Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4482

MŚ elity: Amerykanie lepsi po 12 latach (WIDEO)

2017-05-08 22:42:29

Reprezentacja USA dziś w Kolonii po raz pierwszy od 12 lat pokonała Szwecję na hokejowych Mistrzostwach Świata. W Paryżu w tym samym czasie Czesi wygrali z Finlandią.


Przed meczem z USA szwedzcy kibice martwili się głównie o zdrowie Eliasa Lindholma, który w drugiej tercji spotkania z Niemcami został uderzony kijem w kolano przez Marcusa Kinka i musiał zjechać do szatni. Napastnik Carolina Hurricanes był jednak gotowy do gry, a że po kontuzji nie ma już śladu pokazał w najlepszy możliwy sposób w szalonej pierwszej tercji.

Lindholm strzelił w niej dwa gole. Już w 3. minucie dał "Trzem Koronom" prowadzenie 1:0 trafiając do bramki Jimmy'ego Howarda podczas gry w przewadze, a w 14. minucie zdobył gola na 2:1 po zagraniu Olivera Ekman-Larssona. Jego bramki przedzielił gol wyrównujący strzelony przez Claytona Kellera. Zaledwie 18-letni zawodnik Arizona Coyotes, który jest najmłodszy na turnieju dobił do bramki krążek zatrzymany przez Viktora Fastha po strzale niewiele starszego, bo 20-letniego Jacka Eichela.

Ale te trzy gole nie oznaczały końca emocji w pierwszej tercji. W 19. minucie Johnny Gaudreau dostał podanie od Dylana Larkina i uciekł Jonasowi Brodinowi, by pokonać Fastha w sytuacji "sam na sam" i doprowadzić do kolejnego remisu. Szwedzi mogli mieć w tej sytuacji pretensje do sędziów, bo swoją kontrę Amerykanie rozpoczęli w sytuacji, w której Jacob Trouba przewrócił Victora Raska, ale gwizdka nie było, a gdy Gaudreau dostanie krążek do kontry, to dogonić go już właściwie nie można.

Na początku meczu zresztą to Szwedzi mogli dziękować sędziom za dużą pobłażliwość, bo po tym jak Gabriel Landeskog brutalnie zaatakował głowę Nicka Schmaltza kapitan Colorado Avalanche mógł nawet otrzymać karę meczu, a w ogóle nie został ukarany.

Ale radość Amerykanów z remisu nie potrwała długo, bo zaledwie 35 sekund. Właśnie tyle zajęło ekipie Rikarda Grönborga wyjście na ponowne prowadzenie. Dość przeciętnie na razie spisujący się w Kolonii Victor Hedman w tercji ataku dopadł do odbitego przez Amerykanów krążka i potężnym strzałem umieścił go pod poprzeczką amerykańskiej bramki. Po pierwszej tercji na tablicy wyników widniał więc wynik 3:2 dla Szwecji.

Na początku drugiej części meczu nie wyglądało, jakby zawodnicy obecni na lodzie zamierzali przestać strzelać. W 23. minucie po stracie Szwedów w tercji ataku Amerykanie wyprowadzili kontrę, którą świetnie rozegrał tercet Anders Lee - Eichel - Gaudreau i ten ostatni strzałem z bliska zdobył swojego drugiego gola w meczu, doprowadzając do remisu 3:3. Ale później gra nieco się uspokoiła, a trafienie napastnika Calgary Flames okazało się być jedynym w drugiej odsłonie.

W pierwszej części trzeciej tercji Amerykanie mieli duże problemy z dyscypliną. Dostali trzy kolejne kary, ale wszystkie osłabienia obronili, a sami w grze 5 na 5 w polu zdobyli gola na 4:3. W 52. minucie Connor Murphy oddał strzał z dystansu, a ustawiony przed bramką Fastha J.T. Compher zmienił tor lotu krążka i dał swojej drużynie pierwsze prowadzenie w meczu. Compher większą część ostatniego sezonu spędził w AHL, ale to gracz Colorado Avalanche. Klub z Denver ma za sobą kompromitujący sezon w NHL, w którym był "czerwoną latarnią" ligi, ale jego zawodnicy błyszczą na Mistrzostwach Świata. W ekipie Kanady ze świetnej strony pokazują się Nathan MacKinnon i Tyson Barrie, a dziś Compher został bohaterem USA.

