Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4653

MŚ elity: Rosja rozbiła Słowację. Słowenia zagra z Polską (WIDEO)

2017-05-13 18:33:55

Reprezentacja Rosji bez problemów rozbiła Słowację w rozgrywanym w Kolonii meczu grupy A Mistrzostw Świata. W Paryżu w tym samym czasie stało się jasne, że z elitą żegna się Słowenia, która za rok znów zagra z Polską w MŚ dywizji I grupy A.



Reprezentacja Rosji, która dotąd wygrała wszystkie mecze w Kolonii, do dzisiejszego starcia ze Słowacją przystąpiła wzmocniona zgłoszonym wczoraj do turnieju Walerijem Niczuszkinem, ale za to bez najlepiej punktującego gracza Mistrzostw Świata Artiemija Panarina, a także bez wciąż kontuzjowanego Siergieja Moziakina. Ale dla Rosjan nie były to duże problemy, bo od początku zupełnie zdominowali słabo spisujących się na tegorocznych mistrzostwach Słowaków i już w 2. minucie objęli prowadzenie. Nikita Gusiew dograł krążek z prawej strony, a nadjeżdżający przed bramkę Jewgienij Dadonow otworzył wynik spotkania.

Słowacy bez straty kolejnego gola wytrzymali do 14. minuty. Wtedy jednak nie zdołali obronić się w osłabieniu po karze dla Libora Hudáčka. Ponownie w bramkowej akcji uczestniczyła trójka Gusiew - Wadim Szipaczow - Dadonow i znów to ten ostatni skierował krążek do bramki. Potrzebna była jeszcze analiza wideo, bo "guma" po odbiciu się od konstrukcji bramki od razu z niej wypadła. Gol był niemal identyczny, jak ten strzelony w dzisiejszym wcześniejszym meczu USA z Łotwą przez Johnny'ego Gaudreau, ale w obu przypadkach sędziowie wideo nie mieli wątpliwości, że bramki padły.

A jeszcze przed końcem pierwszej tercji "Sborna" dołożyła trzecie trafienie. Andriej Mironow w ostatniej minucie tej odsłony wystrzelił spod linii bramkowej krążek obracający się w powietrzu, który wpadł do słowackiej bramki. Gola na swoje konto może "zapisać" słowacki bramkarz Július Hudáček, który powinien łatwy do obrony strzał zatrzymać, a nawet się nie ruszył. Rosja w pierwszej tercji oddała aż 17 strzałów, podczas gry rywale uderzali tylko 6 razy. Już wtedy było więc jasne, kto dominuje na lodzie.

Przed drugą tercją znów miała miejsce wpadka organizatorów mistrzostw. Po raz kolejny w Kolonii źle został przygotowany lód i zawodnicy musieli wrócić do szatni, a rolby zostały użyte do czyszczenia tafli ponownie. Po kilkunastu minutach hokeiści wrócili i można było rozegrać drugą tercję, ale w 23. minucie potrzebna była kolejna przerwa, tym razem na analizę wideo zdobytego przez Rosjan gola. Krążek do siatki skierował Nikita Kuczerow, ale że nadjeżdżając z impetem w kierunku bramki Hudáčka zrobił to nogą, to sędziowie chcieli się upewnić u arbitra wideo czy bramka została zdobyta prawidłowo. Sędzia odpowiedzialny za tę decyzję uznał, że napastnik Tampa Bay Lightning nie kopnął krążka celowo i gol został zaliczony.

Słowacy dopiero po tym golu otrząsnęli się i zaczęli częściej zagrażać bramce Andrieja Wasilewskiego, ale kiedy już wydawało się, że wreszcie zdobędą pierwszą bramkę, to... po raz piąty trafili Rosjanie. W 33. minucie Iwan Tielegin na raty z ostrego kąta pokonał rozpaczliwie interweniującego Hudáčka i zrobiło się 5:0. Taki wynik widniał na tablicy świetlnej po dwóch tercjach. A w trzeciej emocje nie były zbyt duże, bo wynik został dawno rozstrzygnięty.

Rosjanie nadal dominowali na tafli, choć nie atakowali już z takim animuszem, jak w pierwszych 20 minutach. Udało im się jednak jeszcze poprawić korzystny wynik. W 56. minucie rezultat meczu na 6:0 ustalił Władisław Gawrikow. Przy tym golu do swoich dwóch trafień asystę dorzucił Dadonow, a Szipaczow asystował po raz trzeci w meczu. Koledzy przy okazji w trzeciej tercji pomogli Andriejowi Wasilewskiemu utrzymać "czyste konto". Rosyjski bramkarz obronił wszystkie 22 strzały rywali.

