Hokej.net Logo

Wyświetleń: 13875

Polacy pokonali Ukrainę w Budapeszcie

2013-11-09 16:27:30

Reprezentacja Polski pokonała faworyzowaną Ukrainę 5:2 w meczu drugiego dnia rozgrywanego w Budapeszcie turnieju z cyklu Euro Ice Hockey Challenge.


Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia i to z obu stron. Polacy, którzy wczoraj do 59. minuty nie dawali sobie strzelić gola w spotkaniu z Węgrami, tym razem zostali zaskoczeni już pierwszym groźnym atakiem reprezentacji Ukrainy. W 41. sekundzie spotkania Jewhen Biełuchin pokonał Przemysława Odrobnego i otworzył wynik meczu. Odpowiedź "Biało-czerwonych" była jednak błyskawiczna, bowiem po kolejnych 44 sekundach Mikołaj Łopuski wyrównał. Napastnik GKS-u Tychy, który wczoraj nie zdołał się wpisać na listę strzelców, choć oddał najwięcej strzałów w polskim zespole, tym razem zaskoczył stojącego w bramce Ukrainy Jewhena Napnenkę.

W kolejnych minutach inicjatywa należała jednak do Ukraińców. W 6. minucie znakomitą okazję miał Hennadij Razin, który odebrał krążek Adamowi Bagińskiemu, ale Odrobny tym razem skutecznie interweniował w ekwilibrystyczny sposób. W 10. minucie po indywidualnej akcji groźnie strzelał Maksym Kwitczenko, który jednak przestrzelił. Ukraińcy atakowali Polaków bardzo agresywnie, często odbierali krążek naszym reprezentantom i stwarzali sobie dobre okazje. W pierwszej tercji strzelali aż 22 razy, podczas gdy nasz zespół uderzał tylko 10-krotnie. W ostatniej minucie tej części meczu najpierw swoją okazję miał Witecki, a w odpowiedzi po stracie Pawła Dronii groźnie zaatakowali rywale.

W pierwszym tempie nie udało im się sytuacji wykorzystać, bo nikt nie doszedł do zagrania Serhija Warłamowa, ale gdy już wydawało się, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane, znów Warłamow zza bramki zagrał do Ołeksandra Torianyka, a ten zupełnie niepilnowany, klęcząc już na lodzie zdobył gola.

Druga tercja zaczęła się od dwóch dobrych okazji Ukraińców już w pierwszej minucie, a później gra przenosiła się z jednej tercji do drugiej. Polacy swoją dobrą szansę na zdobycie gola wyrównującego dostali jednak dopiero, gdy za zahaczanie na ławce kar wylądował Razin. Choć nasz zespół zamknął rywali w ich tercji obronnej, to grając 5 przeciwko 4 nie potrafił zdobyć gola. Z pomocą przyszedł podopiecznym Zacharkina... obrońca rywali, Ihor Kuhut, który także powędrował na ławkę kar i pozwolił Polakom przez kilkanaście sekund grać w podwójnej przewadze.

"Biało-czerwonym" udało się to wykorzystać, gdy Marcin Kolusz z bliska pokonał Napnenkę. Do końca kary Razina pozostawała wtedy jedna sekunda, a więc drużyna Zacharkina mimo zdobycia gola nadal grała w przewadze, tyle że już tylko pojedynczej i kolejnego gola nie zdobyła. Następną okazję do gry w liczebniejszym składzie Polacy dostali znów w prezencie, gdy w 34. minucie bramkarz Ukrainy wystrzelił krążek poza taflę. Miejsce na ławce kar zajął za Napnenkę Maksym Kwitczenko, ale Polacy przez 2 minuty zbyt często podawali, a zbyt rzadko strzelali. Gdy już Kwitczenko wyjechał z ławki kar, "Biało-czerwonym" udało się jednak zdobyć gola. Po mocnym strzale z dystansu jako pierwszy do krążka dopadł Adam Bagiński i to on dał naszej reprezentacji pierwsze w tym meczu prowadzenie.

