Hokej.net Logo

Wyświetleń: 6705

Pod batutą "Gruchy" (WIDEO)

2018-02-02 20:32:37

Nie było niespodzianki w meczu TatrySki Podhala Nowy Targ z Polonią Bytom. Nowotarżanie wykorzystali atut własnego lodu i pokonali niebiesko-czerwonych 5:2. Trzy bramki dla górali zdobył Dariusz Gruszka, który asystował też przy trafieniu Elvisja Biezaisa.

Od samego początku mecz toczył się pod dyktando gospodarzy. Pierwsza tercja zakończyła się ich prowadzeniem 2:1. Obie bramki dla nowotarżan w tej części gry zdobył, główny bohater tego meczu Dariusz Gruszka. Szczególnej urody było drugie trafienie, które było efektem świetnie rozegranej przez jego formację gry w liczebnej przewadze i efektownej wymianie podań. 

Gole Gruszki dla Podhala, przedzieliła bramka dla bytomian autorstwa Marcina Frączka, zdobyta także w momencie gry gości z przewagą jednego zawodnika. 

W drugiej tercji Podhale podwyższyło prowadzenie. W 25 min Gruszka zrewanżował się Bieazisowi za asystę przy pierwszym golu i tym razem to on obsłużył Łotysza na tyle precyzyjnym podaniem, że były gracz Polonii nie miał żadnego problemu z umieszczeniem krążka w bramce. To była zdecydowanie najciekawsza akcja tej części, która w pozostałych fragmentach upłynęła głownie po znakiem statycznej i szarpanej gry w wykonaniu obu drużyn.

W trzeciej tercji tempo gry nieco wzrosło, co też przełożyło się na wynik. Padły w niej trzy gole. Dwa zdobyli gospodarze. W 50 min hat-tricka skompletował Gruszka, a drugi raz tego dnia trafił w momencie gry swojego zespołu w liczebnej przewadze. Trzy minuty później na 5:1 podwyższył po efektownej, indywidualnej akcji Marcin Kolusz. A 2 57 min rozmiary przegranej przyjezdnych zdobył w zamieszaniu pod bramką Podhala, Błażej Salamon.

- Wcale nie było to łatwe spotkanie, zresztą na ogół z Polonią zawsze nam się ciężko gra. Najważniejsze, że wygraliśmy i wciąż mamy szansę na czwarte miejsce w tabeli, co jest dla nas w kontekście meczów w play-off i atutu własnego lodowiska w pierwszej rundzie, bardzo istotne – przyznał autor trzech bramek w meczu, Dariusz Gruszka.

- Gratuluje Podhalu zwycięstwa. Mieliśmy pewne zadania do wykonania w tym meczu i do pewnego momentu nawet nieźle je realizowaliśmy. Losy meczu rozstrzygnęła trzecia stracona przez nas bramka. Mieliśmy za mało argumentów dzisiaj w ofensywie by jeszcze coś zdziałać. Duży wpływ miały na to zbyteczne kary, o co mam pretensje do swoich zawodników. Kosztowały nas one przede wszystkim duży ubytek sił, których potem brakowało właśnie w naszych akcjach ofensywnych – przyznał trener Polonii, Mariusz Kieca.

- Potrzebowaliśmy zwycięstwa i cel osiągnęliśmy. Gdy jest presja, nie gra się dobrze. Zwłaszcza że teraz każdy mecz jest bardzo istotny. Wiedzieliśmy, że Polonia zagra defensywny hokej i momentami mieliśmy z tym spore problemy. Musieliśmy też by czujni w defensywie, bo rywal potrafił groźniej zaatakować. Trzeba pochwalić drugą formację, która była dzisiaj naszą siłą napędową i zapewniła nam zwycięstwo – ocenił trener Podhala, Aleksandrs Belavskis, któremu w tym spotkaniu asystował już Andriej Parfionow, choć ze względów formalnych jego nazwisko nie widniało w protokole meczowym.

W szeregach Podhala brakowało chorego na anginę Krzysztofa Zapały.


