Hokej.net Logo

Wyświetleń: 4386

Tyszanie wygrywają w Opolu (WIDEO)

2017-11-03 21:19:33

Hokeiści PGE Orlika Opole przegrali z wicemistrzem Polski GKS Tychy 2:4. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Jarosław Lorek a po trzy punkty dla tyszan odnotowali Mateusz Bepierszcz i Kamil Kalinowski.


GKS Tychy objął prowadzenie już w 5 minucie. Wtedy Adam Bagiński bezpośrednio po buliku znalazł się w dobrej pozycji i umieścił krążek w lewym okienku bramki Trianiczewa. Pierwsza tercja była dość wyrównana i pomimo licznych kar, gra przebiegała bardzo dynamicznie. Obie drużyny miały świetne sytuacje, z których prawdopodobnie najlepszą było sam na sam Koguta, po którym  zadzwonił słupek.


W drugiej tercji drużyną zdecydowanie lepszą, grającą bardziej dojrzały hokej był GKS Tychy. W strefie neutralnej panował chaos, ale to goście wychodzili z tej sytuacji obronną ręką. W pewnym momencie zepchnęli oni Orlika do tak głębokiej defensywy, że druga bramka wręcz wisiała na włosku. Istotnie GKS podwoił swoje prowadzenie w 31 minucie, a do protokołu jako strzelec wpisał się Mateusz Bepierszcz.


Trzecia tercja dostarczyła kibicom zdecydowanie najwięcej emocji. Zaczęło się od bramki Kamila Kalinowskiego na 0:3. Następnie obie z drużyn nie były w stanie wykorzystać swoich okazji. Kontaktowego gola dla Orlika zdobył w 50 minucie Jarosław Lorek strącając strzał Stopińskiego. Minutę później Kamil Kalinowski odpowiedział bramką po akcji sam na sam. W 52 minucie Lorkowi po raz drugi udała się ta sama sztuka, tym razem zmienił tor lotu krążka po strzale Kostka. Wynik 2:4 utrzymał się już do końcowej syreny.


Spore pomeczowe gratulacje z pewnością należą się obu bramkarzom. Trianiczew kilkukrotnie ratował gospodarzy z poważnych tarapatów, a John Murray dał się pokonać tylko po strzałach, których trajektoria ulegała zmianie tuż przed jego bramką. Mimo dużej ilości kar, żadna z liczebnych przewag w tym meczu nie została wykorzystana. Z pewnością da to wiele do myślenia obu szkoleniowcom. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż do tego meczu gospodarze wystawili zaledwie trzy pełne formacje, a funkcje jednego z obrońców pełnił Maciej Gawlik, grający zwykle w ataku, a w tym sezonie że względu na braki kadrowe często wystawiany w defensywie.


PGE Orlik Opole - GKS Tychy 2:4 (0:1, 0:1, 2:2)
0:1 Adam Bagiński - Michał Woźnica (04:18)
0:2 Mateusz Bepierszcz - Kamil Kalinowski, Bartosz Ciura (30:51)
0:3 Kamil Kalinowski - Radosław Galant, Mateusz Bepierszcz (41:37)
1:3 Jarosław Lorek - Filip Stopiński (49:24)
1:4 Kamil Kalinowski - Mateusz Bepierszcz (50:20)
2:4 Jarosław Lorek - Arkadiusz Kostek, Filip Stopiński (51:26)

Sędziowali: Tomasz Radzik - Sebastian Adamoszek, Michał Kogut
Minuty karne: 8 (w tym 2 minuty za nadmierną ilość graczy na lodzie) - 24 (w tym 4 minuty za nadmierną ilość graczy na lodzie)
Strzały: 31 - 39
Widzów: 600

PGE Orlik: Trianiczew (Kieler - n/g) - Bychawski, Sordon; Przygodzki, Szydło, Lorek - Látal (2), Gawlik; Meidl, Höög, Demjaniuk - Sznotala (2), Kostek; Gorzycki, Stopiński (2), Kisielewski - Wąsiński.

GKS Tychy: Murray (Lewartowski - n/g) - Pociecha (4), Ciura; Galant, Kalinowski, Bepierszcz (6) - Bryk, Kaznadziej; Woćnica, Rzeszutko, Bagiński - Górny (12), Kolarz; Witecki, Cichy, Szczechura - Kotlorz, Gazda; Jeziorski, Komorski, Kogut.





Powrót

Komentarze:

Mecz ten znowu pokazal, ze Orlik ma zbyt waska kadre w 3 tercji pod koniec chlopaki nie mieli juz sil co widac bylo przy przewadze 5 na 3 gdzie nie zalozylismy ani raz zamku i nie stworzylismy zadnego zagrozenia pod bramka Murraya... Bedzie teraz czas przerwy na kadre i Orlik musi sie w tym czasie wzmocnic i licze, ze zarzad wykorzysta ten czas i sprowadzi kogos kto wzmocni druzyne. Wielkie brawa dla Trianiczewa, ktory bronil niesamowicie bardzo dobry transfer.
Dokładnie jak wyże, 15 zawodników to zdecydowanie za mało, trzeba zakontraktować co najmniej 3 zawodnikówj. Dodać można że sędziowie stanęli w końcu na wysokości zadania.
Taaa zwłaszcza przy karze dla Górnego, albo skontuzjowaniu ręki Pociechy, albo sprawdzaniu wideo jak wszyscy na lodowisku widzieli, że tam była przednia część słupka i krążek poleciał do góry.
Orlik gra z sercem, ale jak długo jeszcze można grać 3 formacjami? Gratulacje dla Tyszan za wygraną.
Troche nie odnosnie meczu, ale Dalidowicz z Podhala jest do wziecia wlasnie Podhale z nim rozwiazalo kontrakt i jest teraz wolnym zawodnikiem. Zarzad pownien dzialac w tej kwestii zwlaszcza, ze ten zawodnik nie obciaza limitu obcokrajowcow, bo gra jako Polak a przy naszym obecnym stanie kadrowym kazdy dodatkowy zawodnik jest na wage zlota a i statystyki z tego sezonu ma nie najgorsze...
Jeśli uzupełnimy skład to jest jeszcze szansa powalczyć o miejsce w szóstce.
Jak uzupełnimy skład to spokojnie miejsce 5 jest w zasięgu i wyrównana walka w playoff'ach. Wszystko jest możliwe.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X