Mawia się, że prawdziwą drużynę poznaje się nie po tym, jak świętuje zwycięstwa, ale jak potrafi podnieść się po porażce. Jeden z młodych polskich hokeistów, Franek, gra swój najważniejszy i najtrudniejszy mecz. Nie toczy go jednak na lodowisku, lecz w codziennym życiu, mierząc się ze skutkami ogromnej tragedii. Możemy mu pomóc.