Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5098

Mistrzostwa Świata: Rosja znów lepsza od Szwecji (WIDEO)

2015-05-14 21:33:30

Po raz siódmy z rzędu Rosja pokonała Szwecję na hokejowych Mistrzostwach Świata. Mimo że "Trzy Korony" odrobiły trzybramkową stratę, to Rosjanie zagrają w sobotnim półfinale ze Stanami Zjednoczonymi.


Mecz Szwecji z Rosją był najciekawiej zapowiadającym się ćwierćfinałem tegorocznych hokejowych Mistrzostw Świata. Starcia obu reprezentacji są w światowym hokeju klasykiem trochę niedocenianym i pozostającym w cieniu innych wielkich rywalizacji. Tymczasem trudno w ostatnich latach znaleźć parę drużyn, których spotkania w rozgrywkach międzynarodowych, zarówno na seniorskim, jak i juniorskim poziomie wywoływałyby tak duże napięcie na lodzie. Rok temu emocje wzięły górę w półfinale Mistrzostw Świata między obiema drużynami w Mińsku. Napięcia nie wytrzymali wówczas: trener reprezentacji Rosji Oļegs Znaroks i asystent selekcjonera szwedzkiej kadry Rikard Grönborg.

Znaroks wściekły za faul Mikaela Backlunda na Siergieju Płotnikowie wdał się w kłótnię ze szwedzką ławką, podczas której pokazał w stronię Grönborga gest podcinania gardła. Szwed odwdzięczył się krzycząc: "Zabiję cię do cholery". Obaj zostali zawieszeni odpowiednio na finał i mecz o 3. miejsce, ale tylko Szwed się do decyzji komisji dyscyplinarnej zastosował. Znaroks podczas finałowego spotkania z Finlandią łamał zasady zawieszenia porozumiewając się ze swoim asystentem przez specjalny nadajnik, a później także wbrew karze wziął udział w ceremonii dekoracji. Nie został jednak za to dodatkowo ukarany.

Dziś obaj spotkali się znów w boksach swoich reprezentacji. Na dzisiejszy ćwierćfinał Szwedzi musieli dojechać 400 kilometrów z Pragi do Ostrawy, co nie było im w smak, zwłaszcza że Rosjanie, którzy w swojej grupie zajęli miejsce niższe zostali tam gdzie byli. Szwedzi musieli jednak ustąpić miejsca Czechom, których prawo gry w ćwierćfinale w Pradze było zagwarantowane już przed turniejem.

Rosjanie w hali w Ostrawie, którą znali lepiej czuli się od początku bardzo dobrze i to oni w pierwszych minutach narzucili swoje warunki gry. Szwedzi nie nadążali za rywalami, a do tego w połowie tercji musieli się bronić w podwójnym osłabieniu. Najpierw ekipa "Trzech Koron" otrzymała karę za nadmierną liczbę graczy na lodzie, a później Elias Lindholm podciął Ilię Kowalczuka. Rosja nie potrzebowała nawet całych 48 sekund gry 5 na 3 w polu, by zdobyć gola. Już po 21 sekundach rozgrywania akcji Siergiej Moziakin strzałem po którym krążek odbił się od bliższego słupka pokonał Jhonasa Enrotha. "Sborna" po tym golu poszła za ciosem i w 17. minucie zdobyła drugiego. Sytuacja była kontrowersyjna, bo jeden z sędziów zagwizdał w zamieszaniu podbramkowym, choć nie powinien, bo Enroth krążka nie nakrył. Najsprytniejszy pod bramką okazał się Siergiej Szirokow, który wepchnął "gumę" za linię bramkową. Potrzebna była jeszcze analiza dokonana przez sędziego wideo i po chwili zastanowienia gol na 2:0 został uznany.

