Hokej.net Logo

Wyświetleń: 10002

Unia umacnia się na szóstym miejscu

2018-02-01 20:15:43

Niezwykle ważne zwycięstwo odnieśli dziś hokeiści Unii Oświęcim. Podopieczni Jiříego Šejby pokonali na własnym lodzie MH Automatykę Gdańsk 3:0 po golach Damiana Piotrowicza, Martina Kasperlika i Dawida Maciejewskiego. Czwarte czyste konto w tym sezonie zachował Michal Fikrt, który obronił 25 uderzeń rywali.


Mieliśmy jasny cel na ten mecz, chcieliśmy go wygrać w regulaminowym czasie gry. Cieszymy się, że to nam się udało – powiedział Piotrowicz.

W obu zespołach zabrakło ważnych ogniw. W zespole Unii nie wystąpił najlepszy strzelec Radim Haas (18 bramek), a w drużynie z Gdańska jedni z najlepiej punktujących zawodników Petr Polodna i Jan Steber. Na dodatek w połowie spotkania urazu nabawił się Yannick Mund.

Początek spotkania był bardzo chaotyczny. Obie drużyny nie chciały popełnić błędu w defensywie i skupiły się na blokowaniu dostępu do własnej bramki. Z biegiem minut zaczęła się zarysowywać przewaga oświęcimian. 

W 5. minucie kąśliwy strzał oddał Ondřej Kasperlik, ale Tomasz Witkowski zdołał obronić to uderzenie. Gdański golkiper był mocnym punktem swojego zespołu i znakomicie wybronił też sytuację sam na sam z końcówki pierwszej odsłony, zatrzymując nacierającego Martina Kasperlika.

Z kolei najgroźniejszą okazję dla gdańszczan zmarnował w 16. minucie Adam Skutchan. Krążek po jego strzale zatańczył na linii bramkowej i został wybity przez ofiarnie interweniującego Petera Bezuškę.

Kibice na pierwszego gola musieli poczekać do drugiej tercji. Tuż po zmianie stron (86 sekund) wynik spotkania otworzył Damian Piotrowicz. Skrzydłowy drugiego ataku z łatwością ograł Oskara Lehmana i w sytuacji sam na sam pokonał Tomasza Witkowskiego.

Unia postanowiła pójść za ciosem. Zaczęła grać odważniej i oddawać więcej strzałów, a gdańszczanie seryjnie łapali kary. Sęk jednak w tym, że gospodarze nie potrafili wykorzystać żadnej gry w przewadze. W kilku sytuacjach świetnym refleksem popisał się Witkowski. 

O losach spotkania spotkania przesądziło trafienie Martina Kasperlika z 52. minuty. Dynamiczny skrzydłowy rozejrzał się po lodzie i sprzed korytarza między bulikami posłał krążek w samo okienko. 

Na 69 sekund przed końcem goście postawili wszystko na jedną kartę. Zdjęli z bramki Tomasza Witkowskiego i wprowadzili do gry dodatkowego napastnika. Ale ten ryzykowny manewr nie przyniósł zamierzonego efektu. Ba, przyczynił się do straty trzeciego gola. Krążek w pustej bramce umieścił Dawid Maciejewski, który jeszcze do niedawna występował w Gdańsku. 


Liczby meczu:

8 – tylu przewag nie wykorzystali dziś oświęcimianie.
10 - tyle wznowień wygrali Jakub Stasiewicz i Maciej Rompkowski
7 - tyle celnych strzałów oddał Sebastian Kowalówka


Powiedzieli po meczu:      
 
Robert Błażowski, drugi trener MH Automatyki: – Dzisiejszy mecz dla nas, jak i dla Unii był niezwykle ważny. Niestety wychodzimy z tego spotkania bez punku, ale chciałem podziękować naszej drużynie za walkę. Pierwsza tercja nie wyglądała najgorzej, ale w drugiej złapaliśmy zbyt dużo kar. Raczej nie skupiam się na komentowaniu pracy arbitrów, ale dzisiaj trzy kary zostały nałożone przez sędziego, który był dalej od gry. To dla mnie trochę niezrozumiałe. Cóż, gol na 2:0 przesądził o losach spotkania.

 
Jiří Šejba, trener Unii Oświęcim: – Wiedzieliśmy, że ekipa z Gdańska skupi się głównie na grze obronnej. Dziś bardzo dobrze broniła też osłabienia. Inna sprawa, że my w tym elemencie spisaliśmy się niezbyt dobrze. Brakowało szybkich wymian krążka, dokładności podczas podań, a dużo naszych strzałów było blokowanych. Zgodzę się, że o losach spotkania przesądził nasz drugi gol.


Unia Oświęcim – MH Automatyka Gdańsk 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)
1:0 - Damian Piotrowicz - Dawid Maciejewski, Jerzy Gabryś (21:26),
2:0 - Martin Kasperlík - Peter Tabaček, Damian Piotrowicz (51:59)
3:0 - Dawid Maciejewski - Peter Tabaček (59:53, do pustej bramki)

Sędziowali: Tomasz Radzik, Sebastian Kryś (główni) - Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi).
Minuty karne: 2-26 (w tym 10 minut za niesportowe zachowanie dla Kantora)
Strzały: 31-25.
Widzów: ok. 800.

Unia: Fikrt – Šaur, Bezuška; O. Kasperlik, Daneček, S. Kowalówka – Maciejewski, Gabryś; Piotrowicz, Tabaček, M. Kasperlík – Vosatko, Gębczyk; Wanat, Rufer, Paszek oraz Wojtarowicz i Malicki (2).
Trener: Jiří Šejba.

