Hokej.net Logo

Wyświetleń: 6947

Pod batutą "Gruchy" (WIDEO)

2018-02-02 20:32:37

Nie było niespodzianki w meczu TatrySki Podhala Nowy Targ z Polonią Bytom. Nowotarżanie wykorzystali atut własnego lodu i pokonali niebiesko-czerwonych 5:2. Trzy bramki dla górali zdobył Dariusz Gruszka, który asystował też przy trafieniu Elvisja Biezaisa.

Od samego początku mecz toczył się pod dyktando gospodarzy. Pierwsza tercja zakończyła się ich prowadzeniem 2:1. Obie bramki dla nowotarżan w tej części gry zdobył, główny bohater tego meczu Dariusz Gruszka. Szczególnej urody było drugie trafienie, które było efektem świetnie rozegranej przez jego formację gry w liczebnej przewadze i efektownej wymianie podań. 

Gole Gruszki dla Podhala, przedzieliła bramka dla bytomian autorstwa Marcina Frączka, zdobyta także w momencie gry gości z przewagą jednego zawodnika. 

W drugiej tercji Podhale podwyższyło prowadzenie. W 25 min Gruszka zrewanżował się Bieazisowi za asystę przy pierwszym golu i tym razem to on obsłużył Łotysza na tyle precyzyjnym podaniem, że były gracz Polonii nie miał żadnego problemu z umieszczeniem krążka w bramce. To była zdecydowanie najciekawsza akcja tej części, która w pozostałych fragmentach upłynęła głownie po znakiem statycznej i szarpanej gry w wykonaniu obu drużyn.

W trzeciej tercji tempo gry nieco wzrosło, co też przełożyło się na wynik. Padły w niej trzy gole. Dwa zdobyli gospodarze. W 50 min hat-tricka skompletował Gruszka, a drugi raz tego dnia trafił w momencie gry swojego zespołu w liczebnej przewadze. Trzy minuty później na 5:1 podwyższył po efektownej, indywidualnej akcji Marcin Kolusz. A 2 57 min rozmiary przegranej przyjezdnych zdobył w zamieszaniu pod bramką Podhala, Błażej Salamon.

- Wcale nie było to łatwe spotkanie, zresztą na ogół z Polonią zawsze nam się ciężko gra. Najważniejsze, że wygraliśmy i wciąż mamy szansę na czwarte miejsce w tabeli, co jest dla nas w kontekście meczów w play-off i atutu własnego lodowiska w pierwszej rundzie, bardzo istotne – przyznał autor trzech bramek w meczu, Dariusz Gruszka.

- Gratuluje Podhalu zwycięstwa. Mieliśmy pewne zadania do wykonania w tym meczu i do pewnego momentu nawet nieźle je realizowaliśmy. Losy meczu rozstrzygnęła trzecia stracona przez nas bramka. Mieliśmy za mało argumentów dzisiaj w ofensywie by jeszcze coś zdziałać. Duży wpływ miały na to zbyteczne kary, o co mam pretensje do swoich zawodników. Kosztowały nas one przede wszystkim duży ubytek sił, których potem brakowało właśnie w naszych akcjach ofensywnych – przyznał trener Polonii, Mariusz Kieca.

- Potrzebowaliśmy zwycięstwa i cel osiągnęliśmy. Gdy jest presja, nie gra się dobrze. Zwłaszcza że teraz każdy mecz jest bardzo istotny. Wiedzieliśmy, że Polonia zagra defensywny hokej i momentami mieliśmy z tym spore problemy. Musieliśmy też by czujni w defensywie, bo rywal potrafił groźniej zaatakować. Trzeba pochwalić drugą formację, która była dzisiaj naszą siłą napędową i zapewniła nam zwycięstwo – ocenił trener Podhala, Aleksandrs Belavskis, któremu w tym spotkaniu asystował już Andriej Parfionow, choć ze względów formalnych jego nazwisko nie widniało w protokole meczowym.

W szeregach Podhala brakowało chorego na anginę Krzysztofa Zapały.


