Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2924

Trener Danii przed meczem z Polską: Nigdy nie byliśmy faworytami

2016-09-03 18:30:11

Reprezentacja Danii będzie w niedzielę ostatnim rywalem Polski na turnieju grupy D kwalifikacji olimpijskich w Mińsku. W zgodnej opinii ekspertów Duńczycy w stolicy Białorusi rozczarowali, ale ich trener twierdzi, że oczekiwania w stosunku do drużyny były zbyt duże.


Duńczycy przyjechali do Mińska nieco ponad 3 miesiące po awansie do ćwierćfinału Mistrzostw Świata i dodatkowo wzmocnieni 5 graczami regularnie występującymi ostatnio w NHL oraz należącymi do klubów z tej ligi Nicklasem Jensenem i Oliverem Bjorkstrandem grającymi częściej w AHL, a także Philipem Larsenem, który w lipcu podpisał kontrakt z Vancouver Canucks. W związku z tym wielu ekspertów stawiało ich w roli faworyta turnieju w Mińsku co najmniej na równi ze znajdującymi się wyżej w rankingu IIHF gospodarzami.

Dania jednak przegrała mecze z Białorusią i Słowenią, co sprawia, że nie ma na koncie ani jednego punktu i jutro zagra z Polską już tylko o trzecie miejsce w turnieju. Szwedzki trener duńskiej kadry Janne Karlsson stara się umniejszyć nieco wagę niepowodzenia i twierdzi, że dziennikarze i kibice w kraju nadmiernie rozdmuchali balon oczekiwań przed turniejem, mającym Danii dać pierwszy w historii awans na Zimowe Igrzyska Olimpijskie.

- Wiem, że ludzie są rozczarowani, ale ja muszę na to patrzeć trzeźwo, bo nic nie jest czarno-białe - mówi Karlsson. - Zanim pojechaliśmy na turniej dostaliśmy taki stempel faworyta, z którym się nie zgadzałem. Nigdy nie uważałem, że jesteśmy faworytami, bo mam wielki szacunek dla Białorusi i Słowenii. Polski selekcjoner duńskiej kadry nie wymienił.

Karlsson ma pretensje do dziennikarzy i kibiców, ale warto przypomnieć, że przed samym turniejem także kapitan reprezentacji Frans Nielsen mówił, że jego zespół jedzie do Mińska jako faworyt. A gdy w czerwcu generalny menedżer drużyny narodowej Kim Pedersen ogłaszał skład, mówił: - Ta kadra jest najsilniejsza w historii i mogę powiedzieć, że jeśli nie awansuje, to będzie to dla nas rozczarowanie.

Selekcjoner już po fakcie ma nieco odmienną opinię. - Wiedziałem, że to przede wszystkim będzie bardzo ciężka praca i mówiłem to od samego początku. Rozumiem, że jeśli jakiś człowiek w Frederikshavn (miasto w Danii - red.) siedział i czytał cały czas, że pojedziemy do Mińska i bez problemu zdobędziemy bilety na igrzyska, to teraz jest cholernie rozczarowany - mówi.

Ostatecznie jednak szkoleniowiec duńskiej kadry przyznaje, że sam również nie jest zadowolony z występu swojej drużyny na turnieju kwalifikacyjnym. Jutrzejszy mecz z Polską już nie może tego zmienić. - Cóż, jadąc tu mieliśmy pewność siebie, ale na lodzie trzeba pokazać, że ma się do tego jakieś podstawy, a jeśli teraz na to patrzymy, to wydaje się, że nie była ona uzasadniona - mówi. - Przyjechaliśmy tu z nadzieją na wywalczenie awansu na ZIO, więc jest oczywiste, że również jesteśmy rozczarowani.

Mecz Polska - Dania rozpocznie się w niedzielę o 12:00 polskiego czasu.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V