Kontakt
Kanał RSS

Zapamiętaj mnie

» Zarejestruj się!

Jesteś tutaj: Start > I Liga
Informacja z dnia: 2012-01-22 13:04:20
Autor: Maciej Tauber

I liga: Warszawski "horror"

Tytuł jest niewątpliwie zainspirowany pomeczowym komentarzem trenera Legii Warszawa, Zbigniewa Stajaka. Sobotni mecz sygnowany był sporą ilością błędów i kar, których było zdecydowanie więcej niż bramek. Warszawska drużyna miała również sporo do udowodnienia po dwóch zeszłotygodniowych porażkach. Ostatecznie legioniści pokonali SMS Sosnowiec 6:5, a decydującego gola zdobyli na 39 sekund przed końcową syreną.

R E K L A M A



Nie trzeba przypominać, że pierwsze tercje rozgrywane przez Legię na Torwarze bardzo rzadko kończą się inaczej niż prowadzeniem warszawskiej drużyny. Tym razem początek w wykonaniu legionistów – z małą pomocą Marcina Kołodzieja, który trafił na ławkę kar już w 12. sekundzie spotkania za spowodowanie upadku przeciwnika – nie odbiegał od wspomnianej normy i już w 50. sekundzie spotkania Filip Komorski wpisuje się na listę strzelców zamieniając niepewną obronę Davida Zabolotnego po strzale Mateusza Bepierszcza na bramkę nr 1. zdobytą w przewadze. Kibice zgromadzeni w hali warszawskiego Torwaru nie zdążyli ochłonąć, gdy w 3. minucie spotkania padła druga bramka dla Legii. Autor, młodszy z braci Wąsińskich, Karol, z pomocą Mateusza Bepierszcza oraz Filipa Komorskiego, popisał się ładnym strzałem w pojedynku z Zabłotnym. Chwilę później na ławkę kar za przeszkadzanie trafił Rafał Solon. Nie pomogło to jednak zawodnikom z Sosnowca w przejęciu inicjatywy. 20. sekund przed końcem kary Solona Matusz Bepierszcz podaje do Mateusza Wiśniewskiego, który po ładnym zwodzie pokonuje Zabolotnego i po pięciu minutach Legia prowadzi już 3:0. Był to rzeczywiście fatalny początek w wykonaniu zawodników z Sosnowca, którzy postanowili jednak podjąć walkę w tym spotkaniu. Na przebudzenie Sosnowca nie trzeba było długo czekać. W 6. minucie spotkania pierwszą bramkę dla Sosnowca zdobywa Hubert Demkowicz, asystuje Łukasz Nalewajka. W 13. minucie bracia Wąsińscy popisują się ładną dwójkową akcją, jednak efekt psuje skuteczna obrona Zabolotnego. Na tym etapie spotkania schronieniem dla zawodników staje się ławka kar. Pierwsi odwiedzają ją Bryan Świderski oraz Matusz Wardecki z Legii, a kilka sekund później dołącza do nich Filip Stopiński. Wizyta Matusza Wardeckiego nie trwa jednak długo – w 14. minucie spotkania po błędzie Łukasza Blota bramkę kontaktową dla Sosnowca zdobywa Radosław Nalewajka po podaniu Matusza Sordona.   

