Hokej.net Logo

Wyświetleń: 12080

Vozdecky: Strasznie mi go brakuje...

2012-03-21 00:35:58

Zapraszamy do przeczytania drugiej części wywiadu z czeskim napastnikiem Ciarko PBS Bank KH Sanok, Martinem Vozdeckym. 33-letni skrzydłowy opowiada o zmarłym przyjacielu Karelu Rachunku, swoim debiucie w Sanoku, wieloletnim partnerze z ataku Villiamie Cacho.


Oprócz Ciebie wychowankami klubu HC Zlín byli m.in. Radek Bonk, Roman Hamrlík, Roman Czechmanek, Petr Czajanek, Miroslav Blatak, czy twój kolega z Sanoka, Pavel Mojżísz. Jak myślisz, czy tak wybitni hokeiści przywiązują dużą wagę do klubu z rodzinnego miasta? A może zmieniając zespoły z biegiem czasu nie darzą już rodzimego klubu takim sentymentem?
- Na pewno o tym nie zapominają. Z tego, co wiem większość z nich chce wrócić do klubu, w którym się wychowali na ostatni sezon.

Innym wychowankiem twojego  klubu był Karel Rachunek, który przeszło pół roku temu zginął w katastrofie lotniczej wraz z rosyjską drużyną Lokomotiw Jarosław. Występowałeś z nim w reprezentacji Czech w hokeju na rolkach. Jak go wspominasz?
- Przez ostatnich 12 lat wspólnie graliśmy w hokej in-line i Karel stał się moim najlepszym przyjacielem. W ten dzień co się stała ta tragedia, nie zapomnę tego do końca życia. To był dla mnie ogromny szok. Dzień wcześniej rozmawialiśmy razem przez skype'a. Był pewny, że jego drużyna wygra mistrzostwo Rosji, a ja mu powiedziałem, że my także mamy dobrą drużynę i może po sezonie poświętujemy wspólnie dwa złote medale. Za każdym razem, gdy jadę do domu idę na grób Karela i rozmawiam z nim. Po sezonie zawsze spędzaliśmy dużo czasu, robiliśmy spólne letnie przygotowania. Dzisiaj jadę do domu, i jakoś nie mogę dobrze spać, bo Karela już nie ma. Już mi nie będzie rano dzwonił, kiedy spóźniałem się na siłownie, już nie będzie bawił się w hokej in-line, już nie będziemy imprezować. Karel zawsze jak tylko mógł,  to pomagał wszystkim. Był prawdziwą gwiazdą z ogromnym sercem. Strasznie mi go brakuje...


Martin Vozdecky i Karel Rachunek

Zmieniając temat, powiedz czy twoi znajomi śledzą twoje występy w PLH? Mają już wyrobione zdanie o PLH?
- Oczywiście patrzą na wyniki, oglądali kilka meczów na internecie. O zdanie ich nie pytałem, wszyscy wiemy, o co chodzi.

Jak wspominasz swój debiut w Sanoku? Pamiętasz ten mecz towarzyski z HK Trebiszow 27 sierpnia 2009?
- Tak pamiętam. Wspólnie z Vilim Cacho walczyliśmy o miejsce w składzie, nie było to łatwe gdyż w składzie byli także zawodnicy z Rosji, a trenerem był ich krajan. My przygotowywaliśmy się do sezonu sami, a to był nasz pierwszy mecz w sezonie.

Twój styl gry jest specyficzny. Do atutów można zaliczyć dynamikę, zwinność, balans ciała, drybling, ponadprzeciętną szybkość jazdy w porównaniu z innymi hokeistami ligowymi? Według Ciebie to Twoje wrodzone cechy czy zasługa wytrenowania?
- Swój styl miałem oparty na dobrej, szybkiej jeździe na łyżwach oraz technice i sprycie. Ta szybkość nie jest już taka jak, bywała parę lat temu. Sam potrzebuje bawić się grą, dlatego raczej podam niż sam strzelę. 

To zasługa wytrenowania czy raczej wrodzone cechy?
- Nigdy nikomu nie wystarczył tylko talent. Wypracowałem to przez szereg lat. Jak ktoś chce być lepszym zawodnikiem, to musi trenować więcej i mocniej.


