Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2645

Pewne zwycięstwo biało-niebieskich

2017-11-03 20:27:40

Nie było niespodzianki w starciu Unii Oświęcim ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego. Biało-niebiescy wygrali z „Orlętami” aż 12:1, a w całym spotkaniu ze świetnej strony zaprezentował się trzeci atak oświęcimian złożony z Adama Rufera i braci Kasperlików.


Czesi zagrali skutecznie, ale również ładnie dla oka. Kilka ich akcji młodzi zawodnicy z pewnością zapamiętają na dłużej. Każdy z czeskiego tercetu mocno poprawił swoje indywidualne statystki. Ondřej Kasperlik skompletował hat tricka i zaliczył dwie asysty, jego starszy brat Martin do dwóch bramek dołożył cztery kluczowe zagrania, a dorobek Rufera wyniósł dwa gole i trzy asysty.

Rzeczywiście, trzecia piątka zagrała dzisiaj najlepiej. Widać było, że chcą się pokazać i świetnie im to wyszło – ocenił Witold Magiera, trener Unii. 

Oświęcimianie ważny krok w kierunku zwycięstwa zrobili już w pierwszej odsłonie, w której zdobyli pięć bramek. Później systematycznie podwyższali prowadzenie. Warto także zaznaczyć, że wykorzystali cztery z siedmiu okresów gry w przewadze. 

Z wyniku jestem bardzo zadowolony, ale w pierwszych zmianach to rywale byli bliżsi strzelenia gola. Na szczęście w porę obudziliśmy się, zdobyliśmy trzy bramki, które pozwoliły nam uspokoić grę – dodał Magiera.

Honorowego gola dla „Orląt” w 57. minucie zdobył Maciej Rybak. Mimo to trener SMS-u był mocno zafrasowany. 

Jestem zawiedziony rezultatem. Chłopcy praktycznie nie podjęli walki. Słabo graliśmy krążkiem w tym meczu, nie najlepiej wyglądały w naszym wykonaniu gry w przewadze i osłabieniu – przyznał David Leger.

 


Unia Oświęcim - SMS PZHL Katowice 12:1 (5:0, 3:0, 4:1)
1:0 - Adam Rufer - Mateusz Gębczyk (2:28),
2:0 - Jan Daneček - Sebastian Kowalówka, Wojciech Wojtarowicz (6:34),
3:0 - Ondřej Kasperlik - Martin Kasperlík, Adam Rufer (11:54)
4:0 - Damian Piotrowicz - Radim Haas (13:25),
5:0 - Martin Kasperlík - Peter Bezuška (16:45),
6:0 - Martin Kasperlík - Adam Rufer, Ondřej Kasperlik (28:00),
7:0 - Ondřej Kasperlik - Mateusz Gębczyk (31:45, 5/4)
8:0 - Adam Rufer - Martin Kasperlík, Ondřej Kasperlik (31:53),
9:0 - Peter Tabaček - Mateusz Gębczyk, Damian Piotrowicz (46:40, 5/4),
10:0 - Ondřej Kasperlik - Martin Kasperlík, Adam Rufer (47:33, 5/4),
11:0 - Peter Bezuška - Sebastian Kowalówka, Wojciech Wojtarowicz (48:21, 5/4),
11:1 - Maciej Rybak - Łukasz Kamiński, Jakub Worwa (56:40),
12:1 - Jakub Šaur - Martin Kasperlík (58:11).

Sędziowali: Paweł Kobielusz (główny) - Artur Hyliński, Rafał Noworyta (liniowi).
Minuty karne: 4-14.
Strzały: 40-23.
Widzów: ok. 300.

Unia: Łazarz – A. Kowalówka, Bezuška; Wojtarowicz, Daneček, S. Kowalówka – Iwaniak (2), Šaur; Piotrowicz, Haas, Tabaček – Paszek, Gębczyk; Rufer, O. Kasperlik, M. Kasperlik – Hatłas (2), Krzak, Lacheta.
Trener: Witold Magiera. 

SMS: Lipiński (od 20:01 Prokop) – Kołodziej, Bizacki (2); Kamiński, Michał Rybak (2), Worwa – Noworyta, Klocek; Maciej Rybak, Jóźwik (2), Prusak – Kamienicki (2), Bednarz; Sołtys (4), Wałęga, Brynkus – Kot; Malczawski (2), Luszniak, Wróbel.
Trener: David Leger.