Druga tercja. Trener Stajak wyraźnie niezadowolony z postawy Łukasza Blota w pierwszej tercji oddaje bramkę w ręce Michała Strąka, którego kibice hokejowej Legii długo nie mogli się doczekać. Drużyna z Sosnowca po zdobyciu bramki kontaktowej wyraźnie uwierzyła, że drużyna z Warszawy jest w zasięgu. W 22. minucie na ławkę kar trafia Filip Komorski. Zawodnicy SMSu w pełni wykorzystali możliwości gry w przewadze i już pół minuty później mogli cieszyć się z wyrównującej bramki, przy której Michał Strąk niewiele miał do powiedzenia. Daniel Kapica pięknie wykłada krążek rozpędzonemu Dawidowi Majochowi, który pewnym strzałem umieszcza krążek w siatce. Podobną skuteczność w grze w przewadze prezentują hokeiści Legii, z tą różnicą, że ich przewaga po karach dla Krystiana Korneckiego i Mateusza Sordona była podwójna. Mateusz Wiśniewski zamienia uderzenie z dystansu Jarosława Grzesika na czwartą bramkę dla Legii. W drugiej tercji więcej bramek już nie padło. Nie możemy jednak powiedzieć tego samego o karach. Za ostrość w grze odesłani zostają przez sędziego Bepierszcz oraz Kołodziej, a Maciej Stępski, za zahaczanie i spowodowanie upadku przeciwnika zagości na ławce kar na 4 minuty. W drugiej tercji byliśmy również świadkami zmagania się z bólem Michała Strąka, którego kontuzja nadal nie pozwala o sobie zapomnieć. Z drugiej strony, jeśli tak gra kontuzjowany Strąk, to przeciwnicy powinni się obawiać jego powrotu do formy. Odprawieni z kwitkiem zostali kolejno: Zarotyński, Radosław Nalewajka, Sordon oraz Stopiński. Po pojedynku z tym ostatnim Michał Strąk nie dał rady już kontynuować gry i na trzy ostatnie minuty drugiej tercji Łukasz Blot wrócił do bramki. 

W trzeciej tercji ponownie, a dokładniej po raz trzeci, na listę strzelców wpisuje się Matusz Wiśniewski, który zamienia podanie Brynana Świderskiego na bramkę nr 5. Chwilę później Świderski trafia na ławkę kar, a osłabienie wykorzystują hokeiści z Sosnowca. Łukasz Nalewajka podaje do Igora Sarny, który pięknym strzałem pod porzeczkę pokonuje Blota. W 52. minucie zamieszanie pod bramką Legii wykorzystują Sordon i Kapica, któremu udaje się umieścić krążek w bramce. Remis, a co za tym idzie, zwycięstwo w sobotnim spotkaniu wydaje się być dla zawodników z Sosnowca na wyciągnięcie ręki. Chwilę później ławkę kar odwiedza Rafał Solon, a kibice z obawą patrzą na zegar. Kiedy w 56. minucie sędzia odsyła na ławkę Marcina Kołodzieja na trybunach słychać: „teraz albo nigdy”. Niestety dla warszawskich kibiców Legia nie wykorzystuje gry w przewadze i zapowiada się wyjątkowo nerwowa końcówka spotkania. Ostatnie minuty to przede wszystkim skuteczne obrony Łukasza Blota, któremu udało się zatrzymać m.in. Dawida Majocha w pojedynku sam na sam. Chwilę później Bryan Świderski uderza, krążek odbija się od słupka, a na trybunach słychać głośny jęk zawodu. Euforia na trybunach wybucha na 40 sekund przed końcem spotkania. Rafał Solon otrzymuje krążek od Świderskiego, chwilę się zastanawia i pięknym strzałem spod niebieskiej pokonuje Dawida Zabolotnego i tym samym ratuje 3 punkty dla Legii w sobotnim spotkaniu.

Najprawdopodobniej niewiele osób po pierwszych rundach w wykonaniu Legii Warszawa zastanawiałoby się nad ewentualnymi szansami na zwycięstwo SMSu. Obecnie rzeczywistość jest trochę inna. Ciężko jest jasno wskazać przyczyny takiego stanu rzeczy. Na tym etapie sezonu w grę może wchodzić zmęczenie. Bardziej prawdopodobną przyczyną wydają się jednak niekończące się problemy kadrowe Legii. Najprawdopodobniej z kariery hokejowej zrezygnował dobrze zapowiadający się obrońca Damian Kran. Bramkarz Norbert Karamuz nie przebywa z drużyną w Warszawie, a młody bramkarz Krzysztof Gutkowski, jak się okazało, jest jeszcze przez miesiąc za młody, aby móc reprezentować barwy Legii Warszawa w rozgrywkach I ligi. Która wersja jest prawdziwa? Pożyjemy, zobaczymy.

