Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3547

Liga Mistrzów: Mistrzowie Czech bez wstydu

2015-11-03 22:11:33

Słabo spisujący się w rozgrywkach ekstraklasy mistrz Czech HC Litvínov nie zwalnia tempa w Hokejowej Lidze Mistrzów. Po zwycięstwie w pierwszym meczu 1/8 finału nad ubiegłorocznym finalistą Frölundą Göteborg czeska ekipa jest bliżej ćwierćfinału.


Podopieczni Radima Rulíka w tym sezonie Tipsport Extraligi w niczym nie przypominają zespołu, który w kwietniu zdobył mistrzostwo Czech. W rozgrywkach ligowych zajmują dopiero 11. miejsce, ale za to w Lidze Mistrzów spisują się na razie znakomicie. Najpierw zdecydowanie wygrali swoją grupę, a później w 1/16 finału wyeliminowali Vienna Capitals. W kolejnej rundzie jednak biorąc pod uwagę obecną formę mistrzów Czech mało kto stawiał na ekipę z Litvínova. Jej rywalem jest bowiem ubiegłoroczny finalista rozgrywek Hokejowej Ligi Mistrzów i jednocześnie aktualny lider SHL Frölunda Göteborg. Asystent trenera czeskiej ekipy przed pierwszym meczem 1/8 finału powiedział nawet, że jego drużyna postara się czeskiemu hokejowi "nie przynieść wstydu". Na więcej nie liczył. Po pierwszej połowie dwumeczu jednak to gospodarze są bliżej ćwierćfinału, choć zaliczka, jaką zabiorą za tydzień do Göteborga będzie minimalna. Dziś przed własną publicznością zespół HC Litvínov wygrał bowiem z Frölundą 2:1.

O zwycięstwie przesądziła sytuacja z 46. minuty, gdy gola dla gospodarzy strzelił Robin Hanzl. Akurat kończyła się kara za przeszkadzanie kapitana gości Joela Lundqvista. Hanzl zdążył jeszcze przed jej zakończeniem dostać podanie od Michala Trávníčka i strzałem w górny róg pokonał stojącego dziś w bramce "Indian" nominalnego bramkarza numer 2 Larsa Johanssona. Choć po meczu trener Rulík przekonywał, że jego drużyna na zwycięstwo zasłużyła, to przebieg gry niekoniecznie na to wskazywał. Gospodarze prowadzenie objęli w 33. minucie w sytuacji, gdy trudno się było tego spodziewać. Frölunda wcześniej miała przewagę i zwłaszcza tuż przed golem bardzo często zagrażała bramce Michaela Petráska.

Szwedzka ekipa jednak nie potrafiła swojej optycznej przewagi udokumentować golem, a Czesi odgryźli się perfekcyjnie. Karel Kubát zjechał przed bramkę Johanssona i na raty pokonał go, trafiając na 1:0. Goście wyrównali na początku trzeciej tercji. Jiří Gula odsiadywał jeszcze karę z końcówki drugiej odsłony, a Amerykanin Ryan Lasch objechał bramkę rywali i perfekcyjnym podaniem wzdłuż linii bramkowej obsłużył Andreasa Johnsona. Najlepszy snajper poprzedniej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów miał odsłoniętą niemal całą bramkę i nie mógł zmarnować okazji do wyrównania. Ostatnie słowo należało jednak dziś do gospodarzy, których w hali w Litvínovie wspierało tylko 1 125 widzów.

Przed rewanżem, który za tydzień odbędzie się w hali Frölundaborgs Isstadion Czesi nie są w idealnej sytuacji. Trener Rulík był jednak po dzisiejszym spotkaniu zadowolony. - Zagraliśmy z zespołem z najwyższej półki i udało nam się wygrać, więc jest się z czego cieszyć. Myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo, bo potrafiliśmy wykorzystać swoje okazje - mówił. - Nie wiem czy to wystarczy na rewanż, ale dziś możemy się cieszyć. Z kolei prowadzący Frölundę Roger Rönnberg ma przed sobą sporo pracy. Jego drużyna po serii 7 zwycięstw poniosła dwie porażki z rzędu - w sobotę uległa w SHL Brynäs Gävle, a tym razem za mocny okazał się mistrz Czech.

Rönnberg po dzisiejszym spotkaniu mówił, że jego podopiecznym wyjątkowo nie leżał styl gry prezentowany przez rywali. - Oni grają zupełnie inaczej niż gra się w Szwecji. W lidze raczej nie mierzymy się z tak defensywnie nastawionymi rywalami - komentował. Drużyna z Göteborga musi sobie teraz przypomnieć, że potrafi w Lidze Mistrzów odwracać losy rywalizacji po porażce w pierwszym meczu. Tak było rok temu, gdy po drodze do finału, w ćwierćfinale z IFK Helsinki przegrała właśnie 1:2, ale w rewanżu wygrała 5:3. Również w 1/16 tegorocznej edycji "Indianie" odrabiali straty - w pierwszym meczu z ERC Ingolstadt przegrali 2:4, by rewanż wygrać po dogrywce 4:1. Frölunda w krótkiej historii CHL wygrała wszystkie 9 meczów przed własną publicznością. Jak będzie tym razem? - Musimy grać lepiej, umiemy grać lepiej, będziemy grać lepiej - zapewnia Rönnberg.