Powrót

Komentarze:

I to cieszy.Kaspeliki na plus.
Zobaczymy w Krakowie
SMS 11-128 ... Z tych chłopaków nigdy nic nie będzie tam nikt się nie wyróżnia.W boksie bez emocji trener jest bo musi być i tyle... Po co te szopki z taką drużyną czy nie lepiej aby tacy chłopcy ogrywali się w 1 lidze strzelali więcej goli co za tym idzie zdobywali więcej punktów itp.napewno psychicznie będą lepiej motywowani .Teraz to ich każdy dołuje a poprawy żadnej nie ma i pewnie nie będzie.
Po dzisiejszym meczu można się załamać poziom jakby grały dawne CLJ z Smsem ... Przyznaję,odpuszczam hokej na żywo po kilkudziesięciu sezonach.
Nie wiem, czy nigdy, może jednak jakiś się rozwinie.
nie gadaj,bo chłopaki dobrze sobie radzą...
na początku ich przygody z phl nie było tak ciekawie a każdy w* wzmacnia
Zmiana trenera-widać różnicę. Ten sam mecz w pierwszej rundzie było 4:0,teraz 12:1. Inna gra, widać że chłopakom chce się grać. Tylko tak dalej. Prawdziwy sprawdzian będzie z Craxą. Jesteśmy na dobrym torze...
Na duży plus, atak złożony z Kasperlików i Rufera , który do tej pory był zagubiony i nie miał z kim grać . Dzisiaj widać dużą chemię pomiędzy Ruferem a Kasperlikami , grali z polotem i finezją , wychodziło im dosłownie wszystko a każda ich akcja pachniała bramką . Miejmy nadzieję że w pozostałych meczach zaprezentują się również z dobrej strony .
Osobiście widzę w tej piątce ogromny potencjał , może to być atak śmierci w naszym zespole , sposób i styl w jaki wjeżdzali w tercję rywala , poprostu poezja .
Tylko Unia !
Jeśli w takim stylu będą też wjeżdżać i rozgrywać krążek w meczu z Krakowem, to będę się cieszył.
Dzisiejsze spotkanie: Chyba ktoś policzył iloma bramkami trzeba wygrać, żeby bilans bramkowy wyszedł na plus. Dużo bramek strzelonych, niektóre po naprawdę pięknym "rozklepaniu" rywala. Należy jednak wziąć pod uwagę, że to "Orlęta" Trochę za dużo prostych błędów, które w starciu z mocnym rywalem niechybnie skończyłyby się stratą gola, nawet gdyby w bramce stał Michał. Witek Łazarz trochę "nieruchawy", ale może zmarznąć:). Trzeba popracować nad koncentracją, bo cała masa sytuacji , gdzie nie opanowuje zawodnik krążka, albo nie trafia do "pustaka" to trochę wstyd dla hokeisty grającego w ekstraklasie już 10 sezonów. Sinusoida Danecka i Tabacka-bywają momenty, kiedy rozgrywają świetnie, a za chwilę , jakby ich wzięto z zespołu juniorów. Słabsza gra młodych, Hatłas, Lacheta, Krzak wiele jeszcze treningu przed nimi. W zasadzie na tle "SMSiaków" niczym się nie wyróżniali. Kilka okresów gry w przewadze zmarnowanych, zbyt koronkowe akcje, powrót do starego nałogu 1000 podań. No i koniecznie trzeba jeszcze przyspieszyć grę, bo takie wolne rozgrywanie nie stanowi przeszkody dla mocniejszych zespołów.
Wspomniany wyżej atak oczywiście na plus.Odkrył się Wojtar ,walczył i co tu tu dużo mówić czerpał radość z gry.Fajnie z obrony do ataku przemykał Jakub Saur.Nie było widać niestety naszych gwiazd....i nad tym ubolewam.No,Seba może coś tam wyprowadzał,natomiast Adi powinie się zastanowić czy chce grać dalej w ten sposób-poziom Lachety niestety...nawiasem mówiąc Krzak,Hatłas,,Iwaniak do zwolnienia.Cieszy to ,że Paszek również strzelał i to nie raz.
Jedno jest jednak pewne,z perspektywy rozegranych spotkań,brakuje bezpretensjonalności w grze naszych zawodników.Nie chodzi o brutalną grą na bandach ale o pokazanie kto tu dziś wygrywa.I nie chodzi o ten mecz :)
Jest jakiś optymizm, ale nie popadajmy w euforię, bo to byli kelnerzy. Zobaczymy jaką jakość ma Unia w Krakowie. Craxa wygrała przypomnę w Jastrzębiu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X