TatrySki Podhale Nowy Targ – Polonia Bytom 5:2 (2:1, 1:0, 2:1)
1:0 - Dariusz Gruszka - Siergiej Ogorodnikow, Elvijs Biezais (8:00),
1:1 - Dmitrij Abramow - Lukáš Novák (11:54, 5/4), 
2:1 - Dariusz Gruszka - Elvijs Biezais, Siergiej Ogorodnikow (16:24, 5/4),
3:1 - Elvijs Biezais - Dariusz Gruszka (24:23),
4:1 - Dariusz Gruszka - Maciej Sulka, Elvijs Biezais (49:17, 5/4),
5:1 - Marcin Kolusz - Oskar Jaśkiewicz (52:31),
5:2 - Błażej Salamon - Matej Cunik (54:16).

Sędziowali: Michał Baca, Zbigniew Wolas (główny) - Piotr Matlakiewicz, Patryk Puławski (liniowi).
Minuty karne: 10–20 (w tym 2 minuty kary technicznej).
Strzały: 36-29.
Widzów: ok. 700.

Podhale: Odrobny (2), (od 56. do 58. B. Kapica) – Jaśkiewicz (2), Tomasik; Kolusz (2), Siuty, Wielkiewicz (2) – Sulka, Samarin; Gruszka, Ogorodnikow, Biezais – K. Kapica (2), Pichnarčík; M. Michalski, Neupauer, Różański – Wsół, Mrugała; P. Michalski, Kondraszow, Svitac.
Trener: Aleksandrs Beļavskis.

Polonia: Studziński – Stępień (4), Turoň (2); Abramow (2), Frączek, Novák (2) – Cunik, Działo; Salamon, Kozłowski, Danieluk – Pastryk (6), Falkenhagen (2); Dybaś, Krzemień, Bajon – Kamienieu, Owczarek; Uryga, Mularczyk, Kłaczyński.
Trener: Andrzej Secemski. 



Powrót

Komentarze:

