Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8525

Oficjalnie. Ted Nolan trenerem naszej kadry!

2017-07-11 20:59:06

Potwierdziły się nasze informacje – Ted Nolan został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. 59-letni Kanadyjczyk zastąpił na tym stanowisku Jacka Płachtę.


Stawiamy na kanadyjską szkołę szkoleniową. Ten kraj na przestrzeni ostatnich lat jest najlepszy na świecie i bardzo cieszę się, że udało się porozumieć z tak klasowym szkoleniowcem. Ted Nolan pracował niedawno na Łotwie i zna już specyfikę europejskiego hokeja. Liczymy, że kadra będzie osiągać jeszcze lepsze wyniki – podkreśla prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Dawid Chwałka, który dziś spotkał się z byłym selekcjonerem Jackiem Płachtą i podziękował mu za współpracę i wyniki osiągane przez zespół.

Dwa brązowe medale, czwarte miejsce, wygrane prekwalifikacje olimpijskie podczas turnieju za granicą, to naprawdę dobre wyniki, za które jesteśmy wdzięczni Jackowi. Przyszedł jednak czas na nowe wyzwania – dodaje sternik PZHL.

Bardzo się cieszę, że udało się sprowadzić do polski Teda Nolana i Toma Coolena. Naprawdę to fachowcy z wysokiej półki. Doświadczenia Teda i Toma mówią same za siebie. Negocjacje poszły łatwo i szybko, bo obaj trenerzy bardzo mieli ochotę na takie wyzwanie – twierdzi Rafał Omasta, który pośredniczył w podpisaniu kontraktów przez obu trenerów.

Ale przejdźmy już do osoby Teda Nolana. Otóż jeszcze niedawno pracował jako szkoleniowiec reprezentacji Łotwy i pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Przede wszystkim uporządkował zespół pod względem taktycznym i mocno poprawił organizację gry. To za jego czasów reprezentacja Łotwy przegrała z Kanadą w ćwierćfinale turnieju olimpijskiego w Soczi tylko 1:2. Świetny mecz rozegrał wówczas Kristers Gudļevskis, który obronił 55 z 57 uderzeń rywali.

Z reprezentacją Łotwy pracował przez cztery lata, a jego asystentem był Tom Coolen. W 64 oficjalnych spotkaniach odniósł 24 zwycięstwa. Pomagał także przy reprezentacji Łotwy do lat 20, gdy na Mistrzostwach Świata Juniorów sprawował funkcję konsultanta.

Na Łotwie zarejestrowanych jest 6 699 zawodników, w tym 4 710 seniorów. Przypomnijmy, że Łotwa ma niespełna dwa miliony mieszkańców. A jak te liczby przedstawiają się w Polsce? Otóż na 38,5 mln ludności mamy zarejestrowanych 3 586 zawodników, w tym tylko 978 seniorów. Jak pokazują liczby - trenerów z Kanady czeka nie lada wyzwanie.

Dzielił szatnię z Gretzkym i Lemieux

Ted Nolan urodził się w 1958 roku w rezerwacie Odżibwejów w prowincji Ontario w Kanadzie. Pasjonował się hokejem od wczesnej młodości. Wychowywał się w domu bez bieżącej wody, więc gdy chciał stworzyć sobie na podwórku lodowisko musiał korzystać z pompy publicznej i nosić wiaderka z wodą przez dłuższą odległość. Gdy grali w jednej drużynie z bratem Stevenem musieli planować to tak, by być w rożnych formacjach. Mieli bowiem tylko jeden kij i jedną parę rękawic, więc musieli się nią dzielić przy zmianach.

Gdy zaczął grać dla ekipy Kenra Thistles, spotkał się po raz pierwszy z rasizmem. Nolan musiał walczyć o szacunek miejscowych kibiców i wielokrotnie udawało mu się go osiągnąć. W kolejnym sezonie grał już dla Saut Ste Marie Greyhounds z Ontario Hockey Association – tam spotkał się z utalentowanymi hokeistami, przez chwilę dzielił szatnię z samym Waynem Gretzkym (w sezonie 1977/78).

W 1978 został wydraftowany przez Detroit Red Wings z numerem 78. w piątej rundzie. W NHL rozegrał 79 meczów z Detroit Red Wings i Pittsburgh Penguins. W tym drugim występował ze słynnym Mario Lemieux. Jak sam twierdził w wielu wywiadach, nie był odpowiednio dobrym łyżwiarzem i nie miał umiejętności w operowaniu kijem, by udanie rywalizować na najwyższym poziomie na świecie.

Zakończył karierę przedwcześnie z powodu kontuzji. Wrócił więc do swojej byłej drużyny Soo Ste Marie Greyhounds, ale już jako trener. 


Sukcesy w juniorskim hokeju

Nolan osiągał sukcesy z zespołami juniorskimi. Pracował w Ontario Hockey League oraz Quebec Major Junior Hockey League. Z klubem ze swojego rodzinnego miasta - Sault Ste najpierw wygrał dwukrotnie play-offy (1990/91 i 1991/92) zdobywając J. Ross Robertson Cup. 