TatrySki Podhale Nowy Targ – Polonia Bytom 5:2 (2:1, 1:0, 2:1)
1:0 - Dariusz Gruszka - Siergiej Ogorodnikow, Elvijs Biezais (8:00),
1:1 - Dmitrij Abramow - Lukáš Novák (11:54, 5/4), 
2:1 - Dariusz Gruszka - Elvijs Biezais, Siergiej Ogorodnikow (16:24, 5/4),
3:1 - Elvijs Biezais - Dariusz Gruszka (24:23),
4:1 - Dariusz Gruszka - Maciej Sulka, Elvijs Biezais (49:17, 5/4),
5:1 - Marcin Kolusz - Oskar Jaśkiewicz (52:31),
5:2 - Błażej Salamon - Matej Cunik (54:16).

Sędziowali: Michał Baca, Zbigniew Wolas (główny) - Piotr Matlakiewicz, Patryk Puławski (liniowi).
Minuty karne: 10–20 (w tym 2 minuty kary technicznej).
Strzały: 36-29.
Widzów: ok. 700.

Podhale: Odrobny (2), (od 56. do 58. B. Kapica) – Jaśkiewicz (2), Tomasik; Kolusz (2), Siuty, Wielkiewicz (2) – Sulka, Samarin; Gruszka, Ogorodnikow, Biezais – K. Kapica (2), Pichnarčík; M. Michalski, Neupauer, Różański – Wsół, Mrugała; P. Michalski, Kondraszow, Svitac.
Trener: Aleksandrs Beļavskis.

Polonia: Studziński – Stępień (4), Turoň (2); Abramow (2), Frączek, Novák (2) – Cunik, Działo; Salamon, Kozłowski, Danieluk – Pastryk (6), Falkenhagen (2); Dybaś, Krzemień, Bajon – Kamienieu, Owczarek; Uryga, Mularczyk, Kłaczyński.
Trener: Andrzej Secemski. 



Powrót

Komentarze:

Paradoksalnie mecz o 4 miejsce odbędzie się 9 lutego w Opolu ...
Z Opolem będzie bardzo ważny ale największe znaczenie będzie miał bezpośredni mecz z Jastrzębiem o ile w niedzielę Jastrzębie nie zrobi psikusa Tychom... Łatwych meczy w zasadzie już nie ma, nawet na Janów trzeba uważać by nie doszło do przykrej niespodzianki. Czy Podhale przystąpi do 1/4 z 4 czy 5 miejsca to i tak czeka naszych niemałe wyzwanie, tam wszystko się może zdarzyć. Zdecydowanie będzie to najciekawsza para ćwierćfinałów.
Trudno sobie wyobrazić polfinaly bez Podhala !!! Zanosi sie na to ze bedzie o wiele trudniej niz przed rokiem ...
Prawda jest taka, że Podhale ma wszystko w swoich rękach... a nawet potknięcie z Opolem jest do przyjęcia w przypadku porażki JKH z Tychami. Pamiętajmy, że przy równej liczbie punktów i wygranej Podhala z JKH to Podhale jest wyżej ze względu na lepszy bezpośredni bilans
Teraz na psikusy i przypadki to już bym nie liczył :-)
Myślę że Podhale w Play offach zagra podobny hokej do tego z cracovią albo Tychami( wygrana u nas po dogrywce) zdyscyplinowany i mądry a wtedy powinno być dobrze. Choć jak pokazał PP Jastrzębie będzie bardzo trudnym przeciwnikiem :)
Tak byś sobie życzył ... ale patrząc na wasz dotychczasowy sezon zasadniczy , nie spodziewaj się , że w Play Off-ach nagle wasza drużyna błyśnie ... myślę , że Jastrzębie gra równiej ... no ale cóż ... zobaczymy
Sezon zasadniczy kończy się 11 lutego, play-off rozpoczyna się z dn. 24 lutego. Jak sam widzisz, jest jeszcze sporo czasu na to, aby podszlifować formę na decydującą fazę sezonu. Biorąc pod uwagę dotychczasowe konfrontacje z JKH, Podhale ma korzystniejszy bilans. Ważny mecz ze względu na aspekt psychologiczny, będzie miał miejsce podczas ostatniej kolejki sezonu. Oczywiście plus atrybut własnego lodowiska. Play-off rządzi się własnymi prawami, jest to niejako "nowe" rozdanie i ciężko jednoznacznie przewidzieć, co się wtedy wydarzy.
Nikt tutaj nie mówi o błyśnięciu... bo od kiedy trenerem jest Beļavskis to Podhale wygrało i z Tychami i z Cracovią.
Brawo Szarotki! Kolejne punkty w walce o 4 miejsce przed fazą play-off. Duża mądrość trenera, aby przećwiczyć pewien wariant gry, przy stanie 5:2 wprowadza w pole 6-tego zawodnika. Rzadko spotykana sytuacja na krajowych lodowiskach.
Świetna gra i coraz większe zrozumienie drugiej formacji, która od jakiegoś czasu, przy jednocześnie niepokojąco słabej dyspozycji pierwszego ataku, bierze na siebie ciężar gry i zdobywa ważne bramki. Słowa uznania dla Darka Gruszki, którego śmiało można "okrzyknąć" architektem dzisiejszego zwycięstwa. Wrócił do macierzy, odbudował się, i z meczu na mecz jego gra jest coraz bardziej efektywna i ciesząca oko. Jeszcze niedawno, gdy gruchnęła wieść o jego powrocie do Podhala za miejsce Dalidowicza, tutaj, na tym forum, można było przeczytać głosy niezadowolonych malkontentów o tym,że jakiż to wielki błąd robi ówczesny trener i zarząd klubu, dokonując tego typu wymianę. Gdzie są teraz Ci, którzy to pisali? jak wygląda efektywność gry obu zawodników, w przełożeniu na punktację kanadyjską? (przyp. odkąd Denis przeszedł do GKS-u, nie zdobył ani jednego punktu!) Brawo trenerze Ziętara, brawo p. prezes za ten ruch, który okazał się strzałem w przysłowiową "dziesiątkę"!
Jakie jest przysłowie z dziesiątką?
Właśnie! Brawo, Grucha! Własnie udało mu się wskoczyć do pierwszej 50-tki w punktacji kanadyjskiej PHL i wyprzedzić np. 19-latka z Tychów, Jeziorskiego, który w GKS gra w 4 formacji. Z takim architektem sukces w PO jest niemal pewny!
Patrząc po Tychach to Gruszka punktuje tak samo jak cała I formacja Tychów (Galatn 24 pkt, Witecki 23 pkt, Kalinowski 28 pkt)
MT77 - czytaj ze zrozumieniem. Używając sformułowania "architekt", odniosłem się do dzisiejszego spotkania (3G+1A).
Porównując dokonania obydwu zawodników pod kątem punktacji kanadyjskiej, stwierdziłem to, co jest faktem, a na potwierdzenie czego, przychodzą z pomocą liczby (wszystko skrupulatnie policzone przez hokej.net). Cytuje ost. zdanie twojej wypowiedzi: "Z takim architektem sukces w PO jest niemal pewny!" Osobiście, byłbym nieco ostrożny w wygłaszaniu tego typu twierdzeń, ale cieszę się, że tak bardzo wierzysz w sukces Podhala w play-off ;) Pozdrawiam.
Kolego, po cichu liczę, iż wiesz co to ironia.

Stąpając twaro po ziemi i studząc nieco zapał w twoim poprzednim poście: Gruszka to obecnie zawodnik co najwyżej przeciętny w skali polskiej ligi. W czołowych zespołach nie załapałby się do składu. Do dziś zdobył 20 pkt. Akurat dziś miał dzień konia, grając przeciwko zespołowi z dołu tabeli i zawodnikom grającym za czapkę nota bene gruszek dołożył do tego 4 pkt i wskoczył do pierwszej 50' najskuteczniejszych graczy w PHL.