Paradoksalnie mecz o 4 miejsce odbędzie się 9 lutego w Opolu ...
Z Opolem będzie bardzo ważny ale największe znaczenie będzie miał bezpośredni mecz z Jastrzębiem o ile w niedzielę Jastrzębie nie zrobi psikusa Tychom... Łatwych meczy w zasadzie już nie ma, nawet na Janów trzeba uważać by nie doszło do przykrej niespodzianki. Czy Podhale przystąpi do 1/4 z 4 czy 5 miejsca to i tak czeka naszych niemałe wyzwanie, tam wszystko się może zdarzyć. Zdecydowanie będzie to najciekawsza para ćwierćfinałów.
Trudno sobie wyobrazić polfinaly bez Podhala !!! Zanosi sie na to ze bedzie o wiele trudniej niz przed rokiem ...
Prawda jest taka, że Podhale ma wszystko w swoich rękach... a nawet potknięcie z Opolem jest do przyjęcia w przypadku porażki JKH z Tychami. Pamiętajmy, że przy równej liczbie punktów i wygranej Podhala z JKH to Podhale jest wyżej ze względu na lepszy bezpośredni bilans
Teraz na psikusy i przypadki to już bym nie liczył :-)
Myślę że Podhale w Play offach zagra podobny hokej do tego z cracovią albo Tychami( wygrana u nas po dogrywce) zdyscyplinowany i mądry a wtedy powinno być dobrze. Choć jak pokazał PP Jastrzębie będzie bardzo trudnym przeciwnikiem :)
Tak byś sobie życzył ... ale patrząc na wasz dotychczasowy sezon zasadniczy , nie spodziewaj się , że w Play Off-ach nagle wasza drużyna błyśnie ... myślę , że Jastrzębie gra równiej ... no ale cóż ... zobaczymy
Sezon zasadniczy kończy się 11 lutego, play-off rozpoczyna się z dn. 24 lutego. Jak sam widzisz, jest jeszcze sporo czasu na to, aby podszlifować formę na decydującą fazę sezonu. Biorąc pod uwagę dotychczasowe konfrontacje z JKH, Podhale ma korzystniejszy bilans. Ważny mecz ze względu na aspekt psychologiczny, będzie miał miejsce podczas ostatniej kolejki sezonu. Oczywiście plus atrybut własnego lodowiska. Play-off rządzi się własnymi prawami, jest to niejako "nowe" rozdanie i ciężko jednoznacznie przewidzieć, co się wtedy wydarzy.
Nikt tutaj nie mówi o błyśnięciu... bo od kiedy trenerem jest Beļavskis to Podhale wygrało i z Tychami i z Cracovią.
Brawo Szarotki! Kolejne punkty w walce o 4 miejsce przed fazą play-off. Duża mądrość trenera, aby przećwiczyć pewien wariant gry, przy stanie 5:2 wprowadza w pole 6-tego zawodnika. Rzadko spotykana sytuacja na krajowych lodowiskach.
Świetna gra i coraz większe zrozumienie drugiej formacji, która od jakiegoś czasu, przy jednocześnie niepokojąco słabej dyspozycji pierwszego ataku, bierze na siebie ciężar gry i zdobywa ważne bramki. Słowa uznania dla Darka Gruszki, którego śmiało można "okrzyknąć" architektem dzisiejszego zwycięstwa. Wrócił do macierzy, odbudował się, i z meczu na mecz jego gra jest coraz bardziej efektywna i ciesząca oko. Jeszcze niedawno, gdy gruchnęła wieść o jego powrocie do Podhala za miejsce Dalidowicza, tutaj, na tym forum, można było przeczytać głosy niezadowolonych malkontentów o tym,że jakiż to wielki błąd robi ówczesny trener i zarząd klubu, dokonując tego typu wymianę. Gdzie są teraz Ci, którzy to pisali? jak wygląda efektywność gry obu zawodników, w przełożeniu na punktację kanadyjską? (przyp. odkąd Denis przeszedł do GKS-u, nie zdobył ani jednego punktu!) Brawo trenerze Ziętara, brawo p. prezes za ten ruch, który okazał się strzałem w przysłowiową "dziesiątkę"!
Jakie jest przysłowie z dziesiątką?
Właśnie! Brawo, Grucha! Własnie udało mu się wskoczyć do pierwszej 50-tki w punktacji kanadyjskiej PHL i wyprzedzić np. 19-latka z Tychów, Jeziorskiego, który w GKS gra w 4 formacji. Z takim architektem sukces w PO jest niemal pewny!
Patrząc po Tychach to Gruszka punktuje tak samo jak cała I formacja Tychów (Galatn 24 pkt, Witecki 23 pkt, Kalinowski 28 pkt)
MT77 - czytaj ze zrozumieniem. Używając sformułowania "architekt", odniosłem się do dzisiejszego spotkania (3G+1A).
Porównując dokonania obydwu zawodników pod kątem punktacji kanadyjskiej, stwierdziłem to, co jest faktem, a na potwierdzenie czego, przychodzą z pomocą liczby (wszystko skrupulatnie policzone przez hokej.net). Cytuje ost. zdanie twojej wypowiedzi: "Z takim architektem sukces w PO jest niemal pewny!" Osobiście, byłbym nieco ostrożny w wygłaszaniu tego typu twierdzeń, ale cieszę się, że tak bardzo wierzysz w sukces Podhala w play-off ;) Pozdrawiam.
Kolego, po cichu liczę, iż wiesz co to ironia.

Stąpając twaro po ziemi i studząc nieco zapał w twoim poprzednim poście: Gruszka to obecnie zawodnik co najwyżej przeciętny w skali polskiej ligi. W czołowych zespołach nie załapałby się do składu. Do dziś zdobył 20 pkt. Akurat dziś miał dzień konia, grając przeciwko zespołowi z dołu tabeli i zawodnikom grającym za czapkę nota bene gruszek dołożył do tego 4 pkt i wskoczył do pierwszej 50' najskuteczniejszych graczy w PHL.