Rosja z 14 punktami wróciła na pierwsze miejsce w grupie A. W poniedziałek czeka ją mecz z Łotwą, a o tym, czy zajmie pierwsze miejsce po fazie grupowej zdecyduje prawdopodobnie wtorkowe spotkanie z drugą w grupie ekipą USA. Słowacja tymczasem wciąż nie może być pewna utrzymania w elicie. Jutro podopieczni Zdeno Cígera zmierzą się z USA, a we wtorek ze Szwecją.

Rosja - Słowacja 6:0 (3:0, 2:0, 1:0)
1:0 Dadonow - Gusiew - Szipaczow 01:12
2:0 Dadonow - Gusiew - Szipaczow 13:35 (w przewadze)
3:0 Mironow - Płotnikow 19:19
4:0 Kuczerow - Tkaczow - Kisielewicz 22:53
5:0 Tielegin - Zub - Płotnikow 32:50
6:0 Gawrikow - Szipaczow - Dadonow 55:47
Strzały: 39-22.
Minuty kar:
6-8.
Widzów:
18 591.

Do I dywizji spadła reprezentacja Słowenii, która w Paryżu przegrała z Białorusią 2:5 i już na pewno zajmie ostatnie miejsce w grupie B. Za rok Słoweńcy znów zagrają na zapleczu elity z reprezentacją Polski. Dziś o ich porażce przesądziła fatalna druga tercja. Po pierwszych 20 minutach prowadzili bowiem z Białorusinami 2:1, ale drugą odsłonę przegrali 0:4. Dla zwycięzców dwa gole i asystę zaliczył Alaksandr Pawłowycz, bramkę i dwie asysty uzyskał Ilia Szinkiewycz, a trafiali również: Jauhen Kawyrszin i Andrej Stas. Białoruś wygrała ze Słowenią wszystkie 5 meczów w historii rywalizacji na Mistrzostwach Świata, a przy okazji zrewanżowała się drużynie Nika Zupančiča za porażkę w Mińsku w ubiegłorocznej finałowej rundzie kwalifikacji olimpijskich.

Słowenia, która zdobyła w Paryżu tylko 1 punkt, podobnie jak w czterech poprzednich przypadkach żegna się z elitą zaledwie po roku. Po raz ostatni udało jej się utrzymać w gronie najlepszych reprezentacji świata w 2005 roku. Na kwestię utrzymania nie będzie miał już wpływu wynik poniedziałkowego meczu "Rysiów" z Francją. Tymczasem Białoruś na pewno zakończy rywalizację w grupie B na siódmym miejscu i mimo że dziś wygrała, to wciąż nie może być na 100 % pewna utrzymania w elicie. Teoretycznie może się jeszcze pożegnać z tym gronem, ale by tak się stało w grupie A Dania musiałaby zająć ostatnie miejsce, a drużyna, która uplasowałaby się w Kolonii na siódmym miejscu musiałaby uzyskać lepszy dorobek od Białorusinów. Zgodnie z przepisami międzynarodowymi bowiem do I dywizji spadają nie ostatnie drużyny w każdej grupie, a dwie ostatnie w końcowej klasyfikacji turnieju. Zazwyczaj oznacza to to samo, ale w związku z tegoroczną ochroną dla Danii sytuacja może być nieco inna.

Słowenia - Białoruś 2:5 (2:1, 0:4, 0:0)
0:1 Pawłowycz - Szinkiewycz - Linglet 13:12
1:1 Jeglič - Verlič - Sabolič 16:52 (w przewadze)
2:1 Rodman - Kovačević - Pretnar 19:15
2:2 Kawyrszin - A. Kascicyn - S. Kascicyn 20:29
2:3 Pawłowycz - Szinkiewycz 29:48
2:4 Szinkiewycz - Pawłowycz - Linglet 38:05
2:5 Stas - Stefanowycz 39:43 (w przewadze)
Strzały: 30-29.
Minuty kar: 20-10.
Widzów: 7 158.



Powrót

Komentarze:

Za rok powinny spaść 4 drużyny żeby zmniejszyć Elitę do 14 ekip , a zwiększyć Divizję 1A do 8 zespołów
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V