Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1134

NHL: W domu najlepiej. MacKinnon jak Forsberg (WIDEO)

2018-03-03 07:01:25

Żaden gracz NHL nie czuje się "w domu" tak dobrze jak Nathan MacKinnon. Fantastyczny występ ostatniej nocy przed własną publicznością pozwolił zawodnikowi Colorado Avalanche pobić wynik Joe Sakica i stanąć w jednym szeregu z Peterem Forsbergiem.



Walczący o awans do play-offów zespół Avalanche we własnej hali rozgromił wczoraj Minnesota Wild aż 7:1. A skoro zespół z Denver grał u siebie, to nikt nie mógł być lepszy niż Nathan MacKinnon. 22-latek poprowadził drużynę do zwycięstwa strzelając 2 gole i przy 3 kolejnych asystując. Po raz drugi w tym sezonie zdobył 5 punktów w jednym meczu. Razem jego atak uzbierał 10 "oczek". Mikko Rantanen strzelił bramkę i trzykrotnie asystował, a swoje trafienie dorzucił także kapitan Gabriel Landeskog. Na listę strzelców wpisali się jeszcze w zwycięskim zespole: Tyson Barrie (również asysta), Carl Söderberg i Matt Nieto. Honorową bramkę dla Wild zdobył przy stanie 0:6 w drugiej tercji Mikko Koivu. Pozostałe 31 strzałów gości obronił Siemion Warłamow. Avalanche już w drugim meczu z rzędu strzelili w drugiej tercji 4 gole. To samu udało im się w środę w spotkaniu z Calgary Flames, w którym przegrywali już 0:2, ale właśnie dzięki świetnej drugiej odsłonie odwrócili losy meczu.

Nathan MacKinnon ma już na koncie 76 punktów za 31 goli i 45 asyst. W klasyfikacji najskuteczniejszych graczy NHL jest czwarty, a jego nazwisko zaczęło się pojawiać w kontekście Trofeum Harta dla najbardziej wartościowego zawodnika sezonu w całej lidze. Ze swoich 76 "oczek" aż 56 zdobył przed własną publicznością. Tym samym pobił najlepszy wynik, jaki w swojej karierze uzyskał najwybitniejszy gracz w historii Avalanche Joe Sakic. Żaden zawodnik w NHL w tym sezonie nie jest u siebie tak groźny. 56 punktów przed własną publicznością to więcej niż MacKinnon zdobył łącznie w całym ubiegłym sezonie i najlepszy dorobek hokeisty "Avs" od 16 lat, gdy taki sam uzyskał Peter Forsberg. Na wynik MacKinnona złożyło się 55 "oczek" w Pepsi Center i jedno za gola w hali "Globen" w Sztokholmie, gdzie drużyna grała oficjalnie u siebie jeden z meczów z Ottawa Senators w listopadzie. Zawodnik wybrany przez Avalanche z numerem 1 draftu w 2013 roku spokojnie podchodzi jednak do indywidualnych osiągnięć. - To pewnie jedyna rzecz, w której mogę być porównywany z Joe Sakicem. To był najlepszy zawodnik w historii tego klubu i miło, że ktoś stawia moje nazwisko obok jego chociaż w tej kategorii - mówi.

MacKinnon dodaje, że ważniejsze od indywidualnych osiągnięć jest dla niego to, że zespół, który w ubiegłym sezonie był ostatni w ligowej tabeli, teraz bije się o awans do play-offów. Na razie jednak jeszcze nie zajmuje miejsca, które je daje. Po trzecim zwycięstwie z rzędu ma 75 punktów i jest piąty w dywizji centralnej, a także trzeci w klasyfikacji "dzikiej karty" w konferencji zachodniej. Do miejsca premiowanego awansem traci jedno "oczko". - Każdy mecz jest teraz bardzo ważny. Wild to dobry zespół. Oczywiście nie mieli najlepszego dnia, ale myślę, że zapracowaliśmy na każdego z tych siedmiu goli - mówi MacKinnon. Rzeczywiście to nie był dobry dzień dla nikogo w drużynie z St. Paul. Bramkarz Devan Dubnyk ustąpił między słupkami miejsca Alexowi Stalockowi po wpuszczeniu 5 z 17 strzałów rywali. Z bramki "wygonił" go kuriozalny gol Söderberga po którego strzale krążek odbił się jeszcze od łyżwy napastnika gości Erica Staala. Dwa miesiące temu Wild przegrali z "Lawiną" 2:7 i Dubnyk także musiał zjechać z bramki. - Bez wątpienia poczułem pewne déjà vu - skomentował wczoraj. Mimo wysokiej porażki jego zespół wciąż zajmuje miejsce dające awans do play-offów. Z 79 punktami jest trzeci w dywizji centralnej.

