Hokej.net Logo

Wyświetleń: 9322

Trwa imponująca seria GieKSy

2018-02-08 20:14:31

Dziewiąte zwycięstwo z rzędu odnieśli hokeiści Tauronu KH GKS-u Katowice. W pierwszym meczu 39. kolejki Polskiej Hokej Ligi podopieczni Toma Coolena pokonali na własnym lodzie Comarch Cracovię 2:1.


Przed meczem było już jasne, że to katowiczanie przystąpią do fazy play-off z drugiego miejsca, a krakowianom przypadnie trzecia lokata. Mimo w małej hali Spodka obejrzeliśmy niezły mecz. Nie zabrakło w nim twardych starć, sporej ilości strzałów i kilku fenomenalnych interwencji bramkarskich.

Zanim mecz rozpoczął się na dobre, katowiczanie złapali dwa wykluczenia. Cracovia stanęła przed świetną okazją, by szybko objąć prowadzenie i "ułożyć" ten mecz pod siebie. Sęk jednak w tym, że nie potrafiła wykorzystać gier w przewadze. 

Gospodarze uspokoili swoją grę i w 8. minucie objęli prowadzenie po sprytnym uderzeniu Martina Vozdecký'ego. Szansa na podwyższenie prowadzenia pojawiła się błyskawicznie, bo goście w krótkim odstępie czasu zarobili trzy wykluczenia. Ekipa dowodzona przez Toma Coolena, która rozgrywa przewagi najlepiej w lidze (25,7%), tym razem zawiodła. Najbliżej szczęścia był Jakub Grof, ale krążek po jego strzale odbił się od słupka.

Niezwykle ważne dla dalszych losów spotkania było trafienie na 2:0, autorstwa Patryka Krężołka. 19-letni napastnik wykorzystał dogranie zza bramki Radosława Sawickiego i strzałem z bliskiej odległości pokonał Rafała Radziszewskiego.

Interwencja sezonu

Cracovia znakomitą szansę na kontaktowego gola zmarnowała w 26. minucie. Damian Kapica dostrzegł pozostawionego bez opieki Macieja Kruczka i błyskawiczne dograł mu krążek. Guma najpierw odbiła od kija rozpaczliwie interweniującego Martina Čakajíka, po czym trafiła w lewą nogę kapitana „Pasów” i zmierzała w stronę bramki. Wtedy niesamowitym refleksem popisał się Shane Owen, który wygarnął krążek sprzed linii bramkowej! Sędzia Michał Baca dla pewności sprawdził jeszcze zapis wideo, a po krótkiej analizie ponownie rozłożył ręce, obwieszczając wszystkim, że gola nie było.

Później mistrzowie Polski stracili Teddy'ego Da Costę. Środkowy pierwszej formacji agresywnie zaatakował pod bandą Dušana Devečkę, a sędziowie wysłali go na wcześniejszy prysznic. Spotkania nie dokończył także słowacki defensor, który z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu został przewieziony do szpitala.

Katowiczanie mieli więc pięć minut, by przesądzić o losach spotkania, jednak niczego nie wskórali. Kiedy siły na lodzie się wyrównały Cracovia skontrowała i Filip Drzewiecki był o krok od pełni szczęścia. Guma po jego strzale zatrzymała się jednak na słupku.

Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Na pięć minut przed końcem spotkania podopieczni Rudolfa Roháčka w końcu dopięli swego. Sposób na dobrze dysponowanego Shane'a Owena znalazł Kasper Bryniczka. 

Kontaktowa bramka poderwała gości do walki i już po chwili byli bliscy wyrównania, jednak Damian Kapica po efektownym rajdzie trafił w poprzeczkę.

Kolejna okazja nadarzyła się w samej końcówce, bo na 89 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry karę złapał Martin Vozdecký. Trener „Pasów” od razu wziął czas, a później zdecydował się także wycofać bramkarza i wprowadzić do gry dodatkowego napastnika. Ale ten ryzykowny manewr na niewiele się zdał. Trzy punkty zostały w Katowicach.


Tauron KH GKS Katowice – Comarch Cracovia 2:1 (1:0, 1:0, 0:1)
1:0 - Martin Vozdecký (07:04),
2:0 - Patryk Krężołek - Radosław Sawicki, Marek Strzyżowski (22:01),
2:1 - Kasper Bryniczka - Petr Chaloupka,Maciej Urbanowicz (54:58).


