Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5801

MŚ elity: Kanada zatrzymana przez pościg Szwajcarów (WIDEO)

2017-05-13 22:27:30

Reprezentacja Kanady po dwóch tercjach meczu ze Szwajcarią wydawała się zmierzać po kolejne zwycięstwo na Mistrzostwach Świata. Ale "Helweci" dogonili obrońców tytułu mistrzowskiego i najpierw zabrali im pierwszy punkt na turnieju, a później pokonali w dogrywce.


Kanadyjczycy do meczu ze Szwajcarią w Paryżu przystępowali jako jedyny zespół, który na tegorocznych Mistrzostwach Świata jeszcze nie stracił punktu. "Helweci" chcieli im tę statystykę zepsuć, ale wyglądało na to, że bardzo szybko zostali sprowadzeni na ziemię. W 4. minucie Denis Hollenstein trafił na ławkę kar, a po 31 sekundach gry w przewadze mistrzowie świata wyszli na prowadzenie.

Gol otwierający wynik był niemal identyczny jak ten, którego Kanada strzeliła na 1:0 w meczu z Francją. Widać było, że schemat rozegrania gry 5 na 4 jest dobrze wyćwiczony. Znów krążek przed bramką dostał Ryan O'Reilly, który miał dużo miejsca i na raty, ale jednak pokonał Jonasa Hillera. A już 2 minuty później było 2:0. Tym razem obrońcom tytułu sprzyjało szczęście. Najmłodszy w ich drużynie Mitch Marner chciał z backhandu odegrać w ciemno do któregoś z partnerów, ale krążek po jego zagraniu trafił w łyżwę Romaina Loeffela i wpadł do bramki między parkanami zaskoczonego bramkarza Szwajcarów.

Choć Hillera trudno było winić za utratę goli, a do tego momentu zatrzymał on 8 z 10 strzałów rywali, to już w 7. minucie mecz dla niego się skończył. Bramkarz EHC Biel zjechał do szatni, ale po chwili wrócił na ławkę, a jego miejsce między słupkami zajął Leonardo Genoni, co później okazało się właściwym wyborem trenera Patricka Fischera.

Genoni dobrze wszedł w mecz i do końca pierwszej tercji nie dał się pokonać. Bramkarz SC Berno kontynuował swoją świetną grę także w drugiej tercji. Kanadyjczycy oddali w jego stronę 13 kolejnych strzałów, ale on obronił każdy. Raz po tym jak Wayne Simmonds zmienił tor lotu krążka przed bramką "guma" obiła zewnętrzną część słupka. Ani jeden, ani drugi zespół jednak nie potrafiły w drugiej tercji zdobyć bramki.

Zupełnie inaczej było w trzeciej odsłonie, w której Szwajcarzy odwrócili losy spotkania. Zaczęło się w 47. minucie po kontrowersyjnej karze dla Mike'a Mathesona, który zdaniem sędziów celowo przesunął bramkę Kanady. Nie dość, że podopieczni Jona Coopera musieli się bronić "czwórką" w polu, to jeszcze Calvin de Haan złamał kij. Napastnik Kanady Wayne Simmonds podał obrońcy swój, tyle że Simmonds gra prawym uchwytem, a de Haan lewym. Defensor New York Islanders wyraźnie z kijem kolegi nie czuł się komfortowo, a z kolei gdy Simmonds znalazł się przy krążku, to... nie miał czym go wybić z tercji obronnej. I tak, gdy Fabrice Herzog dopadł do gumy przed bramką Kanady, to gracze mistrzów świata tylko się przyglądali, a napastnik Zürich Lions zdobył gola kontaktowego.

A 3 minuty później "Helweci" doprowadzili do remisu. Tym razem gola sprezentował im fatalnie interweniujący w tej sytuacji Calvin Pickard. Bramkarz Colorado Avalanche chciał odbić krążek tylko wstrzelony przed jego bramkę przez Vincenta Praplana, ale podbił go tak niefortunnie, że po rykoszecie od odbijaczki "guma" wpadła do kanadyjskiej bramki i zrobiło się 2:2 ku radości około 8 tysięcy szwajcarskich kibiców zgromadzonych w paryskiej AccorHotels Arenie. Takim wynikiem zakończyła się trzecia tercja, co oznaczało, że Kanada straciła w Paryżu pierwszy punkt.