Ukraińcy, którzy wczoraj w spotkaniu z Rumunią w ogóle nie wylądowali na ławce kar, dziś w drugiej tercji byli karani co chwilę. Minutę po trzecim golu dla Polski otrzymali wykluczenie za nadmierną liczbę graczy na lodzie i stracili kolejnego gola. Tym razem spod linii niebieskiej precyzyjnie uderzył Adam Borzęcki, a stojący przed Napnenką Bagiński zmienił jeszcze tor lotu krążka, zdobywając swoją drugą bramkę w meczu i podwyższając na 4:2. Takim wynikiem zakończyła się druga tercja.

Na trzecią odsłonę nie wyjechał już Napnenko, który potwierdził obawy trenera Nazarowa dotyczące obsady bramki. Gracza ekipy Biłyj Bars Browary zmienił Wadym Seliwerstow z kazachskiego HK Astana. Ukraina zaczynała trzecią odsłonę w przewadze w związku z karą, którą w końcówce drugiej odsłony otrzymał Grzegorz Pasiut, ale "Biało-czerwoni" wybronili się w tej sytuacji. Mijały kolejne minuty i na tablicy wyników wciąż było 4:2 dla Polski, a Ukraińcy nie zagrażali bramce Odrobnego zbyt poważnie. Groźnie zrobiło się dopiero w 54. minucie po strzale Razina spod linii niebieskiej, który Odrobny odbił. Polski bramkarz położył się na lodzie, ale MKwitczenko nie był w stanie skutecznie dobić krążka.

W 55. minucie Bartłomiej Pociecha wylądował na ławce kar za trzymanie, ale nie powtórzył się scenariusz z piątku, gdy w meczu z Węgrami wykluczenie w końcówce kosztowało Polaków zwycięstwo. Podopieczni Zacharkina obronili się w osłabieniu i już do końca nie pozwolili rywalom strzelić gola. Co więcej, gdy "Niebiesko-żółci" rzucili się do ostatecznego szturmu, Grzegorz Pasiut i Leszek Laszkiewicz wyszli z kontrą przeciwko samemu Seliwerstowowi. Pasiut zachował się bardzo koleżeńsko i zostawił krążek Laszkiewiczowi, który na 13 sekund przed końcem spotkania celnym strzałem ustalił wynik na 5:2 dla naszej reprezentacji.

Ukraina w trzeciej tercji strzelała aż 19 razy, a Polska tylko 6. W całym meczu nasi rywale oddali 51 uderzeń na bramkę, co oznacza, że Przemysław Odrobny obronił aż 49 strzałów. Bramkarz, który wczoraj został wybrany najlepszym graczem polskiego zespołu, tym razem nie został jednak przez trenerów wyróżniony. Nagrodę otrzymał za to Krzysztof Zapała. W zespole ukraińskim najlepszym zawodnikiem wybrany został Ołeksandr Torianyk.

To czwarte zwycięstwo Polski nad Ukrainą w 28. meczu między obiema drużynami. Warto jednak podejść do niego z odpowiednim dystansem. "Biało-czerwoni" w ostatnich latach zaczęli bowiem wygrywać ze "Zbirną" w spotkaniach towarzyskich, ale nie przełożyło się to na sukcesy w meczach o stawkę, w których nigdy nie odnieśli nad tym rywalem zwycięstwa. Dwa poprzednie zwycięstwa w turniejach EIHC Polska odniosła nad Ukraińcami w 2010 r. w Sanoku i przed rokiem, już pod wodzą Igora Zacharkina w Miercurea-Ciuc. W obu tych sezonach "Biało-czerwoni" mierzyli się z Ukraińcami również podczas MŚ (rok temu także w preeliminacjach olimpijskich) i za każdym razem przegrywali.

Jutro nasza reprezentacja zakończy udział w turnieju meczem przeciw Rumunii, która przywiozła do Budapesztu skład niemal w połowie złożony z juniorów. Spotkanie rozpocznie się o godz. 14.

Powiedzieli po meczu:

Wiaczesław Bykow (konsultant polskiej kadry): Podobała mi się gra reprezentacji Polski, czego nie mogę powiedzieć o Ukrainie. W pierwszej tercji Ukraińcy grali bardziej twardo i ciekawiej, ale zbyt wcześnie się zadowolili. Jednocześnie myślę, że Igor Zacharkin po pierwszej tercji podniósł morale polskiej drużyny, bo nie jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania Polski grającej na początku meczu tak pasywnie. Ogólnie możemy jednak być zadowoleni z występu naszej drużyny.

