Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6273

MŚ: Rekord Jágra, Czesi zagrają w półfinale

2015-05-14 22:29:59

Jaromír Jágr w wieku 43 lat ustanowił swój rekord kariery pod względem liczby goli strzelonych na jednych Mistrzostwach Świata. Legendarny skrzydłowy rozegrał znakomity ćwierćfinałowy mecz z Finlandią i dał swojej reprezentacji awans do półfinału hokejowych Mistrzostw Świata.


Czescy kibice zgromadzeni dziś w praskiej hali O2 Arena liczyli, że ich ulubieńcy zrewanżują się Finom za dość gładką porażkę 0:3 w półfinale ubiegłorocznych Mistrzostw Świata w Mińsku. Tamten mecz co prawda był przegrany, ale wcześniej nasi południowi sąsiedzi radzili sobie z "Lwami" na Mistrzostwach Świata całkiem nieźle, bo 3 poprzednie spotkania z tym rywalem wygrali. Dziś też zaczęło się dla nich całkiem dobrze, bo w 9. minucie hala w stolicy kraju wybuchnęła radością po golu na 1:0 dla gospodarzy, którego strzelił Jan Kovář.

Później Czesi mieli dobrą okazję, by swoje prowadzenie podwyższyć, gdy na ławce kar usiadł Juhamatti Aaltonen, ale Finowie na tych Mistrzostwach Świata w fazie grupowej obronili wszystkie osłabienia i także tym razem im się to udało. A w 18. minucie doprowadzili do remisu po strzale Tuomo Ruutu. Jeszcze bardziej humory czeskim kibicom zepsuli Finowie na początku drugiej tercji, gdy Jussi Jokinen dał im prowadzenie. Stojący w bramce Czechów Ondřej Pavelec ekwilibrystyczną interwencją zatrzymał jeszcze strzał Samiego Lepistö, ale Jokinen dobił między jego parkanami i zrobiło się 2:1.

Na zakończenie drugiej tercji wynik był jednak zupełnie inny, bo Czesi całkowicie go odwrócili. W 34. minucie na ławce kar siedział Anssi Salmela, a przewagę Czechów na gola wyrównującego zamienił niezniszczalny Jaromír Jágr. Był to już piąty gol 43-letniego weterana na tym turnieju. Co ciekawe, Jágr na żadnych Mistrzostwach Świata nie zdobył większej liczby bramek. A później nastąpił najbardziej kontrowersyjny moment meczu. Po zaledwie 50 sekundach od bramki Jágra Finowie zdobyli gola po strzale Juuso Hietanena. Zanim jednak zdążyli się z niego ucieszyć jeden z sędziów głównych pokazał, że bramki nie uznaje. Co więcej, odesłał na ławkę kar Petriego Kontiolę, który usiłując się przedrzeć przed bramkę powalił na lód Michala Jordana. Napastnik Łokomotiwu Jarosław dostał karę za przeszkadzanie, a za chwilę zamiast prowadzić 3:2 Finlandia przegrywała 2:3. Pekka Rinne robił co mógł, ale nie zdążył zatrzymać strzału Jana Kovářa, i O2 Arena ponownie wybuchnęła ogromną radością. Finowie przez 7 meczów fazy grupowej nie stracili w osłabieniu ani jednego gola, a teraz w ciągu 97 sekund aż dwa.

W trzeciej tercji jednak odpowiedzieli i doprowadzili do wyrównania. W roli głównej wystąpił Aleksander Barkov, środkowy pierwszego ataku Florida Panthers, na którego prawym skrzydle grał pod koniec ostatniego sezonu zasadniczego NHL Jágr. To właśnie grze w jednej formacji z młodymi Barkovem i Jonathanem Huberdeau legendarny Czech przypisuje to, że nadal chce mu się grać w hokeja. W 45. minucie Barkov dostał świetne podanie od innego gracza "Panter" z Sunrise, Jokinena i strzałem pod poprzeczkę doprowadził do remisu.

Barkov mógł pożałować swojego wpływu na chęć do gry Jágra, gdy ten w 56. minucie objechał fińską bramkę i obok Pekki Rinne wpakował krążek do bramki, dając Czechom prowadzenie, a przy okazji w wieku 43 lat ustanawiając swój najlepszy wynik pod względem liczby goli na Mistrzostwach Świata. Jak się okazało, Jágr nie tylko skończył mecz z 3 punktami i rekordem kariery, ale także zanotował sobie do statystyk gola zwycięskiego. W końcówce bowiem mimo wycofania z bramki Pekki Rinne Finom nie udało się doprowadzić do remisu, choć próbowali wszystkiego. Pavelec bronił dobrze w ogromnym podbramkowym zamieszaniu po strzale Esy Lindella, a obrońcy pilnowali, by rywale nie przepchnęli "gumy" za linię bramkową. Na 23 sekundy przed końcem meczu z kolei Vladimír Sobotka wygrał w tercji obronnej wznowienie i sam strzałem przez całą taflę skierował krążek do bramki Finów, ustalając wynik na 5:3 dla gospodarzy.

Finlandii po raz pierwszy od 5 lat zabraknie w najlepszej "czwórce" Mistrzostw Świata. Czesi tymczasem znów zagrają o medale, a w sobotę czeka ich niezwykle trudny mecz półfinałowy z najlepszą jak na razie na turnieju Kanadą, której ulegli w fazie grupowej.

Czechy - Finlandia 5:3 (1:1, 2:1, 2:1)
1:0 Kovář - Erat - Klepiš 08:56
1:1 Ruutu - Kontiola - Lepistö 17:19
1:2 Jokinen - Lepistö - Donskoi 23:45
2:2 Jágr - Voráček - Kovář 33:51 (w przewadze)
3:2 Kovář - Jágr - Voráček 35:28 (w przewadze)
3:3 Barkov - Jokinen 44:24
4:3 Jágr 55:30
5:3 Sobotka 59:37 (pusta bramka)
Strzały: 32-22.
Minuty kar: 6-10.
Widzów: 17 383.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V