Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2942

Nerwowa sobota

2013-01-13 10:56:25

Po zaciętym i trzymającym do ostatniej minuty w napięciu pojedynku Legia Warszawa zwycięża z KH Gdańsk 4:3.


Nowy herb hokejowej Legii, Fot. Hokej.net

Po długiej przerwie hokeiści stołecznej Legii po raz pierwszy w 2013 r. wyszli na lód przed własną publicznością, która zdecydowanie dopisała w śnieżne sobotnie popołudnie. W tym miejscu pozwolę sobie na drobną refleksję. Nowy Rok to zawsze swoisty nowy początek. Na kimś, kto pierwszy raz pojawił się na warszawskim Torwarze, sobotnie spotkanie z hokejem musiało zrobić wrażenie. Na bandach okalających lodowisko i koszulkach pojawili się nowi sponsorzy. Na trybunach niemalże komplet publiczności i wspaniały doping. W przerwach między tercjami konkurs oraz występ młodej łyżwiarki figurowej ubranej w koszulkę hokejowej Legii, Martyny Wąsińskiej. Tak, ta młoda dama jest siostrą Patryka i Karola Wąsińskich, a to nazwisko w świecie warszawskiego hokeja staje się prawdziwą wizytówką. Kiedy Michał Wąsiński na początku tego sezonu objął funkcję dyrektora sportowego warszawskiej drużyny, nie wiadomo było, czy w ogóle rozpocznie ona sezon. Po 4 miesiącach ciężkiej pracy Michała Wąsińskiego, trenerów Witoszka i Tchórzewskiego, kierownika Arkadiusza Szaniawskiego oraz całego sztabu stołecznej drużyny w imieniu swoim, ale i podejrzewam niejednego warszawskiego entuzjasty hokeja, w tym miejscu chciałbym po prostu powiedzieć: dziękuję.

Sobotniej pierwszej tercji legioniści raczej nie będą mieli ochoty powtórzyć w niedzielnym spotkaniu, w przeciwieństwie do zawodników z Gdańska, którzy w sobotę w tej części meczu wyraźnie przeważali. Pierwsza bramka pada w 4. minucie po akcji Filipa Pesty i Jakuba Serwińskiego, po której ten ostatni pewnie pokonuje Michała Strąka. Dwie minuty później ładną akcją popisuje się pierwsza piątka, z braćmi Wąsińskimi w roli głównej. Patryk zza bramki podaje do ustawionego na wprost bramki Karola, który precyzyjnym strzałem wygrywa pojedynek ze spóźnionym Arnoldem Szymczewskim. Remis nie trwa jednak długo. Dokładnie 46 sekund.  Świetnym strzałem z nadgarstka popisuje się Tomasz Ziółkowski. Gdańszczanie wyraźnie przyspieszają. Najpierw z dystansu próbuje Serwiński, wtórują mu Pesta oraz Lehman – wszyscy bez rezultatów. W 10. minucie za nadmierną ostrość w grze na ławkę trafia Maciej Stępski. Bliski zdobycia bramki w przewadze był Serwiński, ale na jego drodze skutecznie stanął Strąk. Stępski nie nacieszył się czasem spędzonym na wolności. Dosłownie 3 sekundy po opuszczeniu ławki kar za pierwsze przewinienie, Stępski otrzymał od sędziego nakaz powrotu  – tym razem za spowodowanie upadku przeciwnika. Goście atakowali często, ale niecelnie. Z bardzo dogodnej pozycji w 16. minucie spudłował Michał Michałkiewicz. W 18. minucie Szymczewski w ostatniej chwili odbija rękawicą strzał Michała Porębskiego. Krążek szybko przenosi się do tercji Legii Warszawa. Maciej Gawlik okrąża bramkę i podaje do ustawionego wprost przed Strąkiem Michałkiewicza, który umieszcza krążek w bramce między parkanami interweniującego bramkarza Legii. Na minutę przed końcem pierwszej tercji doszło do bardzo dziwnej sytuacji. Po bardzo mocnym strzale z dystansu Patyka Wąsińskiego krążek po słupku wpada do bramki Szymczewskiego. Publiczność wiwatuje, a sędzia zarządza analizę wideo. Po ok. 3 minutach zapada decyzja: bramka zdobyta po gwizdku… nie zostaje uznana.

