Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1515

NHL: Golden Knights zatrzymani. "Gol-duch" Staala (WIDEO)

2018-02-03 07:02:25

Dzień po ustanowieniu rekordu liczby zwycięstw w debiutanckim sezonie w NHL drużyna Vegas Golden Knights poniosła porażkę z Minnesota Wild. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Eric Staal, który jedną z bramek zdobył, mimo że krążek nie wpadł do siatki, a on nawet go nie dotknął.


Drużynie z Las Vegas, która we wtorek wygrała w Calgary, a w czwartek w Winnipeg, wczoraj w St. Paul w trzecim wyjazdowym meczu w ciągu czterech dni najwyraźniej zabrakło sił i dość gładko uległa Minnesota Wild 2:5. Gospodarze w pierwszej tercji zdobyli dwa gole po strzałach - odpowiednio - Erica Staala, który w przewadze wykończył świetne podanie Mike'a Reilly'ego i Charlie'ego Coyle'a. Na początku drugiej odsłony na 3:0 podwyższył Tyler Ennis i "Rycerze" już do walki nie wrócili. Zdobyli co prawda dwie bramki w przewagach za sprawą byłego gracza Wild Erika Hauli i urodzonego w stanie Minnesota Nate'a Schmidta, ale dla miejscowych trafiali Jared Spurgeon i znów Staal, a ostatecznie "Dzicy" wygrali 5:2. Staal zresztą przy bramce ustalającej wynik tak naprawdę do siatki nie trafił. Ba, nie dotknął nawet krążka, ale i tak sędziowie zaliczyli mu bramkę. Takie sytuacje czasem się w hokeju zdarzają, ale akurat ta była dość kontrowersyjna.

Napastnik gospodarzy na niespełna półtorej minuty przed końcem był w tercji neutralnej i nie miał przed sobą żadnego rywala, w tym bramkarza rywali Malcolma Subbana, który zjechał już z bramki. Staal został zahaczony przez Davida Perrona, a sędziowie zaliczyli gola. Przepisy mówią, że można to zrobić w przypadku sfaulowania, po zjechaniu bramkarza, gracza będącego w tercji neutralnej lub ataku w posiadaniu krążka lub mogącego wejść w posiadanie krążka, którego tym samym pozbawia się czystej sytuacji strzeleckiej. Kanadyjczyk bez wątpienia mógł w posiadanie krążka wejść, tyle że "guma" leciała na tyle szybko, że nie było to raczej możliwe przed bramką, więc trudno to uznać za czystą okazję strzelecką. Goście przez chwilę protestowali, ale gol został zaliczony. Nie był zresztą decydujący, bo Golden Knights mieli małe szanse na odrobienie dwóch goli w ciągu ostatnich 90 sekund. Staal zdobył więc najłatwiejszą bramkę w karierze. W całym meczu oddał 1 strzał i strzelił 2 gole. Jego zespół po przerwie świątecznej punktował już w 10. meczu z rzędu u siebie. 8 z tych spotkań podopieczni Bruce'a Boudreau wygrali.

Gol Erica Staala bez dotknięcia krążka



Po meczu Staal przyznał, że gospodarze, przeczuwając zmęczenie rywali grających ostatnio często na wyjazdach, od początku chcieli mocno nacisnąć. - Mamy w drużynie trochę doświadczonych zawodników, którzy wiedzą, co znaczy grać dzień po dniu i jeszcze podróżować - skomentował. - Rzuciliśmy się na nich na początku, wywalczyliśmy gry w przewagach i wykorzystaliśmy jedną. Zwłaszcza w pierwszych dwóch tercjach mieli z tym duże kłopoty. Trener Golden Knights Gerard Gallant nie tłumaczył się jednak zmęczeniem zespołu. - Nie ma żadnych wymówek. Graliśmy dzień po dniu, ale wszyscy tak grają - mówił. - Drużyna mi się dziś nie podobała. Nie walczyliśmy, przegrywaliśmy pojedynki. Po prostu nie zagraliśmy dobrze. Wild, mimo szóstego zwycięstwa w ośmiu ostatnich meczach, są dopiero na piątym miejscu w dywizji centralnej z dorobkiem 61 punktów. Awansowali jednak na drugą pozycję w klasyfikacji "dzikiej karty" w konferencji zachodniej, która daje awans do play-offów. Golden Knights pozostają z 72 punktami liderami dywizji Pacyfiku i całej konferencji zachodniej.

