Hokej.net Logo

Wyświetleń: 922

NHL: "Pingwiny" osłabione

2018-02-06 12:29:33

Bez jednego ze swoich najskuteczniejszych graczy będą musieli sobie radzić w najbliższym czasie mistrzowie NHL Pittsburgh Penguins.



Ze składu drużyny z Pittsburgha wypadł Patric Hörnqvist. Szwedzki napastnik doznał urazu "dolnej części ciała" w wygranym 7:4 piątkowym meczu z Washington Capitals. Hörnqvist w trzeciej tercji zderzył się z graczem rywali Brooksem Orpikiem. W sobotę nie zagrał już w spotkaniu z New Jersey Devils. Teraz trener Mike Sullivan ogłosił, że zabraknie go także w najbliższym czasie. Nie podał dokładnie orientacyjnego terminu powrotu hokeisty do gry, ale ujawnił, że przerwa potrwa przynajmniej tydzień i właśnie z tygodnia na tydzień stan zdrowia Szweda będzie analizowany. Sullivan nie spodziewa się jednak, że będzie to długotrwała kontuzja.

- To nigdy nie jest łatwa sytuacja, kiedy wypadają ze składu zawodnicy. Niektórych dobrych graczy jest trudno zastąpić. Ale też każdy zespół przez to przechodzi i jest to dodatkowa szansa dla innych hokeistów - mówi trener obrońców Pucharu Stanleya. Hörnqvist jest w tym sezonie czwarty w wewnątrzklubowych klasyfikacjach - strzeleckiej i punktowej. W 49 meczach strzelił 16 goli i zaliczył 15 asyst. Więcej punktów od niego zdobyli w ekipie z Pittsburgha tylko Phil Kessel, Jewgienij Małkin i Sidney Crosby.

Ale brak Szweda będzie odczuwalny także w innych aspektach gry. Ma on bowiem najwięcej ze wszystkich napastników drużyny zablokowanych strzałów (45) i jest czwarty w zespole pod względem liczby ataków ciałem (96). - Przede wszystkim trudno będzie zastąpić tę energię, którą daje drużynie w szatni i na ławce - mówi Sullivan. - Kiedy nie ma go w pobliżu, to dookoła nie jest tak głośno. Nasza drużyna gra najlepiej, gdy jest na odpowiednim poziomie emocji. Chodzi o pasję, o chęć wygrywania. Jeżeli to nie jest wystarczające, to trudno grać najlepiej, a uważam, że "Horny" najlepiej to uosabia.

Patric Hörnqvist już dziś może się pochwalić piękną karierą w NHL jak na gracza, którego w 2005 roku Nashville Predators wybrali w drafcie z numerem 230, a więc ostatnim w całym naborze. Większość graczy wybieranych z ostatnim numerem nigdy nie debiutuje w NHL, a Szwed rozegrał w sezonach zasadniczych już 628 meczów, co jest najlepszym wynikiem od czasów jego rodaka Kima Johnssona wybranego z numerem 286 w 1994 roku przez New York Rangers, który zagrał w NHL 739 razy. Hörnqvist w rozgrywkach zasadniczych dla Predators i Pittsburgh Penguins strzelił 190 goli i zaliczył 203 asysty. Ponadto wystąpił w 72 meczach play-offów i uzbierał 33 punkty. Dwa razy sięgnął po Puchar Stanleya, a w ostatnim finale to jego gol dał "Pingwinom" trofeum.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.


Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X