W drugiej tercji, po bez wątpienia ożywionej dyskusji w szatni, Legia zdecydowanie przebudziła się ofensywnie. Najpierw jednak na ławkę kar za atak kijem trzymanym oburącz odesłany został Gabriel Połącarz. Legia grając w uszczuplonym składzie nie sprawiała jednak wrażenia osłabionej. Jeden z ataków autorstwa Karola Wąsińskiego i nieprzepisowa próba zatrzymania go w wykonaniu Ziółkowskiego zaowocowały odgwizdanym rzutem karnym dla stołecznej drużyny. Karol ruszył pewnie i przekładając krążek z prawej na lewo, strzałem przy słupku, zdobywa swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. W 26. minucie ławkę kar za trzymanie odwiedza Damian Kran. Legia ponownie w osłabieniu teoretycznie, ale skutecznie w praktyce. W 27. minucie wyjątkowej urody bramkę, między parkanami, zdobywa po indywidualnej akcji Tomasz Wołkowicz. Remis. Chwilę później ławkę kar KH Gdańsk odwiedza Jakub Stasiewicz. W 36. minucie dobrą okazję do zdobycia bramki marnują Ilya Vecher i Paweł Popielarz. Gdańsk odwdzięcza się strzałami kolejno Stasiewicza, Pesty, Zaleskiego i Strużyka – wszystkie mają jednak wspólny mianownik – zatrzymują się na Michale Strąku. W ostatnich minutach drugiej tercji gra wyraźnie się zaostrza. W 38. minucie, po tym jak Michałkiewicz wpadł do bramki Michała Strąka,  ukarani zostają bracia Wąsińscy oraz Paweł Trawczyński, wszyscy za nadmierną ostrość w wyjaśnianiu sobie czemu bramkarz w hokeju jest nietykalny. W tej samej minucie za grę wysokim kijem sędzia karze Wołkowicza. Chwilę później Michał Strąk ponownie pada na lód, a w następstwie ostrzejszej wymiany myśli do kolegów dołączają Pawłowski i Ziółkowski, obaj ukarani podwójną karą mniejszą. Na 25 sekund Strąka w bramce zmienia Zborowski. Jeszcze w drugiej tercji na ławkę kar zdążył trafić Rafał Solon. Tak, zgadliście, za ostrość w grze.

Trzecia tercja rozpoczyna się podobnie jak skończyła się druga – kolejną kolizją z bramkarzem Legii. Tym razem w Strąka wpada kapitan Gdańska Strużyk. W 43. minucie dobrą okazję na zdobycie bramki marnuje Tomasz Wołkowicz, a minutę później, po świetnej indywidualnej akcji, w słupek trafia Patryk Wąsiński. W 46. minucie Tomasz Ziółkowski podaje spod niebieskiej do Strużyka, ale podobnie jak Legia, Gdańsk też pudłuje. 3 minuty później z dużą siłą Michałkiewicz wpada w bramkarza Legii Warszawa za co odesłany zostaje na dwie minuty żeby ochłonął. 10 minut przed końcem na ławce ląduje Karol Wąsiński za przeszkadzanie. Gra w osłabieniu ponownie okazuje się wyjątkowo owocna dla stołecznych hokeistów i ponownie w rolę egzekutora wciela się Tomasz Wołkowicz, który ładnym strzałem z ostrego kąta pokonuje Szymczewskiego i wyprowadza Legię na jednobramkowe prowadzenie. Szansą na powiększenie przewagi była kara dla Serwińskiego, ale dzisiaj żadna z drużyn nie zaprezentowała się najlepiej podczas gry w przewadze. Ostatnie pięć minut sobotniego spotkania trzymało w napięciu. Legia starała się poszukać oddechu próbując zdobyć bramkę nr 5, Gdańsk zaś marzył o doprowadzeniu do remisu. W 55. minucie w sytuacji sam na sam Grzegorz Rostkowski przegrywa pojedynek z Szymczewskim. Los ponownie sprzyja Legii, gdy Gdańsk zostaje ukarany za nadmierną ilość graczy, jednak hokeiści z Trójmiasta skutecznie utrudniają legionistom skonstruowanie składnej akcji. Na 2 minuty przed końcem spotkania publiczność miała możliwość podziwiać sprawność fizyczną bramkarza Legii Michała Strąka, który prezentując umiejętności iście baletowe zatrzymał najpierw strzał z dystansu Pesty, a następnie dobitkę Serwińskiego. Sytuację mógł wyjaśnić Rostkowski, ale w sytuacji sam na sam ponownie przegrywa z gdańskim bramkarzem.  Minuta do końca. Publiczność zamiera, gdy krążek trafia do Jakuba Serwińskiego, który przed sobą ma pustą bramkę Legii Warszawa. Niestety dla Gdańska pudłuje. Gdańsk prosi jeszcze o czas, ale nic już to nie zmienia i mecz kończy się zwycięstwem warszawskiej drużyny.