Sędziowali: Michał Baca, Tomasz Radzik (główni) – Rafał Noworyta, Artur Hyliński (liniowi).
Minuty karne: 10-39 (w tym kara meczu dla Teddy'ego Da Costy).
Strzały: 32-34.
Widzów: 1180.

Tauron KH GKS: Owen – Grof (2), Čakajík; Vozdecký (2), Rohtla, Themár – Devečka, Wanacki; Malasiński, Wronka, Fraszko (2) – Rąpała (2), Skokan; Krężołek, Sawicki, Strzyżowski – Krawczyk, Dalidowicz, Majoch, Michał Rybak oraz Maciej Rybak.
Trener: Tom Coolen.

Cracovia: Radziszewski – Szurowski (2), Chaloupka; Sýkora, Da Costa (25) Kalus – Rompkowski (2), Kolesņikovs (4); Urbanowicz (2), Bryniczka, Drzewiecki – Kruczek, Wajda; Šinágl, Dziubiński (2), Kapica – Dutka; Zygmunt (2), Słaboń, Domogała.
Trener: Rudolf Roháček.









Powrót

Komentarze:

GieKSa tak trzymać. ino GieKSa. po życia kres
Obstawiam po obecnym sezonie co najwyżej walkę o brąz i możliwe rozstanie z trenerem... Jestem pewien że drużyny na złoto nie można zbudować w pół sezonu ... :)
Oczywistą sprawą jest, że Craxa w tym sezonie mistrza nie zdobędzie. Dlaczego? Otóż powodem jest Teddy hehe...kaj by nie grał tam mistrza ni ma. Trend musi zostać podtrzymany. Kto będzie mistrzem? Wszystko wskazuje na Tychy. I dobrze bo trzeba przyznać, że w tym sezonie grają najrówniej, bez spektakularnych wpadek. Pytanie tylko czy forma nie przyszła zbyt wcześnie bo ostatnie mecze to popis ich gry. Katowice mogą też powalczyć bo widać, że bramkarz dobry, doszedł Vozdek, do tego sporo doświadczonych grajków. Tyle, że zdarzało im się grać w trakcie sezonu nierówno. Ale szans im nie można odbierać. Cieszy ewentualny półfinał Gieksy z Craxą. Z tym, że Craxa w formie z ostatnich meczów to może mieć problem z wejściem do półfinału bo drużyny zobaczyły i pokazały, że klękać przed nazwą Cracovia nie będą. Będzie interesująco.
2 ostatnie sezony też wskazywały na Tychy,a zwłaszcza przebieg obu konfrontacji finałowych.Skończyło się jak się skończyło.Kiedyś Tychy powinny to przełamać.Wydaje się że jak nie teraz to kiedy? Pamiętajmy jednak że po drodze są jeszcze turnieje EIHC.Zobaczymy kto z nich wróci w jakiej formie i kto dozna ewentualnych kontuzji.Zwycięstwo jest rzeczą ważną ale walka najważniejszą.
Mecz o nic, i w zeszłym sezonie Cracovia potrafiła przegrać 3;0 z gieksa. Martwić może tył gieksa a raczej to że widać zbyt wyraźnie ciśnienie pozasportowe na mistrzostwa gieksy. jedyna nadzieja w drugiej pupilu pzhl czyli Tychy, ale w tym starciu to gieksa jest bardziej faworyzowana dlatego Tychy mocniej się zbroją ale wiele może nie dać bo sędziowie wydrukują co trzeba, co było widać dzisiaj.
A teraz po polsku proszę
Hahaha. Dobre. Od kiedy to Tychy są pupilem PZHL ?? Jakieś dowody na poparcie swojej tezy czy tak bo tak ?? Jak na razie to co sezon PZHL robi wszystko tylko nie to o czym napisałeś.
Ale, że Da costa kara meczu za czysty ataka, a Boguś Rąpała jak skasował Jeziora to nawet dwóch minut nie było... Cracovia jeśli spotka się w półfinale z Katowicami to będzie ciężka przeprawa. Sędziowie już nie będą po stronie krakusów, a gieksiarzy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V