Serhij Warłamow (kapitan reprezentacji Ukrainy): Nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Powinniśmy dobić rywala, gdy były na to szanse w pierwszej i na początku drugiej tercji. Później przestaliśmy realizować plan, który przynosił nam dobre efekty, a przeciwnik dostał kilka okazji, by strzelić gole w przewagach i stąd mamy taki wynik.

Polska - Ukraina 5:2 (1:2, 3:0, 1:0)
0:1 Biełuchin - Błahy 00:41
1:1 Łopuski - Laszkiewicz 01:25
1:2 Torianyk - Warłamow - Materuchin 19:50
2:2 Kolusz - Dutka - Zapała 25:47 5/3
3:2 Bagiński - Laszkiewicz 35:31
4:2 Bagiński - Borzęcki - Pasiut 38:12 5/4
5:2 Laszkiewicz - Pasiut - Dronia 59:46
Strzały: 32-51.
Minuty kar: 6-12.
Widzów: 200.


Polska: Odrobny - Dronia, Dutka, Kolusz, Zapała, Malasiński - Pociecha, Borzęcki, Łopuski, Pasiut, Laszkiewicz - Wajda, Kotlorz, Dziubiński, Bagiński, Strzyżowski - Wanacki, Bryk, Galant, Witecki, Bepierszcz. Trener: Igor Zacharkin.

Ukraina:
Napnenko (od 40:01 Seliwerstow) - Silnycki, Razin, Kwitczenko, Błahy, Biełuchin - Petruchno, Nawarenko, Warłamow, Materuchin, Torianyk - Kuhut, Aleksiuk, Morozow, Ramazanow, Bondariew - Borysenko, Skrypeć, Nimenko, Zacharow, Nikiforow. Trener: Andriej Nazarow.



W drugim dzisiejszym spotkaniu Węgrzy zgodnie z oczekiwaniami uporali się z Rumunami i wyszli na prowadzenie w tabeli. István Sofron i János Vas zaliczyli po golu i asyście, a bramki zdobyli także  gracze DAB Dunaújváros, z którym Cracovia przegrała w październiku walkę o trzecią rundę Pucharu Kontynentalnego - Balázs Ladányi, Balázs Somogyi i Adrián Hüffner. Węgrzy nie stracili gola, ale żaden z ich bramkarzy nie zapisze sobie meczu z "czystym kontem", bo obaj bronili po połowie. Bence Bálizs obronił 10 uderzeń rywali, a Miklós Rajna, który go zmienił 8. Jutro na mecz z Ukrainą do bramki wróci zapewne broniący w piątek przeciwko Polsce Zoltán Hetényi. Jedynym węgierskim bramkarzem powołanym do kadry, który wciąż nie zagrał w turnieju w Budapeszcie jest Peter Ševela.

Węgry - Rumunia 5:0 (2:0, 2:0, 1:0)
1:0 Vas - Magosi - Metcalfe 01:07
2:0 Ladányi - Bartalis - Sofron 07:18
3:0 Somogyi - Nemes 28:03
4:0 Hüffner - Vas 29:17
5:0 Sofron 40:13
Strzały: 46-18.
Minuty kar: 4-4.
Widzów: 1 800.


Tabela

Miejsce
Drużyna
Mecze
Gole
Punkty
1.
Węgry
2
7-1
5
2.
Polska
2
6-4
4
3.
Ukraina
2
8-6
3
4.
Rumunia
2
1-11
0

Niedzielne mecze:

14:00 Polska - Rumunia
17:30
Węgry - Ukraina



Powrót

Komentarze:

Czekamy na komentarz wiecznego malkontenta MLODYSNK92. Czekamy na Twoją 'madrość'...
Oho, zlot Sanoczan rozpoczęty :D
No i cool, brawo Polacy!!!
Trzech Ukraińców kliknęło minusa?
Szok.
Kogo masz na myśli?
Osoby które minusują komentarz Pawła - "No i cool, brawo Polacy!!!" po wygranym meczu z Ukrainą chyba nie są kibicami Reprezentacji Polski.

Albo potwierdza się teza, że na tym portalu z założenia minusuje się "za nick".
Skoro masz z tym problem to po co tu wchodzisz?

