Hokej.net Logo

Wyświetleń: 4228

Dokąd zmierza KHL

2013-01-04 13:11:32

Rozwój rozgrywek Kontynentalnej Hokejowej Ligi nie ma granic. Szef ligi zarysował niedawno kolejną barierę do przekroczenia w zasięgu terytorialnym.

Rozwój rozgrywek Kontynentalnej Hokejowej Ligi nie ma granic. Szef ligi zarysował niedawno kolejną barierę do przekroczenia w zasięgu terytorialnym.

Prezydent ligi KHL, Aleksandr Miedwiediew po raz kolejny przekonał o tym, że stawia sobie nowe cele w kształcie rozgrywek i ustawicznie je realizuje. Przypomnijmy, że w pierwszym sezonie rozgrywek 2008/2009 liga liczyła 24 kluby, w tym trzy spoza Rosji. W obecnej, piątej edycji jest 26 uczestników, ale już z sześciu krajów nierosyjskich.

Wszystko wskazuje na to, że od następnego sezonu do KHL przystąpią przedstawiciele dwóch kolejnych państw. Jak potwierdził niedawno Miedwiediew, na dobrej drodze do przyjęcia są Medveščak Zagrzeb i Milano Rossoblu. Chorwacki klub występuje od 2009 roku w austriackiej lidze EBEL (w tym sezonie zaczął odgrywać w nim czołową rolę – przewodził w tabeli, obecnie jest na drugim miejscu), zaś włoski występuje w narodowych rozgrywkach Seria A1 (obecnie zajmuje siódme miejsce w dziesięciozespołowej lidze). Oczywiście w tym miejscu należy zapytać o potencjalny poziom sportowy obu ekip. Z jednej strony można być pewnym wsparcia sponsorów i dokonania wzmocnień personalnych w składach, jednak z drugiej należy mieć na uwadze przepisy obowiązujące w KHL, w myśl których w pierwszym składzie zespołów nierosyjskich musi znajdować się nie mniej niż pięciu zawodników mających możliwość występów w reprezentacji kraju, w którym klub ma swoją siedzibę. Problematyczna w tym miejscu może okazać się kwestia statusu sporej grupy czołowych zawodników Zagrzebia – pierwotnie Kanadyjczyków czy Amerykanów.

Wraz z prawdopodobnym przyjęciem obu klubów zwiększy się ponownie odległość pomiędzy dwoma położonymi od siebie najdalej klubami w lidze. Odległość pomiędzy Chabarowskiem a Mediolanem wyniosłaby wówczas ponad 8300 km (obecnie najdalej na zachodzie leży Praga i najdalszy dystans wynosi niespełna 7700 km).

Tymczasem władze ligi nie myślą jedynie o poszerzaniu ligi na Zachód. Miedwiediew zarysował plan zagospodarowania geograficznie wschodniej części mapy. Obecnie klub Amur ze wspomnianego Chabarowska leży na zupełnym „końcu świata” – wystarczy powiedzieć, że do najbliższego klubu z Nowokuźniecka ma ponad 3300 km. Dla tego zespołu nawet podróże do rywali z własnej dywizji stanowią dalekie wojaże (pod tym względem o wiele znośniej mają drużyny z Konferencji Zachód, jako że generalnie mieszczą się w obrębie Moskwy i w krajach Europy Środkowo-Wschodniej). Pojawił się jednak pomysł, aby dokonać poszerzenia ligi na Wschodzie. Zamysłem władz ligi jest stworzenie nowej, piątej dywizji Pacyficznej, która skupiałaby Amur Chabarowsk, a ponadto klub z Władywostoku (o jego przyjęciu mówi się od kilku lat) oraz, co okazuje się największą niespodzianką, zespoły z Chin, Japonii i Korei Południowej. W tym miejscu można nadmienić, że pod koniec 2012 roku prawa do transmisji meczów KHL zakupiła stacja Eurosport Asia-Pacific (aczkolwiek umowa nie obejmuje Japonii i Chin).

Póki co są to plany. Jednak jak widać po dotychczasowym rozwoju KHL, zapewne także i one mogą zostać zrealizowane. Według pomysłu Miedwiediewa, w przyszłości kolejna, szósta dywizja miałaby skupiać tylko zespoły europejskie spoza Rosji. Szef ligi jest dodatkowo zwolennikiem powrotu do rozgrywek Łady Togliatti, która uczestniczyła w dwóch pierwszych edycjach KHL, po czym została wycofana z uwagi na problemy finansowe.