HC Litvínov - Frölunda Göteborg 2:1 (0:0, 1:0, 1:1)
1:0 Kubát - Jurčík 32:08
1:1 Johnson - Lasch 41:50 (w przewadze)
2:1 Hanzl - Trávníček 45:46 (w przewadze)
Strzały: 17-21.
Minuty kar: 6-2.
Widzów: 1 125.

Inne mecze:

W trudnej sytuacji przed rewanżem postawił się dziś mistrz Finlandii Kärpät Oulu, który w Pradze przegrał pierwsze spotkanie 1/8 finału z tamtejszą Spartą 2:4. Gola i asystę dla Sparty zaliczył Daniel Přibyl, którego 4 lata temu klub Montréal Canadiens wybrał w drafcie NHL. Bramki dla drużyny z czeskiej stolicy strzelali także: słowacki obrońca Michal Čajkovský, jego rodak Lukáš Cingeľ oraz doświadczony Jaroslav Hlinka. Jednym z bohaterów spotkania był także bramkarz gospodarzy Tomáš Pöpperle, który obronił 30 z 32 strzałów. Za tydzień drużyna Kärpät będzie się starała odrobić straty w rewanżu w Oulu.

Sparta Praga - Kärpät Oulu 4:2 (0:1, 2:0, 2:1)
Přibyl (33.), Čajkovský (36.), Cingeľ (51.), Hlinka (56.) - Nutivaara (7.), Hakanpää (52.)

Broniący pucharu Hokejowej Ligi Mistrzów sprzed roku zespół Luleå HF przegrał pierwszy mecz 1/8 finału na wyjeździe z wicemistrzem Finlandii Tapparą Tampere 1:2. Dla zwycięzców gole zdobyli: 20-letni Otto Rauhala (pierwsza bramka w CHL) i Jani Lajunen. Dobry mecz w bramce Tappary rozegrał z kolei Tomi Karhunen, który obronił 23 strzały. Ich drużyna w Luleå będzie za tydzień broniła jednobramkowej zaliczki, by awansować do ćwierćfinału. Tappara przed rokiem właśnie na etapie 1/8 finału odpadła z rywalizacji z Frölundą, którą z kolei ekipa LHF pokonała w finale rozgrywek.

Tappara Tampere - Luleå HF 2:1 (1:0, 0:0, 1:1)
Rauhala (18.), Lajunen (48.) - Mastomäki (47.)

Niewiele brakowało w Turku do sprawienia sensacji norweskiej ekipie Storhamar Dragons Hamar, która po pierwszej tercji prowadziła z miejscowym TPS aż 3:0. Gospodarze jednak odwrócili losy meczu i ostatecznie wygrali 4:3, ale do Norwegii pojadą za tydzień z minimalną przewagą. Zwycięstwo dał dziś TPS doświadczony Ilkka Pikkarainen, który oprócz setek występów w fińskiej ekstraklasie ma na swoim koncie także 31 gier w NHL dla New Jersey Devils. Gola i dwie asysty zanotował dla gospodarzy niezniszczalny 42-latek Petteri Nummelin, a na listę strzelców wpisali się także: Jerry Ahtola i Oskari Siiki. Drużyna z Hamar, która jest największą rewelacją tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów za tydzień spróbuje odrobić straty w swojej hali OL-Amfi, gdzie w grupie pokonała Servette Genewa 5:1, a w 1/16 finału Red Bulla Salzburg 3:2.

TPS Turku - Storhamar Dragons Hamar 4:3 (0:3, 3:0, 1:0)
Ahtola (28.), Nummelin (31.), Siiki (35.), Pikkarainen (56.) - Skadsdammen (13.), Zettergren (17.), Rønnild (20.)

Swój mecz wygrała także drużyna Espoo Blues, która przed własną publicznością pokonała 3:1 HV71 Jönköping. Bramkę i asystę dla Blues zanotował Eero Somervuori, który po latach znów przypomniał się z najgorszej strony kibicom HV71. W 2009 roku to jego gol w piątym meczu finału Elitserien właśnie przeciwko HV71 dał Färjestad Karlstad mistrzostwo Szwecji. Pozostałe bramki dla gospodarzy zdobyli dziś Jari Sailio oraz Kim Hirschovits, a 24 strzały obronił szwedzki bramkarz Espoo Blues Christian Engstrand. Dla niego mecz miał szczególne znaczenie, bo jest wychowankiem wielkiego rywala drużyny z Jönköping, Linköpings HC.

Espoo Blues - HV71 Jönköping 3:1 (2:0, 1:1, 0:0)
Sailio (9.), Somervuori (13.), Hirschovits (39.) - Önerud (21.)

Bílí Tygři Liberec - HC Davos 3:5 (1:3, 1:1, 1:1)
Radivojevič (15.), (36.), Řepík (60.) - Ambühl (7.), (58.), Simion (10.), D. Wieser (19.), Paulsson (29.)

Eisbären Berlin - Skellefteå AIK 2:5 (0:2, 1:1, 1:2)
Gervais (31.), Braun (56.) - Heed (4.), (28.), Forssell (12.), Calof (41.), Ericsson (46.)

Djurgården Sztokholm - Lukko Rauma 1:2 (0:1, 1:0, 0:1)
Hultström (39.) - Lähteenmäki (9.), Mikkola (57.)

Rewanże 1/8 finału odbędą się we wtorek, 10 listopada.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.




UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V