Pisząc o facecie, który w kilku ostatnich meczach łapie się gdzieś tam średnio do jednej asysty (z Krakowem, Gdańskiem, Jastrzębiem, Orlikiem po 0,1) czy bramki na mecz (z Unią 1,0) i pomijając całkowitą padakę z zespołami ze ścisłej czołówki (z Tychami, Katowicami po 0,0) że ma formę wzrostową, wykazujesz się bardzo bujną wyonbraźnią. Bardzo...
"bawaria" - twój optymizm opadnie wraz z zakończeniem występów Podhala w ćwierćfinale
Zgadzam się w 100% z "MT77" na temat Gruszki ...
Drogi Aleksandrze juz dzisiaj gwarantuje Ci ze Twoja druzyna nie zdobedzie mistrzostwa . W 2005 roku tzw Mario oglaszal wszem i wobec "nachodzi era Tych" ...17 lat , dwa tytuly , porazka miedzy innymi kilka razy w play off z Podhalem i wreszcie zeszloroczny blamaz !!! Duzo bicia piany a w decydujacym momencie bedzie wielka klapa ...
W ostatnich 17 latach statystyka jest nieubłagalna: Cracovia 7 , Unia 5 , Podhale 2 , Sanok 2 , Tychy 2 . W ostatnich 10 Tychy wypadają jeszcze gorzej ...
Właśnie... Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i twoja 'statystyka'. Biorąc pod uwagę całość osiągnieć od 2000 roku, zestawienie dla najlepszych drużyn w polskiej lidze wygląda tak:

Tychy: 14 medali, 8 pucharów Polski, 1 x Superpuchar, 1 x brąz w Pucharze Kontynentalnym
Kraków:11 medali, 2 puchary Polski, 3 x Superpuchar
Nowy Targ: 9 medali, 2 puchary Polski, wygrana Interliga
Oświęcim: 8 medali, 2 puchary Polski
Jastrzębie: 3 medale, 1 puchar
Katowice: 3 medale
Sanok: 2 medale, 2 puchary
Bytom: 2 medale
Gdańsk: 1 medal
Krynica: 1 medal

...to jak to z tą "erą Tych" jest?
MT 77 i Aleksandrze zamiast martwić się o nas lepiej idźcie póki jest czas, po jakieś naczynie. Może się przydać gdy będziecie znów płakać po przegranym finale. Wiecznie srebrni :)
joni the best ... nie gwarantuj , nie gwarantuj ... a naczyń u nas dostatek ( nazbierało się z ostatnich lat ;-) ) ... haha ... a tak poważnie to czas pokaże już niedługo ... ale myślę że już pierwsze niespodzianki będą w ćwierćfinałach ( i nie mam tu na myśli żadnej konkretnej drużyny ) ... po prostu patrząc na sezon zasadniczy , myślę , że drużyny zafundują nam niespodzianki już na etapie ćwierćfinałów
Panowie spokojnie nie sztuką jest wygrywać i prężyć muskuły mając 5-6 mln budżetu w stosunku do drużyn dysponujących budżetem o połowę albo i jeszcze mniejszym.
Heh. Uwielbiam ten napinki przed play offami. Znaczy ze decydujaca faza w PlH zbliża się wielkimi krokami
proponuje sie nie podniecac i przypominam ze Podhale zdobylo mistrza tez z 4 miejsca, takze prosze sobie przypomniec ze zawsze play offy inaczej wygladaja
Ja bym się mega cieszył jak Podhale zagra choć o brąz - co będę uważał za wielki sukces! Niestety wiara jedno rozsądek drugie - obyśmy nie byli mocno rozczarowani po play-offach - bo jeśli cały sezon gra się słabo to w PO cudów nie można oczekiwać!
Podhale to Podhale - walczaki, nigdy nie wiadomo jak sie mecz skonczy,a juz o play-offach nie wspomne. Fajnie,ze druga piatka punktuje, ze Jaro-zelazo Rozanski kuje poki gorace, ze Przemek robi dobra robote w bramce i nareszcie obrona wjezdza na lod skoncentrowana.Do tego tortu dodalbym jeszcze wisienke, ktora jest Kolusz-Zapala-Wielkiewicz, ktora zamiast na torcie jest wciaz na talerzyku u szefa kuchni.
Chlopaki zapraszamy Was na Wasze miejsce, no kto jak nie Wy? To juz czas...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V