Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5181

Mistrzostwa Świata: Amerykanie z brązowym medalem (WIDEO)

2015-05-17 18:23:24

Bez medalu kończy reprezentacja Czech rozgrywane przed własną publicznością hokejowe Mistrzostwa Świata. Dziś w Pradze w meczu o trzecie miejsce tego turnieju Czesi ulegli Amerykanom


Reprezentacje Czech i USA z różnych pozycji przystępowały do meczu o brązowy medal Mistrzostw Świata. Dla grających u siebie Czechów nawet ewentualny "brąz" to nadal była sprawa narodowa. Amerykanie z kolei co prawda walczyli o dopiero czwarty medal w ostatnich 53 latach, ale w ich kraju mało kogo to interesowało. Media w Stanach Zjednoczonych poświęcają Mistrzostwom Świata w hokeju bardzo mało miejsca, a dzisiejszego spotkania nie transmitowała żadna amerykańska telewizja. Dla młodych podopiecznych Todda Richardsa, którzy często już zdążyli poznać smak sukcesów na imprezach międzynarodowych w kategoriach juniorskich, była to jednak szansa przywiezienie do domów jakiejś zdobyczy z seniorskiego czempionatu. Już przed meczem było także wiadomo, że niezależnie od jego wyniku Czesi stracą na rzecz Amerykanów piąte miejsce w rankingu światowym.

Od początku spotkania gospodarze zaatakowali Amerykanów i w 4. minucie Jaromír Jágr strzelił z dystansu, a krążek odbity jeszcze od kija Charlie'ego Coyle'a próbował dobić do bramki Tomáš Plekanec, którego próbę powstrzymał jednak stojący w amerykańskiej bramce Connor Hellebuyck. W odpowiedzi po świetnej indywidualnej akcji młodszego od Jágra o 24 lata Jacka Eichela skutecznie interweniował Ondřej Pavelec. W 8. minucie Czesi dali się jednak zamknąć w swojej tercji obronnej, a Nick Bonino strzelił im pierwszego gola. Bonino pewnie wolałby dziś rozpoczynać finał konferencji zachodniej Pucharu Stanleya w barwach Anaheim Ducks, które reprezentował przez 4 sezony, nim w wymianie z Lucą Sbisą za Ryana Keslera trafił do Vancouver Canucks, ale musi się zadowolić golem w meczu o 3. miejsce Mistrzostw Świata. A jeszcze przed końcem pierwszej tercji zrobiło się 2:0, gdy Trevor Lewis przed czeską bramką dostał podanie spod bandy od Eichela i pewnym strzałem pokonał Pavelca.

W drugiej odsłonie optyczna przewaga niemal przez cały czas należała do Czechów. Blisko zdobycia kontaktowego gola byli: Jakub Kolář, po którego strzale krążek zatrzymał się na spojeniu słupka i poprzeczki oraz Jakub Voráček, którego w znakomitej sytuacji zatrzymał leżący już na lodzie amerykański bramkarz. Znakomitą szansę na zdobycie swojej pierwszej bramki w meczu Czesi mieli także, gdy w 33. minucie podwójną karę za uderzenie Petra Koukala kijem otrzymał Bonino. Nawet jednak 4 minuty gry w przewadze nie wystarczyły gospodarzom do pokonania Hellebuycka. Czesi długo, ale dość wolno rozgrywali krążek po obwodzie i strzelali z daleka, a nie potrafili sobie stworzyć dogodnych okazji przed bramką amerykańską.

Co więcej, niedługo po wyjściu Bonino z boksu kar sytuacja się odwróciła. Tym razem na przymusową przerwę odesłany został Jiří Novotný i Amerykanie grali w przewadze. Podopieczni Todda Richardsa pokazali swoim rywalom, jak to robić. Bonino tym razem asystował, a Charlie Coyle pokonał Pavelca i podwyższył na 3:0. Amerykanie zdobyli gola jednym ze swoich zaledwie czterech strzałów w drugiej tercji, podczas gdy ich rywale łącznie strzelali 12 razy.

Czescy kibice, którzy dziś już od początku meczu nie mieli takiej ochoty, by dopingować swoją drużynę jak w meczach poprzednich, zupełnie ucichli po straceniu przez ich ulubieńców trzeciego gola. Przy stanie 0:3 mało kto mógł wierzyć w to, że gospodarze jeszcze zdobędą medal. Już w pierwszej akcji trzeciej tercji z bliska strzelał Plekanec, ale Hellebuyck zatrzymał jego uderzenie. Po kilku minutach fani czeskiej reprezentacji jeszcze poderwali się do dopingu, jakby chcąc na koniec podziękować swojej drużynie za walkę w Mistrzostwach Świata. Walkę, która nie dała efektu medalowego, bo rywale byli silniejsi. Dziś także już do końca meczu nie udało się podopiecznym Vladimíra Růžički odrobić strat. Ba, nie udało im się nawet zdobyć gola, mimo że w ostatnich 20 minutach gry strzelali na bramkę Hellebuycka 16 razy, podczas gdy ich rywale tylko raz.

Ekipa "Gwiazd i Pasów" jednak skutecznie broniła wyniku 3:0 i to Amerykanie kończą czeskie mistrzostwa z brązowymi medalami. To dla nich drugie miejsce na podium MŚ w ostatniej dekadzie. Na lepsze niż trzecie miejsce przyjdzie im jednak jeszcze poczekać. A czekają już od 1960 roku.

Czechy - USA 0:3 (0:2, 0:1, 0:0)
0:1 Bonino - Nelson - Coyle 07:25
0:2 Lewis - Eichel 18:13
0:3 Coyle - Bonino 39:10 (w przewadze)
Strzały: 39-16.
Minuty kar: 6-12.
Widzów: 15 007.





Powrót

Komentarze:

Amerykanscy studenci pokonali Czeskie .... gwiazdy Bravo !!!!
Na trybunach przed meczem pokazali plakat: "Tylko na fladze macie gwiazdy". Okazało się, że to nie gwiazdy grają, tylko poświęcenie, koncentracja,ambicja i DRUŻYNA.
lub okazało się, że "studenci z ameryki" są po prostu lepsi od europejskich zawodników zawodowych. inny świat
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V