Colorado Avalanche - Minnesota Wild 7:1 (2:0, 4:1, 1:0)
1:0 Landeskog - Rantanen - Girard 09:42
2:0 MacKinnon - Rantanen - Barrie 12:08 (w przewadze)
3:0 Barrie - Rantanen - MacKinnon 25:54
4:0 MacKinnon - Girard - Nemeth 28:08
5:0 Söderberg - Bourque 30:39
6:0 Rantanen - MacKinnon - Nemeth 32:40
6:1 Koivu - Parise - Granlund 37:07
7:1 Nieto - Comeau - MacKinnon 47:46
Strzały: 26-32.
Minuty kar: 6-6.
Widzów: 17 325.





New York Islanders nadal liczą na awans do play-offów, ale z najgorszą obroną w NHL będzie o to bardzo trudno. "Wyspiarze" przegrali już piąty mecz z rzędu, tym razem 3:6 z Montréal Canadiens. W tym sezonie stracili już najwięcej w lidze, bo aż 234 gole. Do zwycięstwa "Habs" poprowadził rozgrywający mecz nr 400 w NHL Alex Galchenyuk, który popisał się hat trickiem i dołożył asystę. Bramkę i asystę zaliczył Brendan Gallagher, trafił także Paul Byron, a swojego pierwszego gola w NHL strzelił Noah Juulsen, który w środę w poprzednim meczu obu drużyn, wygranym przez Canadiens 3:1 został ośmieszony w indywidualnym pojedynku przez Mathew Barzala. Najskuteczniejszy debiutant sezonu mijając Juulsena wówczas po prostu ręką przesunął jego kij, na co defensor Canadiens nie potrafił zareagować. Islanders po kolejnej porażce z 65 punktami pozostają na przedostatnim miejscu w dywizji metropolitalnej i czwartym w klasyfikacji "dzikiej karty" w konferencji wschodniej. Do miejsca dającego awans do play-offów tracą 4 punkty. Canadiens są w wyścigu po dwie "dzikie karty" dopiero na ósmej pozycji z minimalnymi szansami na awans.

Znacznie lepiej wygląda w tabeli sytuacja Florida Panthers, którzy są ostatnio w znakomitej formie. "Pantery" pokonały wczoraj Buffalo Sabres 4:1 i odniosły piąte zwycięstwo z rzędu, dzięki czemu mają już 68 punktów i są na czwartym miejscu w klasyfikacji "dzikiej karty" na Wschodzie. Długo wyglądało na to, że żaden zespół z dywizji atlantyckiej nie ma na "dziką kartę" szans, ale teraz Panthers tracą do drugich w tym rankingu Carolina Hurricanes już tylko 1 punkt. Bramki dla zwycięzców strzelali wczoraj: Mike Matheson, Aaron Ekblad, Aleksander Barkov oraz Colton Sceviour, który w końcówce pobił się z Nathanem Beaulieu. 22-letni Ekblad strzelił już 50. gola w NHL. Jest najmłodszym obrońcą, który tego dokonał od lutego 1986 roku, gdy tę granicę osiągnął Scott Stevens. Sabres mają 51 punktów i nadal są ostatni w konferencji wschodniej. W pierwszej tercji swoją 18. już bójkę w sezonie stoczył najczęściej walczący gracz tego sezonu w NHL Micheal Haley (Panthers), który zmierzył się z synem selekcjonera reprezentacji Polski Jordanem Nolanem.

Taylor Hall strzelając gola wydłużył serię meczów ze zdobytym punktem do 17, ale New Jersey Devils ulegli Carolina Hurricanes 1:3. Passa Halla, w trakcie której strzelił 12 goli i zaliczył 10 asyst, jest najdłuższą w tym sezonie NHL. Zwycięstwo dał "Huraganom" Teuvo Teräväinen, który dzień wcześniej także przesądził o wygranej w meczu z Philadelphia Flyers. Fin strzelił w ostatnich 6 meczach 5 goli, czyli tyle samo, ile we wcześniejszych 40 spotkaniach. Wczoraj na listę strzelców wpisali się także: Derek Ryan i Justin Williams. Obaj wczorajsi rywale zajmują w tej chwili miejsca dające "dzikie karty" do play-offów w konferencji wschodniej. Devils przewodzą temu wyścigowi z 74 punktami, a Hurricanes z dorobkiem o 5 punktów gorszym są drudzy.

Dwa gole Patrika Laine pomogły Winnipeg Jets pokonać Detroit Red Wings 4:3. Fin popisał się zwłaszcza przy pierwszym golu, gdy zwodem minął dwóch rywali, a następnie oddał strzał. Bramki dla Jets strzelali także obrońcy - Ben Chiarot i Dustin Byfuglien. Ten pierwszy zdobył swojego pierwszego gola w tym sezonie i dopiero szóstego w 209 występach w NHL. Laine punktuje od siedmiu meczów. Jego zespół z 85 punktami jest drugi w tabeli dywizji centralnej. Red Wings mają 62 "oczka" i zajmują piąte miejsce w dywizji atlantyckiej, a także dopiero siódme w klasyfikacji "dzikiej karty" w konferencji wschodniej.