 

Powiedzieli po meczu:

Lubomir Witoszek, trener HUKS Legia Warszawa: - Bardzo ciężko było. Pierwsza tercja nie była najlepsza z uwagi na zmienione ustawienie – brakowało nam kilku zawodników. Ponownie zawodnicy, którzy mieli szansę grać, nie wykorzystali niestety okazji. Musieliśmy zmienić ustawienie i na koniec się udało, szczęśliwie. Nerwowo było dzisiaj, ale tak jest zawsze i tak ma być w hokeju. W niedzielę dojdzie nam jeden zawodnik, Karol Szaniawski, dzięki czemu będziemy mieli lepiej ułożone piątki. Mam nadzieję, że będzie trochę lżej. Zapraszam kibiców – postaramy się wygrać. My musimy wygrać każdy mecz, żeby play-off’y nam nie uciekły.

Mateusz Strużyk, kapitan KH Gdańsk: - Jak na rozgrywki pierwszej ligi, było dobre tempo. Mieliśmy przecież półtora miesiąca przerwy w rozgrywkach. Mamy problemy organizacyjne, gramy bez kijów, bez pieniędzy. Jest ciężko, ale chłopaki się mobilizują i próbujemy. Legia to dobry zespół, ma doświadczonych zawodników. W pierwszej tercji jeszcze nie weszli w mecz, my przejęliśmy inicjatywę, mecz nam się dobrze układał. W dwóch kolejnych tercjach popełnialiśmy błędy, straciliśmy trzy bramki grając w przewadze. Jutro powalczymy o trzy punkty, bo po to przyjechaliśmy do Warszawy. Było nerwowo. Wiadomo, każdy walczy o zwycięstwo, tabela jest w „ścisku” w pierwszej lidze jeśli chodzi o wejście do czwórki. My tracimy już 12 czy 13 punktów i będzie nam ciężko awansować do czwórki, ale Legia chce podtrzymać hokej w Warszawie i awansować do play-offów. W kwestii niedzielnego spotkania usiądziemy z chłopakami i porozmawiamy na temat dzisiejszego meczu. Nie mamy obrońców - dzisiaj w obronie grali nominalni napastnicy. Jak nie ma pieniędzy, to trzeba kombinować.

HUKS Legia Warszawa –KH Gdańsk 4:3 (1:3,2:0,1:0)

Bramki:

0:1 – Serwiński (Pesta) 4:00’

1:1 – Wąsiński K. (Wąsiński P.) 6:12’

1:2 –  Ziółkowski (Strużyk, Duda) 6:58’

1:3 – Michałkiewicz (Gawlik) 17:46’

2:3 – Wąsiński. K. 21:23’ RK

3:3 –  Wołkowicz 26:27’ 4/5

4:3 –  Wołkowicz 51:24’ 4/5

 

Składy:

HUKS Legia Warszawa: Strąk – Zborowski, Wardecki, Solon R., Wąsiński K., Wąsiński P., Wolski, Połącarz, Pawłowski M., Rostkowski G., Wołkowicz, Zdunek, Porębski, Grzesik, Młynarczyk, Kosobucki, Popielarz, Vecher, Pawłowski T., Stępski

KH Gdańsk: Szymczewski (Tomczyk), Lehman, Aleniewski, Stasiewicz, Pesta, Serwiński, Kabat, Duda, Strużyk, Ziółkowski, Zaleski, Tomf, Trawczyński, Michałkiewicz, Wrycza, Gawlik, Paruszewski

Strzały: Legia – 39, KH Gdańsk – 40

Kary: Legia – 22, KH Gdańsk – 14

Sędziowie: P. Kobielusz (główny), W. Zień – M. Bucki (liniowi)

Widzów: 600




Powrót

Komentarze:

Zborowski ława ? hahahahaha
"Mamy problemy organizacyjne, gramy bez kijów, bez pieniędzy"

oj, jo, joj.... sumtno, buro i ponuro zrobiło się w pięknym mieście Gdańsku!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V