Czy Ukraina grała w optymalnym składzie?
Nie wiem czy Ukraina gała w optymalnym. Wiem, że Polska nie grała w optymalnym, brak Słabonia, Kowalówki, Chmielewskiego... i innych.

Nie wchodzić bo mam problem? Hmm.. a później, będę kibic sukcesu który się nagle pojawia.
kryniczanka jako pierwsza hahahaha
A Bagiś miał być dożywotnio ukarany..
proponuje nie popadac w hura optymism, w 2010 roku na turnieju EIHC Polska pokonala ukraine 6:3 a trener byl kilka razy tanszy :P
jak bylo dalej wiedza wszyscy co interesowali sie hokejem przed era DT
Niestety potem nastąpiła Korea, i to wszystko w dobie, gdy czołowym polskim klubem był Sanok...
Zdaje się, że cierpisz na "polski syndrom".
http://www.youtube.com/watch?v=8VTp75DLL40
od 10:47 do 18:30 min.

PS. w 2010 Ukraina nie grała w wyższej dywizji od Polski tak jak teraz.
A co ma do tego Sanok?
A to a propos interesowania się hokejem "przed erą DT" :)
Brawo Polacy!!! Już mecz z Węgrami pokazał, że walczyliście.Wielkie brawa dla zawodników i trenerów!Oby tak dalej.Wreszcie uwierzyliście w siebie.Chcemy Wam kibicować.Grajcie dla naszej ojczyzny tak jak dziś! Nic się nie stało,Ukraina nic się nie stało!
WOW, aż się nie chce wierzy! Bravo Polacy!!!
Wynik zdecydowanie lepszy od jakości gry, generalnie to Ukraina grała słabo i nie skutecznie.
Gratulacje Polacy brawooo!:)
mijoj widze oszołomie ze jedna wygrana jest dla ciebie wystarczającym argumentem aby chwalić PROJEKT , NIESTETY DLA MNIE NIE, ALE CIESZE SIE ZE WYGRALI
No i co JKH dalej ma żałować ,że Wiedźmin do nich dołączył ?
Macie rację MLODYSNK, Dvolf i inni, że4 jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale lepiej, że ta jaskółka jest, niż gdyby jej nie było. Niemniej zadziwia mnie skład, bo z tej wspaniałej Krynicy nie więcej graczy niż z Tychów. Więc dlaczego PZHL utrzymuje Krynicy trenera???
Ciekawie liczysz, bo z KTH 7, nie licząc Odrobnego, 6 z Tychów, licząc Łopuskiego, który jednak grał w KTH, czy Kotlorza, który przygotowania do sezonu spędził w Sosnowcu, część w Krynicy jeszcze.
Zapomniałeś(?) o Zapale?
Też lubię jaskółki i to takie 5-2 ale oglądając mecz miałem wrażenie że jestem na meczu słabej (niestety) domowej ligi. NADZIEJA UMIERA OSTATNIA !!!
jakiej Krynicy, co wy gadacie, chyba z Kredyt Halasik Teamu
Dream Team na przejrzystych zasadach i praca obecnego trenera z Reprezentacją Polski ma sens, co widać po wynikach z drużynami z wyższej dywizji od naszej.