Powiedzieli po meczu:

Zbigniew Stajak, trener Legii Warszawa: - Mecz? Horror. Generalnie gra bramkarzy, troszeczkę za dużo bramek straciliśmy takich, które nie powinny wpaść. Bramkarz powinien był stanąć na wysokości zadania, troszkę się pogubił – myślę, że jutro będzie lepiej. Wierzę w niego, że jutro będzie lepiej, że wprowadzi trochę spokoju z tyłu i chłopaki będą spokojnie mogli grać do przodu.

Andrzej Masewicz, trener SMS Sosnowiec: - Mecz jak zwykle fatalnie się zaczął. Wczoraj graliśmy dosyć ciężkie spotkanie z GKS Katowice, rano musieliśmy wstać, jechaliśmy, ale to nie jest żadne wytłumaczenie. Początek meczu fatalny. 2. minuty - 2:0 przegrywamy, za chwilę praktycznie 3. bramka wpada. Nie wiem czy się wystraszyli kibiców - później się troszkę rozruszali. Macie tu wspaniały doping. Dopiero później się trochę rozruszali, ale dzisiaj tyle błędów indywidualnych, że po prostu się w głowie nie mieści. Walczyliśmy, taka jest nasza rola. My próbujemy, jako trenerzy, ich nakręcać żeby się nie poddawali. Przed chwilą w szatni mówiłem, że to się w życiu przyda, czy będą grać w hokeja, czy będą pracować.

Legia Warszawa – SMS Sosnowiec 6:5 (3:2,1:1,2:2)

Bramki:
1:0 – Komorski (Bepierszcz) 0:50’
2:0 – Wąsiński P. (Bepierszcz, Komorski) 2:59’
3:0 – Wiśniewski (Bepierszcz) 5:03’ 4/5
3:1 – Demkowicz (Nalewajka Ł.) 5:31’ 4/5
3:2 – Nalewajka R. (Sordon) 13:41’ 3/5
3:3 – Majoch (Kapica) 22:58’ 4/5
4:3 – Wiśniewski (Grzesik) 24:42’ 5/3
5:3 – Wiśniewski (Świderski) 44:30’ 4/5
5:4 – Sarna (Nalewajka Ł.) 46:18’ 4/5
5:5 – Kapica (Sordon) 51:49’
6:5 – Solon 59:21’
Składy:
Legia Warszawa: Blot – Strąk, Wardecki, Solon, Bepierszcz, Komorski, Wąsiński P., Rostkowski G., Grzesik, Wąsiński K., Wiśniewski, Świderski, Wolski, Stępski, Pronobis, Rostkowski K.

SMS Sosnowiec: Zabolotny D. (Skrabalak - nie grał), Kołodziej, Górecki, Nalewajka Ł., Stopiński, Demkowicz, Kostek, Sordon, Klak, Pawlikowski, Sarna, Zieliński, Majoch, Kapica, Zarotyński, Kornecki, Nalewajka R., Zabolotny P., Sołtys

Kary: Legia – 24, SMS - 16
Sędziowie: T.Heltman (główny), W.Zień – M.Byczkowski (liniowi)
Widzów: 240

Dodaj do: wykop twitter sledzik grono
banner
Mecz Legia vs. SMS a minuty kar Legia-24 Orlik-16 hahaha
to pewnie nawiązanie do historycznej nazwy kiedy SMS nosił nazwę "SMS Orlęta Sosnowiec" ;)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zapamiętaj mnie

» Zarejestruj się!

Tabela Ekstraliga

Lp. Zespół M Pkt BZ BS
1 Ciarko PBS Bank 42 93 204 112
2 Comarch Cracovia 42 82 210 130
3 Aksam Unia 42 81 182 133
4 JKH GKS 42 78 161 129
5 GKS Tychy 42 76 139 103
6 Zagłębie Sosnowiec 42 41 122 177
7 Nesta Toruń 42 29 107 228
8 MMKS Podhale 42 24 116 229

