Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6683

Hokejowa Liga Mistrzów: Drużyna Patryka Wronki odpadła bez gry

2016-09-06 22:23:14

Krótko potrwa pierwsza przygoda Patryka Wronki z Hokejową Ligą Mistrzów. Drużyna Polaka straciła dziś szanse na awans do 1/16 finału, choć sama grała tylko towarzysko.



Wronka wrócił dziś do gry w klubie Orli Znojmo po zgrupowaniu reprezentacji. Wystąpił w sparingu przegranym przez "Orły" 1:4 z Kometą Brno i nie punktował. Mniej więcej w tym samym czasie w Monachium decydowały się losy wicemistrzów EBEL w rozgrywkach Hokejowej Ligi Mistrzów. W stolicy Bawarii miejscowy Red Bull podejmował pewny już awansu do fazy pucharowej szwajcarski zespół HC Fribourg-Gottéron. Zespół spod znaku czerwonego byka potrzebował zdobycia punktu, by również wywalczyć awans i wyeliminować z rywalizacji "Orły" ze Znojma.

Mecz był toczony w bardzo gorącej atmosferze na lodzie i często dochodziło w nim do przepychanek między graczami obu drużyn. Łącznie sędziowie nałożyli 99 minut kar. A w pierwszej tercji doszło do rzadko spotykanej sytuacji, gdy bramkarz gospodarzy David Leggio został odesłany do szatni z karą meczu za niesportowe zachowanie z powodu... nadmiernej ostrości w grze. I to wcale nie w pojedynku na pięści z bramkarzem przeciwnika. Leggio wściekł się gdy wpadł na niego napastnik rywali Chris Rivera i nie czekając na pomoc swoich obrońców chciał sam wymierzyć sprawiedliwość swoimi pięściami.

Sędziom takie zachowanie się nie spodobało i zalecili Amerykaninowi wcześniejszy prysznic. Leggio jest znany z dość ekscentrycznych zachowań na lodzie. Kiedyś zasłynął w AHL, gdy widząc rywali jadących w dwójkę z akcją po prostu przewrócił bramkę. A w ubiegłym sezonie DEL zmierzył się na pięści z innym bramkarzem Mattem Climie'em.

Jego pięciominutowa kara jednak nie zaszkodziła drużynie Red Bulla w dzisiejszym spotkaniu. Goście zresztą sami zadbali o to, by skrócić swoją przewagę. Po upływie jej trzech minut złapali w krótkim odstępie czasu trzy kary i to oni bronili się w osłabieniu. W 19. minucie wykorzystał to Jon Matsumoto, który dość szczęśliwie pokonał stojącego w bramce HCFG Benjamina Conza. W drugiej tercji gospodarzom udało się podwyższyć wynik. W 31. minucie Frank Mauer dostał świetne podanie zza bramki od Derona Quinta i trafił na 2:0, a później nawet gra w osłabieniu nie przeszkodziła podopiecznym Dona Jacksona w zdobyciu trzeciej bramki. Kapitan mistrzów Niemiec Michael Wolf wyszedł "sam na sam" z Conzem i po efektownym zwodzie nie dał mu żadnych szans. W tym samym czasie zastępujący w bramce Red Bulla Leggio Danny aus den Birken był bezbłędny i z każdą minutą awans do 1/16 finału przybliżał się do gospodarzy.

Goście ze Szwajcarii, którzy dotąd wygrali wszystkie 3 mecze w grupie, obudzili się dopiero w trzeciej tercji. W 48. minucie Marc-Antoine Pouliot z bliska skierował krążek do bramki aus den Birkena. Sędziom była jeszcze potrzebna analiza wideo, by sprawdzić czy Kanadyjczyk nie spalił w polu bramkowym, ale gol został uznany. Dodał on trochę animuszu podopiecznym trenera Gerda Zenhäuserna, jednak na odrobienie reszty strat nie było ich już stać. Red Bull wygrał 3:1 i zapewnił sobie awans do fazy pucharowej.

- To był kompletny występ całego zespołu - cieszył się po meczu trener Jackson. - Zagraliśmy bardzo dobrze w ataku i nie pozwalaliśmy rywalom na wiele w obronie. Niemiecka drużyna ma teraz na koncie 6 punktów i zajmuje drugie miejsce w grupie F. Stracony w trzeciej tercji gol sprawił jednak, że nie ma już szans na wygranie grupy. Red Bullowi został jeszcze mecz u siebie z Orli Znojmo i jeśli wygra za 3 punkty, to zrówna się punktami z HCFG, ale że na wyjeździe uległ temu zespołowi 0:3, to ma gorszy bilans bezpośrednich meczów.

Tymczasem, mimo że Szwajcarzy w losowaniu 1/16 finału będą rozstawieni, to trener Zenhäusern wie, że musi od swoich podopiecznych oczekiwać na kolejnym etapie rywalizacji znacznie lepszej gry. - Dziś ten mecz nam nie wyszedł. Red Bull był lepszy i zasłużenie wygrał - ocenił. - Mamy dużo do poprawy w porównaniu z tym spotkaniem, ale wiem, że potrafimy zagrać lepiej i na to liczę.

Zespół Orli Znojmo z Patrykiem Wronką w składzie i Jiřím Režnarem jako trenerem pożegna się z rozgrywkami w piątek meczem w Monachium, gdzie powalczy o jedyne punkty w tej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Polski napastnik zbyt dużo sobie w HLM na razie nie pograł. Wystąpił bowiem tylko w pierwszym meczu z Red Bullem, w którym zaliczył asystę. Pozostałe dwa spotkania jego zespół rozegrał, gdy Wronka był z reprezentacją Polski w Mińsku na turnieju kwalifikacyjnym do Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

Red Bull Monachium - HC Fribourg-Gottéron 3:1 (1:0, 2:0, 0:1)
1:0 Matsumoto - Kahun 18:33 (w przewadze)
2:0 Mauer - Quint - Kahun 30:37
3:0 Wolf - Kastner 34:09 (w osłabieniu)
3:1 Pouliot 47:32
Strzały: 34-22.
Minuty kar: 65-34.
Widzów: 2 950.