 



Powrót

Komentarze:

A wybiegając jeszcze dalej w przyszłość, można rozważyć fuzję KHL z NHL i będziemy mieli Globalną Ligę Hokejową!

Globalizacja nie zna granic.
NHL nigdy się nie połączy z KHL. Co najwyżej KHL będzie dobrym katalizatorem zawodników, bo niedługo może się okazać, że KHL będzie oferować dużo lepsze pieniądze dla hokeistów i mnóstwo z nich przeniesie się do KHL, a z tego powodu, NHL stanie znów nogi, bo wydatki na pensje zmaleją. Jankesi to specyficzny naród i z pewnością nie będą się łączyć z inną ligą. Choćby dla samej tradycji. O wpływy zaś nie muszą się martwić, bo USA to wystarczający wielki kraj, by im wystarczyło pokazywać hokej tylko Amerykanom i Kanadyjczykom (wystarczy spojrzeć na Baseball i Football i zarobki zawodników).
Co do artykułu, na jego tle widać, jak bardzo się cofamy z hokejem w Polsce. Nie mamy najmniejszych szans, aby w ogóle starać się z którą z drużyn o miejsce. Same wojaże po świecie zrujnowałyby budżet każdego naszego klubu, a już nie wspomnę o potrzebnej jakości zawodników ( i wielkości ich pensji) do tego, aby coś w tej lidze prezentować. Za to 2 mld Chińczyków, już za 10 lat przypuszczam, będzie oglądać swoją drużynę w elicie.
Nie tylko pokazuje jek bardzo sie cofamy z hokejem ale pokazuje jak bardzo stajemy sie biednym krajem sportowo. Na podwyzki dla budzetówki pieniadze są. Na samochody ,premie ,dodatki wycieczki gigantyczne pensje dla prezesów firm skarbu państwa i powiązanych z nimi zawsze musza być . Ale na sport nie ma. I za kilka lat nie bedzie nie tylko sportu (nie pisze tylko o hokeju ale i o innych dyscyplinach )ale bedziemy mieli chore społeczeństwo bo nikt sportu nie bedzie uprawiał nie mówiąc juz o wf-e.
Dokładnie, tymbardziej że NHL sie sypie.
Czy Lev Praga ma większy budżet od Sparty i Slavi? Czy czesi chcą więcej teamów w KHL? Jak myślicie?
Z tego co wiem Lev i Sparta to ta sama organizcja, zresztą Lev gra nawet w ich Tipsport Arenie. Lev to kluv powołany do życia tylko tymczasowo, słyszałem że w nowym sezonie Lev zostanie rozwiązany i w jego miejsce wskoczy właśnie Sparta.
No i super lubię kluby z tradycjami :) Ale będzie super Sparta vs Slovan !!!! SKA SANKT PETERSBURG & CRACOVIA NA MAJSTRA :P CRAXA W PRZYSZŁYM...a kiedyś były słuchy że Cracovia będzie grać w lide austriackiej...i nic:(
Dalsze zwiększanie obszaru działania KHL może skutkować odpływem graczy. którzy źle znoszą tak męczące podróże - jako jeden z przykładów można podać trzynieckiego kanoniera M. Růžičkę, którego przemieszczane odległości zniechęcają do gry w tamtej lidze. Co do potencjału finansowego NHL i KHL to trudno porównywać organizację, która ma prawie 100 lat z organizacją, której kondycja finansowa w dużej mierze zależy od cen surowców na rynkach ( a te na razie są wysokie, ale z racji pogłębiającego się kryzysu mogą w każdej chwili polecieć na przysłowiowy łeb i szyję).
Na pewno odległości dla części graczy mogą być odstraszające. A do tego może dochodzić jeszcze strach przed wypadkiem takim jak w Jarosławiu czy inne niedogodności (np. ostatnio Joffrey Lupul nie mógł dostosować się do rosyjskich zwyczajów i jedzenia). Ale są też odwrotne przypadki, gdy zagraniczni hokeiści przekonują się do Rosji - Ryan O'Reilly najpierw miał grać tylko w czasie lokautu, a potem podpisał dwuletni kontrakt i twierdzi, że w Rosji podoba mu się coraz bardziej.
Owszem, są odwrotne przypadki. Jednak na razie zdecydowana większość graczy włącznie z Rosjanami wyżej stawia NHL, nawet jeśli wiąże to się z mniejszymi zarobkami zwłaszcza na początku kariery.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V