Pisząc o facecie, który w kilku ostatnich meczach łapie się gdzieś tam średnio do jednej asysty (z Krakowem, Gdańskiem, Jastrzębiem, Orlikiem po 0,1) czy bramki na mecz (z Unią 1,0) i pomijając całkowitą padakę z zespołami ze ścisłej czołówki (z Tychami, Katowicami po 0,0) że ma formę wzrostową, wykazujesz się bardzo bujną wyonbraźnią. Bardzo...
"bawaria" - twój optymizm opadnie wraz z zakończeniem występów Podhala w ćwierćfinale
Zgadzam się w 100% z "MT77" na temat Gruszki ...
Drogi Aleksandrze juz dzisiaj gwarantuje Ci ze Twoja druzyna nie zdobedzie mistrzostwa . W 2005 roku tzw Mario oglaszal wszem i wobec "nachodzi era Tych" ...17 lat , dwa tytuly , porazka miedzy innymi kilka razy w play off z Podhalem i wreszcie zeszloroczny blamaz !!! Duzo bicia piany a w decydujacym momencie bedzie wielka klapa ...
W ostatnich 17 latach statystyka jest nieubłagalna: Cracovia 7 , Unia 5 , Podhale 2 , Sanok 2 , Tychy 2 . W ostatnich 10 Tychy wypadają jeszcze gorzej ...
Właśnie... Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i twoja 'statystyka'. Biorąc pod uwagę całość osiągnieć od 2000 roku, zestawienie dla najlepszych drużyn w polskiej lidze wygląda tak:

Tychy: 14 medali, 8 pucharów Polski, 1 x Superpuchar, 1 x brąz w Pucharze Kontynentalnym
Kraków:11 medali, 2 puchary Polski, 3 x Superpuchar
Nowy Targ: 9 medali, 2 puchary Polski, wygrana Interliga
Oświęcim: 8 medali, 2 puchary Polski
Jastrzębie: 3 medale, 1 puchar
Katowice: 3 medale
Sanok: 2 medale, 2 puchary
Bytom: 2 medale
Gdańsk: 1 medal
Krynica: 1 medal

...to jak to z tą "erą Tych" jest?
MT 77 i Aleksandrze zamiast martwić się o nas lepiej idźcie póki jest czas, po jakieś naczynie. Może się przydać gdy będziecie znów płakać po przegranym finale. Wiecznie srebrni :)
joni the best ... nie gwarantuj , nie gwarantuj ... a naczyń u nas dostatek ( nazbierało się z ostatnich lat ;-) ) ... haha ... a tak poważnie to czas pokaże już niedługo ... ale myślę że już pierwsze niespodzianki będą w ćwierćfinałach ( i nie mam tu na myśli żadnej konkretnej drużyny ) ... po prostu patrząc na sezon zasadniczy , myślę , że drużyny zafundują nam niespodzianki już na etapie ćwierćfinałów
Panowie spokojnie nie sztuką jest wygrywać i prężyć muskuły mając 5-6 mln budżetu w stosunku do drużyn dysponujących budżetem o połowę albo i jeszcze mniejszym.
Heh. Uwielbiam ten napinki przed play offami. Znaczy ze decydujaca faza w PlH zbliża się wielkimi krokami
proponuje sie nie podniecac i przypominam ze Podhale zdobylo mistrza tez z 4 miejsca, takze prosze sobie przypomniec ze zawsze play offy inaczej wygladaja
Ja bym się mega cieszył jak Podhale zagra choć o brąz - co będę uważał za wielki sukces! Niestety wiara jedno rozsądek drugie - obyśmy nie byli mocno rozczarowani po play-offach - bo jeśli cały sezon gra się słabo to w PO cudów nie można oczekiwać!
Podhale to Podhale - walczaki, nigdy nie wiadomo jak sie mecz skonczy,a juz o play-offach nie wspomne. Fajnie,ze druga piatka punktuje, ze Jaro-zelazo Rozanski kuje poki gorace, ze Przemek robi dobra robote w bramce i nareszcie obrona wjezdza na lod skoncentrowana.Do tego tortu dodalbym jeszcze wisienke, ktora jest Kolusz-Zapala-Wielkiewicz, ktora zamiast na torcie jest wciaz na talerzyku u szefa kuchni.
Chlopaki zapraszamy Was na Wasze miejsce, no kto jak nie Wy? To juz czas...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X