Hokej.net Logo

Wyświetleń: 10350

21 lat od ostatniego występu Polski na ZIO w Albertville 1992

2013-02-27 12:18:33

W lutym bieżącego roku minęło 21 lat od ostatniego, trzynastego w historii występu naszej reprezentacji na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Od olimpiady w Albertville 1992 nasza kadra bezskutecznie walczy o awans na najbardziej prestiżowy turniej dla sportowca.

Niedawno na naszym portalu opublikowaliśmy wspomnienie o wielkim sukcesie czeskiej reprezentacji, czyli złotym medalu na ZIO 1998 w Nagano. W naszym kraju o takim triumfie możemy jedynie pomarzyć, zaś w obecnych realiach cieszyłby nas przynajmniej występ na igrzyskach. Niestety, ostatni udział naszych hokejowych przedstawicieli miał miejsce na olimpiadzie we francuskim Albertville w 1992 roku. Od tego czasu minęło właśnie 21 lat i można zauważyć, że wkrótce być może będzie już niewielu ligowych hokeistów, którzy w tamtym czasie mogli ten występ choćby obejrzeć na ekranie, nowa generacja będzie mogła usłyszeć wspomnienia z igrzysk od byłych reprezentantów-olimpijczyków.

Przypomnijmy więc pokrótce występ naszej reprezentacji na Igrzyskach w Albertville, trwających w dniach 8-23 lutego1992 roku. Kadra Polski prowadzona przez Leszka Lejczyka i Jerzego Mruka skupiała 23 zawodników (cała polska ekipa na igrzyska liczyła 53 olimpijczyków). Nasi rodacy w pierwszej fazie turnieju doznali pięciu porażek w Grupie A, po czym w rywalizacji o miejsca 9-12 ulegli Szwajcarii. W meczu o 11. miejsce w turnieju odnieśli jedyne zwycięstwo pokonując Włochy, z którymi uprzednio przegrali w grupie. Tym samym Polska zajęła przedostatnie miejsce w turnieju. Łącznie nasza kadra wygrała jeden mecz, przegrała sześć spotkań, zdobyła jedynie 10 goli i straciła 38.

Grupa A

Szwecja – Polska 7:2 (2:1, 3:0, 2:1)
1:41 Edström, 7:40 Erickson (Kjellberg), 20:18 Loob (Rundqvist, Peter Andersson), 38:06 Berglund (Salming), 39:09 Loob, 45:50 Sjödin (Johansson), 52:28 Edström (Carnbäck) - 19:12 Hajnos (Bujar), 44:42 Klisiak (Tomasik, Hajnos)

Finlandia – Polska 9:1 (4:0, 1:0, 4:1)
2:41 Jutila (Saarinen, Mäkelä), 15:20 Helminen (Skriko, Mäkelä), 17:28 Summanen (Lindroos, Tuomisto), 18:36 Mäkelä (Laukkanen, Jutila), 37:32 Järvenpää (Sirén, Nieminen), 45:32 Mäkelä (Nieminen, Järvenpää), 56:09 Selänne (Järvenpää, Nieminen), 56:57 Tuomisto (Lindroos), 59:19 Selänne (Ruotanen, Nieminen) – 54:46 Puzio (Świstak, Sroka)

Włochy – Polska 7:1 (5:1, 1:0, 1:0)
3:05 Zarrillo (Oberrauch, Stewart), 4:09 Iovio (Nigro), 11:43 Foglietta (Pellegrino), 15:42 Topatigh, 16:31 Pellegrino (Zanatta), 24:09 Zarrillo (Topatigh, Circelli), 53:24 Ginnetti (Zarrillo) - 16:00 Szopiński (Tkacz)

USA – Polska 3:0 (0:0, 2:0, 1:0)
34:47 McEachern (Young, Sacco), 37:39 Sweeney (Lachance), 53:07 McInnis (Heinze)

Niemcy – Polska 4:0 (1:0, 1:0, 2:0)
4:04 Hegen (Gerd Truntschka, Brockmann), 27:31 Köpf (Gerd Truntschka), 49:55 Köpf. (Fischer, Brandl), 51:44 Brockmann (Hegen, Mayr)


Rywalizacja o miejsca 9-12

Szwajcaria – Polska 7:2 (1:0, 2:2, 4:0)
10:40 Jaks (Montandon, Howald), 22:43 Lüthi, 23:21 Brasey (Lüthi, Bertaggia), 43:26 Leuenberger (Eberle, Vrabec), 47:08 Rottaris (Brodmann, Fair), 54:09 Balmer (Brodmann, Rottaris), 57:42 Brodmann (Fair) – 28:52 Hajnos (Tomasik, Gruth), 39:20 Jurek (Tomasik, Cholewa)


Mecz o 11. miejsce

Polska – Włochy 4:1 (3:0, 0:1, 1:0)
4:59 Adamiec (Szopiński, Gruth), 7:07 Tomasik (Jurek), 8:33 Puzio (Gruth, Czerkawski), 45:31 Adamiec (Cholewa, Garbocz) – 32:19 Foglietta (Iovio, Stewart).