MH Automatyka: Witkowski (od 47:39 do 48:10 Haradziecki) – Bilčík, Wysocki; Vitek, Rompkowski, Skutchan (2) – Lehmann (4), Mund (2); M. Kalinowski (2), Stasiewicz (2), Samusienka – Leśniak, Kantor (12); Strużyk, Pesta, Marzec (2) – Wrycza, Różycki, Szczerbakow.
Trener: Andrej Kawalou.



Powrót

Komentarze:

No i super, jedziemy dalej i czekamy na to co zrobi Orlik. Źle Wam nie życzę ale moglibyście przegrać ze dwa z ostatnich czterech meczy :D
A ja tam wole 7 miejsce, pre play off z Naprzodem a potem zagrać z Gieksą. Wiadomo, że będzie bardzo trudno z nimi wygrać, ale teoretycznie łatwiej niż z Cracovią która jak zwykle na Play Off będzie już inną drużyną.
Uważaj bo jeszcze Jastrzębie będzie na 4 miejscu :)
*3 miejscu oczywiście :)
Mądre słowa,Rohaczek uspił drużynę jak to ostatnio zrobił i nie tylko ,kręgosłup w tej drużynie funkcjonuje długo w przeciwieństwie do nagonki w K-ach.
satyrze uważasz że z Naprzedem byłby spacerek? uważam inaczej,uważam że po meczach z Janowem byłby płacz i zgrzytanie zębów...
Uważam że Cracovia to już nie tak silna jak kiedyś po tylu latach Rudolf został już przez wszystkich przeczytany jak jutro przegrają to potwierdzą się moje słowa
Eme, spacerku by nie było. Ale jeśli przegramy z Naprzodem, to czego szukać wyżej?
Sędziowanie dno i kilometr mułu jak i rozgrywanie przewag przez naszych. No ale trzy punkciki są. Unia!
wspaniała praca sendz.Fajny debiut Maciejewskiego ale...kto do cholery wpadł na genialny pomysł żeby pisakiem "namalować" numer na jego koszulce,co to ma być?? obraz "poszedł w świat" za sprawa tv,wstyd i kpina...
to był flamaster wodoodpornytaki jakie sie na ryby biere
Super sedziowanie , to jest hokej cz szachy?
Znowu zaczyna się zabieranie krążka i wożenie go przez całą tercje, nie ma w ogóle gry zespołowej. A pod bramką rywala zamiast podawać do lepiej ustawionego partnera to samolubstwo i strzelanie na pałę. Z pozytywów to dzisiaj Tabo fajnie zagrał.
Panie Radku "Unia postanowiła pójść za ciosem. Zaczęła grać odważniej i oddawać więcej strzałów"? Więcej strzałów? My chyba byliśmy na innym meczu. Dzisiaj to raczej "Nam strzelać nie kazano". Dno. Co oni są myślą, tysiąc podań i nic. Dzisiaj tylko pierwsza przewaga na plus. Reszta to dramat. Zero zgrania, zero przeglądu pola. Taka prawda. Zwycięstwo cieszy, jakie by ono nie było.
Panie Redgar proszę czytać ze zrozumieniem. :)
Po pierwszej bramce, w ciągu czterech minut uderzali: Malicki, Šaur x3, Bezuška x2. Ponadto jeszcze z ostrego kąta Tabaczek. Można to obejrzeć na wideo. Co zatem się nie zgadza? :)

Pozdrawiam.
Z taka skutecznością to czarno to widzę.
Automatyka chyba już może zapomnieć o szóstce jeśli w takim meczu przegrywa. Unia walczy o spokój do końca sezonu, bo nie spodziewam się po nich żeby pokonali Cracovię, Katowice czy nawet ostatnio chyba z zadyszką JKH.
Gra w przewadze to jakiś kabaret.
Gdańsk nie zachwycił, ale z tego, co widzę, grali bez kilku podstawowych graczy: Wróbel (praktycznie od początku sezonu), Steber, Polodna, Dolny i Wachowski. Do tego od połowy meczu nie grał Mund. To zawodnicy, którzy ciągną grę ofensywną Automatyki, więc nic dziwnego, że wczoraj do przodu im nie szło.
Pomijam fakt, że liczba pojedynczych kar nie pozwoliła im na to. Moim zdaniem na pewno nie było kary dla Marca i Lehmanna na końcu (zawodnik sam rzucił się na bandę, jak ten go dotknął). Za to kary nie dostał chyba Jurek Gabryś za wystrzelenie krążka - w TV widać było ewidentnie, że poszło bezpośrednio za pleksę...
Gdańsk w pełnym skłądzie mógłby namieszać, teraz musi zagrać na 110% swoich umiejętności, żeby przejść Polonię albo Naprzód, bo o 6 raczej mogą zapomnieć.
Dokładnie, czekam na dzień kiedy Ci ślepcy będą potrafili rozróżnić "rzucenie na bandę" od "rzucenia się na bandę". Ogólnie to że ktoś taki jak Kryś sędziuje takie istotne mecze i to jeszcze w TV to pokazuje że w tym PZHLu wstydu nie mają, a Gdańsk sobie chyba "przychylność" sędziów załatwił tą walką o 2 głównych sędziów.
Z całym szacunkiem....Sędziowanie było do bani, ale upatrywanie porażki Stoczni w tym meczu przez sędziów jest przesadzone.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V