Hokej.net Logo

Wyświetleń: 905

"Strażnicy" blisko sensacyjnego transferu!

2018-02-07 19:58:48

Wiele wskazuje na to, że do New York Rangers trafi dwukrotny zdobywca Pucharu Gagarina i czołowy strzelec KHL w barwach klubu z Sankt Petersburga, który ma już na koncie grę w najlepszej lidze świata. Czy dojdzie zatem do sensacyjnego powrotu?

Według doniesień amerykańskich mediów istnieje szansa, że Rosjanin Ilja Kowalczuk, który obecnie przygotowuje się wraz z drużyną Olimpijczyków z Rosji do występu w Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczang, może powrócić do NHL. Prawa do zawodnika posiadał klub New Jersey Devills, jednak uległy one przedawnieniu w lecie zeszłego roku. 35-letni napastnik jest obecnie jednym z najlepiej punktujących zawodników SKA Sankt Peterburg, zdobywając w 53 spotkaniach aż 63 punkty za 31 goli i 32 asysty.

Rosjanin zadebiutował w NHL w barwach nieistniejącej już organizacji Atlanta Thrashers (jej spadkobiercą jest Winnipeg Jets) w sezonie 2001/2002, kiedy to został wybrany w drafcie z numerem "1". Ostatnie cztery sezony w NHL spędził jednak w "Diabłach" z New Jersey, a jego 17-letni kontrakt wart 102 miliony dolarów stał się przedmiotem szerokiej dyskusji za oceanem. Ze względu na przekroczenie tzw "czapki płac" umowa ostatecznie została zredukowana do 100 mln.

W lipcu 2013 roku dość niespodziewanie Rosjanin zdecydował się jednak na przeprowadzkę do ojczyzny i zasilenie klubu z czerwoną gwiazdą w tle. Spekulowano, iż jedną z przyczyn jakie mogły skłonić zawodnika do zmiany barw klubowych były groźby ze strony mafii lub też problemy natury osobistej. Ostatecznie jednak stwierdzono, że Kowalczuk najzwyczajniej w świecie dał się skusić jeszcze większym zarobkom, które miały wynieść około 20 milionów dolarów za sezon.



O ewentualnym powrocie lewoskrzydłowego spekulowano już w kwietniu zeszłego roku. Wśród potencjalnych pracodawców wymieniano m.in. Floridę Panthers, jednak sam Rosjanin stwierdził, że jedyna lokalizacja jaka go interesuje to Nowy Jork. Kowalczuk nie zdecydował się jednak na przeprowadzkę, a głównym powodem był zakaz występów zawodników z NHL na igrzyskach w Korei Płd. Obecnie jednak nic już nie stoi na przeszkodzie, by transfer mógł dojść do skutku. Pytaniem zasadniczym pozostaje zatem, na który klub 35-latek ostatecznie mógłby się zdecydować, wszak w Nowym Jorku swe mecze rozgrywają drużyny "Strażników" i "Wyspiarzy".

Według doniesień medialnych zawodnik bardziej zainteresowany jest jednak grą w barwach klubu z Madison Square Garden. Byłoby to bez wątpienia spore wzmocnienie dla Rangers, a wiek Kowalczuka zezwoliłby na podpisanie jednorocznej umowy z premiami i opcją przedłużenia na kolejny rok z szeregiem bonusów. Warto tu także podkreślić, że w "Strażnikach" występuje już inny Rosjanin - Pawieł Buczniewicz, z którym lewoskrzydłowy rozegrał 18 spotkań w drużynie z Sankt Petersburga w sezonie 2015/16. Z pewnością ułatwiłoby mu to aklimatyzację w nowych barwach, jednak czy do takiej transakcji dojdzie przekonamy się najpóźniej 26 lutego, kiedy to zamyka się okienko transferowe w NHL.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V