Grałeś w karierze z wieloma zawodnikami. Przez kilka lat twoim partnerem był Viliam Czacho, można powiedzieć, że rozumieliście się bez słów.
- Występowaliśmy wspólnie chyba przez osiem sezonów, to jest kawał czasu. Rozumieliśmy się na lodzie i poza lodem bardzo dobrze, jesteśmy cały czas w kontakcie. Jak jadę z Sanoka do domu, to zawsze wstąpię do niego. Vily był typem walczaka, poza tym grał bardzo mądrze. Mogliśmy grać na pamięć, doskonale wiedzieliśmy, gdzie jeden z nas pojawi, nawet nie musieliśmy na siebie patrzeć.

Osiągasz regularnie sukcesy w hokeju na rolkach. Traktujesz to jako przygodę czy element przygotowania do sezonu?
- To dla mnie duża przyjemność, sposób na zabicie czasu w wakacje. Ale zaznaczam, że do każdego meczu podchodzę na 100 procent. Nie ma wielkich różnic między hokejem a in-linem. Ruchy na rolkach a na łyżwach są praktycznie te same. Dlatego jest to dobra część letniego przygotowania do sezonu hokejowego.

Uważasz, że lepiej być gwiazdą w drużynie na średnim poziomie czy przeciętniakiem w jednej z najlepszych lig?
- To zależy od wieku. Jeśli zawodnik jest młody, to głupotą jest przyjechać do Polski i grać w tej lidze. PLH nie zrobi z ciebie lepszego zawodnika, wręcz odwrotnie. A jeśli powiesz, że jesteś gwiazdą w polskiej lidze, to jest co najmniej śmieszne.

Rozmawiał: Sebastian Królicki

 
Pierwsza część wywiadu >>>>>>



Powrót

Komentarze:

"To zależy od wieku. Jeśli zawodnik jest młody, to głupotą jest przyjechać do Polski i grać w tej lidze. PLH nie zrobi z ciebie lepszego zawodnika, wręcz odwrotnie. A jeśli powiesz, że jesteś gwiazdą w polskiej lidze, to jest co najmniej śmieszne..."

200 % Racji Martin !!!
I to zdanie mówi wszystko że nie zostanie na kolejny sezon w Sanoku... .
Pojechał grubo,ale racje ma
Przykre ale prawdziwe !Spoko przynajmniej wali prosto z mostu ! SZACUN !
- To zależy od wieku. Jeśli zawodnik jest młody, to głupotą jest przyjechać do Polski i grać w tej lidze. PLH nie zrobi z ciebie lepszego zawodnika, wręcz odwrotnie. A jeśli powiesz, że jesteś gwiazdą w polskiej lidze, to jest co najmniej śmieszne