W kolejnym sezonie 1992/93 z Marie Greyhounds sięgnął po Memorial Cup, czyli najważniejsze trofeum juniorskich lig w Kanadzie (OHL, WHL i QMJHL). Po ośmiu latach przerwy wrócił do trenowania w sezonie 2005/2006 i wygrał z Moncton Wildcats sezon zasadniczy, zdobywając Jean Rougeau Trophy z imponującym bilansem 52-15-0-3. W play-offach także zwyciężyli i wygrali President's Cup. A w rywalizacji o Memorial Cup, przegrał dopiero w finale.


Pracował w NHL

Ale to nie wszystko. Ted Nolan przez sześć sezonów pracował jako pierwszy trener w NHL. Przez cztery sezony prowadził Buffalo Sabres (1995-1997 i 2013-2015), a przez dwa New York Islanders (2006-2008).

W 1994 roku rozpoczął pracę na ławce trenerskiej w NHL. Został asystentem w Hartford Whalers, a potem głównym trenerem Buffalo Sabres.

W dwóch sezonach z "Szablami" zdołał odmienić oblicze zespołu robiąc z jednej ze słabszych drużyn ekipę na miarę play-offów. Sabres pod jego rządami mieli opinię najciężej pracującego zespołu w lidze. Nolan dostał nagrodę Jacka Adamsa dla najlepszego trenera NHL za sezon 1996/1997. W składzie tego zespołu nie było wiele gwiazd, ale Nolan stworzył z nich groźnego przeciwnika dla każdej innej drużyny. W play-offach przegrał w półfinale konferencji z Philadelphia Flyers, ale wcześniej wyeliminował Ottawę Senators.

W bramce Nolan stawiał na czeską legendę Dominika Haška, ale to właśnie konflikt z urastającym do miana wielkiej gwiazdy golkiperem kosztował trenera utratę posady. Odrzucił wtedy kilka innych ofert z NHL, między innymi z Tampa Bay Lightning. Nolan nie przyjął propozycji, ponieważ uznał, że Floryda nie była dobrym stanem do nauki i treningów hokejowych dla jego dwóch synów Brandona i Jordana.

Kolejna szansa w NHL przyszła w 2006 roku, dwa lata pracy w New York Islanders, następna w latach 2013-15 ponownie w Buffalo Sabres. Ten ostatni okres był najsłabszy w karierze trenerskiej Nolana, ale skład będących wtedy w ogromnym kryzysie Sabres pozostawiał wiele do życzenia. 

Ted Nolan jest jednym z liderów społeczności indiańskiej w swoich rodzinnych stronach, jest autorem wielu inicjatyw i darowizn na rzecz walki biedą i brakiem edukacji u najuboższych.

Syn Jordan jest obecnie zawodnikiem Los Angeles Kings z którymi dwukrotnie zdobył Puchar Stanleya.

Asystentem Nolana zostanie trener Tauronu KH GKS Katowice Tom Coolen. Selekcjoner będzie regularnie przylatywał na zgrupowania z Kanady.



Powrót

Komentarze:

Rewelacja. Oczywiście lód wszystko zweryfikuje ale jeśli nie z takim trenerem to z kim mamy osiągnąć sukces.
Więcej takich trenerów w naszej lidze i reprezentacji.
Fajna wiadomoścFajny gość .Zastanawia mnie jednak jedno -sprawdzając w słowniku słowo,, selekcjoner" trochę gryzie się to z ostatnim zdaniem-że bedzie przyjeżdżał na zgrupowania kadry-więc starym polskim hokejowym zwyczajem -kadrę już mu ktoś wybierze.A tak na marginesie nawiązując do wsześniejszego artykułu w tym temacie,to bogaty ten nasz związek,że całą delegacją pojechali gościa zakontraktować.Życzę Mu powodzenia.
Chwałka dalej wciska ciemnotę ( i co najgorsze, że nawet " znafcy " hokeja to przyjmują), że zdobyliśmy za jego kadencji 2 brązowe medale i czwarte miejsce w MŚ. Jest to 19 i 20 miejsce na świecie, więc jakie medale. Trener super Gość. Na pewno przy kicie Chwałki będzie pracował za darmo. Chyba, że znalazł się prywatny sponsor lub prężny krętacz załatwił sponsora tytularnego dla reprezentacji. Np taki Tauron giekaesowy. Jako pasjonatka hokeja i główna księgowa zastanawiam się nad jednym. W 2016 roku przychód PZHL ponad 18 mln zł, zysk 171 tys ( stare powiedzenie: papier wszystko przyjmie), a trener Płachta zapewne pobierał mniejsze pobory (ciekawe, czy wypłaty były na bieżąco? ), niż Przechwałka będzie płacić Nolanowi. A dług PZHL z poprzednich lat nadal wisi.
rzuca sie w oczy ewidentny brak wonsa,doswiadczenie phl pokazuje,że tylko kołcz z wonsem daje rade-dr.Rudi np.
No rzeczywiście z tym zarostem może coś być.
Ciekawe, czy wraz z kanadyjskim trenerem pojawią się w kadrze również naturalizowani Polacy? Pamiętam, że większość komentujących zarzucała Płachcie brak otwartości na "obcych".
Mógłby jakiegoś Kanadziora-napadziora ściągnąć za sobą, ale czy PZHL chce takich działań?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X