Bohaterem, bo jego gol okazał się być zwycięskim. Szwedom trudno było zresztą odrobić straty, skoro w końcówce sami zaczęli łapać kary. O ile przez 55 minut meczu nie dostali ani jednej, to w ostatnich 5 minutach aż trzy. A ostatecznie ich nadzieje na doprowadzenie do remisu pogrzebał bohater pierwszej tercji Lindholm, który na 70 sekund przed końcem rzucił na bandę Dylana Larkina, co mogło się dla niego skończyć karą dłuższą niż dwuminutową. Szwedzi jeszcze wycofali Fastha i grali bez bramkarza 5 na 5 w polu, ale to nie przyniosło efektu.

Reprezentacja USA, która zaczęła Mistrzostwa Świata od niespodziewanej porażki z Niemcami, odniosła drugie z rzędu zwycięstwo i z 6 punktami awansowała na trzecie miejsce w tabeli grupy A. Ze Szwecją wygrała w meczu o punkty po raz pierwszy od 12 lat. Właśnie co do dnia 12 lat temu, 8 maja 2005 roku, pokonała "Trzy Korony" 5:1 na Mistrzostwach Świata w Innsbrucku.



USA - Szwecja 4:3 (2:3, 1:0, 1:0)
0:1 Lindholm - Strålman 02:14 (w przewadze)
1:1 Keller - Eichel - Trouba 03:21
1:2 Lindholm - Ekman-Larsson 13:23
2:2 Gaudreau - Larkin 18:12
2:3 Hedman - C. Klingberg - Nordström 18:47
3:3 Gaudreau - Eichel - Lee 22:57
4:3 Compher - Murphy - Larkin 51:47
Strzały: 27-42.
Minuty kar: 12-6.
Widzów: 18 398.



W równolegle rozgrywanym meczu grupy B w Paryżu Czesi po niesamowitej końcówce i rzutach karnych pokonali Finów 4:3. Ekipa "Suomi" po pierwszej tercji prowadziła 3:0, a jeszcze do 58. minuty 3:1, ale gole Radko Gudasa i Jana Kovářa strzelone w odstępie 23 sekund pozwoliły ekipie Josefa Jandača doprowadzić do remisu, a w rzutach karnych jako jedyny trafił specjalista od tego elementu z HC Litvínov Robin Hanzl. Wcześniej bramkę dla reprezentacji Czech zdobył także Roman Horák.

Czesi po trzech meczach mają na koncie 5 punktów i awansowali na trzecie miejsce w grupie B. Finowie zdobyli o jedno "oczko" mniej i zajmują czwartą pozycję. Dziś w pierwszej tercji wydawało się, że uda im się przełamać po wczorajszej dotkliwej porażce 1:5 z Francją, ale znów przegrali i krytyka wobec trenera Lauriego Marjamäkiego, która pojawiła się już po wygranym, ale w słabym stylu meczu z Białorusią, zapewne jeszcze się w Finlandii nasili. Następny mecz "Lwy" rozegrają w środę ze Słowenią. Czesi mają teraz z kolei dwa dni przerwy, bo dopiero w czwartek zmierzą się z Norwegią.

Finlandia - Czechy 3:4 (3:0, 0:0, 0:3, 0:0, 0:1)
1:0 Filppula - Aho - Rantanen 00:58
2:0 Jaakola - Rantanen - Filppula 02:41
3:0 Lajunen - Pihlström - J. Aaltonen 13:51
3:1 Horák - Pastrňák - Červenka 47:37 (w przewadze)
3:2 Gudas - Krejčík - Řepík 57:46
3:3 Kovář - Pastrňák 58:09
3:4 Hanzl (decydujący rzut karny)
Strzały: 21-33.
Minuty kar: 20-6.
Widzów: 8 112.




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V