcej dzieci rezygnuje z hokeja przez brak opieki,sprawiedliwej oceny umiejętności i wszechobecne układy hokejowych śmietanek.
3.Nie będzie transmisji meczów hokejowych bo oglądalność ich w tv sprowadza się do kilkuset osób na mecz.
4.Kluby będą rezygnować ze startów w ekstraklasie, bo wpisowe i inne koszty z tym związane będą wolały wykorzystać w inny sposób a nie utrzymywać bandę darmozjadów z pzhl-u.
5.Ci,którzy załapią się do kadry będą zadowoleni,z coraz bardziej egzotycznych wyjazdów na mecze,bo nikt w Europie nie będzie chciał z nami grać ,bo to żaden splendor a wręcz przeciwnie.
6.Kibice hokeja w Polsce wyginą z czasem jak mamuty.
7.Na lodowiskach będą albo hurtownie albo jak pis dojdzie do władzy,pomniki ofiar w Smoleńsku lub kościoły.Qrwa.
Mała poprawka, grupa A liczyła wtedy tylko 8 drużyn podobnie jak grupa B. A mimo remisu ze Szwajcarią Polska awansowała wtedy do grupy A.
normalny człowiek, który nie ma pomysłu co dalej robić podałby się do dymisji, ale nie te zj3by z PZHL'u...będą się kurczowo *zy trzymać stołka bo wolą kasę niż dobro Polskiego hokeja. BANDA DARMOZJADÓW!!!!
póki się nie zrobi szumu to nadal będzie jak jest a nawet jeszcze gorzej...
to może być jeszcze gorzej?? :D
Może... i będzie. Jak co roku. Od lat...
trener zostaje to mi sie podoba he i jak ma sie hokej podniesci w polsce
Winą Pysza jest choćby to że na MŚ nie zagrali wszyscy najlepsi, np. Bagiński czy Chmielewski. Trenerem musi być taki gość za którym zawodnicy w ogień skoczą.
Panowie!Musimy się zorgnizować!Narobić szumu!Trzeba pokazać że są w polsce ludzie dla których hokej to całe życie!!Przeciesz jak byśmy się naprawde zmobilizowali i pojechali robic manifestacje pod biurem pzhl,dotego rozesłać do mediów informacje o naszej akcji to może ktoś by nas wreszczcie zauważył!Dotego jest potrzebna pełna mobilizacja i połączenie sił.Przeciesz w całej Polsce jest nas troche!To co pisze traktuje całkiem poważnie.
Słabość Związku (nie wiem, czemu ciągle piszę z dużej litery), słabość klubów - i jak w to mają wejść kibice, sponsorzy?
To jest coraz większe bagno - rok temu upadł mistrz kraju, agonia Naprzodu ciągnęła się dwa lata, Stoczniowca rok. Gdyby nie pomoc miasta, nie byłoby hokeja w Tychach, Toruniu, Sosnowcu. Na czym to wszystko się opiera? Nie ma profesjonalnego Związku, ligi i klubów.
Szczerze? Nie ma racjonalnego powodu, byśmy się temu nawet dłużej przyglądali...
Czy ten Grabowski to kiedykolwiek napisal cos madrego. Uparl sie na Wiktora Pysza i ciagle go oczernia. Jak moze ponizac najbardziej doswiadczonego trenera w Polsce z klasa mistrzowska, magistra i rekordowa liczba meczow dla bialoczerwonych. Ten Grabowski to musi byc straszny burak i nieudacznik.
Sprawdź najpierw w słowniku co znaczy "oczerniać", bo smieszne, że zabierasz się do wyzywania i oczerniania właśnie nie znając znaczenia słów których używasz, co dużo mówi o Twoim poziomie umysłowym.A akurat w tym tekście zarzuty zupełnie słuszne zresztą nie są adresowane do Pysza, nota bene miernego pseudotrenerzyny, który niczego w hokeju nie osiągnął, tylko do zarządu PZHLu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X