Takim wynikiem zakończyła się pierwsza tercja, bo w jej końcówce "Trzy Korony" nie potrafiły poważniej zagrozić bramce Siergieja Bobrowskiego, gdy na ławce kar siedział Artiemij Panarin. - Potrafimy lepiej - zapewniał schodząc na przerwę po pierwszych 20 minutach alternatywny kapitan Szwecji Oliver Ekman-Larsson. Ale trudno było w to uwierzyć widząc początek drugiej tercji, gdy Nikołaj Kulomin podał do Jewgienija Małkina, a ten znalazł się w sytuacji "sam na sam" ze szwedzkim bramkarzem i bez problemów podwyższył na 3:0. Chwilę później Enrotha w bramce Szwedów zmienił Anders Nilsson, który błyszczał w tegorocznych play-offach Pucharu Gagarina w barwach Ak Bars Kazań, bijąc rekord tych rozgrywek pod względem liczby meczów z "czystym kontem". Ale tylko najwierniejsi szwedzcy kibice mogli wierzyć, że ta zmiana zapobiegnie siódmej z rzędu porażce Szwecji z Rosją na Mistrzostwach Świata. Zwłaszcza że Szwedzi ograniczali się raczej do akcji indywidualnych. Dopiero gdy w 30. minucie na ławce kar usiadł Jewgienij Dadonow podopieczni Pära Mårtsa wreszcie zdobyli gola.

Podczas gry w przewadze precyzyjnym strzałem z nadgarstka z dystansu popisał się John Klingberg, a zupełnie zasłonięty Bobrowski nawet nie zareagował. Po golu dla Szwecji gra się wyrównała, ale żaden z zespołów nie potrafił przed końcem tej części meczu zdobyć kolejnego gola. Przed trzecią tercją więc Rosjanie nadal byli w bardzo dobrej sytuacji.

Ta odsłona zaczęła się od gry w przewadze Szwedów po karze dla Władimira Tarasienki. Rosjanie obronili osłabienie, ale chwilę po powrocie napastnika St. Louis Blues na lód świetnie rozegrana akcja zespołowa pozwoliła Antonowi Landerowi strzałem pod poprzeczkę zdobyć gola kontaktowego. W szwedzkim boksie trenerzy wybuchnęli radością, a ich zespół miał jeszcze ponad 16 minut na doprowadzenie do remisu. W 48. minucie Mattias Ekholm potężnie wystrzelił w stronę rosyjskiej bramki, a krążek zatrzymał się na słupku. Szwedzi jednak grali coraz pewniej, aż w końcu grając 5 na 5 w polu zamknęli Rosjan w ich tercji. Loui Eriksson zjechał pod bramkę, a najlepszy dziś w skandynawskiej drużynie Anton Lander zagrał kapitalne podanie, do którego Eriksson tylko dołożył kij i zrobiło się 3:3.

Odpowiedź Rosjan była błyskawiczna. Po zaledwie 26 sekundach Małkin zagrał przed szwedzką bramkę, a Ekman-Larsson tak nieszczęśliwie złączył łyżwy, że skierował jedną z nich krążek do bramki swojej drużyny, kompletnie myląc Nilssona. W dążeniu do remisu Szwedzi wycofali Nilssona z bramki, ale na niecałe 2 minuty przed końcem stracili krążek i Tarasienko ustalił wynik meczu na 5:3. Rosja siódmy raz z rzędu wygrała ze Szwecją na Mistrzostwach Świata i w sobotę w półfinale zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi, którym uległa w fazie grupowej.

Szwecja - Rosja 3:5 (0:2, 1:1, 2:2)
0:1 Moziakin - Małkin - Tarasienko 10:51 (w przewadze)
0:2 Szirokow - Tichonow - Tarasienko 16:01
0:3 Małkin - Kulomin - Biełow 20:48
1:3 Klingberg - Lander 31:01 (w przewadze)
2:3 Lander - Ekman-Larsson - Klingberg 43:36
3:3 Eriksson - Lander - Ekholm 54:45
3:4 Małkin - Moziakin - Kulomin 55:11
3:5 Tarasienko - Małkin 58:13 (pusta bramka)
Strzały: 28-28.
Minuty kar: 14-14.




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V