Tabela grupy F

Miejsce
Drużyna
Mecze
Gole
Punkty
1.
HC Fribourg-Gottéron (Szwajcaria)
4
12-6
9
2.
Red Bull Monachium (Niemcy)
3
7-7
6
3.
Orli Znojmo (Czechy/EBEL)
3
6-12
0

Do rozegrania:

09.09
Red Bull - Orli

Pozostałe dzisiejsze mecze:

Z perfekcyjnym dorobkiem skończył fazę grupową zespół SC Berno. Dziś mistrzowie Szwajcarii rozbili austriackie Black Wings Linz 5:0 i skompletowali 12 punktów w 4 meczach, zdecydowanie wygrywając grupę M. Świetny mecz rozegrał Thomas Rüfenacht, który sam strzelił jednego gola i przy dwóch kolejnych asystował. Na listę strzelców wpisali się także: David Jobin, Jérémie Kamerzin, Simon Bodenmann oraz Alain Berger. Wszystkie 20 strzałów rywali obronił bramkarz gospodarzy Leonardo Genoni. Dzisiejsza porażka sprawiła, że Black Wings Linz żegnają się z Hokejową Ligą Mistrzów. Do 1/16 finału awansuje za to HC Koszyce, który wyprzedził austriacki zespół lepszym bilansem bezpośrednich meczów.

SC Berno - Black Wings Linz 5:0 (0:0, 2:0, 3:0)

Jobin (23.), Rüfenacht (40.), Kamerzin (45.), Bodenmann (48.), Berger (54.)

Podobny wyczyn jak SC Berno nie udał się innej szwajcarskiej ekipie EV Zug. Drużyna Harolda Kreisa w grupie G także wygrała wszystkie mecze, ale straciła dziś punkt, dość niespodziewanie wygrywając z Esbjerg Energy z Danii dopiero po rzutach karnych. Zwycięstwo 3:2 dał EVZ Josh Holden, który przed serią karnych trafił także z gry. Swojego gola zdobył również Fabian Schnyder. Ze względu na udział Danii w kwalifikacjach olimpijskich dzisiejszy mecz był dopiero drugim dla drużyny z Esbjerga w fazie grupowej Hokejowej Ligi Mistrzów. Teraz graczy Marka Pedersona czeka walka o awans do 1/16 finału w dwumeczu z wicemistrzem Finlandii IFK Helsinki.

EV Zug - Esbjerg Energy 3:2 (2:1, 0:1, 0:0, 0:0, 1:0)
Schnyder (8.), Holden (20.), (decydujący rzut karny) - Fiddler (10.), (37.)

Dalej w rozgrywkach Hokejowej Ligi Mistrzów będzie walczył mistrz Słowacji HK Nitra, który dziś przed własną publicznością pokonał norweskich Stavanger Oilers 2:1 i kończąc udział w fazie grupowej zapewnił sobie wygranie grupy J oraz awans do 1/16 finału. Dla Słowaków gole zdobyli: Lukáš Paukovček i Tibor Kutálek, a Michal Valent obronił 23 strzały. W końcówce gościom niewiele zabrakło do wyrównania, ale Dan Kissel trafił w słupek. O tym, kto obok HK Nitra wyjdzie z grupy J zadecyduje czwartkowy mecz HC Pilzno - Stavanger Oilers. Awans wywalczy jego zwycięzca.

HK Nitra - Stavanger Oilers 2:1 (1:0, 1:1, 0:0)
Paukovček (12.), Kutálek (29.) - Soares (24.)

Z rozgrywkami pożegnał się dziś obok "Orłów" ze Znojma także inny czeski zespół - BK Mladá Boleslav. I to mimo zwycięstwa 3:2 nad Junostą Mińsk. Czesi, by przedłużyć swoje szanse na awans do 1/16 finału musieli wygrać co najmniej dwoma golami lub jednym, ale strzelając przynajmniej 4 bramki. Prowadzili już nawet 3:0, ale rywale odrobili dwa gole i choć przegrali, to obok ekipy Växjö Lakers awansują z grupy L. Dla BK gole na pożegnanie z Hokejową Ligą Mistrzów strzelali: Tomáš Pospíšil, Radan Lenc i Tomáš Urban. Junost ma na koncie 5 punktów i w piątek zagra na wyjeździe z Lakers o wygranie grupy.

BK Mladá Boleslav - Junost Mińsk 3:2 (1:0, 2:2, 0:0)
Urban (20.), Pospíšil (23.), Lenc (26.) - Jefimienka (27.), Michnow (28.)

Dragons de Rouen - HC Davos 2:3 (0:1, 1:1, 1:0, 0:1)
S. Treille (35.), Lampérier (48.) - D. Wieser (19.), Lindgren (22.), Du Bois (63.)

Lørenskog IK - Bílí Tygři Liberec 1:2 (0:1, 0:1, 1:0)
Thoresen (47.) - Svačina (15.), (38.)

ERC Ingolstadt - Lukko Rauma 1:6 (0:1, 1:1, 0:4)
Greilinger (35.) - Tukonen (9.), Lähteenmäki (29.), Vahalahti (41.), Gagnon (47.), Niskala (52.), Pitkänen (57.)

TABELE WSZYSTKICH GRUP HOKEJOWEJ LIGI MISTRZÓW



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V