Skład reprezentacji Polski w ZIO Albertville 1992

BRAMKARZE: Marek Batkiewicz, Mariusz Kieca, Gabriel Samolej
OBROŃCY: Marek Cholewa, Dariusz Garbocz, Henryk Gruth, Kazimierz Jurek, Andrzej Kądziołka, Jerzy Sobera, Rafał Sroka, Robert Szopiński
NAPASTNICY: Janusz Adamiec, Krzysztof Bujar, Mariusz Czerkawski, Janusz Hajnos, Waldemar Klisiak, Krzysztof Kuźniecow, Dariusz Płatek, Mariusz Puzio, Andrzej Świstak, Wojciech Tkacz, Mirosław Tomasik, Sławomir Wieloch


W całym turnieju zwyciężyła ekipa ówczesnej Wspólnoty Niepodległych Państw, przed Kanadą i Czechosłowacją (wszystkie trzy reprezentacje rozpoczęły turniej w grupie B). W drużynie triumfatorów występował obecny konsultant kadry Polski, Wiaczesław Bykow, który w meczu finałowym przeciw Kanadzie strzelił ostatniego gola (3:1). Slava nie miał jednak okazji zagrać przeciw Polsce, jako że obie reprezentacje trafiły do osobnych grup wstępnych. Podobnie było cztery lata wcześniej podczas ZIO 1988 w Calgary, gdy nasi hokeiści również nie spotkali się z ZSRR (na tym turnieju także występował Bykow). Natomiast w naszej kadrze w Albertville zagrał niespełna 20-letni Mariusz Czerkawski, rok wcześniej wybrany w drafcie do NHL i w tym czasie już występujący w lidze szwedzkiej. Dla hokejowej Polski był to koniec występów na igrzyskach, a dla niego indywidualnie początek wielkiej, jak na polskie warunki, kariery.

Turniej w Albertville 1992 był trzynastym w historii udziałem polskiego hokeja na lodzie podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Na tej pechowej liczbie zatrzymał się bilans występów reprezentacji Polski na olimpiadach. W listopadzie 2012 roku nasza kadra po raz kolejny nie sprostała rywalom w kwalifikacjach do ZIO 2014 w rosyjskim mieście Soczi. Znów pozostaje nam czekać cztery lata na kolejną szansę i żywić nadzieję, że może tym razem uda się awansować. Kolejne igrzyska odbędą się w południowokoreańskim Pyeongchang w 2018 roku. Byłoby to wówczas 26 lat od Albertville 1992.


(gol Wiaczesława Bykowa w meczu finałowym ZIO 1992)

 



Powrót

Komentarze:

Klisiak , Cholewa , Wieloch , Płatek wtedy grali w Unii najwięcej zawodników miała Polonia Bytom 5 to były dobre czasy naszego hokeja:) mam nadzieję że się jeszcze takich doczekamy:))
nie dobre, a bardzo dobre, wystarczy spojrzeć na wyniki: 2-7, 1-9, 1-7, 0-3, 0-4.... po prostu złote czasy...
Teraz wyniki byłyby podobne, no może z jedną różnicą...
2-17, 1-19, 1-17, 0-13, 0-14:) Może przesadziłem z Włochami i Niemcami ale szybko się o tym nie przekonamy:)
W chwili obecnej jedyną szansą na udział naszych w turnieju olimpijskim wydaje się być zmiana zasad kwalifikacji olimpijskich. W systemie, gdzie do dalszej rundy awansuje tylko najlepszy nie mają najmniejszych szans.
Do Albertville pojechali po wyeliminowaniu Danii... tak mi coś świta :) Teraz mając na drodze tylko Danię wątpię czy daliby radę?
jedyną szansą na zagranie w IO jest bycie gospodarzem imprezy, w innym przypadku nie zagramy
Myślę że jak w tym roku awansujemy na zaplecze Elity to wszystko pójdzie ku dobremu tylko musi być jakiś mały sukcesik i krok do przodu!
co wowka złe czasy były!ty młody durniu .na tą chwile mecz ze Szwecją czy z Finlandią zakończyłby się wynikiem jakieś 50-0.
Racja porażki z potegąmi światowego hokeja ze Szwecją 7 - 2 czy z Finlandią 9 - 1 to nie były wysokie porażki teraz byśmy dostawali pewnie z 20 bramek także były to bardzo odbre czasy naszego hokeja
Samego turnieju nie pamietam ale wiekszosc z zawodników miałem szczescie przez ladnych pare lat widziec na lodzie. Sadze ze gdyby zrobic mecz reprezentacja z tamtych czasow w latach swietnosci i obecna to wynik moglby sie skonczyc dwucyfrowka
Byłem na zwycięskim meczu z Danią w Oświęcimiu. Wówczas Dania(mistrz gr C) grała z nami(4 druzyna grB) baraż(dwumecz) Wygraliśmy tą rywalizację wyrażnie...9-5 u siebie i 6-4 na wyjeżdzie.Tak prawdę mówiąc początek lat 90 to były ostatnie przyzwoite czasy naszego hokeja. Potem już tylko równia pochyła w dół...No jeszcze dziesięć lat póżniej wygranie grupy B we Francji i dobre 14 miejsce w elicie. Gdyby nie Japonia i to że decyzją IIHF-u nie spadali Polska by się utrzymała...
Myślę, że wielu z tych zawodników będzie można oglądać "na żywo" od 11 do 13 kwietnia na Mistrzostwach Polski Old Boys. Nic tylko się wybrać.
W tamtych latach polski hokej z pewnością stał wyżej niż obecnie, ale jak widać z powyższych wyników do czołówki nam bardzo dużo brakowało ( przegrywaliśmy na tej Olimpiadzie wysoko z drużynami, które w ostatecznym rachunku wyjechały z igrzysk bez medalu). Był to też ostatni turniej olimpijski w starym zestawieniu. Już dwa lata później do światowej czołówki dołączyła Słowacja ( o ile mnie pamięć nie myli to właśnie oni wyeliminowali nas z IO w Lillehammer ), ponadto z rozpadu Związku Sowieckiego doszły jeszcze trzy zespoły, które były od nas lepsze. Od tamtego czasu prześcignęło nas jeszcze wiele krajów, ale spowodowane to było też, że w tych krajach zaczęto dbać o hokej, u nas nastąpił proces odwrotny. Tak naprawdę to w światowej czołówce byliśmy przed wojną, wtedy chyba tylko Kanadyjczycy byli poza naszym zasięgiem ( jak zresztą poza zasięgiem pozostałych reprezentacji - nie liczę tu W. Brytanii, której skład opierał się na przybyszach zza oceanu). Niestety, straty poniesione w czasie wojny nie pozwoliły nam na rozwój hokeja, jak na tak duży kraj mieliśmy zawsze za mało krytych lodowisk. Sytuację jeszcze ratowała bardzo duża popularność hokeja, jeszcze w latach siedemdziesiątych przy każdej szkole wylewano w zimie lodowiska, potem ten zwyczaj zanikł, a wraz z nim zaczął staczać się i hokej.
W światowej czołówce byliśmy przez całe lata 70-te. Zważ ile wówczas drużyn grało w grupie "A" Polska zajmowała w tych latach od 5 do 9 miejsca na świecie...
raz tylko w 1977 -10
Poniekąd masz rację. Tylko jest jedna rzecz. O ile sobie dobrze przypominam to w tych latach nie grali Kanadyjczycy, którzy wycofali się z mistrzostw świata dlatego, że ówczesna federacja hokeja wykluczyła z udziału w tych rozgrywkach zawodowców. Oczywiście nie dotyczyło to tzw. amatorów z bloku wschodniego, którzy brali pieniądze na fikcyjnych etatach w różnych zakładach, do pracy w tych zakładach nie chodzili, a jedyne ich obowiązki polegały na tym aby chodzić na treningi w tym przypadku hokeja. To jest jeden aspekt problemu. Drugi jest taki, że w innych krajach hokej stał na niskim poziomie. Bo w tych latach ścisła światowa czołówka to był ówczesny Związek Sowiecki, ówczesna Czechosłowacja, Szwecja - z tymi zespołami nasi hokeiści poza nielicznymi wyjątkami dostawali dwie cyfry. Kanadyjczyków nie było, z Finlandią, USA i Niemcami były wyniki przeważnie niekorzystne dla nas. Kiedy w późniejszych latach w innych krajach zainteresowano się hokejem ( choć w przypadku np. Szwajcarów wystarczyło uporządkować pewne sprawy ) to nasza "potęga hokejowa" legła w gruzach! Podam przykład Duńczyków - nasza reprezentacja nigdy przez tyle lat co oni nie utrzymała się w elicie rozgrywek hokejowych!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V