Brawo Polacy!
zapytam ponownie czy na pewno chodzi ci o druzyne ktora gra w Krynicy????
Szybko wnioski wyciągasz.
Można by było tak pisać gdyby to było w meczach o punkty że wyniki bronią tego pomysłu.
Po drugie sam o tym piszesz że "DT na jasnych zasadach" a my mamy na bardzo niejasnych i do tego w stanie rozkładu.
W podobnym stanie mamy ligę i dyscyplinę i finanse związku.
Ale zobaczysz sam za jakiś czas i naprawdę wolałbym się mylić.
Bagiś najlepszy jest
na 2:2 nie szczelil małaszyński?
na 2:2 nie szczelil małaszyński?
Szczeli,ale w kiblu.
z kim wygrali ? Sanokiem ? heheheh :D
-jest progres...dalej chcecie zabić Bagisia ?
a kto to jest?
-najlepszy kumpel Justina Arturze...
Ten Bagiś to taki sam oszołom jak ty ? To już kojarzę... .
Polacy wdupcyli ukraińcom. Czekałem na to kilka ładnych lat! Ja potomek kresowiaków z pod Trembobli. Bydż może tonie ma żadnego znaczenia, jednak dla mnie jest to ważne!
Ja potomek Kresowiaków, Tarnopolan z pod Husiatynia również się raduję! Zawsze Polsce i Unii ukochanej kibicuję ;)
Gratulacje dla kadry.Jest mi tylko przykro czytając komentarze niektórych placków(również z mojego miasta)Wieczne napinki,głupkowate wypociny itd.Odrobny widać po ostatnich meczach,że łapie forme.Pozdrawiam.
Progres jest i nawet ślepy to widzi - z Madziarami *ska wtopa, tylko nasi tak potrafią, z UKR brawo.
tak się zastanawiam, bo czasem dogodzić trudno, wygrywamy 5-2 z Ukrainą i jeszcze żle, bo to mecz towarzyski nie o punkty. Przegrywamy też zle. A co do Odrobnego to juz w meczu z Jastrzębiem dobrze bronił, teraz to potwierdził w meczu z Wegrami i Ukrainą, wiec może się okazac żę będzie wzmocnieniem w Jastrzębiu.
Akurat Odrobny dobrze bronił jeszcze przed meczem z Jastrzębiem :)
To prawda: 92,9% obronionych strzałów, w statystykach hokej.net

http://www.hokej.net/pl/statystyki,viewStatystykiLigi,2&poz=3&sezonid=18&et=0
dałem Ci plusa bo lubię golfy
a Żygardy lepszy jest i już...
do pawla78 i Konrada pisałem wam juz kiedyś że to nie jest gadu-gadu napisz raz co myślisz o tym meczu i tyle koniec i kropka a nie odpisujcie praktycznie każdemu jednemu jak te przypały z krynicy, czytać sie nie chce jak przewijam te komentarze i z góry na dół wiecznie pawel78 i konrad jeszcze brakuje czerwonożołtozielonego i już całkiem by było zajebiś-cie
Oni tego nie zrozumieją zachłysnęli się sukcesami nie swojego DT ,a że już go prawie niema to walą śmieszne teksty i spamują jak ten od kolonka... .
Manek poucz jeszcze ARTURA i bedzie OK. Zgadzam sie w 100%.
Pozdrawiam.
Jak już się czepiamy to proszę bardzo (niedziela godz 12:35, ilość komentarzy):
Paweł - 5
Konrad -5
Artur - 6
ARTUR to nie gadu-gadu!!!!
Jeśli jest jakiś limit komentarzy pod jednym artykułem przypadających na jednego użytkownika - to napisz mi ile.
Jeśli Ci to przeszkadza - napisz do admina z prośbą o limit albo bana dla mnie za zbyt dużą ilość komentarzy. Nie znalazłem takiego punktu w Regulaminie hokej.net.

Patrzysz tylko w jedną stronę.
PS. nie jestem z Krynicy.
do kibicow sanockich. skoro przeszkadzają wam na tym portalu wszyscy inni, banujcie po kolei jak leci, nie bedziecie mieli problemu, że ktos ma inne zdanie niz wy
Gdzie transmisje telewizyjne PREZESIE????? Tak, tak hokej przeskoczy piłkę nozną i siatkówkę...hahahaha.... obiecanki cacanki!
Polska – Rumunia
3:0 po pierwszej tercji !!
Polska – Rumunia
5:0 po dwóch tercjach
Polska – Rumunia
6:0 koniec meczu Brawo POLSKA !!
ARTUR http://bighockey.ua/news/zbirna-ukrayini-postupilasya-polyakam.html
link do naszego meczu z UKRAINĄ warte oglądania jeszcze raz ;-D
A ja ciekaw jestem gdzie się podział mój komentarz po tym meczu? Skoro kasuje się wypowiedzi ludzi, którzy są osobiście na takim wydarzeniu (bo innym a w szczególności redakcji) tak ciężko przyjechać te parę kilometrów to dlaczego? Jeśli w ciągu dwóch godzin mój komentarz nie pojawi się znowu to oficjalnie Panie Królicki dziękuję Panu i Pana współpracownikom (moderatorom) i już w życiu moje oko nie zajrzy na tę stronę.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V