Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4152

MŚ elity: Słowacja znów przegrała w karnych (WIDEO)

2017-05-10 22:37:06

Drugi raz w ciągu dwóch dni reprezentacja Słowacji przegrała na Mistrzostwach Świata w Kolonii mecz po rzutach karnych. Tym razem Słowacy w decydującej serii musieli uznać wyższość Niemców. W równolegle rozgrywanym meczu w Paryżu Finlandia pokonała Słowenię.


 Mecz Niemców ze Słowacją miał duży ciężar gatunkowy, bo można było oczekiwać, że zdecyduje, który z tych zespołów będzie mógł włączyć się do walki o ćwierćfinał, a który przede wszystkim będzie musiał martwić się o utrzymanie w elicie. Znacznie lepiej zaczęli go Słowacy, którzy w 10. minucie objęli prowadzenie, choć w okolicznościach dziwnych i kontrowersyjnych.

Po podbiciu krążka odbijaczką do góry przez bramkarza gospodarzy Thomasa Greissa słowacki napastnik Tomáš Matoušek uderzył "gumę" z powietrza, a ta wpadła do bramki. Potrzebna była jeszcze analiza wideo, która miała dać odpowiedź czy zawodnik HC '05 Bańska Bystrzyca nie podniósł kija za wysoko. I choć powtórki wydawały się sugerować, że Słowak uderzał krążek już znad poprzeczki, to bramka została uznana.

Po tym golu Greiss z własnej inicjatywy opuścił taflę, choć nie jest jasne czy doznał jakiegoś urazu. Jego miejsce między słupkami zajął Danny aus den Birken. Bramkarz Red Bulla Monachium do końca pierwszej tercji nie dał się pokonać, ale nie miał wiele pracy, bo obie ekipy w pierwszych 20 minutach strzelały tylko po 5 razy.

Gdy zawodnicy wyszli na drugą tercję doszło do kolejnej już w Kolonii wpadki organizacyjnej. Wcześniej była wykładzina przyklejona do tafli przed meczem Niemców z USA, pomylenie hymnów Słowacji i Słowenii, awaria nagłośnienia, która przerwała w połowie hymn Szwecji, a tym razem zawiodło przygotowanie lodu. Na stan tafli w Lanxess Arenie zawodnicy narzekają właściwie od początku mistrzostw. Dziś po krótkiej inspekcji obie ekipy udały się do szatni, a rolba wyczyściła lód jeszcze raz i dopiero wtedy można było wznowić grę.

Już po niespełna dwóch minutach drugiej tercji Słowacy powiększyli swoje prowadzenie. Libor Hudáček strzelił z ostrego kąta, a zaskoczony aus den Birken nogą wepchnął sobie krążek do bramki i zrobiło się 2:0 dla naszych południowych sąsiadów. Niemcy stwarzali sobie później jednak dobre okazje i wreszcie znaleźli sposób na zdobycie goli. Do pracy zabrali się skrzydłowi pierwszego ataku Nürnberg Ice Tigers, którzy także w reprezentacji tworzą jedną formację ofensywną.

W 37. minucie podczas gry w przewadze po karze dla Andreja Šťastniego Patrick Reimer popisał się mocnym, celnym strzałem i zdobył bramkę kontaktową, a zaledwie 27 sekund później do remisu niemal identycznym strzałem przy bliższym słupku doprowadził Yasin Ehliz, który na Mistrzostwach Świata wciąż gra w specjalnym kasku w całości zakrywającym lewe ucho. To efekt koszmarnej kontuzji, której doznał niespełna dwa miesiące temu w meczu ćwierćfinału DEL z Augsburger Panther, gdy właśnie Reimer "ustrzelił" go potężnym uderzeniem, które właściwie rozerwało mu ucho na pół.

Wynik 2:2 utrzymał się także po trzeciej tercji, w której o tyle trudno było o gole, że obie ekipy oddały łącznie zaledwie 9 strzałów. Potrzebna była więc dogrywka w trzyosobowych składach w polu. Co ciekawe, w niej przez 5 minut kibice zgromadzeni w Lanxess Arenie zobaczyli 11 strzałów, a więc o 2 więcej niż przez 20 minut trzeciej tercji, ale mimo to żaden gol nie padł i to rzuty karne decydowały o wyniku. Skutecznym strzałem z backhandu zaczął je Dominik Kahun i - jak się okazało - był to jedyny gol w rozstrzygającej serii, a więc to gospodarze wspierani przez ponad 17 tysięcy kibiców cieszyli się ze zwycięstwa. Słowacja już po raz drugi w ciągu dwóch dni przegrała w rzutach karnych, bo wczoraj uległa w nich także Danii. Podopieczni trenera Cígera nie wykorzystali w tych dwóch spotkaniach żadnego z sześciu karnych.

Niemcy z 5 punktami awansowali na czwarte miejsce w grupie A. Słowacja z kolei ma 4 "oczka" i spadła na pozycję szóstą, co sprawia, że jej głównym celem będzie teraz walka o utrzymanie w elicie. Jest w niej w dość dobrej sytuacji, bo wyprzedza Duńczyków o 2, a Włochów o 3, ale do końca fazy grupowej pozostały jej mecze z samymi potęgami - kolejno z Rosją, USA i Szwecją. Niemcy w piątek zagrają z Danią, a później będą jeszcze rywalizować z Włochami i rewelacyjną Łotwą.


Niemcy - Słowacja 3:2 (0:1, 2:1, 0:0, 0:0, 1:0)
0:1 Matoušek - Zigo - Šedivý 09:23
0:2 L. Hudáček - Čajkovský 21:58
1:2 Reimer - Ehrhoff - Kahun 36:11 (w przewadze)
2:2 Ehliz - Seidenberg - Müller 36:38
3:2 Kahun (decydujący rzut karny)
Strzały: 30-28.
Minuty kar: 4-4.
Widzów: 17 647.



W rozgrywanym równolegle w AccorHotels Arenie w Paryżu meczu grupy B Finowie pokonali 5:2 Słowenię. Wicemistrzowie świata jak na razie na turnieju nie zachwycają i dziś również długo mieli kłopoty z beniaminkiem elity. Po pierwszej tercji przegrywali 0:1, później było także 2:2, ale ostatecznie "Lwy" przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po golu i asyście dla zwycięzców zaliczyli: Sebastian Aho, Mikko Rantanen, Tomi Sallinen i Veli-Matti Savinainen, a bramkę dorzucił także Markus Hännikäinen. Finowie mieli przygniatającą przewagę w liczbie oddanych strzałów (49-14), ale stojący w słoweńskiej bramce Gašper Krošelj obronił 44 uderzenia. Podopieczni Lauriego Marjamäkiego z 7 punktami zajmują w grupie B trzecie miejsce. Słoweńcy z 1 "oczkiem" są przedostatni i to najprawdopodobniej ich sobotnie spotkanie z Białorusią zdecyduje o tym, kto spadnie do dywizji IA.

Finlandia - Słowenia 5:2 (0:1, 2:0, 3:1)
0:1 Kuralt - Pem 14:21
1:1 Savinainen - Sallinen 24:06
2:1 Rantanen - Savinainen 25:51
2:2 Tičar - Sabolič 45:50 (w przewadze)
3:2 Aho - Rantanen - Osala 49:30
4:2 Hännikäinen - Lajunen 50:34
5:2 Sallinen - Pyörälä - Järvinen 59:15 (pusta bramka)
Strzały: 49-14.
Minuty kar: 4-6.
Widzów: 3 436.





Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V