Niech przeczytają to w PZHL :)
Inny czeski hokeista występujący w PLH zapytany o poziom polskiej ligi powiedział, że może dwa, trzy zespoły walczyłyby o utrzymanie w czeskiej pierwszej lidze (drugi poziom rozgrywkowy), a reszta to poziom drugiej ligi.Ale w PZHL myślą inaczej.
Jeżeli pzhl to przeczyta Vozdek nawet, gdyby został w Sanoku to i tak zostałby zawieszony dożywotnio za tą wypowiedz :)
Szczerze to Vozdek na Elitserien w Szwecji według mnie jest trochę za słaby nie twierdze że nie dałby rady. Patrząc chociażby na Czechów i Słowaków którzy tam grają większość to zawodnicy po "draftach" do NHL z przeszłością czy epizodami w NHL i KHL. Ale Allsvenskam czyli druga liga Szwedzka jak najbardziej. Teraz pytanie czy Vozdek chce być jednym z wielu w Szwecji czy gwiazdą w PLH. Jak się chce rozwijać sadze że nie powinien się zastanwiac tylko podbijać Skandynawie sam jestem ciekaw co by pokazał. Choć dziwie się że nie chce spróbować chociaż pomóc Sanokowi w Pucharach.
jakie Elitserien? Tellu, on w swoich najlepszych latach gral w ekstralidze slowackiej wiec jakim cudem teraz, majac 34 lata i 3 sezony gry w PLH mialby sie zalapac do o wiele mocniejszej ligi od slowackiej?
Allsvenskam...tez mam spore watpliwosci.
W Allsvenskam dałby radę...Pewnie w dużym stopniu zadecyduje oferta Sanoka i klubu szwedzkiego.
Nie wiem kto wymyślił Szwecję, ale to kompletne bzdury. I to czy Vozdecky zostanie, nie zależy od pieniędzy.
A od czego zależy? Chce grać bliżej domu, czy jak? Czy może Sanok i jego małomiasteczkowość mu się już przejadła? Co jest w pewnym sensie zrozumiałe.
za 2-3 tygodnie wszystko będzie wiadome, wtedy będzie można szerzej coś napisać.
Pewnie do Jastrzębia albo Tychów pójdzie najbliżej do domu to raczej ma ze Śląska.
Jak zostanie w PLH, to tylko w Sanoku.
Myślę, że chodzi o pieniądze, ale to nic dziwnego, że jako gwiazda chciałby wyciagnąć ile się da. Musi tylko pamiętać, żeby nie przegiął. Do Sanoka przyszedł, gdy drużyna walczyła w dolnej części tabeli i wtedy nie był jeszcze gwiazdą ani w Sanoku, ani w innych ligach. To jakiś fenomen, że Sanok go dostał. A co do szansy rozwoju w innych ligach - to tylko teoria.
A jeżeli odejdzie, to będę mu życzył samych sukcesów, bo dla sanockiego hokeja zrobił bardzo dużo i zawsze grał z zaangażowaniem. Za to należy mu się szacunek.
Mi się obiło o uszy, że o kasę tu nie chodzi.
Szczery do bólu, ale nie czarujmy się, taka jest prawda o naszej lidze...
Panowie jaka gwiazda w PLH !???? SAM VOZDEK PODKREŚLIŁ TEMAT GWIAZDY !!!!GDZIE U NAS EHHHHHHH
Dobrze powiedziane - lecz wcale nie musiał tego tak szczerze opisywać. Bo jeśli ta liga jest taka bleee to po co się zgodził by w niej występować. 3 lata temu wiedział co robi i na co się godzi.
Wszyscy dobrze wiemy że obcokrajowcy przyjeżdżają tu jedynie zarobić lub dorobić. Taka jest niestety brutalna prawda.
Martin albo chce podbić kontrakt albo rzeczywiście będziemy się żegnać. Swoją drogą zakładając że zostaje to zamiast planowanych kilku wzmocnień widziałbym jednego Cacho. Oczywiście jako sprawnego zawodnika, bo nie wiem jak tam u niego ze zdrowiem. Bo ten duet robił wielką różnicę.
Zgodził się bo nie był młodzieniaszkiem jak tu przyjechał, a jemu właśnie chodzi o młodych zawodników.
Nie chce podbić kontraktu, bo warunki są dobre i lepszych nigdzie nie dostanie.
Należy się uzbroić po prostu w cierpliwość.
skh - możesz powiedzieć co Mojzis`em, Kotaszką i Vitkiem? Są szanse na przedłużenie kontraktów?
Każda ze stron dostała 2 tygodnie czasu na przemyślenie, zobaczymy po tym czasie co nastąpi.
Chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze...
Z jednej strony mówi prawdę o poziomie PLH, ale to jest wiedza powszechnie nam wszystkim wiadoma i Martin Ameryki nie odkrył.
Natomiast jeśli już tak krytykuje ligę i jej poziom, to mógłby się zastanowić, dlaczego od 3 lat tkwi w tej lidze. Nie oszukujmy się, mając 33 lata kariery już nie zrobi, więc chyba trochę przecenia siebie i swoje umiejętności (owszem - jak na naszą PLH b.dobre, ale by grać nawet w Czechach czy na Słowacji to chyba jednak niewystarczające).
Także sprawa oczywista - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o ...
Strasznie cos rozgoryczony jest Martin, nawet po zdobyciu zlota.Co do jego umiejetnosci to nie wiem czy jest taki wspanialy jak mowicie widzialem go pare razy i szalu nie bylo.Jestem pewien ze do rosyjskich hokeistow w jego wieku jest przepasc.Pamietacie Agiejkina Siemieraka waszego Fatikowa,U nas Agulin Roszczin a w lidze wtedy grali naprawde mocni ludzie.
Oczywiscie to bylo dawno,wiec zgadzam sie ze liga z sezonu na sezon jest co raz slabsza a lepiej juz nie bedzie przez brak szkolenia mlodych.
sciagnac do sanoka viliama czacho to moze vozdek zostanie?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V