Minnesota Wild - Vegas Golden Knights 5:2 (2:0, 2:1, 1:1)
1:0 Staal - Reilly - Dumba 10:05 (w przewadze)
2:0 Coyle - Brodin - Eriksson Ek 15:03
3:0 Ennis - Brodin 21:11
3:1 Haula - Miller - Perron 26:19 (w przewadze)
4:1 Spurgeon - Suter - Staal 36:08 (w przewadze)
4:2 Schmidt - Perron - Haula 52:38 (w przewadze)
5:2 Staal - Dumba - Brodin 58:31 (pusta bramka)
Strzały: 35-24.
Minuty kar: 11-13.
Widzów: 19 057.





Pittsburgh Penguins wygrali "strzelaninę" z Washington Capitals 7:4. To czwarte z rzędu zwycięstwo "Pingwinów". Do wygranej prowadził ekipę z Pittsburgha Jewgienij Małkin, który sam strzelił dwa gole i dwukrotnie asystował. Dwie bramki i asystę zaliczył Phil Kessel, gola i jedno punktowe podanie Carl Hagelin, a trafiali także: Patric Hörnqvist i Bryan Rust. Małkin w ostatnich 3 meczach aż 7 razy wpisywał się na listę strzelców i jest wiceliderem klasyfikacji bramkowej NHL z 28 golami. Najlepszy snajper ligi Aleksandr Owieczkin także wczoraj trafił dwukrotnie i raz asystował, a w tym sezonie ma na koncie już 32 bramki. Penguins wykorzystali 3 z 4 gier w przewadze, a ze skutecznością 27,7 % są w tym elemencie najlepsi w całej lidze. Był w tym sezonie taki moment, że "Pingwinom" groziło wylądowanie na ostatnim miejscu w dywizji metropolitalnej, ale po ostatnich dobrych wynikach zajmują w jej tabeli drugie miejsce z dorobkiem 61 punktów. Pierwsi są Capitals, którzy zdobyli o 4 punkty więcej i rozegrali o dwa mecze mniej.

Detroit Red Wings pokonali Carolina Hurricanes 4:1. Darren Helm najpierw zaliczył dwie asysty przy bramkach obrońców Danny'ego DeKeysera i Trevora Daleya, a później sam wpisał się na listę strzelców po raz pierwszy od prawie dwóch miesięcy (15 meczów). W międzyczasie gola strzelił też Gustav Nyquist. Jednym z bohaterów wieczoru był także bramkarz "Czerwonych Skrzydeł" Petr Mrázek, który zatrzymał 36 strzałów. Czech w ostatnich 5 meczach, które rozpoczynał w bramce, odniósł 4 zwycięstwa, a w każdym z tych 5 spotkań jego zespół punktował. Red Wings mają 50 punktów i awansowali na czwarte miejsce w dywizji atlantyckiej. Nie daje ono jednak na dziś awansu do play-offów, bo drużyna Jeffa Blashilla jest dopiero szósta w wyścigu po dwie "dzikie karty" w konferencji wschodniej. Hurricanes przerwali serię trzech zwycięstw, mają 56 punktów i są w klasyfikacji "dzikiej karty" na Wschodzie trzeci.

San Jose Sharks wreszcie wygrali bez Joe Thorntona. Logan Couture i Kevin Labanc zaliczyli po bramce i asyście, trafił także Marc-Édouard Vlasic, a Martin Jones obronił 28 strzałów w meczu wygranym przez "Rekiny" 3:1 z Columbus Blue Jackets. To pierwsza wygrana Sharks od kiedy kontuzji więzadeł w kolanie doznał Thornton. Wcześniej bez popularnego "Jumbo Joe" ponieśli trzy porażki, a łącznie mieli na koncie serię czterech przegranych meczów. Mimo to, nie stracili drugiego miejsca w dywizji Pacyfiku. Obecnie mają 62 punkty. Tymczasem Blue Jackets przegrali drugi mecz z rzędu, a także piąty z ostatnich siedmiu. Z 58 punktami i ujemnym bilansem bramkowym są na czwartym miejscu w dywizji metropolitalnej, ale przewodzą tabeli "dzikiej karty" na Wschodzie.

WYNIKI NHL
TABELE



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V