Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3018

Finał AHL: Pierwszy puchar na wyciągnięcie ręki (WIDEO)

2018-06-10 07:06:55

Już tylko jedna wygrana dzieli drużynę Toronto Marlies od zdobycia po raz pierwszy najważniejszego po Pucharze Stanleya północnoamerykańskiego trofeum hokejowego. Takiej sytuacji nikt nigdy jeszcze z rąk nie wypuścił.



Tej nocy filialny lub Toronto Maple Leafs na wyjeździe w Cedar Park w Teksasie pokonał aż 6:2 miejscowych Texas Stars i wyszedł na prowadzenie 3-2 w całej serii, a do tego specyfika formatu rozgrywek play-offów o Puchar Caldera sprawia, że teraz ekipa trenera Sheldona Keefe'a będzie grała już tylko u siebie. Nawet jeśli w szóstym spotkaniu przed własną publicznością nie zdoła zapewnić sobie tytułu mistrzowskiego, to mecz numer 7 też rozegra w Toronto.

Mecz numer 5 finału ligi AHL, która jest bezpośrednim zapleczem NHL, był najbardziej jednostronnym ze wszystkich dotychczasowych. Poprzednie spotkania zawsze kończyły się jednobramkową wygraną jednej z drużyn. Na tym tle piąte spotkanie można uznać wręcz za pogrom. Zaczęło się bardzo szybko, bo już w 2. minucie najskuteczniejszy w tych play-offach gracz Marlies Andreas Johnsson zaprezentował znakomitą szybkość wyprowadzając kontrę po przechwycie krążka we własnej tercji obronnej i strzelił swojego drugiego gola w finale. A już 47 sekund później Trevor Moore podwyższył na 2:0.

Tak jak Johnsson w 2. minucie, tak jego zespół już do końca meczu nie dał się dogonić. Co prawda w 25. minucie spotkania obrońca Gavin Bayreuther dał gospodarzom gola kontaktowego, ale nim skończyła się druga tercja przyjezdni po trzech kolejnych golach prowadzili już 5:1 i było jasne, że zwycięstwa nie wypuszczą. Na trzecią tercję po wpuszczeniu 5 z 22 strzałów nie wyjechał już bramkarz "Gwiazd" Mike McKenna, który rok temu wyeliminował Marlies w play-offach stojąc w bramce Syracuse Crunch. Zastąpił go 23-letni Landon Bow, który podpisał już kontrakt z Dallas Stars w NHL, ale jeszcze w tej lidze nie zadebiutował. To jednak nie mogło odwrócić losów rywalizacji.

Wczoraj to był szwedzki wieczór w Cedar Park, bo Szwedzi strzelili aż 4 z 6 goli dla zwycięzców. Johnsson do swojej bramki dorzucił dwie asysty i z 20 punktami jest liderem klasyfikacji punktowej Pucharu Caldera, jego partner z pierwszego ataku "Szwedzkich Klopsów" Carl Grundström zdobył pierwszego gola w finale i także raz asystował, a obrońca Calle Rosén do siatki trafił dwukrotnie. Były gracz Växjö Lakers, zanim wyjechał za Ocean, był w sezonie 2016-17 najlepszym strzelcem Hokejowej Ligi Mistrzów wśród obrońców. W swoim pierwszym sezonie zasadniczym w Toronto trafił jednak do siatki tylko czterokrotnie. Teraz tyle samo goli ma już na koncie w play-offach. A listę strzelców w zwycięskiej ekipie uzupełnił mający za sobą ponad 300 występów w NHL Colin Greening, który 7 lat temu sięgnął już po Puchar Caldera, tyle że w barwach filii Ottawa Senators, Binghamton Senators.

Pierwszy atak złożony ze Szwedów Grundströma i Johnssona oraz Fina Miro Aaltonena wreszcie zagrał tak, jak tego od niego oczekiwano po wcześniejszych występach w play-offach. Łącznie cały tercet zgromadził 6 punktów, podczas gdy w poprzednich 4 meczach finału miał tylko 3, w tym jednego gola. Niezwykłe jest to, że już po raz drugi w meczu finałowym drużyna z Kanady nie dostała ani jednej kary. Stars otrzymali tylko jedną. Identyczna sytuacja miała miejsce w meczu numer 3. Co ciekawe, wtedy również jedynym ukaranym graczem był najlepszy strzelec play-offów Curtis McKenzie. Wówczas nastąpiło to w 55., a wczoraj w 54. minucie.

Historia Toronto Marlies trochę przypomina Washington Capitals, którzy w czwartek sięgnęli po pierwszy Puchar Stanleya. Drużyna z Toronto również wcześniej raz grała w finale i też przegrała go 0-4 (w 2012 roku z Norfolk Admirals). Jeśli jednak zdobędzie swój pierwszy Puchar Caldera, to w przeciwieństwie do "Stołecznych" zrobi to u siebie. Pierwsza szansa już we wtorek. - Nie ma znaczenia, gdzie się to zrobi. Chodzi o to, żeby stworzyć sytuację, w której można to zrobić - mówi Colin Greening. - Mamy jeszcze maksymalnie dwa mecze i okazję do wygrania u siebie. Będziemy mogli robić zmiany jako drudzy, co ma znaczenie. Cieszę się, że wracamy do swojej hali z prowadzeniem 3-2.

Historia AHL jest zdecydowanie po stronie drużyny z Toronto. Drużyna wygrywająca przy stanie 2-2 mecz numer 5 wygrała później cały finał w 19 na 20 przypadków w dziejach rozgrywek o Puchar Caldera. Wyjątek miał miejsce w 1987 roku, gdy prowadzeni przez Johna Tortorellę Rochester Americans, mimo porażki w piątym spotkaniu, ostatecznie wygrali z Sherbrooke Canadiens 4-3. Członkiem tamtego zespołu Americans był m.in. obecny trener Arona Chmielewskiego w Oceláři Trzyniec Václav Varaďa. Nikt jednak jeszcze nie zdołał sięgnąć po trofeum wygrywając w takiej sytuacji dwa ostatnie mecze na wyjeździe. Czy Texas Stars mogą to zrobić? - Musimy przyjrzeć się tym meczom, które z nimi wygraliśmy i tym, które wcześniej wygrywaliśmy w play-offach. Trzeba po prostu myśleć tylko o wygraniu kolejnego meczu. Wiem, że to slogan, ale taka jest prawda - powiedział po wczorajszym spotkaniu Mike McKenna.

Texas Stars - Toronto Marlies 2:6 (0:2, 1:3, 1:1)
0:1 Johnsson 01:32
0:2 Moore - Brooks - Marchment 02:19
1:2 Bayreuther - Hintz - Flynn 24:06
1:3 Greening - Mueller - Liljegren 27:43
1:4 Rosén - Johnsson - Grundström 28:45
1:5 Rosén 37:07
1:6 Grundström - Aaltonen - Johnsson 51:07
2:6 Dries - Elie - Mangene 51:22
Strzały: 25-30.
inuty kar: 2-0.
Widzów: 6 863.
Stan rywalizacji: 2-3. Szósty mecz w nocy z wtorku na środę polskiego czasu w Toronto.
    



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V