Piękny gol Patrika Laine



Bardzo udane 36. urodziny miał Henrik Lundqvist, który obronił 50 strzałów i pomógł New York Rangers pokonać 3:1 Calgary Flames, przechodząc przy okazji do historii NHL. Szwed dwa dni wcześniej zatrzymał 50 strzałów także w meczu z Vancouver Canucks i został pierwszym bramkarzem, który wygrał dwa kolejne mecze broniąc 50 uderzeń od sezonu 1955-56, gdy NHL zaczęła oficjalnie liczyć liczbę strzałów oddanych w meczach. Swojego pierwszego gola w barwach Rangers po transferze z Boston Bruins strzelił Ryan Spooner, który zaliczył także asystę, a na listę strzelców wpisali się jeszcze Kevin Hayes i Pawieł Buczniewicz. Ten ostatni zdobył bramkę po kontrze, którą zaczęła niesamowita interwencja Lundqvista (wideo poniżej). Spooner w pierwszych trzech występach w nowym zespole zdobył 7 punktów za bramkę i 6 asyst, czym wyrównał klubowy rekord najlepszego dorobku w pierwszych 3 meczach, ustanowiony 29 lat temu przez Careya Wilsona. Drużyna z Nowego Jorku wygrała drugi mecz z rzędu po serii siedmiu porażek, ale 64 punkty nadal dają jej ostatnie miejsce w dywizji metropolitalnej. Flames przegrali trzecie kolejne spotkanie i z 73 punktami są na piątym miejscu w dywizji Pacyfiku. Tracą 3 "oczka" do pozycji dającej "dziką kartę" do play-offów w konferencji zachodniej.

Fantastyczna interwencja Henrika Lundqvista i kontra Rangers



Nashville Predators ostatnio znakomicie radzą sobie z odrabianiem strat. Ekipa ze stanu Tennessee przegrywała wczoraj w Vancouver z Canucks już 0:2, a następnie 2:3, ale zdołała wyrównać i wygrać po dogrywce 4:3. Zwycięskiego gola strzelił w dodatkowej części gry Calle Järnkrok, a asystował mu Ryan Ellis, który wcześniej w 58. minucie swoim golem doprowadził do dogrywki. Rozgrywający pierwszy mecz w tym sezonie Mike Fisher, który wrócił ze sportowej emerytury, od razu trafił do siatki, a swoją bramkę zdobył też Kevin Fiala. Predators wygrali siódmy mecz z rzędu, a w trzech ostatnich odrabiali dwubramkową stratę. To drugi przypadek w historii ligi, by zespół wygrał na wyjeździe trzy kolejne mecze, w których przegrywał dwoma golami. W styczniu 1979 roku dokonali tego New York Rangers. Predators mają 91 punktów i prowadzą w konferencji zachodniej. Canucks z 57 punktami są przedostatni w dywizji Pacyfiku bez realnych szans na play-offy.

Wicelider konferencji zachodniej Vegas Golden Knights przegrał już trzeci mecz z rzędu. Tym razem "Rycerze" ulegli u siebie Ottawa Senators 4:5. Bobby Ryan strzelił dla zwycięzców gola i zaliczył dwie asysty, Mark Stone do bramki dołożył asystę, a trafiali także: Matt Duchene, Jean-Gabriel Pageau i Alex Burrows. Ten ostatni w obecnych rozgrywkach zdobył tylko 4 gole, ale 2 z nich dały jego drużynie zwycięstwo. Już po raz czwarty w tym sezonie 3 asysty zaliczył Erik Karlsson. Porażka nie zmieniła sytuacji Golden Knights w dywizji Pacyfiku, której przewodzą z 87 punktami i 8 "oczkami" przewagi nad drugimi San Jose Sharks. Sprawiła za to, że tegoroczni debiutanci tracą dystans do lidera konferencji zachodniej. Senators przerwali serię 5 przegranych meczów i mają 54 punkty. Zespół ze stolicy Kanady gra już tylko o honor, bo do miejsca dającego awans do play-offów traci aż 15 punktów.

Anaheim Ducks utrzymali dające awans do play-offów drugie miejsce w klasyfikacji "dzikiej karty" na Zachodzie dzięki zwycięstwu 4:2 nad Columbus Blue Jackets. Cam Fowler i Rickard Rakell zaliczyli po bramce i asyście, Josh Manson strzelił gola zwycięskiego, a na liście strzelców znalazło się jeszcze nazwisko Andrew Cogliano, który został wybrany pierwszą gwiazdą spotkania. Wracający do bramki po kontuzji John Gibson obronił 34 strzały rywali. Ducks mają 76 punktów i ciągle duże szanse na zajecie w dywizji Pacyfiku trzeciego miejsca dającego awans do play-offów bez oglądania się na inne zespoły. Obecnie tracą do niego jedno "oczko". Tymczasem Blue Jackets z 69 punktami są trzeci w wyścigu po dwie "dzikie karty" w konferencji wschodniej. Z drugimi Hurricanes przy równej liczbie punktów, meczów i zwycięstw w regulaminowym czasie oraz po dogrywkach przegrywają z powodu gorszego bilansu bezpośrednich spotkań.

WYNIKI NHL
TABELE



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V