Ale Szwajcarom to nie wystarczyło i w dogrywce rozstrzygnęli losy meczu na swoją korzyść. I ponownie w roli bohatera wystąpił Herzog. W 4. minucie dogrywki 22-letni napastnik minął jak slalomową tyczkę Chrisa Lee i choć ten ostatni desperacko próbował Szwajcara gonić, to Herzog strzałem z backhandu pokonał Pickarda i dał swojej drużynie zwycięstwo 3:2. Ale choć to on zdobył zwycięskiego gola, to trudno nie docenić znakomitego wejścia Genoniego. Bramkarz rozpoczynający mecz na ławce kilkukrotnie ratował swój zespół w sporych opałach, a łącznie obronił wszystkie 35 strzałów, które oddali na jego bramkę Kanadyjczycy.

To bez wątpienia najlepszy wynik "Helwetów" za kadencji Patricka Fischera jako trenera drużyny narodowej. Dziś pozwolił im awansować z 11 punktami na drugie miejsce w grupie B. Kanada z 13 "oczkami" nadal w niej prowadzi. Szwajcarzy jutro zagrają z Finlandią, a obrońcy tytułu wrócą do gry w poniedziałek przeciwko Norwegii.

Kanada - Szwajcaria 2:3 (2:0, 0:0, 0:2, 0:1)
1:0 O'Reilly - Marner - Parayko 04:22 (w przewadze)
2:0 Marner - Lee - Konecny 06:28
2:1 Herzog - Praplan - Richard 46:37 (w przewadze)
2:2 Praplan - Hollenstein 49:44
2:3 Herzog - Untersander - Ambühl 63:40
Strzały: 45-26.
Minuty kar: 8-6.
Widzów: 12 932.

W Kolonii Niemcy bez większych problemów pokonali Włochów 4:1 i przedłużyli swoje nadzieje na awans do ćwierćfinału. Z bardzo dobrej strony w drużynie gospodarzy zaprezentowali się napastnicy czwartej formacji Dominik Kahun i Yannic Seidenberg. Obaj zaliczyli po bramce i asyście. Syn selekcjonera reprezentacji Polski Matthias Płachta zdobył zwycięskiego gola w przewadze i był to jego pierwszy punkt na tych mistrzostwach. Dla Niemców trafił także ich kapitan Christian Ehrhoff. Podopieczni Marco Sturma mają teraz 9 punktów i pozostają na piątym miejscu w grupie A. Do rozegrania pozostał im w grupie już tylko wtorkowy mecz z Łotwą, która może się pochwalić identycznym dorobkiem punktowym, ale przed meczem z Niemcami zmierzy się jeszcze z Rosją. Spotkanie Niemcy - Łotwa powinno jednak zdecydować o tym, który z tych zespołów zagra w ćwierćfinale.

Tymczasem Włosi pozostali z jednym punktem na ostatnim miejscu w grupie A i mają już tylko iluzoryczne szanse na pozostanie w elicie. Gdyby pokonali w poniedziałek Danię w regulaminowym czasie gry, Duńczycy nie zdobyli także punktu ze Szwecją, a Słowacja przegrała zarówno ze Szwedami, jak i Amerykanami za 0 punktów, to Italia zostałaby w elicie. Chyba jednak już tylko najwięksi optymiści wśród włoskich fanów wierzą w taki scenariusz.

Niemcy - Włochy 4:1 (2:1, 2:0, 0:0)
1:0 Ehrhoff - Draisaitl 03:34
1:1 Marchetti - S. Kostner 04:21
2:1 Płachta - D. Seidenberg - Kahun 18:16 (w przewadze)
3:1 Y. Seidenberg - Hördler 22:46
4:1 Kahun - Y. Seidenberg 26:00
Strzały: 38-18.
Minuty kar: 8-4.
Widzów: 18 712.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V