SHOUTBOX

Wujek_Marian: Tychy maja po prostu za mocna obrone
bzyku: haha dobry żarcik WM
innu: Pociecha chciał za mało, Karolus takich nie bierze
Pit-Bull: W Sanoku bd mieć z chłopaka pociechę ;P
Jery: Daniel KOKSU Laszkiewicz podpisal w Krakowie na sezon
zoja: jery masz kompleksy z tytułu tego ze z wioski pochodzisz ,wyładowujesz je obrażając innychdaruj sobie wiejski kmiocie
Beta: po co te nerwy ? ....kliknijcie w reklamy ,zapewniam ,ze Wam ulży :)))
deho: do kh niebawem doloczy 2 jeszcze zawodnikow
deho: jeden obronca i jeden snajper i bramkaz jeszcze wsumie
deho: i znow bedzie mistrz polski i puchar w sanoku ok
deho: a wogule ten mlody dobry jest na obronie co
deho: a kapic.. mial grac w kh i gdzie bedzie co
deho: mlody cwikla mowia ze sie zalapie za np ser czy mil ja bym niebyl tego pewny czy mlody cwikl jest lepszy od ser czy mil
deho: nowy gwiazdor w kh bedzie o wiele lepszy podobno od vozdec
deho: jeden z lepszych graczy slowackiej extraklasy
deho: sanok ma racje ze lopuskie niewziol lepiej przyjazdnego
deho: i ze zatka niewzio
Jarko: ciekawe gdzie Kapica
Do Wzięcia: Dejo o kim MOWA
emeryt: Gron
Wujek_Marian: chodzi o rastislava planete
innu: Franciszek Gron Gąsiennica
emeryt: Planeta za drogi,nawet dla Sanoka
emeryt: na Słowacji aż huczy
Wujek_Marian: podobno jest indywidualny sponsor
innu: strasznie gwiazdorzy, zażyczył sobie kompletu kijów od samoleja
Jery: zoja ja nie pochodze z wioski a kompleksy maja w Krakowie ze wyzywaja sanoczan na kazdym kroku zobacz na ich forum
emeryt: Planeta chciał dom,gosposie,odżwiernego,kucyka,swojszczyzne na śniadanie i tarpana po kapitalce
emeryt: nie z nami te numery,Rosti!
Wujek_Marian: 10/10
Wujek_Marian: i kasztany z placu Pigalle
gopensgoo: marian ty sam jesteś jak kasztan
Hołownia: Bardzo proszę Pana G oraz watyha o wejście na skrzynkę.
Hołownia: i jeszcze raz "bardzo wam dziękuję"
KOkoUniaSpoko: KoKo KoKo, Laszkiewicz spoko, znow na koksie bedzie zloto
innu: ZS od kuchni, tym razem Jarosław Dołęga http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=OGAzlsu5bWs
Beta: KOko..nie tym razem
Wujek_Marian: Piekarczyk, nie medrkuj tam bo ci opalenizna zejdzie
Pan Gąbka: nie mam Hoło nic nowego na skrzynce, ale wiem o co chodzi, wyślij jeszcze raz namiary, zapomniało mi się :)
Hołownia: do watyha mail dotarl...
Hołownia: wyslalem Ci ponownie
Beta: co Wy sie po skrzynkach chowacie,tez chcę :PPP
seriously: halo jest ktos na play offie?:)
Beta: w NHL?
deho: kh niebawem wzmocni 3 zawodnikow
deho: sanok mistrza zdobedzie ok
deho: poco w kh jeszcze jest bulanowskta niec wraca do warszawy
emeryt: poco to sie nogi noco.pozdro.bez napinki
watyh: deho wracaj na poloniny
zip1: dejo beda wzmocnienia obcokrajowcami?

Statystyki Ekstraligi TOP 5

Lp. Imię i Nazwisko PKT B A PIM
1 Leszek Laszkiewicz 91 47 44 18
2 Martin Vozdecký 68 24 44 56
3 Damian Słaboń 68 26 42 10
4 Radek Procházka 60 18 42 8
5 Lukaš Říha 60 15 45 58

Tabela I liga

Lp. Zespół M Pkt BZ BS
1 HC GKS Katowice 30 77 171 76
2 Polonia Bytom 30 53 137 110
3 KS KTH 30 49 130 112
4 Legia Warszawa 30 46 132 143
5 Orlik Opole 30 29 119 155
6 SMS I Sosnowiec 30 16 79 172
banner

Kalendarium

pizza